Wspomnienia z normalności

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Wspomnienia z normalności

przez izaak17 20 kwi 2011, 20:28
Pamiętacie jeszcze jak to było przed nerwicą? Ja sobie dziś przypomniałem te szczęśliwe chwile kiedy niczego mi nie brakowało,kiedy wszystko było takie proste i wspaniałe zarazem.Łzy same cisną się do oczu.Pamiętam kiedy pytałem ludzi czy wszystko ze mną O.K ,bo wciąż się cieszyłem nie wiadomo z czego do końca(myślałem,że mam za dużo endorfiny:P)...Tęsknie za tymi chwilami jak wychodziło się na dwór i cieszyło się,że jest po prostu ciepło i ładnie zachodzi słońce,a jedynym problemem było co wybrać do jedzenia wieczorem:).Człowiek mógł się skupić na tym co kocha bez tych wszystkich natręctw i nienormalnych myśli-po prostu nie istniały.Przeklinam dzień,w którym zachorowałem na to k*****.Przyrzekam-oddałbym wszystkie pieniądze,żeby ten dzień nigdy nie miał miejsca....BOŻE RATUJ MNIE:(.Dobrze chociaż,że mam miłość,która mnie trzyma przy życiu...
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 21:18

Wspomnienia z normalności

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 maja 2011, 19:37
Ja byłem normalny do 16 roku życia .Miałem kumpli i marzenia .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Wspomnienia z normalności

przez sunset 07 maja 2011, 19:41
Ja byłam normalna do 19 roku życia... Mimo, iż to "tylko" 2 lata, mnie się wydaje, iż minęła wieczność. Chciałabym znów czuć się tak normalnie, być uśmiechnięta, niczym się nie martwić... Teraz wiem, że to już nigdy nie wróci...
sunset
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wspomnienia z normalności

Avatar użytkownika
przez Sean1 07 maja 2011, 19:52
A ja właśnie teraz jestem bardziej normalny. Wcześniejsze lata kojarzą mi się z byciem nieśmiałym, z niską samooceną, z zerową asertywnością (jeszcze podczas nerwicy). A przed nerwicą okres to już w ogóle... wtedy nawet miałem trochę fobie społeczną. A takie duperele że młode lata to takie lata beztroski, że było fajnie, sielankowo - dupa tam... przynajmniej u mnie. Wkurza mnie jak ktoś gada do mnie że kiedyś to takie proste i fajne czasy były... mam mu ochotę powiedzieć 'a gówno prawda - chyba dla ciebie'.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Wspomnienia z normalności

Avatar użytkownika
przez LukLuk 07 maja 2011, 19:56
zgadzam się z kolegą Sean1,
każdy okres: czy ten przed nerwicą czy ten po nerwicy mają swoje zalety i wady. Przed najwazniejszym atakiem mojego zycia byłem cichy, niesmiały, strachliwy .. a teraz ? teraz nie boje się siknąc pod wiatr. nie boje się wyznać swojego zdania, nie Jestem już taki wypłoch.
Zreszta do kazdego okresu zycia można się z czasem przyzwyczaić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Wspomnienia z normalności

Avatar użytkownika
przez Sean1 07 maja 2011, 20:25
W sumie np. u mnie liceum też miało sporo plusów, mimo, że miałem duże kłopoty z pewnością siebie, byłem jeszcze trochę nieśmiały + silne natręctwa, ogółem ciężko było, ale mimo to paradoksalnie byłem dużo poza domem, chodziłem na imprezy itp. ogólnie było ok w tej sferze, a teraz np. impreza i wypady są od święta, głównie moje życie wygląda dom - uczelnia - dom - uczelnia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Wspomnienia z normalności

Avatar użytkownika
przez LukLuk 07 maja 2011, 20:30
Sean1,
dom-praca-dom-praca-dom-praca-dom-praca
od dwóch lat nie byłem na zadnym baunsie. :pirate: nie ma okazji, nie ma chęci, nie ma niczego. nic, zero.

o przypomniało mi się przed atakiem nerwicy nie miałem checi pracować - teraz traktuje prace jako swoje najwieksze zainteresowanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Wspomnienia z normalności

Avatar użytkownika
przez Sean1 07 maja 2011, 20:54
no u mnie gdyby nie uczelnia, to bym zgnił w czterech ścianach po prostu :pirate: ale z czasem też powoli tracę zainteresowanie studiami, stają się one bardziej koniecznością... niestety ten tryb życia tak sprawił. Gdy życie jest urozmaicone większość rzeczy wydaje się bardziej barwna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Wspomnienia z normalności

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 08 maja 2011, 08:55
Jako 11 latek chodziłem z kolegami na rower, marzyłem o studiach . Potem to wszystko diabli wzięli .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Wspomnienia z normalności

przez Newrus_90 08 maja 2011, 09:36
Ja byłem bardziej na luzie, myłem się kiedy myłem, pora dnia ani godzina nie miała dla mnie znaczenia, jadłem kolacje kiedy byłem głodny, do łóżka kładłem się kiedy byłem zmęczony, nie kontrolowałem każdej czynności, a teraz...myje się o wyznaczonej godzinie, tak samo z jedzeniem, o tej i o tej robię kanapki, o tej godzinie robię herbatę, a o tamtej godzinie jem kolacje. Do łóżka kładę się wg schematu a nie jak normalni ludzie którzy po prostu wskakują pod kołderkę i śpią. Kurde kiedyś był luzik, teraz "dyscyplina"...
Newrus_90
Offline

Wspomnienia z normalności

przez Emeth 11 cze 2012, 20:11
Boże, co bym dała, żeby wrócić do czasów sprzed nn...Też chce mi się wyć, kiedy myślę, jak kiedyś było dobrze, zwłaszcza, że mi nn zabrała życiową pasję. Czasem łapię się na tym, że zazdroszczę "sobie" z przeszłości, że tamta "ja" miała takie cudowne życie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 mar 2012, 19:58

Wspomnienia z normalności

przez Saanna 11 cze 2012, 21:04
ja jeszcze "normalna byłam" pol roku temu. teraz jestem strzepkiem nerwów :( i bezsenna :(. Tęsknie za tym jak mialam mase zainteresowań- uczyłam się języków, tłumaczyłam, kogoś uczyłam, jezdziłam po swiecie. wczoraj ogladalm zdjecia z zeszlorocznych wakacji i sie rozplakalam. jeszcze zobaczylam byłego. Kiedys bym juz planowała wyjazd, teraz wydaje mi sie to nie osiagalne.
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Wspomnienia z normalności

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 cze 2012, 08:24
ja nie mam do czego wracać za bardzo nigdy normalny nie byłem choć były okresy że miałem większą ochotę na robienie czegokolwiek niż teraz ale byłem też jeszcze bardziej nieśmiały i aspołeczny niż teraz. Już w wieku 7-8 lat zdałem sobie sprawę że różnie się od innych i to w tą gorszą stronę
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wspomnienia z normalności

przez Lukrecja. 12 cze 2012, 10:05
Dokladnie rok temu jeszcze potrafilam sie cieszyc z wszystkiego.Bylo tak beztrosko, pieknie, harmonijnie.Cieszylam sie z remisji choroby, z wyjscia do ogrodu, z wycieczki, zwyklego zejscia do kuchni,wszystko bylo takie proste.Takie poukladane.
I nagle wszystko sie skonczylo.
Wrocila choroba.Mecze sie ze soba kazdego dnia.Tak bardzo to cierpienie boli.Nieustajace mysli, czynnosci. Jestem w piekle.Boze zmien mnie.Zlituj sie.
Lukrecja.
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do