Szczyt hipochondrii

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez Gość 02 kwi 2006, 15:37
Co ja bym zrobiła bez Was i tego forum...oj źle by za mną było pewnie już dawno bym się załamała.... :(
Gość
Offline

Avatar użytkownika
przez seba 28 kwi 2006, 13:01
Moniczka,wiesz,nie jestes sama.Ja ostatnio mam podobne jazdy i mysle,ze niejeden tutaj na forum mial podobnie.
U mnie po wykluczeniu wszelkich chorob fizycznych jakich sie balem,w ktore sie wkrecalem przezucilem sie na glowe.Mam tez takie mysli jak Ty,ze to juz schizofrenia.Ze moj charakter moglby byc podatny na ta chorobe.Mysle nawet,ze moze ze lekarze postawili mi zla diagnoze jesli chodzi o nerwice lekowa,moze to zupelnie co innego.I tak wkolko:).
U mnie tak sie kreci juz od tygodnia i do tego czasem mam sytuacje derealizacji,co naprawde nakreca sprawe jeszcze bardziej.
Sama swiadomosc,ze cos takiego jak choroby psychiczne istnieje napawa juz lekiem.Trzymajcie sie wszyscy ktorzy macie podobne jazdy:)Trzeba to jakos przezyc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 11:40
Lokalizacja
Gliwice

przez darunia 28 kwi 2006, 15:11
Też mam takie jazdy niestety, mi do tego jeszcze dochodzi lęk przed tym że moge coś komuś zrobić lub zrobić coś nie kontrolowanego, jak dostanę napadu takiego lęku to wpadam w panike i jest tragicznie. tłumacze sobie w różny sposób że wszystko jest ok, że jestem świadaoma swojego stanu i to najwazniejsze ale niewiele to daje.
Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
27 mar 2006, 11:28
Lokalizacja
Wielkopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez aga26 02 maja 2006, 21:53
wiem co czujecie tez tak mam choc nie tak silne jak kiedys jak mnie polozyli na oddzial na wyciszenie i tam byly osoby ze shizofremia to juz mialam totalne jazdy ,bylam pewna ze tez to mam i nikt mi nie chce powiedziec zeby mnie nie martwic ,myslalam ze zrobilam cos glupiego np stanelam gtola przy oknie i tego teraz nie pamietam bo mam shizofremie itd...... to jest istny koszmar . teraz tez mam czasem takie mysli ale to nie jest juz tak silne jak kiedys . A jak czytam DARUNIE to jak bym czytala o sobie mi duzo pomogly leki(bioxetin afobam hydroxy...) i PSYCHOTERAPIA. teraz biore bioxetin i teraz doszedl mi jakis nowy lek bo mam znowu stany depresyjne no i czeka mnie psychoterapia kolejna tak 2 miesieczna po za domem bo taka jest najlepsza zeby byc z dala od tych codziennych obowiazkow rodziny zeby poswiecic ten czas dla siebie moc zagladnac w glab siebie i zobaczyc w czym tak naprawde (moze w jakims nieraz nawet blachym zdarzeniu)tkwi problem. Zycze wam z calego serca zdrowka zebyscie z tego powychodzili i wogule... :D
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 kwi 2006, 21:40
Lokalizacja
Gorzów Wlkp.

Lęk przed chorobami i śmiercią

przez di 09 maja 2006, 12:09
witam was. jestem tu pierwszy raz i nie za bardzo wiem jak poruszac sie na tym forum. Chciałam sie was spytac czy ktos z was ma chorobliwy LĘK przed chorobami i przed śmiercią???bardzo prosze o odpowiedz
di
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 maja 2006, 12:05

przez Aga1 09 maja 2006, 15:49
Witam di , chyba każdy kto ma nerwice przez to przechodził. Trzeba się leczyć i mieć pozytywne nastawienie do tego co się robi. Ale leki to nie wszystko potrzebna jest psychoterapia i zająć się czymS aby nie myśleć o głupotach. ;)
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez di 09 maja 2006, 16:12
ale gdzie w Białymstoku można zgłosic sie na psychoterapie???lub gdzie przyjmuje naprawde dobry psycholog?
di
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 maja 2006, 12:05

