Tłumienie uczuć

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Tłumienie uczuć

przez Drewniany 07 kwi 2011, 23:09
Wiesz, że nie zauważyłem tego? Zawsze skupiałem się na tym, żeby w ogóle przebiec... A rywalizacja to raczej sam ze sobą, czy dam radę jeszcze biec głową...
NN, zaburzenia anankastyczne.
Pomóż! Nie bądź obojętny!
http://pajacyk.pl http://www.polskieserce.pl
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
05 kwi 2011, 11:48

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 kwi 2011, 23:14
Drewniany, :D
A widzisz jak Ci się zmieniło spojrzenie na sprawę!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Tłumienie uczuć

przez Drewniany 07 kwi 2011, 23:21
Rzeczywiście :smile: . Trzeba będzie o tym pomyśleć na następny raz.
NN, zaburzenia anankastyczne.
Pomóż! Nie bądź obojętny!
http://pajacyk.pl http://www.polskieserce.pl
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
05 kwi 2011, 11:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Tłumienie uczuć

przez CichoCiemny 08 kwi 2011, 00:38
Monika1974, no ja też tak miałem, dopóki nie zacząłem trenować walki. Po prostu trzeba znaleźć dla siebie to coś co się lubi. I nie chodzi o napierdalanie się na ulicy, bo to wystarczy wyjść w jakikolwiek ciemniejszy zakręt i już ma się darmowy trening. :P Po prostu, poznawanie nowych technik, sekwencji ciosów, wyrabianie refleksu, uniki, itp kręci mnie to, umiem się na tym maksymalnie skupić i dzięki temu pozbyć się emocji czy tam uczuć.

A jak nic z wysiłku fizycznego, no to może jakaś forma sztuki? Dużo ludzi umie się odstresować malując coś sobie, czy po prostu tworząc różne rzeczy. Może street art? Jeżeli lubisz adrenalinę to zajebista sprawa. ;) Kiedyś trochę malowałem pociągi czy jakieś mury w nocy. Jednak nigdy nie miałem weny do tego, więc szybko zrezygnowałem, ale fajnie było sobie pobiegać z kumplami i puszką farby, potem uciekać przed policją, itp.
CichoCiemny
Offline

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 kwi 2011, 00:46
KeFaS, Uśmiałam się z tej ucieczki przed policją.:D
Tak, masz rację. Każda forma odreagowania jest dobra. Dodam,że bez inwencji własnej i zaangażowania nici z odstresowania się.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Tłumienie uczuć

przez CichoCiemny 08 kwi 2011, 01:05
Monika1974, Śmiej się, ale to były fajne czasy... tzn. fajne do czasu :P Chociaż osobiście akurat nigdy nie miałem problemów, ale kilka osób tak.
CichoCiemny
Offline

Tłumienie uczuć

przez Rad 08 kwi 2011, 14:46
sport uprawiam i to dużo. Nawet mi pomaga ale mimo to mój stan się pogarsza. Teraz jestem na etapie leków brać czy nie brać ? Już miałem 2 podejścia do leków ale to jak się po nich czułem mi nie odpowiadało. Chyba dlatego że kiedyś brałem narkotyki i już nie chcę brać żadnej chemii i czuć się po niej jak na haju. Chodzę na terapię około roku ale specjalnie mi nie pomaga. Tzn. czuję się dobrze ale tylko 1 dzień po terapi i potem znowu wszystko wraca do normy. Pisałem też afirmację ale działały bardzo słabo.

Szczerze mówiąc to nie wiem jak się otworzyć na te uczucia ?
Rad
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
20 mar 2009, 21:15

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez Milutki 08 kwi 2011, 18:11
armand napisał(a):Mój problem polega na tym że mam trudności ze spontanicznym wyrażaniem swoich uczuć. Złość, radość, czy smutek wszystko tłumię w sobie. No i do tego długotrwała depresja. Przeszkadza mi to w codziennym życiu. Jak sobie z tym radzić? Czy takie tłumienie może prowadzić do czegoś gorszego?

