Tłumienie uczuć

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez Transfuse 03 wrz 2012, 21:58
Stark, wolałbym być dobrym partnerem dla dziewczyny...
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Tłumienie uczuć

przez Saraid 03 wrz 2012, 22:45
Transfuse a dlaczego nie mialbys
byc?a fajny masz podpis taki prawdziwy ;)
Saraid
Offline

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez Transfuse 03 wrz 2012, 22:58
Svafa, po pierwsze nie mam nikogo na oku, po drugie jestem bardzo formalny, ciężko mi wyrażać uczucia, być spontanicznym, rzadko się uśmiecham. No i pewnie cały czas bym się zastanawiał jak tą dziewczynę odbierze moja rodzina, otoczenie...
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Tłumienie uczuć

przez Stark 03 wrz 2012, 23:14
Transfuse, Przede wszystkim ty masz być szczęśliwy, cała reszta potem.
Po drugie trochę luzu nikomu nie zaszkodzi (choć sam też jestem hmm, "sztywniakiem")
Stark
Offline

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 wrz 2012, 04:29
Transfuse, z tego,co zauważyłam po Twoich postach,to faktycznie wiele rzeczy rozpatrujesz w kategoriach formalnych.Dobrze jest umiec rozważać pozytywy i negatywy,ale popadanie w skrajności chyba też nie jest dobre.Zastanawiałeś się,czy nie spróbować przerzucić tego na sferę zawodową?Formalne podejście w niektórych zawodach,firmach jest bardzo cenione.Może wtedy udałoby Ci się w życiu prywatnym odkopać uczucia i podchodzić do pewnych rzeczy trochę bardziej "na luzie"?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Tłumienie uczuć

przez vifi 16 wrz 2012, 15:12
Kiedyś do swoich uczuć mogłem dojść kiedy byłem sam, albo w takim stopniu w jakim "zaufani" byli ludzie wokół mnie. Podczas kontaktu z innymi moje uczucia były zamrażane (ew. zamieniały się na lęk), a dopiero potem do mnie dochodziły. Teraz odkąd mam nerwicę to w ogóle straciłem z nimi kontakt. Jestem jakby we mgle, czasami coś tam do mnie dotrze. Oprócz lęku który dochodzi zawsze.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez Transfuse 16 wrz 2012, 17:50
Lilith, Sprawy zawodowe staram się traktować śmiertelnie poważnie, wszystko musi byś perfekcyjnie zrobione. Mówisz, że przerzucenie analizowania na pracę pozwoliłby mi odciążyć sprawy emocjonalne. Niestety to niemożliwe. Te wszystkie formalności są jak wiecznie głodne monstrum. Im więcej czasu wkładam w szczegóły tym mniej mam go na życie prywatne. Ostatnio ten temat poruszałem na terapii. Nie potrafię dzielić się na dwie części, a emocje i praca to sprzeczności, których nie da się zespolić :(
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Tłumienie uczuć

przez Peter_HS 16 wrz 2012, 18:14
armand napisał(a):Mój problem polega na tym że mam trudności ze spontanicznym wyrażaniem swoich uczuć. Złość, radość, czy smutek wszystko tłumię w sobie. No i do tego długotrwała depresja. Przeszkadza mi to w codziennym życiu.

Też miałem ten problem - po depresji przez cała pierwszą i druga klasę liceum nie mogłem dogadać się z ludźmi, byłem sztywny, nie mogłem się śmiać z innymi, bałem się zresztą śmiać (czy przypadkiem nie zrobię z siebie idioty), bałem się też uśmiechać (bo mogę złą minę zrobić), wpadałem w okropne uczucie gdy jakieś głupie zdjęcie na fejsie się pojawiało, nie mogłem rozpocząć rozmowy (bo coś pier**lnę). To jest chyba związane z moją nerwicą, nie wiem jak z tobą, być może też masz.
armand napisał(a): Jak sobie z tym radzić? Czy takie tłumienie może prowadzić do czegoś gorszego?
Musisz nabrać pewności siebie. To można zrobić, np. znajdując i robiąc coś, co potrafisz, jakieś hobby znaleźć, i być w tym dobry, żeby się docenić. Musisz też pobawić się z ludźmi, to nadaje to podświadomości, że socjalizacja jest dobrą rzeczą, i staniesz się mniej sztywny.
Czy to doprowadzi do czegoś gorszego ? Tak, nie będziesz miał przyjaciół, więc... do pracy !
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
23 cze 2012, 17:00

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 wrz 2012, 04:07
Transfuse, myślę,że warto by było pociągnąć ten temat na terapii,bo takie podejście do życia,odbiera Ci z niego jakąkolwiek przyjemność.A tłumione uczucia prędzej czy później muszą znaleźć ujście.Nieważne w jaki sposób.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez Transfuse 17 wrz 2012, 19:30
Lilith, Wątpię aby terapeutka dała mi gotowy przepis na otwarcie się. Na razie tylko wiem, że coś mi umyka, ale nie do końca zdaję sobie sprawę co to takiego :(
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 18 wrz 2012, 04:43
Transfuse, nie mówię o gotowej recepcie.Takiej nikt Ci nie da ;)Myślę,że można by się po prostu bliżej temu przyjrzeć.
Skoro masz wrażenie,że coś Ci umyka,to spróbuj dotrzeć,co to takiego...
Nie musi to stanowić rozwiązania,ale może być pomocne...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do