obsesje religijne

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

obsesje religijne

przez zuzazuza 13 kwi 2011, 16:09
Religia nie jest mi potrzebna do tego, aby być dobrym człowiekiem, to nie religia sprawia że nie zabijam, nie kradnę i nie sypiam z mężami moich przyjaciółek ;) Nie potrzebuję księdza, aby odróżnić dobro, od zła, nie potrzebuję dekalogu.

Lekiem na zło nie jest religia, ale świadomość, tak myślę.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 10:31

obsesje religijne

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 16:10
Linka napisał(a):To chyba byliśmy wychowywani w innej religii....w takim razie.
No dobra, spróbuję inaczej, miałem na myśli to, że to są uniwersalne wartość, nie potrzeba religii, żeby człowiek czuł potrzebę bycia dobrym i sprawiedliwym. Oczywiście religia nie przeszkadza, żeby je wyznawać.
Owszem, ale lepiej być dobrym ze strachu przed karą boską niż złym i nie mieć żadnych wartości, priorytetów i nie wyznawać żadnych zasad.
No tak, w praktyce lepiej dla mnie jeśli 10 wierzących i będących "dobrymi", dlatego, że tak trzeba mnie nie napadnie, niż jakby mieli się nie stosować do zasad i mnie napaść, ale to sztuczne i powierzchowne, to jak taka niewidzialna klatka, nie robią źle, bo się boją, inaczej by robili.
tematy o Bogu zawsze wywołuj żywiołowe dyskusje :)
Wiem, hyhy ... a u mnie jeszcze dodatkowo ból głowy, to chyba kara Boska.
NoOneLivesForever
Offline

obsesje religijne

przez Dysphoria 13 kwi 2011, 16:47
NoOneLivesForever, qrwa czytaj ze zrozumieniem! Pisalem ze szanuje za to ze ludziom pomaga, rozumiesz??
Dysphoria
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

obsesje religijne

przez zuzazuza 13 kwi 2011, 17:05
shinobi, a Ty zapewne urodziłeś się oświecony i nie musisz zaprzątać swojej uwagi tak drobnymi kwestiami;)
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 10:31

obsesje religijne

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 17:30
NoOneLivesForever, qrwa czytaj ze zrozumieniem! Pisalem ze szanuje za to ze ludziom pomaga, rozumiesz??
Rozumiem, mój błąd, tylko po co się zaraz denerwujesz, nie jestem alfą i omegą, czasami coś źle zrozumiem.
NoOneLivesForever
Offline

obsesje religijne

przez refren 13 kwi 2011, 17:50
Stabil, postaram się na temat, bo sama przechodziłam ten koszmar ciągłych obsesji, przeżuwania co jest ok a co nie i jazd na punkcie zakazów. Łatwiej by było, jakbyś napisał konkretniej, jakie to jazdy, choć to są rzeczy o których cholernie ciężko się mówi. Póki co, ja już daję radę i z tego wyszłam (jakiś rok jest ok), ale nie wiem, jak by było bez leku, bo nie próbowałam. Przy tym zostałam przy wierze i Bogu, choć jest ona teraz inna, bo zdrowsza.

Wiara to nie są zakazy i nakazy, tylko relacja z Bogiem, więc na nich nie można się koncentrować, tak jak nie można prowadzić samochodu mając zasłonięte połowę szyby. Jeżeli chcemy zachować wszystkie nakazy i zakazy, a jednocześnie chcemy mieć ciągle stuprocentową kontrolę nad naszym życiem, to wszystko siada. Bo w pakiecie z zasadami moralnymi i w ogóle wiarą jest też pewne porzucenie kontroli na rzecz Boga. Dzisiaj kontrola to obsesja człowieka, ale i tak nigdy wszystkiego nie przewidzimy i jedno zdarzenie może zburzyć wszystkie nasze plany. Dlatego nie ma sensu się zamartwiać jak będzie wyglądało nasze życie za jakiś czas, przymierzać scenariusze i zadręczać się hipotetycznymi sytuacjami. Piszę na wszelki wypadek, bo to był jeden z moich objawów, wymyślałam sytuacje nieistniejące, w dodatku skrajne i dołowałam się, że wtedy nie dałabym rady postąpić zgodnie z wiarą. Tylko, że straciłam zdrowie, a życie potoczyło się zupełnie inaczej. Trzeba mieć jakąś nadzieję, że Bóg wie, że ciężko jest być ok, więc nie będzie nas stawiał pod murem, tylko jakoś wszystko ułoży. Wiara to wiara, jak się mówi A, to trzeba powiedzieć i B.

