Problemy z orientacją.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Problemy z orientacją.

przez amandia 31 mar 2016, 23:09
AtroposIsDead napisał(a): Zobacz, powiedzmy, że to ja mam NN. Jestem świadomym homoseksualistą, ale włączam sobie heteroseksualną pornografię, żeby zobaczyć, czy mnie to podnieca. No oczywiście, że mnie to nie podnieca. .


Ok, a skoro mnie podnieca porno z dwiema babkami to kim jestem? Aż się boję pomyśleć o innych aktach seksualnych (np. zwierzęta i nie chcę myśleć co jeszcze) które pobudzają moje instynkty. Nic tylko strzelić sobie w łeb.
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Problemy z orientacją.

przez tomek23 31 mar 2016, 23:13
Ja mam jeszcze inne natręctwo tzn mam nadzieje ze to jest tylko natręctwo polega to na tym ze wydaje mi sie ze nie kocham mojej dziewczyny ale kazda mysl o rozstaniu konczy sie płaczem. I te dwa natręctwa orientacja i miłosc albo sie zmieniają albo zyją obok siebie jednoczesnie
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Problemy z orientacją.

Avatar użytkownika
przez AtroposIsDead 31 mar 2016, 23:16
amandia, podnieca Cię czy "podnieca"? ;)
Gå inte i gräset med bara fötter; min trädgård är full av skärvor.
ChAD
Ketrel 100 mg
Kwetaplex XR 200 mg
Lamotrix 25 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1165
Dołączył(a)
07 wrz 2014, 22:31
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy z orientacją.

przez amandia 31 mar 2016, 23:23
cyklopka napisał(a):Michellea, no ja rozumiem, bo też miewam lęki i natręctwa, ale rzadko, bo nie jest to główny element mojej choroby.
Owszem, zdarzały się myśli, wyobrażenia, które były dla mnie paskudne i nie kojarzyły mi się z przyjemnością. Kiedy samopoczucie psychiczne było lepsze, przestawały się pojawiać.

Inna rzecz fantazje czy skłonności, których wiem, że większość ludzi nie podziela i których realizowanie byłoby krzywdzące. Nie realizuję ich, ale się za nie nie winię.
W sumie to osobliwe zjawisko, zastanawiam się czy w ogóle to poruszać na terapii. Prawie w ogóle nie rozmawiamy o fantazjach ani tego typu rzeczach, nie wiem czy to dobrze, czy źle.


A ja w sumie, chyba przypadkiem poruszyłam ten temat na terapii. Może w innym kontekście, ale jednak. Przykładem była tutaj relacja damsko-męska, miałam taką fazę że bałam się że zakochuję się w koledze. Otóż moja dedukcja i analiza doprowadziła mnie do tego, że każdy z nas ma rozum i od nas samych zależy to gdzie, jakie i jak przekraczamy ustalone sobie (lub odgórnie przez np. prawo) granice. Tzn. załóżmy mam męża, ale świetnie dogaduję się z kolegą. Ode mnie zależy jak potoczy się relacja z kolegą, sama wyznaczam sobie granicę. Tak samo jest z fantazjami. Ludzie mają różne fantazje i jednak części nie realizują: bo to krępujące, wstydliwe, zbyt odważne, czasem sprzeczne z ustalonymi normami a nawet prawem. Po prostu mamy świadomość pewnych ograniczeń i umiemy (chcemy?) ich respektować. Dla mnie właśnie ci -file, o których pisałam tego nie potrafią.
No i przecież myśl o zdradzie żony czy męża nie czyni z ciebie zdradzającego, tak samo myśl o zamordowaniu kogoś nie robi z kogoś mordercy. Za myślenie i fantazje jeszcze na szczęście nie karzą, tym bardziej myśli nie powinny generować poczucia winy. A jednak u osoby z NN generują. I to jakie.

cyklopka napisał(a):amandia, co decyduje o tym, czy jesteś dobra czy zła? Wrodzona natura? Cnotliwe czyny? Relacja z Bogiem? Dopasowanie do norm społecznych i potrzeb innych ludzi?


