obsesje religijne

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

obsesje religijne

przez Dysphoria 13 kwi 2011, 12:54
zuzazuza, ale niektorym pomaga. I za to pelen szacun.
Dysphoria
Offline

obsesje religijne

przez zuzazuza 13 kwi 2011, 13:17
Dysphoria napisał(a):zuzazuza, ale niektorym pomaga. I za to pelen szacun.


kurde, szanuję. jeśli źle to zabrzmiało - wielkie sorry, ale jak z góry uprzedziłam kieruję swoje pytanie do "podobnych do mnie" (jakkolwiek to brzmi..;/)
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 10:31

obsesje religijne

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 14:21
Dysphoria napisał(a):zuzazuza, ale niektorym pomaga. I za to pelen szacun.
Nie widzę powodu, żeby cudza wiara była powodem do szacunku... ani też do braku szacunku. :bezradny: To takie poprawne zachowanie, mówić, że szanuje się innych ze względu na ich wiarę, chyba po to, żeby os. wierząca nie poczuła się urażona. Ciekawe dlaczego tak często wierzący czują się obrażani, urażani, czy to nie egoizm, pycha? Skoro ja nie wierzę, to trudno wymagać, żebym traktował wiarę jako coś wartego uwagi, nie mogę powiedzieć, że głęboka wiara innych w coś co świadomie odrzuciłem może być powodem do większego szanowania tych osób. Oczywiście nie znaczy to też, że powinienem sobie z wiary szydzić.
NoOneLivesForever
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

obsesje religijne

przez zuzazuza 13 kwi 2011, 14:44
NoOneLivesForever napisał(a):
Dysphoria napisał(a):zuzazuza, ale niektorym pomaga. I za to pelen szacun.
Nie widzę powodu, żeby cudza wiara była powodem do szacunku... ani też do braku szacunku. :bezradny: To takie poprawne zachowanie, mówić, że szanuje się innych ze względu na ich wiarę, chyba po to, żeby os. wierząca nie poczuła się urażona. Ciekawe dlaczego tak często wierzący czują się obrażani, urażani, czy to nie egoizm, pycha? Skoro ja nie wierzę, to trudno wymagać, żebym traktował wiarę jako coś wartego uwagi, nie mogę powiedzieć, że głęboka wiara innych w coś co świadomie odrzuciłem może być powodem do większego szanowania tych osób. Oczywiście nie znaczy to też, że powinienem sobie z wiary szydzić.


Dlaczego szanuję wiarę w boga, pomimo iż wiem, że to bóg to fikcja, opium dla mas - bo wielu ludziom pomaga żyć. Przykład: wspólnota AA, opierająca się na programie "12 kroków", który to zakłada wiarę w jakkolwiek pojmowaną siłę wyższą - dzięki temu programowi i uznaniu czegoś "nad" sobą, alkoholicy potrafią pozostać w trzeźwości, choć wiele innych sposobów leczenia zawiodło.

Inny przykład:śmierć bliskiej osoby - świadomość, iż istnieje ona gdzieś tam, w innym wymiarze, jest bardzo pokrzepiająca. Komuś, kto wierzy, łatwiej jest przeżyć żałobę, pogodzić się ze śmiercią, bo nie traktuje jej jako coś ostatecznego.

Oczywiście generalizuję i proszę nie analizować moich wypowiedzi zbyt szczegółowo.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 10:31

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez Ahmed 13 kwi 2011, 14:50
Ja przez 3/4 zycia byłem zatwardziałym niedowiarkiem , ateistom czy kim tam jeszcze mozna nazwać niewierzącego. Nie mam bierzmowania ...w wieku 16-21 lat byłem najbliższy chyba byciu sługą szatana. Nienawidziłem kościoła, religi, Boga. Ale zapewniam CIe zuzazuza, że w pewnym wieku człowiek zaczyna potrzebować czegoś więcej niż rozmowy z kumplem czy znajomymi. Tak mniejwięcej w wieku 35 lat zainteresowałem sie tematami teologicznymi i religioznawstwem (oczywiście w stopniu amatorskim). Temat mnie wciagnął i to nie robiąc mi wode z mózgu ...w każdej religii jest coś fajnego ale i wiele jest rzeczy złych, wymyślonych przez ludzi.....np spowiedź "świeta", inkwizycja itp. Dzięki temu znalazłem religie która jest mi najbliższa.
A to że wierze nie umniejsza nic a nic mojej inteligencji. Powiem inaczej ...jedno drugiemu nie przeszkadza.
Wolę jednak nie być szufladkowanym ... jestem w tej chwili człowiekiem wierzacym a to w co wierzę i w jaki sposób tą wiarę okazuje to juz tylko i wyłacznie moja sprawa.
A świete wojny .....no cóż także bzdura wyssana z palca przez ludzi. W żadnej religi nie ma nawoływań do wojny! Nawet w islamie Dżihad (sświęta wojna) jest nadinterpretowana przez czynnik ludzki. Ale ilu ludzi tyle interpretacji koranu. Na szczescie większośc muzułmanów interpretuje cały koran w sposób pokojowy.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2011, 14:54
NoOneLivesForever, A dla mnie jest to powód do szacunku - lub jego braku. Może nie sam fakt wierzenia w coś...ale okazania tego...
Jeśli ktoś uparcie wmawia mi, ze jest gorliwym muzułmaninem a w ramadan pójdzie chlać wódę, nie będę go szanować, natomiast jeśli ktoś wypełnia wszystkie wymagania swej wiary, nie z przymusu to szacunek będzie mu się należał bo wiem, ze jest to człowiek lojalny, prawdomówny itd itd.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez Ahmed 13 kwi 2011, 14:57
a kazda religia jest zalana przez całe chordy hipokrytów i tak jak pisze linka, nie należy im sie szacunek !!!
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

