Problemy z orientacją.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Problemy z orientacją.

przez chybanerwica 10 lis 2011, 11:40
szczerze to tez wolabym byc aseks niz gej dzisaj tez nie jest zle.

hehe ale mam takze cos takiego ze np moj brat krzypie i wydaje mi sie ze mnie to podnieca to jest mega wkorwiajace alebo jak jakis facet gada

ale nie moge powiedziec jest coraz lepiej.

-- 10 lis 2011, 17:20 --

dzisiaj moja rodzinka ogladala jakis program w Tv o transach i homo w sadzie i zaczela sie mega wkretka czy nie jestem trans-homo omg

-- 12 lis 2011, 23:31 --

do bedezyc
ehh tak dla mnie bycie gejem to prawie jak smierc jak juz myslalem ze jestem homo to odrazu rozkiminy o smierci pozniej ze chce oddac zycie za kogos bo to zycie i tak nie dalo by mi szczescia

ogolnie moge powiedziec ze zycie geja dla mnie to cos okropnego meka i cierpienie i nigdy bym tego nie zakceptowal
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Problemy z orientacją.

przez BedeZyc 15 lis 2011, 16:29
No właśnie dlatego masz nerwice na tym punkcie. Równie dobrze mógłbyś pomyśleć, że najgorszą rzeczą jaka może się przytrafić jest zarażenie się hivem i wtedy byś obsesyjnie się tego obawiał. Nie sądzę aby prawdziwi geje rozpaczali z powodu, że są gejami.
Jednak myślę, że problem tkwi głębiej i nawet jak już przejdzie Ci homo obsesja to powinieneś udać się do specjalisty, bo taki strach jest tylko objawem tego, że masz w sobie jakieś wewnętrzne konflikty spowodowane wydarzeniami w przeszłości, sytuacją w domu, brakiem pewności siebie itp różne mogą być tego przyczyny.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 cze 2011, 16:53

Problemy z orientacją.

przez chybanerwica 15 lis 2011, 22:44
dzieki wogule ze piszesz te slowa sa dla mnie bardzo budujace


a co do pewnosci siebie to jest ona na poziomie zero :) niepewnosc to moje drugie imie take to moge ujac
pamietam jeszcze ze szkoly wszystko co robilem bylo poprostu zle jak dla mnie zrobilem wlasne zadanie <wiedzialem ze bylo dobrze > ale z drugiej strony ze ja je robilem wiec ze musi byc pewnie zle
jak odpisywalem od ikumpli zadania na 2 to czulem sie pewniej bo wiedzialem ze jest pewnie dobre chociaz takie nie bylo ale to tyliko jeden przyklad mialem taikze takie cos z innymi rzeczami poprostu cos bylo na 100% dobrze ale i taik nie bylem pewien czy tak naprawde to jest dobre

troche to dziwnie napisane ale poprostu mialem cos takiego
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy z orientacją.

przez nerwusjo 16 lis 2011, 01:39
chybanerwica, mam prawie dokładnie to samo.Po pierwsze zgłoś się jak dla mnie do kogoś odrazu, krew mi się zmroziła jak przeczytałem o próbach samobójczych.Ja zacząłem terapię i to naprawde pomaga.

Jak to wygląda u mnie, w zasadzie nie miałem zamiaru tego tutaj opisywać, kiedyś opisałem swoje inne natręctwa, ale stwierdziłem, że mogę pomóc sobie i wielu innym, bo przeświadczenie, że nie jestem sam z takimi myślami daje naprawde dużo, tak jak dało mi to pare lat temu kiedy pierwszy raz tu napisałem.

Może po krótce jak wygląda u mnie sprawa natręctw.Teraz mam 20 lat, pierwsze natręctwa zaczęły się 13 lat temu.Zazwyczaj dotyczą rzeczy naprawde dla mnie ważnych a może bardziej, rzeczy których po części najbardziej się boję.Przez długi czas miałem natręctwa dotyczące Boga, zmawiałem pacierz po kilkanaście razy bo stwierdzałem, że za każdym razem coś było nie tak.Lęk był na tyle duży, że nie mogłem zasnąć do czasu aż, nie wiem nawet jak to ująć, "wyszło mi".Kiedyś miałem okropne natręctwa dotyczące tego czy nie jestem pedofilem czy innego rodzaju odmieńcem.Chociaż z jednej strony miałem przeświadczenie, że to niemożliwe to z drugiej strony potrafiłem sobie to tak wkręcić, że ten mętlik w głowie nie dawał mi normalnie funkcjonować.Oczywiście mam też natręctwa, typu 5-cio krotne zgaszanie światła, sprawdzanie po kilka razy czy nastawiłem budzik, układanie rzeczy w jakiś sposób i jak coś mi nie pasowało, to poprawianie i nagminne sprawdzanie.

