Szczyt hipochondrii

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez SAMO SZCZęśCIE 07 sie 2006, 13:10
Koleżanki :!: :!: :!: :!: Bez sporów.Rozumiem,że masz zajęcie i mierzenie ciśnienia nie jest twoją pasja.OK,ale pamiętasz może kiedy się to wszystko zaczęło,bo nie bardzo wiem.Byłaś już może u jakiegoś specjalisty w tej dziedzinie :?: :Masz kogoś z kim możesz o tym porozmawiać oprócz forumowiczów :?: :?: :?: Jeżeli masz to może ze względu na tych,których najbardziej kochasz nie rób sobie swoich codziennych zajęć.Albo powiem Ci historyjke,którą niegdyś przypadkowo usłyszałem.Jest troche bardziej prosta i przemawiająca do rozsądku.Pewnien dziadek codziennie podlewał kwiaty i tak się nieszczęśnie składa,że mieszkał tuż obok szpitala.Codziennie wykonując swoje zajęcie widział wciąż te samą osobę wchodzącą z płaczem do budynku obok,którego mieszkał.Aż w końcu pewnego dnia kiedy znowu człowiek biegł do lekarza powiedział do niego:
-Jesteś hipochondrykiem?
-Raczej na pewno
-Byłeś badany przez lekarza?
-Tak.Nie jeden raz.
-I co powiedział?
-Ze wszystko OK
-To po co ten stres?
-Czuje,że coś się dzieje z moim ciałem
-Następnym razem kiedy będziesz się źle czuł nie biegnij odrazu do lekarza tylko poczekaj.ZOBACZYMY CZY UMRZESZ...
;)
Posty
6
Dołączył(a)
06 sie 2006, 19:19

przez Angelika 07 sie 2006, 21:52
Huuuuuurrrrrra Moniczka wyjezdza mam nadzieje ze na dlugo sie obejdziemy bez jej biadolenia......YUPI YUPI YUPI :D :D :D
Angelika
Offline

przez Angelika 07 sie 2006, 23:24
I nozyce sie odezwaly....... :D :D :D normalnie przemowily ludzkim glosem Moniczki.....
Angelika
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Angelika 07 sie 2006, 23:32
Ja mam taki pomysl Moniczko-zwariuj i juz nie bedziesz sie o nic martwila skoro juz zwariowalas o mysli o zwariowaniu to niedaleko Ci do zwariowania......a moje oczy wariuja kiedy Cie czytam ale to chyba ta mysl o zwariowaniu ktora Cie do tego wariactwa doprowadza poprzez myslenie o zwariowaniu albo juz wszyscy zwariujemy i tyle.......oczywiscie po przeczytaniu Twoich zwariowanych wariacji..... :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Angelika
Offline

przez Joasia 08 sie 2006, 09:24
...
...życie idioty to nie bułka z masłem...
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 lip 2006, 23:53
Lokalizacja
T........

przez Joasia 08 sie 2006, 09:26
...
...życie idioty to nie bułka z masłem...
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 lip 2006, 23:53
Lokalizacja
T........

przez apatia 08 sie 2006, 20:52
Ktoś pisał, że przed snem ma natłok myśli. Ja też. I wtedy kiedy jestem zmęczona. Również są bezsensowne, jakieś pourywane i nie klejące się, jakby niezależne ode mnie. Strasznie się boję, że to schizofrenia albo cuś... To jest tak jakbym śniła, ale jeszcze nie śpię. Ja to raczej słyszę niż widzę... jakby senne omamy z tym, że wiem, że jeszcze nie zasnęłam. Czy to normalne? Błagam odpiszcie!!!!!

Kochani staram się z całej siły wierzyć, że to tylko nerwica i da się z tego wyjść... Lekarze mówią o nerwicy, biorę leki, ale wciąż martwię się tymi pseudonerwicowymi początkami schizy. Mój pierwszy chłopak tak miał.
"Mój lęk jest moim przekleństwem i siłą"
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 sie 2006, 10:28
Lokalizacja
Częstochowa

przez apatia 08 sie 2006, 21:01
Monika, uszy do góry!!!!!!!!!!! Ja też przez to przechodzę. wiem jakie to straszne. wmawiam sobie chorobę psychiczną... Ostatnio przed zaśnięciem mam natłok myśli zupelnie niezależnych odemnie. od razu sobie coś wkręciłam. Pisałyśmy do siebie maile. skrobnij coś jeszcze (estel8@op.pl) świetnie cie rozumiem bo mam tego typu natrectwa. strach jest ogromny. nie mozna go bagatelizowac ani osmieszac jak co poniektorzy.
"Mój lęk jest moim przekleństwem i siłą"
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 sie 2006, 10:28
Lokalizacja
Częstochowa

przez Gemma 09 sie 2006, 17:42
" Mój pierwszy chłopak tak miał.[/quote]"

Twój chłopak miał schizofrenie?Ja też mam ten natłok....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
31 lip 2006, 09:45
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez didado1 09 sie 2006, 21:46
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 18:01 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez apatia 10 sie 2006, 07:57
On ma nadal schizofrenie. ale począki były u niego pseudonerwicowe... może stąd u mnie ten strach. podobno natłok myśli jest normalny u nerwicowców, bo zdajemy sobie z niego sprawę i nie traktujemy jako coś "wyższego".
"Mój lęk jest moim przekleństwem i siłą"
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 sie 2006, 10:28
Lokalizacja
Częstochowa

przez apatia 10 sie 2006, 08:02
chyba źle mnie tu zrozumiano. nie można bagatelizować, bo trzeba leczyć- to miałam na myśli. a nerwicę mam od dziecka i to dłużej niż parę lat, tylko, że właśnie mój problem bagatelizowano tłumacząc, że to duża wyobraźnia. a wyobraźnia nie wymaga leczenia. sory ;)
"Mój lęk jest moim przekleństwem i siłą"
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 sie 2006, 10:28
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez didado1 10 sie 2006, 18:24
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 18:00 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez apatia 10 sie 2006, 19:15
ale przeciez nie wiesz jaki mam stosunek do tego. biegalam po lekarzach, przezylam smierc nieskonczenie bliskiej osoby ale odrzucalam lęki, walczylam i wierzylam ze wygram. walcze nadal, to trudne i napewno Ty też wiesz o tym, przechodzisz przez to. czasem nie starcza mi wiary ale po przychodniach juz nie chodze, nie robie ciaglych badan krwi jak kiedys, bo co ma byc to bedzie. troche mnie tylko zasmucilo ze wielu tutaj smieje sie z moniki, bo jej strach jest ogromny. wiem ze przesadza, kazdy z nas przesadza... ona musi po prostu przez to przejsc, poniewaz rady najwyrazniej nie pomagaja jej narazie. didado1, masz racje z tym blednym kolem- mam objawy wiec sie boje, boje sie wiec mam objawy. czasem jest tak trudno... to ze piszesz tak zdecydowanie o tej chorobie jest dobre. potrzebny mi koniak na opamietanie czasem wiec jak zobaczysz kiedys ze apatia marudzi to wiesz... :) :) :) ;) 8)

[ Dodano: Czw Sie 10, 2006 7:17 pm ]
miło byc "kopniak" nie koniak :D
"Mój lęk jest moim przekleństwem i siłą"
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 sie 2006, 10:28
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do