Mój psycholog właśnie niedawno odkrył to, że u mnie słabe okazywanie i tłumienie uczuć było jedną z głównych przyczyn nerwicy natręctw, kto wie nawet, czy nie podstawową przyczyną...
Niby mamy zacząć jakąś terapię, nie wiem jeszcze na czym miałaby polegać - pewnie coś z tej działki.
Trudna sprawa... nie wiem, czy tego można się ot tak sobie nauczyć :(
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Tłumienie uczuć

przez Drewniany 08 kwi 2011, 18:23
Co prawda, pani psychiatra mi tego nie powiedziała, ale podejrzewam, że u mnie jest tak samo...
NN, zaburzenia anankastyczne.
Pomóż! Nie bądź obojętny!
http://pajacyk.pl http://www.polskieserce.pl
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
05 kwi 2011, 11:48

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 kwi 2011, 00:03
KeFaS napisał(a):Monika1974, Śmiej się, ale to były fajne czasy... tzn. fajne do czasu :P Chociaż osobiście akurat nigdy nie miałem problemów, ale kilka osób tak.


Ja też lubię wspominać fajne czasy, te sprzed 10-15 lat.
Och działo się, działo! ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Tłumienie uczuć

Avatar użytkownika
przez bretta 09 kwi 2011, 00:26
byle tylko nie zacząć odreagowywać i wyładowywać tłumionych emocji w nieodpowiedni sposób, zupełnie jak ja...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Tłumienie uczuć

przez Oto ja Kasia 09 kwi 2011, 00:32
giani napisał(a):, ale to trudne sprawa jak się taki schemat mialo od dziecinstwa

Dokładnie. Jesli rodzice w dzieciństwie nie pozwalali na wyrażanie uczuć, nie liczyli się ze zdaniem dziecka, nie możemy licZYć na to, że jako dorośli raptem posiądziemy tę umiejętność.

Z reguły tak jest, że przy długotrwałym tłumieniu uczuć, siada albo psychika albo fizjologia. Jeśli to drugie, to albo najpierw narząd najsłabszy albo .....zależy na jakim podłożu jest konflikt (patrz Medycyna dr Hamera).

-- 09 kwi 2011, 01:46 --

:smile:
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 00:56
Lokalizacja
podlaskie

Tłumienie uczuć

przez CichoCiemny 09 kwi 2011, 02:03
bretta napisał(a):byle tylko nie zacząć odreagowywać i wyładowywać tłumionych emocji w nieodpowiedni sposób, zupełnie jak ja...


Zależy co znaczy "nieodpowiedni", bo moim zdaniem jeżeli tylko nie robi się krzywdy komuś innemu to jest ok i takie uogólnianie przez społeczeństwo "to jest złe, a to nie" jest idiotyczne i powoduje właśnie takie problemy, bo ludzie nie mogą się w tym społeczeństwie odnaleźć.

Ja np. lubię się od czasu do czasu po prostu odurzyć czymś fajnym, odlecieć, zaćpać. I generalnie mam wyjebane na opinie innych o tym co robię, bo to moje życie, mój organizm, moja psychika. Zawsze będzie pewna grupa ludzi, takich jak ja, która się za cholerę nie przystosuje do systemu i będzie poszukiwać wrażeń i nowych doznań. Tyle, że "zwalczanie" tego zjawiska, w imię jakiegoś chorego systemu typu "pracuj, rozmnażaj się, płać podatki", prowadzi do jeszcze większych konfliktów i w efekcie pogłębia problemy "innych" osób.
CichoCiemny
Offline

Tłumienie uczuć

przez Oto ja Kasia 09 kwi 2011, 02:10
KeFaS napisał(a):
bretta napisał(a):
Ja np. lubię się od czasu do czasu po prostu odurzyć czymś fajnym, odlecieć, zaćpać.

ALe wg mnie to jest ucieczka od uczuć, unikanie konfrontacji z sobą a nie odreagowanie.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 00:56
Lokalizacja
podlaskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do