A teraz co do tematu.Od kiedy pamiętam zawsze pociągały mnie dziewczyny.Podstawówka, gimnazjum, liceum, studia.Zakochiwałem się, starałem się o jakąś dziewczynę.Pamiętam jak w liceum, byłem tak pobudzony czasami, że nie mogłem odrywać wzroku od dziewczyn.Jak ogier po prostu, młody napaleniec, sory za takie określenia, mam nadzieje, że nikogo to nie urazi, swobodniej mi tak wyrazić swoje myśli :D Byłem tak nakręcony, że po prostu cały czas o nich myślałem, duużo się masturbowałem, oglądałem sporo porno.Pamiętam też, że w czasach liceum w pewnym momencie, miałem obsesje na punkcie wielkości swojego członka, chyba nakręconą porno.Znalazłem jakieś głupie strony, robiłem jakieś śmieszne "ćwiczenia" jak teraz o tym pomyślę, to śmiać mi się chcę.W pewnym momencie w liceum, po nieudanym związku a potem po dłuższym czasie przebywania z tą samą dziewczyną w trudno tak naprawdę określić czym, chyba najlepiej to ująć toksycznej przyjaźni.Nie byliśmy razem, ale też nie potrafiliśmy bez siebie żyć.Potrzebowałem związku, wiedziałem, że chce się związać z kobietą, jakoś mi nie wychodziło.W pewnym momencie, przez jakiś krótki okres, zaczęły mnie nachodzić natręctwa, czy nie jestem gejem.W pewnym stopniu wydawało mi się, że coś mnie podnieca a może nawet podniecało, jakieś wyimaginowane sytuacje, ale nigdy żaden sex.Kiedy pomyślałem sobie o jakimś dobrze zbudowanym kolesiu którego zobaczyłem gdzieś w jakimś filmiku, czy o jego członku to chyba mnie to podniecało.Wydaje mi się, że to było jakieś odreagowanie moich własnych kompleksów, od dawna miałem problem z nadwagą + to kiedyś z wielkością członka, chociaż nigdy nie narzekałem na swojego, to jednak widok tych z porno wzbudzało chęć posiadania takiego samego.Powtórzę jeszcze raz, nigdy nie podniecał mnie sex.Jedyne co wzbudzało we mnie jakieś podniecenie, chociaż może sam sobie to wmawiałem, to jakieś oralne sceny czy coś w tym stylu.Załamałem się, przepłakiwałem noce, że jestem odmieńcem etc.Nigdy jednak, nie podobał mi się żaden koleś w realnym świecie.Nie mogłem wręcz wyobrazić sobie jakiejś sceny z kimś kogo widziałem w realnym świecie czy znałem.Oczywiście nerwica robiła swoje, od wkręcania sobie wiecznego zastanawiania się, miałem niezły mętlik.Ale minęły jakieś 2 tygodnie, może nawet krócej i wszystko wróciło do normy.Znowu ganianie za dziewczynami, fantazje, masturbacja.Zero myśli o facetach, wręcz obrzydzało mnie to.I tak mniej więcej było do teraz czyli, od jakichś 3-4 lat...

