obsesje religijne

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez stabil 07 kwi 2011, 17:05
Witam chcialbym sie zapytac ludzi cierpiacych na obsesje religijne. Czy komuś z Was pomogło odejscie od wiary mam juz dosyc tej 24 godzinnej katechezy leku przed grzechem ciaglego rozmyslania o Bogu i widzenia wszystkiego przez pryzmat wiary katolickiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lis 2010, 20:37

obsesje religijne

przez shadow_no 12 kwi 2011, 14:28
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez Ahmed 12 kwi 2011, 15:28
hm....odejście od wiary w Boga czy odejście od chcrześcijaństwa, katolicyzmu itp ??? bo to chyba zasadnicze różnice.
Ja zasadniczo w życiu bardzo sie zawiodłem na kościele katolickim, pitem doszedłem do wniosku że i chcrześcijaństwo nie jest do końca dla mnie dobre.... rozwazam zmainę religii..... ale Bóg pozostanie jednak ten sam.
Chyba że myślisz o buddzie, krisznie i temu podobnych ...to juz jednak inne twory niz nasz Bóg .
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez stabil 12 kwi 2011, 17:54
bardziej mi chodzi o uwolnienie się od tych zakazów i nakazów kościoła :) bo to one powodują we mnie wiele konfliktów wewnętrznych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lis 2010, 20:37

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez Ahmed 13 kwi 2011, 08:50
w każdej religi sa takie zakazy , nakazy ....grzechy , nagrody , świeta i posty.
Jak chcesz się od tego uwolnic to musisz zrezygnować z wszelakich religii... bo chyba nie ma takiej w której nie ma nakazów.
Czcij Boga po swojemu i miej swoja własna jednoosobowa religię innego rozwiazania chyba nie ma.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

obsesje religijne

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 11:01
bardziej mi chodzi o uwolnienie się od tych zakazów i nakazów kościoła :) bo to one powodują we mnie wiele konfliktów wewnętrznych.
Odpowiedz sobie na zasadnicze pytanie. Zastanów się nad tym głęboko, a może sprawa się sama rozwiąże.
Co sprawia, że wierzysz w to, że to co mówią księża i inni wierzący jest prawdą, co sprawia, że wierzysz, że te zakazy, nakazy pochodzą od Boga, i że on w ogóle jest? Spróbuj głęboko w to w niknąć, nie odpowiadaj czysto logicznie, tylko zbadaj to zagadnienie aż do początku, skąd masz pewność, skąd się ona wzięła i czy można na niej polegać?

Też miałem jako dziecko problem z religią, byłem bardzo wierzący, bałem się końca świata :smile: myślałem, że nie zasłużyłem na niebo, itp. Teraz już nie wierzę.
NoOneLivesForever
Offline

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2011, 11:08
Ja chyba jestem agnostykiem, tak sobie poczytałam...poczytałam....łączy się to z deizmem..ale to też nie do końca mi "leży" .... :bezradny:
Kurcze sama nie wiem... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

obsesje religijne

przez Dysphoria 13 kwi 2011, 11:48

wszystko na temat
Dysphoria
Offline

obsesje religijne

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 12:27
Ja chyba jestem agnostykiem, tak sobie poczytałam...poczytałam....łączy się to z deizmem..ale to też nie do końca mi "leży" ....
Kurcze sama nie wiem...
A bo to trzeba się zaraz gdzieś zaszufladkować? :bezradny:

Wszelkie izmy są mi obce. Nie rozumiem też ludzi, którzy zaraz się podniecają, że ktoś należy do wyznania X, albo nie należy nigdzie, jak się przyznasz, że nie wierzysz, to ludzie od razu przylepiają ci zestaw etykiet, które kojarzą im się z danym wyznaniem, najczęściej negatywnych, people are mostly stupid.
Ja nie wiem i tyle. Wiem tylko, że chrześcijaństwo i każda religia jeśli brać ją dosłownie są absurdalne, tak samo ma się z Bogiem, mówią Bóg jest miłością, a w ST opisy nieliczonych rzezi, które podobały się Panu, toż to jakaś wielka brednia, albo Bóg jest niemniej rozchwiany emocjonalnie niż niektórzy uczestnicy tego forum.

Carlina widziałem kilka razy, dobry, ale trochę zbyt agresywny, jak na mentalność polskich katolików. Wolę tych bardziej stonowanych. Niestety (dla wierzących) próbowałem przez lata jednak dać szansę religii, zadawałem trudne pytania, odpowiedzi były na poziomie bardzo naiwnym, ateistyczni intelektualiści mają zdecydowanie lepsze argumenty, nie spotkałem jeszcze żadnego przekonującego wierzącego, nie dlatego że jestem uprzedzony, po prostu nie było takiego przypadku. Mam wrażenie, że religia taka bajka dla dorosłych. Lepiej już nic nie piszę. :smile:

Z drugiej strony ja osobiście odróżniam dwie kwestię: religię dla mas i mistycyzm, jako drugą stronę religii, ale to kolejny temat morze.
NoOneLivesForever
Offline

obsesje religijne

przez Dysphoria 13 kwi 2011, 12:30
NoOneLivesForever napisał(a):

Carlina widziałem kilka razy, dobry, ale trochę zbyt agresywny, jak na mentalność polskich katolików. .


No jak na mentalnosc polskich katolikow tak co niekoniecznie swiadczy o Carlinie. ;)
Dysphoria
Offline

obsesje religijne

przez zuzazuza 13 kwi 2011, 12:34
nie potrafię zrozumieć jak normalny, w miarę inteligentny człowiek (nie wiem jaki mam poziom IQ, ale stawiam na raczej przeciętny, niestety), jest w stanie wierzyć w boga. po prostu nie pojmuję. Dla mnie to tak jakby wierzyć we wróżki smoki harpie i gobliny.
A już zupełnie nie rozumiem jak można być normalnym i jednocześnie wierzyć w katolicką wizję boga osobowego, czy też żyć w pełnej symbiozie z klerem..;/ Wydaje mi się że jedno wyklucza drugie. Jak Wam się wydaje...?
Nie przeceniałabym tu wpływu otoczenia - za młodu poddawana byłam intensywnej indoktrynacji - a jednak.

Adnotacja dla wierzących - naprawdę nie chcę tu nikogo obrazić, a moje pytanie kieruję do ateistów/agnostyków/racjonalistów itp.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 10:31

obsesje religijne

przez Dysphoria 13 kwi 2011, 12:38
zuzazuza, niektorzy wierzacy maja na to czesto jedna odpowiedz:"Bo trzeba wierzyc a nie sie zastanawiac" Pozostawie to bez komentarza.
Dysphoria
Offline

obsesje religijne

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2011, 12:41
zuzazuza, na tym polega wiara - ty nie wierzysz, inni wierzą i nie trzeba im dowodów ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

obsesje religijne

przez zuzazuza 13 kwi 2011, 12:46
linka napisał(a):zuzazuza, na tym polega wiara - ty nie wierzysz, inni wierzą i nie trzeba im dowodów ;)


Wiara jest bezsensowna. Wbrew logice. Dla mnie niestety dowód niskiej inteligencji. Nie ubliżając innym.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 10:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do