przez Aga1 10 maja 2006, 11:06
di poszperaj w internecie , może kogoś znajdziesz .Zobacz w przychodniach należących do FOZ to nie będziesz płacić za wizytę. JA TAK ZNALAZŁAM LEKARKĘ U KTÓREJ SIĘ LECZE.Powodzenia :P
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez di 10 maja 2006, 11:56
tyle że mi chodzi o jakiegos bardzo dobrego specjaliste który by ocenił mój stan i dobrze pokierował.Nie jestem z Białegostoku i dlatego nie szukam w przychodniach bo nie bede miała jak dojeżdzac na psychoterapie czesto.najpierw chce isc na jedną wizyte do psychologa i zeby on mi powiedział czy bedzie potrzebna psychoterapia czy nie, jesli tak to poszukam tego w swoim miescie a do tego psychologa bede jezdziła tylko od czasu do czasu.
di
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 maja 2006, 12:05

przez Aga1 10 maja 2006, 12:20
Di psychoterapia nie polega na jeżdżeniu od czasu do czasu, ja bedę miala indywidualną. Lekarka od razu mi powiedziała że jeżeli się na nią decyduje to muszę wiedzieć że raz w tygodniu muszę być .Przerwa dłuższa niż 2 tygodnie i wszystko bierze w łeb. Tak że trzeba si e zastanowić . A psychologa na jednorazowo, zawsze można zmienić. ;)
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez NcL 22 maja 2006, 23:31
witam.. mam podobny problem ,mianowicie 2 lekazy stwiedzilo ze mam nerwice ... tzn psychiatra i neurolog, ale oczywiscie nie dowierzialem myslalme ze cos innego i poszedlem do cfaniaczka takiego panstwoego i ten mi teraz mowie ze mam zaburzenia schizoafektwyne i depresyjne.. :( masakra !! boje sie ze zachoruje na schizofrenie chodz niemam zadnych objawow boje sie tak jak wy... ale wszyscy mi mowia zebym zmienil psychiatre.. jestem otwartym czlowiekem mam wszysktie objawy nerwcy lacznie z hutawkami nastrojow itd.. co wy o tym sadzicie ??dodam ze dziadek mial Nerwice wegetatywna a ja lekazowi palnoelm ze mial schizofrenie ;/ i mysle ze natym bazuje ,bo ja myslalme ze moj dziadek ma schizofrenie a po czasie dowiedzialem sie ze tak nie bylo ;/ a lekazowi juz nie da sie wytlumaczyc tymbardziej psychiatrze bo wiadomo ze to sa ludzie rowniez chorzy heh... jeszcze bardziej niz my ;] pozdro
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

przez Aga1 23 maja 2006, 13:01
Nie gadaj głupot , ja na NFZ mam super lekarkę .Jest normalna.Ci co do niej chodzą bardo sobie chwalą. :twisted:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez czarna741 30 cze 2006, 15:46
NcL no i co że powiedziałes że Twój dziadek miał schizofrenie. Mojego taty brat miał i też powiedziałam. Nie znaczy to że ja jestem schizofreniczką.
Myślę że powinieneś zasięgnąc rady jeszcze jakiegoś lekarza( wiesz jak to u nas jest) Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Nie daj się zwariowac , myślac ciągle o chorobie :mrgreen: :mrgreen:
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Moniczka 30 cze 2006, 16:03
A jednak schizofrenia podobno w 40% czesciej pojawia sie u osob,u ktorych wsrod krewnych i rodziny wystepowala ta choroba.To normalne,ze lekarze zadaja pytania.O ironio,moja babcia cierpiala na silna nerwice a ja dostalam takowej po jej smierci...
Moniczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 9 gości

Przeskocz do