Problemy z orientacją.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Problemy z orientacją.

przez Matt FX 10 sie 2011, 16:44
Michuj, :lol: Dzięki za radę ale nie!
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Problemy z orientacją.

przez Nurofen 10 sie 2011, 20:08
/cenzura/ ja to pracuje i jak gosc przychodzi to go obsłuże, a potem natrectwa /cenzura/, nie podobal mi sie zero mysli, i w tym momencie zaczyna mi sie "podobać" itp.

z pannami to już w ogole o 11 podobala mi sie panna, potem jakas mamuska, a teraz nic. Jeszcze wydarlem sie na matke bo wku%#wia mnie jej każde słowo, każde glupie pytanie, każde tlumaczenie mi jak jakiemuś opóźnionemu dziecku, i w glowie mysli ze jak cos jeszcze powie, to uderze ją z pięści w twarz...
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
29 cze 2011, 18:18

Problemy z orientacją.

przez rafałblabla 10 sie 2011, 21:16
koledzy moglibyście mi odpowiedzieć na mój wcześniejszy post ? Boję się jak pieron
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
23 maja 2011, 19:41
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy z orientacją.

przez Matt FX 12 sie 2011, 15:30
rafałblabla, Mam tak samo, ciągłe analizowanie itd to jest najgorsze co może być do cholery! Boje się z dziewczyną iść do łóżka przez te myśli! :why: Jakiś czas tego nie miałem, ale gdy zaczęło mi się psuć z kimś albo zbliżałem się do kogoś to to się nasilało. Jak to olać?! Jakby żadne argumenty nie przemawiały! Ciężko, ciężko!

-- 12 sie 2011, 15:31 --

Jestem posrany w ch** jak Ty!
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Problemy z orientacją.

przez Nurofen 13 sie 2011, 15:33
ciagla hustawka zmienianie przekonań, /cenzura/ w przyszlym tyg do psychiatry i terapia /cenzura/ bo nie wiem co jest.

Wczoraj na%%rdolony czulem sie dobrze, podobaly mi sie panie, teraz wkretka ze typy i juz nie wiem czy to falszywe odczucia, czy prawda. Cale zycie bylo wielką sciemą?.

Dzisiaj chora jazda, ze musze pocalować ojca. /cenzura/ to jest chore. Myśle że jestem DDA.
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
29 cze 2011, 18:18

Problemy z orientacją.

przez konwalia123 14 sie 2011, 16:37
dochdoze do wniosku ze moge byc kazdej orienatcji ! zarowno homo hetero bi i aseksualna
!

wczoraj byl u mnei kolega .tzn generalnie niby miaalo byc cos wiecej....
ale te mysli. eh złudne nadzieje ..ze z tym czyms jestem w stanie stworzyc zwiazek:((((


ja nawet nei czuje potzreby sie calowac z nim ani nic.zero....co sie ze mna dzieje to katastrofa:(
pol nocy przeplakalam ..
czy ja bede jeszcze kiedys normalna?:(((
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Problemy z orientacją.

przez Nurofen 17 sie 2011, 15:10
Wczoraj miałem mega ochotę na małolate. Dziś myślałem o jednej koleżance a teraz znów wkrety że jestem homo. Mało jestem czasami przekonany o tym . Jutro idę do psychiatry o 8 ale w sumie nie wiem co mu powiedzieć bo nie wiem co jest realne a co moja wyobraźnia, najlepiej dałbym mu link do tego tematu i tyle. Dziwne że pijany jestem hetero a trzeźwy homo i zastanawiam się czy pijany mam ochotę na kobiety żeby uciec od tego że jestem "homo".
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
29 cze 2011, 18:18

Problemy z orientacją.