obsesje religijne

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 14:58
@Allah
Czytałem fragmenty koranu w polskim tłumaczeniu i były tam wskazania Mahometa, że niewiernych należy zabijać, że Islam ma opanować cały świat, póki w danym kraju Muzułumanie są słabi mają żyć w zgodzie, jeśli już będą na tyle silni, żeby dyktować swoje warunki, mają podbić ten kraj.
A w Biblii Bóg kazał w ST zabijać całe narody, miasta, wioski, łącznie z kobietami i dziećmi. Widać nie wszyscy czytają swoje św. Księgi.

Inny przykład:śmierć bliskiej osoby - świadomość, iż istnieje ona gdzieś tam, w innym wymiarze, jest bardzo pokrzepiająca. Komuś, kto wierzy, łatwiej jest przeżyć żałobę, pogodzić się ze śmiercią, bo nie traktuje jej jako coś ostatecznego.
Niekoniecznie trzeba wierzyć w Boga, czy wyznawać religię, żeby mieć nadzieję, na istnienie po śmierci, ja myślę, że głupio by było gdyby wszystko miało się skończyć na śmierci. Skoro zaczęło się też nie wiadomo dlaczego, to pewnie będzie dalsza część. :smile:
NoOneLivesForever
Offline

obsesje religijne

przez zuzazuza 13 kwi 2011, 15:00
Allah napisał(a):Ja przez 3/4 zycia byłem zatwardziałym niedowiarkiem , ateistom czy kim tam jeszcze mozna nazwać niewierzącego. Nie mam bierzmowania ...w wieku 16-21 lat byłem najbliższy chyba byciu sługą szatana. Nienawidziłem kościoła, religi, Boga. Ale zapewniam CIe zuzazuza, że w pewnym wieku człowiek zaczyna potrzebować czegoś więcej niż rozmowy z kumplem czy znajomymi. Tak mniejwięcej w wieku 35 lat zainteresowałem sie tematami teologicznymi i religioznawstwem (oczywiście w stopniu amatorskim). Temat mnie wciagnął i to nie robiąc mi wode z mózgu ...w każdej religii jest coś fajnego ale i wiele jest rzeczy złych, wymyślonych przez ludzi.....np spowiedź "świeta", inkwizycja itp. Dzięki temu znalazłem religie która jest mi najbliższa.
A to że wierze nie umniejsza nic a nic mojej inteligencji. Powiem inaczej ...jedno drugiemu nie przeszkadza.
Wolę jednak nie być szufladkowanym ... jestem w tej chwili człowiekiem wierzacym a to w co wierzę i w jaki sposób tą wiarę okazuje to juz tylko i wyłacznie moja sprawa.
A świete wojny .....no cóż także bzdura wyssana z palca przez ludzi. W żadnej religi nie ma nawoływań do wojny! Nawet w islamie Dżihad (sświęta wojna) jest nadinterpretowana przez czynnik ludzki. Ale ilu ludzi tyle interpretacji koranu. Na szczescie większośc muzułmanów interpretuje cały koran w sposób pokojowy.


całkowicie się z Tobą nie zgadzam.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 10:31