Od tamtego związku o którym wspomniałem, nie związałem się z dziewczyną na dłużej niż 3 miesiące.Wiedziałem, że jestem zdolny do miłości, pokochać kobietę, opiekować się nią, zaangażować.Ale jednak no nie trafiła się "ta".Może jestem zbyt wybredny, generalnie trudno mi się w coś zaangażować.Na studiach, miałem też kontakty z dziewczynami, znowu zachowywałem się trochę jak "ogier", chodzenie z ziomkami na "dupeczki" :P, ciągłe rozkimny na temat dziewczyn, chęć związku.Przed tymi wakacjami, był nawet moment kiedy myślałem, że w końcu się w coś zaangażuje, ale nie wyszło, może nie byłą to miłość, ale chęć bycia z dziewczyną na tyle silna, że wiedziałem, że to jest to czego mi brakuje.No i myślę, że jakiś miesiąc temu zaczęło się znowu.Najpierw z tego co pamiętam, zacząłem sobie wkręcać czy przypadkiem nie podoba mi się jakiś koleś na imprezie.Szybko to olałem, bo stwierdziłem, że to nierealne.Ale impuls do natręctw powstał, także wszystko zaczęło się znowu nakręcać.Najsilniej zaczęło się dziać jakieś 2 tygodnie temu.Rzeczywiście czułem osłabiony pociąg do kobiet, może spowodowany nadmierną masturbacją, a może tym, że doświadczenia tych nieduanych związków, na to oddziaływały.Zacząłem sobie wkręcać, że jestem gejem.Objerzałem jakieś gejowskie porno i podnieciło mnie to, chociaż znowu nie mogłem sobie wyobrazić jakiegokolwiek seksu, wiedziałem, że jestem niezdolny do bycia z facetem.Zacząłem się jednak tak nakręcać, że zatraciłem po części poczucie rzeczywistości.Płakałem, stwierdzałem, że nie chcę tak żyć.Dlaczego to spotyka akurat mnie ? Przykładowo, przestałem oglądać jakieś zdjęcia na facebooku, bo wybierałem sobie jakby przykładowo jednego ze znajomych i ślęczałem nad zdjęciem i zadawałem sobie pytanie, czy kolokwialnie mówiąc, mógłbym z nim ? Teraz wiem, że jedyne co czułem to strach.Od tamtego czasu, było już z 6-ciu takich znajomych, i co nowy to zdaje sobie sprawę jak głupie były te poprzednie rozkminy.Kiedy spotkałem któregoś z nich na żywo, czułem się dziwnie, wieczna rozkimna.Czy mógłbym być z facetem ? Czy mógłbym z nim cokolwiek zrobić ? Nie czułem żadnego impulsu, jedyne co czułem to chyba strach.W końcu i tak dochodziłem do wniosku, że to głupie bo nie mógłbym, wiem, że nigdy bym tego nie zrobił bo zwyczajnie mnie to nie kręci.Siła wkręcania, sobie jednak jest tak wielka, że aż to do mnie nie dociera.Teraz jest już lepiej.Co lepsze, miałem coraz silniejsze natręctwa a w czasie tych 2-ch tygodni kiedy się nasiliło, raz całowałem się z dziewczyną a z inną spędziłem nawet noc :P Teraz kiedy myślę o rzeczach które wcześniej wydawały mi się podniecające, nie czuję nic.Dzisiaj kiedy miałem kontakt z jednym z kolegów, wobec którego coś sobie wkrecałem, stwierdziłem, że to niemożliwe żeby między nami do czegokolwiek kiedykolwiek doszło, bo to są zwykłe natręctwa.Nie bym był do tego zdolny.

Pokrótce, tak to wygląda.I przy okazji taki mały apel.Stary, nie sugeruj się czasami opiniamii niektórych "eskpertów" tutaj, którzy po jednym Twoim poście stwierdzą, że jesteś gejem bo coś wydawało Ci się podniecająca.Przecież ludzka psychika, podświadomość to mega złożona rzecz, szczególnie nasza ludzi z natręctwami, i często kiedy pomyślisz sobie, że coś może być podniecające to nie będziesz przecież od razu gejem.Nie wszystko jest takie proste jak niektórym się wydaje.Ja od dzisiaj czuję się lepiej, jak sobię dzisiaj pomyślałem o pewnych częściach ciała u kobietek to mnie nosiło.Głowa do góry :) Nie jesteś z tym sam :) I koniecznie zgłoś się do kogoś.

pozdro
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 sty 2009, 01:52

Problemy z orientacją.

przez chybanerwica 17 lis 2011, 11:51
ja tez czuje ze mogę być bez problemu z kobieta opiekowac sie nia itp
pamietam ze stojac nawet za jakas w autobusie blisko niej podniecalo mnie to
ale to jest takie silne szczegolnie moja twarz mi mowi ze moge sie z jakism pocalowac ze chce tego albo zrobic laske tak jak to pisal kiedys nurofen ze niby taka chec to jest mega denerwujace.
chcialbym o tym zapomniec bo to mi nie daje normalnie zyc