Poza tym zasady są dla czegoś, a nie same dla siebie, czyli trzeba mieć na uwadze dobro, które mają chronić, a nie stosować sztuka dla sztuki. Jeżeli się je wypełni duchem, sensem, to okaże się, że się rozluźniają i robi się przestrzeń na życie. Nie można żyć od zasady do zasady, tak jak nie można jeździć od krawężnika do krawężnika, bo zrobimy wypadek.

Czasem też łapałam jazdy zupełnie bez sensu i zabraniałam sobie czegoś, co w istocie wcale nie jest złe. Jeżeli zdrowa część Ciebie, ta od serce mówi Ci, że coś jest ok, a inna potępia, to warto się dowiedzieć u źródeł, czy to rzeczywiście grzech, czy Twój pomysł. Albo zaufać sercu.

A nawet jeśli się z czymś nie zgadzasz, to nie jest powód, żeby się tym w kółko zadręczać. Bóg dał nam wolną wolę i każdemu prawo do zdrowia, więc chce żebyś był wolnym i zdrowym człowiekiem, a zadręczanie się nie jest żadną wartością, tylko zaburzeniem. Poczucie winy tylko wtedy ma sens, jak prowadzi do jakiejś zmiany, a nie samo wałkowanie. Równie dobrze można się "karać" łażąc po mrozie z mokrą głową, żeby się rozchorować, przy czym grypa i tak może być lżejsza od nerwicy, jaką sobie fundujesz, tylko po co ? Życie w nerwicy wypacza naszą wolność i swobodę działania, a to jest dar, który trzeba szanować, tak jak życie czy zdrowie, bez względu na stan naszego poukładania z moralnością. I tak możemy się zmienić tylko wtedy, jeśli coś przyjdzie do naszej zdrowej części, w sposób autentyczny, w jakimś przeżyciu, wydarzeniu, a nie od tego mielenia.

A jeśli chodzi o grzechy, to grzech nie jest wart tego, żeby się na nim koncentrować. Grzech nie ma wartości, więc jeśli go roztrząsamy, żyjemy poczuciem winy, to tracimy czas na życie czymś, co nie wnosi nic dobrego duchowo, a to co wartościowe (np. relacja z Bogiem, zaufanie do niego) nam ucieka. To jest pokusa, która prowadzi do tego, że ma się ochotę wysadzić w powietrze najbliższy kościół, ale na pewno nie prowadzi do Boga. A problemy rosną.
refren
Offline

obsesje religijne

przez Dysphoria 13 kwi 2011, 17:53
NoOneLivesForever, a bo ja tak juz mam, sorki.
Dysphoria
Offline

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez Ahmed 13 kwi 2011, 17:54
NoOneLivesForever napisał(a):@Allah
Jak można mówić o tym samym Bogu, skoro Allah i Jahwe wymagają czego innego i co innego jest sednem tych religii, w chrześcijaństwie zmycie grzechu pierworodnego przez śmierć Jezusa na krzyżu, a w Islamie bodajże, wyznanie, że Allah jest jedynym Bogiem, a Mahomet najwyższym z proroków, Jezus nie umarł na krzyżu (albo nie miało to znaczenia, nie pamiętam), liczy się przestrzeganie zasad Koranu. Zupełnie inne historie, To nie może być ten sam Bóg (zakładając, że istnieją obydwoje, lub jeden z nich).