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2011, 15:03
Allah, nooo katolicy teraz wrzeszczą :dżihad, dżihad i z tym utożsamiają muzułmanów, tylko im się zapomniało czym były wyprawy krzyżowe czy inkwizycja 8)
W każdej religii są ekstremiści - i w żadnej "nie robią dobrze".
Np jestem pełna szacunku dla osób które w dzisiejszych czasach są wierzące i tak wypełniają przykazania swojej wiary które totalnie czasów dzisiejszych się nie "trzymają" - kobiety zakrywające głowę, kobiety trzymające cnotę do ślubu, mężczyźni którzy także czekają, prawdziwy post itd.
To czy ja się z tym zgadzam i czy w mojej opinii to jest ok, to inna sprawa - ale są to ludzie głębokiej wiary, którzy potrafią się poświęcić. :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

obsesje religijne

przez zuzazuza 13 kwi 2011, 15:04
NoOneLivesForever napisał(a):
Inny przykład:śmierć bliskiej osoby - świadomość, iż istnieje ona gdzieś tam, w innym wymiarze, jest bardzo pokrzepiająca. Komuś, kto wierzy, łatwiej jest przeżyć żałobę, pogodzić się ze śmiercią, bo nie traktuje jej jako coś ostatecznego.
Niekoniecznie trzeba wierzyć w Boga, czy wyznawać religię, żeby mieć nadzieję, na istnienie po śmierci, ja myślę, że głupio by było gdyby wszystko miało się skończyć na śmierci. Skoro zaczęło się też nie wiadomo dlaczego, to pewnie będzie dalsza część. :smile:


oczywiście religia nie zawsze ma coś wspólnego z wiarą, można wierzyć w boga, nie utożsamiając się z żadną religią. można nie wierzyć w boga ale wierzyć w życie po smierci itd Ja reprezentuję ściśle racjonalistyczny punkt widzenia. zajebiście szkoda, ale śmierć to koniec mojej świadomości, game over.

-- 13 kwi 2011, 15:15 --

linka napisał(a):Allah, nooo katolicy teraz wrzeszczą :dżihad, dżihad i z tym utożsamiają muzułmanów, tylko im się zapomniało czym były wyprawy krzyżowe czy inkwizycja 8)
W każdej religii są ekstremiści - i w żadnej "nie robią dobrze".
Np jestem pełna szacunku dla osób które w dzisiejszych czasach są wierzące i tak wypełniają przykazania swojej wiary które totalnie czasów dzisiejszych się nie "trzymają" - kobiety zakrywające głowę, kobiety trzymające cnotę do ślubu, mężczyźni którzy także czekają, prawdziwy post itd.
To czy ja się z tym zgadzam i czy w mojej opinii to jest ok, to inna sprawa - ale są to ludzie głębokiej wiary, którzy potrafią się poświęcić. :smile:


nie zgadzam się:)
wyprawy krzyżowe były głównie wymierzone w islam, który rozpleniał się na cały świat.

Nie ma czegoś takiego jak pokojowy islam - choć istnieją pokojowi muzułmanie.

fajnie że udaje się nam o tym rozprawiać nie bluzgając epitetami.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 10:31

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez Ahmed 13 kwi 2011, 15:15
NoOneLivesForever, to o czym piszesz to jest własnie jedna z wielu interpretacji wyrwana z kontekstu.
Czytałem cały przekład koranu chyba z 5 razy ...i nigdy nie poczułem checi zabicia kogokolwiek po przeczytaniu.
Wiele jest takich stereotypowych cytatów z koranu.
A teraz weź biblie i przeczytaj ją .... zobacz ile tam jest wezwań do przemocy.

można wierzyć w boga, nie utożsamiając się z żadną religią

i to jest nalepsza forma wiary bo własna ...sam ustalam sobie zasady , daty świąt , i sposoby cebleracji Boga.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

obsesje religijne

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 15:17
Linka napisał(a):To czy ja się z tym zgadzam i czy w mojej opinii to jest ok, to inna sprawa - ale są to ludzie głębokiej wiary, którzy potrafią się poświęcić.
Bo ja wiem, jeśli Boga nie ma, to i tak to nie ma znaczenia.

btw. 7 lat temu jechałem w góry przez Piotrków, ale mieliście tam wtedy rozwaloną drogę, budowa była, 3 razy się zgubiliśmy, bo koparka zasłaniała znak. Przypomniało mi się, jak raz w życiu byłem w Piotrkowie Trybunalskim. :D
NoOneLivesForever
Offline

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez Ahmed 13 kwi 2011, 15:23
Bo ja wiem, jeśli Boga nie ma, to i tak to nie ma znaczenia.

to że go nie ma ...to tylko i wyłacznie Twoje zdanie :) ja uważam inaczej , zuzazuza, linka, też pewnie inaczej używają ...
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: agatriczeee i 13 gości

Przeskocz do