Panicznie boję się kalectwa.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Panicznie boję się kalectwa.

przez Malinka 25 lip 2006, 18:06
To straszne. Wciaz czuje sie zagrozona, nic nie potrafi mnie uspokoic. Boje sie ze zdarzy sie cos co spowoduje ze bede kaleka. Ciagle widze siebie na wozku bez nog i tak bardzo sie boje. Wolalabym umrzec niz zostac kaleka. Kiedy jakis inwalida na wozku spojrzy na mnie wydaje mi sie ze mi pozazdroscil, ze jeszcze jestem cala i pewnie juz niedlugo cos mi sie stanie bo on bardzo mi tego zyczyl. Mam problemy ze spaniem. Klade sie czasami kilkadziesiat razy - tak dlugo zeby ten moj obraz na wozku sie nie pokazal w moich myslach. Przy myciu odkrecam kila czasem nawet kilkadziesiat razy wode z tych samych pwodow. To samo z otwieraniem i zamykaniem drzwi, wstawaniem. Czasem mam tak dosyc, ze mam ochote popelnic samobojstwo, zwlaszcza w chwilach po spotkaniach z inwalidami. Czy moge jeszcze zyc normalnie?
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 lip 2006, 22:24
Lokalizacja
Szczecin

przez RamzesWielki 28 lip 2006, 22:28
wszytsko zależy tylko i wyłącznie od ciebie, musisz sobie uświadomić jedno jestes zdrowa, a gdy bedziesz o siebie dbała i uważała na siebie to nic ci sie nie stanie, szansa ze to własnie ty wylądujesz na wózku jest jak jeden do miliona wiec rusz głowa i nie martw sie tym co bedzie tylko ciesz sie zyciem, jestes zdrowa...i tak naprawde jak bys sie zastanowaiła no nie chciałabys umrzeć gdyby cos ci sie ctało, bo świat jest tak piekny ze nie ma takiej rzeczy która by zmieniła ten obraz w naszych oczach nawet nerwica, musisz zorzumiec ze to tylko twoja wyobraznia i to nie realne..
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 lip 2006, 09:26

Wiem, że to moja wyobraźnia ale nigdy nie mam pewności.

przez Malinka 30 lip 2006, 20:00
Czasem wydaje mi sie, że to może jakieś przeczucie i wtedy wpadam w panikę. Uspakaja mnie kiedy uda mi się wykonać jakąś czynność bez tego strasznego obrazu w mojej głowie. Jeśli nie uda mi się go odpędzić muszę czynność powtarzać aż do skutku. Czasem proszę kogoś aby włączył mi komputer kiedy idę np. do sklepu. Po powrocie ze spokojem mogę usiąść przy komputerze bez wielokrotnego włączania go. Staram się zawsze aby ktoś go włączył i ktoś inny wyłączył. To jest straszna męczarnia ale jeśli z tego zrezygnuję lęk nie da mi spokoju.
Niby wiem, że to wyobraźnia a jednak bardzo się boję.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 lip 2006, 22:24
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Panicznie boję się raka

przez Alexandra 14 sie 2006, 14:52
Myśl o nowotworze zawsze mnie prześladowała. Pamiętam jak kiedyś masakrycznie bałam się białaczki... pojechałam na wakacje do turcji i 2 tyg. miałam zmarnowane bo byłam pewna ze mam białaczkę...wszystkie objawy na to wskazywały :( najgorsze są te moje wizje: chemioterapii,kroplówek,wypadania włosów,szpitala.... wiem ze to natręctwo,ale nieraz nie moge przestac o tym myśleć...to straszne. Robiłam badania krwi, wyniki były dobre. Potem zaczęłam panikowac z rakiem skóry...poszłam do lekarza ze znamionami , ale nie stwierdził nic niepokojącego. Teraz cała sie trzęsę bo boje sie ze jedno znamie inaczej wygląda, a na sama myśl o lekarzu robi mi sie słabo. Boje sie czerniaka, chemii, śmierci...raz mi sie wydaje,że juz mi przeszło, potem znowu wydaje mi sie ze cos jest nie tak... lęk jest straszny, w każdej postaci..biore rexetin....ale niektóre myśli i tak wracają.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do