przez izaak17 17 sie 2011, 21:11
Nurofen Ty robisz jeden podstawowy błąd-ciągle obserwujesz swoje zachowania.Nikt bez tego zaburzenia nie robi w te sposób.Ludzie sobie po prostu żyją nie przywiązując tak ogromnej wagi do swoich myśli.Musisz dobrze wyczilować.Nigdy z tego nie wyjdziesz jak będziesz tak obsesyjnie się sobie przyglądał. Potraktuj swoją chorobę jako grę z samym sobą,w którą musisz jakiś czas się pobawić.Już ci kiedyś pisałem,że NIC na tym świecie nie potwierdzi w 100% twojej orientacji.Ona już jest jaka jest i tego nie zmienisz i nie musisz jej pilnować -nie bój się, twój heteroseksualizm nie odfrunie ad hoc. Wiem,że łatwo jest teraz to mówić kiedy czuję się normalny i zdrowy, ale nie dziw się,że laski cię teraz mniej interesują skoro panicznie boisz się,że jesteś gejem-normalna reakcja. Musisz po prostu puścić swoje myśli.Na początku będzie na pewno ciężko,ale z czasem przekonasz się,że nic złego się nie dzieje.NIC twojej orientacji nie jest w stanie zmienić-to proste.Najlepsze lekarstwo na to zaburzenie jest niesamowicie proste i banalne-NIE RÓB NIC...:).Myśli mogą być rzecz jasna przerażające,ale z czasem wszystko się unormuje
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 21:18

Problemy z orientacją.

przez rafałblabla 18 sie 2011, 12:28
izaak a powiedz co czułes wcześniej jak widziałeś jakiegoś gościa a co czujesz teraz
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
23 maja 2011, 19:41
Lokalizacja
Gdańsk

Problemy z orientacją.

przez refren 18 sie 2011, 14:01
Nurofen:
a to pracuje i jak gosc przychodzi to go obsłuże, a potem natrectwa /cenzura/, nie podobal mi sie zero mysli, i w tym momencie zaczyna mi sie "podobać" itp.


To jest właśnie fatamorgana, którą mózg produkuje przy natręctwach. Uczepia się jakiegoś skrawka prawdy, ale nią manipuluje i wmawia Ci, że to dowód, że chcesz czegoś innego niż chcesz. Na przykład jeśli irytuje Cię ktoś z rodziny, mózg może przerobić tę złość w natręctwo, że chcesz go zabić. A patrząc na jakiegoś gościa masz w tej chwili efekt "Żeby tylko nie pomyśleć o różowym słoniu" Już to pisałam, nie wiem czy tu, czy na pv. Oczywiście, że pomyślisz o różowym słoniu i oczywiście, że wyda Ci się, że ten gość Ci się podoba. Jeśli panicznie boisz się spojrzeć na niego seksualnie, to oczywiście spojrzysz, czy pomyślisz. Każdy ma zdolność do spojrzenia seksualnego na osoby własnej płci, ale to nie znaczy, że jest homo. Myśli pseudo-homoseksualne wywołane są Twoim lękiem przed nimi i koncentracją uwagi na tym problemie i niczym innym.

A jeżeli próbujemy nawiązać z kimś relację po to, żeby udowodnić sobie, że wszystko z nami ok, to raczej małe szanse na powodzenie. Bo w tym momencie motywacją jest lęk, a on jednocześnie paraliżuje i nie pozwala swobodnie się angażować.
refren
Offline

Problemy z orientacją.

przez konwalia123 18 sie 2011, 18:12
izaak17 nie latwo przepuszczac te mysli,.ja pol roku (poczatki tego czegos) skupialam sie tylko na tym zeby nie miec tych mysli przy kobietach...stalo sie to duzo slabsze ..ale od tego czasu mam chwiejnosci takie ze brak slow..90 % jestem kompletnie aseksualna ..a 10% czasu to natrectwa ew.czasem poczuje cos w sekundzie minucie do chlopaka...i zaraz nic...Jestem totalnie nie stabilna ani seksualnie ani uczuciowo...Myslalam o jednym chlopaku jednej nocy tak ze nie moglam spac...pozniej siedzialam z nim na sam i nic nei odczuwalam do niego ajk mnei przytulal...nie mam ochoty sie pocałowac...Jestem totalnie zimna zarowno w strefie uczuc jak i seksu.
Kiedys bylam 100% hetero i ciagle ktos mnie pociągał.Bylam ciagle zakochana.
A jestem teraz wyjałowiona i pusta........nie wiem : psychotropy na natrectwa jak ich juz tak nie mam ,z reszta obnizaja libido ,ktorego w sumie nie mam....ale natrectwa sa duzo rzadsze .Byl czas ze mialam 24/h takie mysli..moze powinnam zbadac hormonyn albo isc na seksuologa..bo moze tkwi sęk tez mojej aseksualnosci.Z drugeij strobny sie boje ,ze jak wroci mi to to okaze sie ze jestem les albo bi.,
totalnie sytuacja bez wyjscia.
w jeden dzien runęło wszystko...zazdroszcze Ci ze Tobie sie udalo..ja nie widze wyjscia z tego dna:(
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Problemy z orientacją.