No właśnie do tego dojść nie mogę. Chyba jakieś moje własne wewnętrzne standardy, które decydują czy sama według siebie jestem zła czy wystarczająco dobra oraz czy udaje mi się wystarczająco zadowolić wszystkich wokół.
Ostatnio edytowano 31 mar 2016, 23:31 przez amandia, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Problemy z orientacją.

przez amandia 31 mar 2016, 23:27
AtroposIsDead napisał(a):amandia, podnieca Cię czy "podnieca"? ;)


Mam opisać jak się czuję? Cóż myślę, że jednak jest to normalne podniecenie, pojawia się nawilżenie miejsc intymnych a także, odczuwam taką typową gotowość do stosunku. Aczkolwiek tak jak pisałam, raczej jest to podniecenie, chęć do współżycia z moim partnerem niż szukanie przygód i potrzeba zmian. Gdy myślę, np. teraz o seksie z kobietą nie robi to na mnie większego wrażenia, wręcz czuję jakiś taki dyskomfort, choć zaraz pojawia się także myśl typu: może nie chcesz o tym myśleć, bo boisz się że samo myślenie cię podnieci i okaże się że jesteś homo (czy inny fil - zależnie od kontekstu myśli). Nie twierdzę jednak że stosunek dwóch kobiet jest obrzydliwy, ale nie mam też potrzeby sprawdzania jak to jest. Po prostu taki jest mój wybór i nie czuję się źle z tego powodu, tzn. nie czuję bym robiła coś wbrew sobie. Acz natręctwa podpowiadają mi co innego.

Czyżbyś zmienił zdanie odnośnie mnie ? ;) :mhm:


I tak jeszcze mi się przypomniało. Coś co można przemyśleć też w kontekście fantazji, jak i tego, że każdego podniecają różne rzeczy i trudno tu chyba generalizować. Kiedyś jedna z koleżanek powiedziała mi, że czuje podniecenie oglądając sceny gwałtu (zresztą już pisałam o tym). Czy to oznacza że chciałaby być gwałcona? Jasne, że nie.
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Problemy z orientacją.

przez tomek23 31 mar 2016, 23:41
A co do mojego oglądania tych gejowskich pornoli to na razie tego nie robię. Leki które przypisał mi psychiatra troche mnie uposledziły seksualnie więc stwierdziłem ze nie będzie to zaden dowód
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Problemy z orientacją.

przez amandia 31 mar 2016, 23:46
tomek23 napisał(a):Ja mam jeszcze inne natręctwo tzn mam nadzieje ze to jest tylko natręctwo polega to na tym ze wydaje mi sie ze nie kocham mojej dziewczyny ale kazda mysl o rozstaniu konczy sie płaczem. I te dwa natręctwa orientacja i miłosc albo sie zmieniają albo zyją obok siebie jednoczesnie


Tomku natrectwo ze nie kochan mojego meza (wtedy jeszcze nie meza) bylo jednym z pierwszych. Jest nawet watek tu na forum: co by bylo gdybym przestal/a ja/jego kochac. Tak jak u Ciebie to natrectwo idzie u mnie w parze z orientacja i kilkoma innymi. Juz od tylu lat wszystko sie przeplata, przychodzi i odchodzi.
Ja po latach doszlam do wniosku ze jakbym nie kochala naprawde to juz dawno bym odeszla, wiec skoro trwam to musi byc nn. Wiec staram sie ignorowac cholerstwo, a jak sie to udaje i jak jest to juz znasz z autopsji.
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Problemy z orientacją.

Avatar użytkownika
przez AtroposIsDead 31 mar 2016, 23:47
amandia napisał(a):Czyżbyś zmienił zdanie odnośnie mnie ?


Nie no, dlaczego miałbym zmieniać ;) Po prostu teraz wiem więcej, że problem nie leży w samych fantazjach homoseksualnych, tylko "nasyłaniu" myśli w nieodpowiednim momencie, tak?

tomek23, nie chodzi mi o teraz, tylko w ogóle. Zresztą gejowski pornol to dość pojemne pojęcie :roll:
Gå inte i gräset med bara fötter; min trädgård är full av skärvor.
ChAD
Ketrel 100 mg
Kwetaplex XR 200 mg
Lamotrix 25 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1165
Dołączył(a)
07 wrz 2014, 22:31
Lokalizacja
Kraków

Problemy z orientacją.

przez amandia 31 mar 2016, 23:49
AtroposIsDead napisał(a):
amandia napisał(a):Czyżbyś zmienił zdanie odnośnie mnie ?


Nie no, dlaczego miałbym zmieniać ;) Po prostu teraz wiem więcej, że problem nie leży w samych fantazjach homoseksualnych, tylko "nasyłaniu" myśli w nieodpowiednim momencie, tak?



Nie bardzo rozumiem. Wytlumacz to prosze.
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Problemy z orientacją.