-- 17 lis 2011, 11:56 --

aha i nie wiem moze to smieszne co napisze ale ostatnio nie palilem szlugow przez 3 dni i w sumie mi to pomaga wtedy moja glowa jest skupiona na tym zeby sobie zajarac i wtedy prawie nie czuje natrectw zwiazanych z orientacja
ale ciezko jest to rzucic pale 7 lat a mam 20 ale sobie obiecalem ze naj[ierw skoncze z masturbacja a pozniej z fajkami <nie masturbuje sie juz 7 dni mysle ze to juz niezle masturbowalem sie w sumie z 5 lat nalogowo CZASAMI PO 5 X DZIENNIE>

-- 18 lis 2011, 13:35 --

wczoraj ogladalem sala samobojcow i dostalem mega dola jego zycie cos wygladalo jak moje
zamkniety w sobie,niepewny sowjej orientacji, i masa innych rzeczy i skonczyl sie tabletkami
po tym filmie moge powiedziec ze to jeden z najgorszych dni w moim zyciu
i ze chyba nigdy sie z tego nie wylecze albo poprostu jestem gejem ciezko az mi napisac to slowo ogolnie caly czas o tym slychac w telewizji a ja jak to slysze to musze uciekac bo nie chce tego sluchac
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Problemy z orientacją.

przez BedeZyc 18 lis 2011, 16:30
Musisz wiedzieć, że odczuwając lęk nie myślisz racjonalnie. Lęk i strach to normalne ludzkie odczucia pierwotne, które chronią człowieka przed róznymi niebezpieczeństwami. Jakbyś np siedział w pokoju z tygrysem to czy myślałbyś o czymkolwiek innym? Myślałbyś o tym, że Cie zaraz pożreć, a to co sobie wkręcasz jest właśnie takim tygrysem, ten lęk homo Cię zabija.

Nie widziałam tego filmu, ale co innego jest być niepewnym swojej orientacji i zastanawiać się co jest lepsze, a co innego jest się panicznie czegoś bać.
Przede wszystkim musisz dusić ten lęk w zarodku, przypatruj się bardziej swoim reakcjom, jak czujesz się chujowo to skup się na tym i wyeliminuj to uczucie lęku, wtedy będziesz mógł trzeźwo spojrzeć na sytuacje.

Nerwica musi być ciężka, bo inaczej byś jej nie zauważył, zawsze trafia w najczulszy punkt. Zauważasz też, że w pewnym stopniu wpływa na Ciebie, bo przestałeś się masturbować, zacząłeś ćwiczyć itp.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 cze 2011, 16:53

Problemy z orientacją.

przez chybanerwica 18 lis 2011, 16:33
a tak wogule czy ktos bierze na to jakies leki bo czasami juz nie moge wytrzymac jedeny cel to smierc czuje ze jeszcze tak chwile i ze soba skoncze
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Problemy z orientacją.

przez BedeZyc 18 lis 2011, 16:47
Leki to musi Ci psychiatra przepisać innej rady nie ma.
A i jeszcze idąc dalej tym tropem myślowym o tygrysie:p to pomyśl sobie czy jakbyś tak z nim siedział w jednym pokoju czy myślalbyś wówczas o sexie z kobietą? Raczej mógłbys myśleć, że zaraz umrzesz, i że już nigdy więcej tego sexu nie doświadczysz, to jest podobne do tej homo obsesji, boisz się, że jeśli byłbyś gejem to nie doświadczyłbyś juz sexu z płcią przeciwną.
Ale żadne niebezpieczeństwo Ci nie grozi, nie mieszkasz w dżungli, sam jesteś twórcą swoich lęków i sam musisz je zwalczyć.
A lęk jest stosunkowo łatwo sobie wkręcić a duzo więcej pracy trzeba włożyć żeby się od niego uwolnić.

Jest to trudne, ale wierz mi przejdzie Ci, po jakimś czasie jeśli nie przejdzie zupełnie to uodpornisz się na to i nie będzie to takie bolesne.