żadna z religii monoteistycznych nie kwestionuje tego że jest to ten sam Bóg ....czemu my (ja) byśmy mieli to robić.
Bóg, Allah, Jahwe - to zgodnie z wszelakimi naukami teologicznymi ten sam kolo.....tyle że czci się go na różne sposoby.
Chrystus wg koranu jest jednym z proroków a Mahomet był ostatnim .....tym który spisał koran.
Allah = Bóg = Jahwe.
Ja tez do bycia dobrym człowiekiem nie potrzebuję Boga... ale lepiej gadać chyba z nim niż z półlitrówką stojaca na stole.
Dla wielu Bóg jest uzupełnieniem dnia codziennego dla innych jest nikim a dla jeszcze innych całym światem
Ja jestem z tej pierwszej gupy ty z tej drugiej ....i ja tego nie potępiam. Kazdy wierzy w to co chce.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

obsesje religijne

przez refren 13 kwi 2011, 18:08
Aha, pytanie było, czy odejście od wiary pomaga - nie wiem, bo mimo usilnych prób okazało się to dla mnie niemożliwe, a walka kosztowała mnie dużo zdrowia. Jeżeli z czymś walczymy, to nadajemy temu siłę i stajemy się jednym wielkim konfliktem. No chyba, że Twoja wiara jest słaba lub jest tylko przyzwyczajeniem, to nie ma problemu, bo to tak, jakby jej nie było.
refren
Offline

obsesje religijne

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 18:14
Dla wielu Bóg jest uzupełnieniem dnia codziennego dla innych jest nikim a dla jeszcze innych całym światem
Ja jestem z tej pierwszej gupy ty z tej drugiej ....i ja tego nie potępiam. Kazdy wierzy w to co chce.
Masz rację, nie ma sensu walczyć, ale pospierać się w dyskusji od czasu do czasu można, dla mnie temat się wyczerpał na ten moment (mam nadzieję :smile: ).
NoOneLivesForever
Offline

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez Ahmed 13 kwi 2011, 18:19
NoOneLivesForever, he he ...pewnie że można ....tyle że najczęściej dochodzi w takich tematach do "wojen religijnych"...oczywiście w imie Boga.
Pamiętacie krzyż pod pałacem prezydenckim ??? to była dopiero zbiorowa obsesja religijna ....albo demonstracja przeciwko budowie meczetu w Warszawie :) regularne bitwy i wszystko w imie Boga. Dlatego ja sobie mówie e ten sposób ...... Bóg TAK , religia NIE
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

obsesje religijne

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 18:47
Pamiętacie krzyż pod pałacem prezydenckim ??? to była dopiero zbiorowa obsesja religijna
To była tragedia, świętokradztwo i skrajna głupota w jednym. Podobno dziś tego krzyża już nikt nie odwiedza, bo nie ma kamer, telewizji i rozróby dookoła. To kwintesencja katolicyzmu, jak trzeba okazywać zrozumienie, miłosierdzie i pomoc drugiemu człowiekowi to nie ma prawie nikogo, ale gdy można 'se' powalczyć, pobronić wiary! to zaraz zlatuje się stado katolików-patriotów, wszelkiej patologii, czy kogo tam poniesie. Nie lubię też hasła: Bóg, honor, ojczyzna, bo ci którzy je głoszą nie mają za grosz honoru, łamią większość nakazów swego Boga i ojczyznę mają też gdzieś, bo od krzyczenia jeszcze się nic dobrego nie stało.
NoOneLivesForever
Offline

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez Ahmed 13 kwi 2011, 19:16
NoOneLivesForever, zgadzam sie z Tobą :D i podpisuje obiema rękami .
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

obsesje religijne

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 21:21
Najgorzej jest jak ktoś się zgadza i podpisuje obiema rękami, bo wtedy już pozostaje tylko zamilknąć. :) :mhm:
NoOneLivesForever
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do