Avatar użytkownika
przez Michellea 31 mar 2016, 23:51
cyklopka napisał(a):Michellea, no ja rozumiem, bo też miewam lęki i natręctwa, ale rzadko, bo nie jest to główny element mojej choroby.
Owszem, zdarzały się myśli, wyobrażenia, które były dla mnie paskudne i nie kojarzyły mi się z przyjemnością. Kiedy samopoczucie psychiczne było lepsze, przestawały się pojawiać.

Inna rzecz fantazje czy skłonności, których wiem, że większość ludzi nie podziela i których realizowanie byłoby krzywdzące. Nie realizuję ich, ale się za nie nie winię.

Spoko, rozumiem. Napisałam to trochę z mojego czepialstwa, bo po pierwsze czytanie o fantazjach oddziałuje na moją nerwicę. A po drugie jak czytam, że ktoś najpierw radzi coś odnośnie natręctw, a potem pisze coś w stylu "ja mam fantazje, ale się nie obwiniam" to mój mózg wpada w jakiś dysonans i mam wrażenie, że ten ktoś myśli, że natręctwa to fantazje + fanaberyjne obwinianie się o nie.
Ale wiem, że nie o to Ci chodziło. Po prostu nie lubię tego stanu i mam tak, że muszę się upewnić, że wiem o co chodziło... Już się nie odzywam... :shock:

amandia napisał(a):Ludzie mają różne fantazje i jednak części nie realizują: bo to krępujące, wstydliwe, zbyt odważne, czasem sprzeczne z ustalonymi normami a nawet prawem. Po prostu mamy świadomość pewnych ograniczeń i umiemy (chcemy?) ich respektować. Dla mnie właśnie ci -file, o których pisałam tego nie potrafią.

Nie chcę straszyć, ale podejrzewam, że są pedofile, którzy nie realizują swoich fantazji, ale to, że tego nie robią nie oznacza, że nie są pedofilami.

Mam opisać jak się czuję? Cóż myślę, że jednak jest to normalne podniecenie, pojawia się nawilżenie miejsc intymnych a także, odczuwam taką typową gotowość do stosunku. Aczkolwiek tak jak pisałam, raczej jest to podniecenie, chęć do współżycia z moim partnerem niż szukanie przygód i potrzeba zmian. Gdy myślę, np. teraz o seksie z kobietą nie robi to na mnie większego wrażenia, wręcz czuję jakiś taki dyskomfort, choć zaraz pojawia się także myśl typu: może nie chcesz o tym myśleć, bo boisz się że samo myślenie cię podnieci i okaże się że jesteś homo (czy inny fil - zależnie od kontekstu myśli). Nie twierdzę jednak że stosunek dwóch kobiet jest obrzydliwy, ale nie mam też potrzeby sprawdzania jak to jest. Po prostu taki jest mój wybór i nie czuję się źle z tego powodu, tzn. nie czuję bym robiła coś wbrew sobie. Acz natręctwa podpowiadają mi co innego.

Czyżbyś zmienił zdanie odnośnie mnie ? ;) :mhm:


I tak jeszcze mi się przypomniało. Coś co można przemyśleć też w kontekście fantazji, jak i tego, że każdego podniecają różne rzeczy i trudno tu chyba generalizować. Kiedyś jedna z koleżanek powiedziała mi, że czuje podniecenie oglądając sceny gwałtu (zresztą już pisałam o tym). Czy to oznacza że chciałaby być gwałcona? Jasne, że nie.

Pytanie czy boisz się, że:
1) te myśli Cię podniecają, co może oznaczać, że jesteś homo i doprowadzić do zmian w Twoim życiu
2) samego faktu, że takie myśli mogłyby Cię podniecać
3) oba powyższe
Swoją drogą nie rozumiem czemu ktoś miałby się czuć źle z powodu, że nie sprawdził jak to jest uprawiać seks z osobą tej samej płci, kiedy jest hetero :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2224
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Problemy z orientacją.