I jeszcze najgorsze jest to jak się myśli, że to już przeszło i nigdy nie wróci, niestety trzeba być czujnym, bo to wraca z nienacka w najmniej spodziewanym momencie, więc jeśli masz lepsze dni myśl wtedy o tym jak wzmacniać swoją psychikę, co zrobić, żeby we własnych oczach byc bardziej wartościowym człowiekiem, co zmienić w życiu. Nie wracać do starych schematów typu masturbacja itp. Zmieniać się, ewoluować każdego dnia, wtedy dołek nawet jeśli wróci to będzie mniej bolesny.
To jest tak jak z każdą inną chorobą, lepiej jest zapobiegać niż leczyć.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 cze 2011, 16:53

Problemy z orientacją.

przez chybanerwica 21 lis 2011, 23:47
wczoraj bylem u kumpla i byla tam tez jego siostra siedzialem jej blisko i dostawalem erekcji jak sie o nia ocieralem :)
to byl najlepszy dzien w zyciu mysle ze nawet moze do czegos by doszlo tylko byl tam jej brat ale naprawde chcialem z nia seksu :D

wieczorem az 2x musialm sie zmasturbowac bo nie moglem wytrzymac bo tak mnie podkrecila:)

ale dzisiaj znowu mysli i najgorsze jest to uczucie jakbym chcial faceta pocalwoac :< to w sumie zostalo mi jak narazie do wyeliminowania ale czuje ze jestem coraz blizej niz dalej jestem szczerze na siebie troszke wkorwiony ze masturbowalem sie ale :) poprostu to bylo tak silne :)

-- 21 lis 2011, 23:48 --

przedtem jak wracalem od kumpla to mnie to dopadlo w dosyc duzym stopniu ale zaczolem myslec o tygrysie xD i nawet pomoglo
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Problemy z orientacją.

przez idle 22 lis 2011, 13:23
Szok, nie sądziłam, że ludzie też mają takie rozterki! Apogeum takiego stanu miałam jakoś ok. 15 roku życia, wewnętrznie czułam, że jednak wolę chłopaków i nie wyobrażam sobie życia inaczej, niż z mężem i gromadką dzieci, a jednak mój mózg mnie bombardował nie tyle myślami, co snami o treści jednoznacznej :P praktycznie noc w noc, z tym że żadnej przyjemności z tego nie miałam, raczej zażenowanie i zagubienie (chociaż panie paskudne nie były, wręcz przeciwnie 8) ). Wtedy wcale nie mogłam myśleć o facetach w ten sposób, bo głowa mnie nawracała na "właściwy tor", nie wiem, może to przez skrzywione kontakty z rówieśniczkami? Ogółem w tamtym czasie nienawidziłam dziewczyn przez to, że mnie gnębiły kiedy byłam młodsza, co tylko utrudniało całą sprawę ... na szczęście po terapii na ogólne natręctwa (kurki od piecyka, drzwi, dzwonienie do mamy itp.) ustąpiło, i teraz znowu mam zgodność między ciałem, sercem i głową - Wam też życzę tego samego, bo można się wyleczyć :)
idle
Offline

Problemy z orientacją.

przez chybanerwica 22 lis 2011, 20:31
po jakim czasie ze tak sie zapytam :P?
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Problemy z orientacją.

przez idle 22 lis 2011, 20:41
Po ok. trzech miesiącach częstotliwość się zmniejszyła, po ośmiu - przeszły ;) kurki od gazu to widać poważniejszy problem niż dylematy z orientacją seksualną, bo do dziś zostało :lol:
idle
Offline

Problemy z orientacją.

przez chybanerwica 22 lis 2011, 21:24
ja juz mam pol roku prawie bez moze kilku dni zaczelo sie jakos w czerwcu tera na poczatku to byla rzeznia teraz da sie jakos zyc :) mam nadzieje ze na wiosne to juz minie :D albo do lata bo chce sobie w koncu znalezc dziewczyne :)

a jak wogule u ciebie myslisz jeszcze o tym wogule czy poprostu odlecialo to juz w zapomnienie
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Problemy z orientacją.

przez idle 22 lis 2011, 21:53
Pół roku? Ja tak miałam mniej więcej od początku dojrzewania do końca tej terapii, czyli ok 5 lat ;) może jakbym miała więcej odwagi, żeby o tym powiedzieć wcześniej, to by szybciej minęło, także zachęcam :smile: Można powiedzieć, że mój mózg się przestawił - zamiast podsuwać mi non-stop myśli o kobietach skupia się teraz na facetach :roll: może przejdzie z wiekiem, przynajmniej nie jest dziwne i żenujące :P
idle
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do