przez izaak17 18 sie 2011, 20:23
Trudno powiedzieć w sumie jak widziałem facetów w natręctwach.Nigdy mnie nie pociągali to zawsze było pewne,ale ciągle zadawałem sobie pytania czy na pewno mnie nie pociągają(i tak w kółko).Jak ich teraz widzę?.W sumie potrafię dostrzec,że są przystojni(trudno żeby tak nie było),ale w ogóle mnie nie pociągają.Nie chcę ich dotykać, przytulać i robić tego co robię z moją ukochaną...są mi obojętni od strony seksualnej...Konwalia wiem,że niełatwo puszczać te myśli swobodnie,ale bez tego ani rusz-taka już jest ta choroba.Twoja "aseksualność" to nic innego jak porażka w walce o normalność-poddałaś się bo tak jest łatwiej.Też tak miałem, jednak miłość do mojej dziewczyny zwyciężyła i chęć bycia z nią i kochania.Do dzisiaj została mi nieznaczna trudność w wyrażaniu uczuć do niej i emocji ogólnie,ale to wszystko słabnie z dnia na dzień.Dzięki Bogu była przy mnie i wspierała kiedy byłem w naprawdę głębokim dołku.Musisz Konwalia wyjść ze swojej bezpiecznej, aczkolwiek nienormalnej skorupy i dać czadu z natręctwami.Potrzebujesz przecież ciepła i uczucia faceta...prawda? Masz psychologa?
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 21:18

Problemy z orientacją.

przez Nurofen 18 sie 2011, 20:39
Zaczynam psychoterapie izaak w przyszla sobote.

Tylko musze sie zarejestrować na szybko jako bezrobotny bo dzis przymkneli oko.
Dostalem Parogen, i perazin za leki.

nadal mam jazdy ze moge byc gejem, ale wiem w sumie ze nie jestem nim chyba.
Najbardziej sie doluje jak widze laski ktore wczesniej mi sie podobaly fest, a teraz nic.
Puszczam te natrectwa wolno, ze to tylko mysli a przecież jestem zaprogramowany na hetero wiec nie bolą. Ale mam rożne lęki których nie potrafie opisać.

Zobaczymy, może sie uda.
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
29 cze 2011, 18:18

Problemy z orientacją.

przez izaak17 18 sie 2011, 21:00
Cieszę się Nurofen,że idziesz na tę psychoterapię,ale jeżeli mogę ci coś doradzić to zacznij brać leki jeżeli będziesz w naprawdę tragicznym stanie.One tylko tuszują problem,który jest bardzo głęboki.Ja dałem radę bez leków.Jest na pewno ciężej,ale satysfakcja ogromna i powrót do choroby okaże się praktycznie niemożliwy,czego nie można powiedzieć o braniu leków.Myślę,że twój problem to poraniona dusza przez jedną z kobiet,z którą się rozstałeś...daj sobie duuuuużo czasu i wszystko będzie OK.Nie poddawaj się jak terapia na początku nie da super efektów-tak się często zdarza.Za nic na świecie nie przerywaj jej.Czekam na wiadomość od ciebie(mam nadzieję pozytywną:P).Trzymam za was mocno kciuki...czasem zdarza mi się nawet pomodlić za wszystkich tak umęczonych przez te je**** choroby
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 21:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do