Avatar użytkownika
przez AtroposIsDead 31 mar 2016, 23:53
amandia, Ty nie masz problemu z samym faktem. Nie masz akcji typu "hurr homoseksualizm durr o borze co ja zrobię teraz ach och". Tylko raczej taki ciąg

myśl homoseksualna -----> ok, nic złego -----> NATRĘCTWO: a jeśli cię to podnieca? -----> może i mnie podnieca -----> NATRĘCTWO: masz męża, wywłoko! -----> podnieca mnie to -----> NATRĘCTWO: a nie mówiłom?!
Gå inte i gräset med bara fötter; min trädgård är full av skärvor.
ChAD
Ketrel 100 mg
Kwetaplex XR 200 mg
Lamotrix 25 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1165
Dołączył(a)
07 wrz 2014, 22:31
Lokalizacja
Kraków

Problemy z orientacją.

przez amandia 01 kwi 2016, 00:01
I wydaje mi sie ze jednak nie mam problemu z fantazjami homoseksualnymi. Analizowalam to wiele razy, rowniez z terapeutka. Doszlam do wniosku ze kiedys balam sie ze podniecaja mnie akty seksualne inne niz pary kobieta-mezczyzna (dobra, nadal sie boje). Balam sie ze skoro pobudzil mnie kiedys widok kopulujacych zwierzat to jestem zoofilem. Ze gdybym zobaczyla dzieciece porno to moze by mnie to podniecilo i okazaloby sie ze jestem pedofilem. Mialam z tym naprawde mega problem i poczucie winy i dywagacje co by bylo gdyby... Od natretnych mysli myslalam ze zwariuje. Na terapii ustalilysmy ze to ze podnieca mnie np. sex dwoch pan, nie oznacza ze chcialbym byc na miejscu ktorejs z nich. Po przemysleniach stwierdzilam ze podniecajace sa niektore gesty, ruchy, mimika twarzy itd. Po prostu powoduje to ze w jakims sensie zaczynam myslec i dazyc do zblizenia ale na swoich warunkach czyli ze swoim partnerem. Zdarzaja mi sie sny w ktorych jestem z kobieta, ale miewam rowniez sny o seksie z facetem albo gdzie kogos spycham ze skaly i moim zdaniem o niczym to nie świadczy. Ja to sobie kiedys tak ulozylam, nie wiem czy dobrze czy zle, ale bezpiecznie sie czuje z tym wyjasnieniem.
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Problemy z orientacją.

Avatar użytkownika
przez Michellea 01 kwi 2016, 00:09
Sny nie mają znaczenia. Ja w snach potrafię być raz sobą, raz moją znajomą, a raz facetem.

amandia napisał(a):Po przemysleniach stwierdzilam ze podniecajace sa niektore gesty, ruchy, mimika twarzy itd.

A może też chodzi o to, że utożsamiasz się z taką kobietą i zaczynasz się wczuwać?

Czyli dobrze rozumiem, że tego typu myśli naprawdę Cię podniecają, tylko boisz się, że przez to zostaniesz lesbijką?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2224
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Problemy z orientacją.

przez amandia 01 kwi 2016, 00:14
Michellea napisał(a):l
Nie chcę straszyć, ale podejrzewam, że są pedofile, którzy nie realizują swoich fantazji, ale to, że tego nie robią nie oznacza, że nie są pedofilami.


Nikt z nas nie jest morderca dopoki nie zamorduje. Ja sie tego trzymam.


Pytanie czy boisz się, że:
1) te myśli Cię podniecają, co może oznaczać, że jesteś homo i doprowadzić do zmian w Twoim życiu
2) samego faktu, że takie myśli mogłyby Cię podniecać
3) oba powyższe
Swoją drogą nie rozumiem czemu ktoś miałby się czuć źle z powodu, że nie sprawdził jak to jest uprawiać seks z osobą tej samej płci, kiedy jest hetero :D


Chodzi chyba o sam fakt, ze podnieci mnie cos co nie powinno i to bedzie o tym swiadczyc. Tak jak napisalam w poscie wyzej, mam swoje wytlumaczenia ale to i tak wraca i dreczy.
I raczej nie zdarzylo sie by mysli mnie podniecaly, ale tez nie siedze i kompulsywnie nie wyobrazam sobie scen erotycznych. Raczej dzialaja na mnie obrazy. kiedys pamietam jako dziecko/nastolatka znalazlam gdzies ksiazeczke z erotycznymi obrazkami Mleczki (te proste, smieszne obrazki) do tej pory nie wiem czemu ale pamietam ze to zadzialalo podniecajaco. Tak, wiec tak jak napisalam wyzej boje sie ze podniecaja, albo moga podniecac mnie dziwne rzeczy i to o czyms zlym swiadczy. Stad unikam filmow o homoseksualostach, wiadomosci i najrozniejszych programow tv. Na wszelki wypadek.
Ostatnio edytowano 01 kwi 2016, 00:18 przez amandia, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do