Myśli na temat skrzywdzenia kogoś lub siebie

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Myśli na temat skrzywdzenia kogoś lub siebie

Avatar użytkownika
przez astalavista 06 lis 2010, 15:23
jak już kiedyś pisałam -od 3 lat choruję na nerwicę lękową. Prawdopodobnie dotknęła mnie też nerwica natręctw.
chciałabym się dowiedzieć , czy ktoś z Was też tak ma, czy da się to wyleczyć i oczywiście liczę na jakieś wsparcie.

zaczęło się 3 miesiące temu. zostałam praktycznie sama, mama za granicą, tata od rana do wieczora w pracy, koleżanki powyjeżdżały , z chłopakiem nie układało się tak jak powinno, co gorsza nie miałam w tym czasie internetu , ponieważ coś stało się z moim komputerem. W tym czasie zaginęła w Sopocie młoda dziewczyna, czytanie o niej wiadomości , stało się moją obsesją. Wstawałam wcześnie rano , szłam do brata i czytałam wszystkie informacje o niej. Wieczorami to samo. Pewnego dnia zobaczyłam gdzieś post, że ją zabili i że jest gdzieś takie forum gdzie opisane jest jak zabić człowieka. Wyobraziłam to sobie i się zaczęło.
Od tego czasu pojawiły się u mnie natrętne myśli, że robię komuś krzywdę. Wyobrażałam sobie, że wbijam komuś nóż w gardło. Bałam się noży, ostrych przedmiotów.Zaszyłam się w domu na tydzień. Nerwica się nasiliła. Bolały mnie zęby, bo zaciskałam szczękę z całej siły, głowa mi pękała, skręcało mi nogi i ręce i ten potworny strach. Myślałam już , że zwariowałam. W końcu nadszedł czas , kiedy musiałam iść do pracy. Z ogromnym strachem ruszyłam się z domu. Po 3 godzinach jechałam już do psychiatry , bo myślałam , że naprawdę kogoś zabiję , lub zwariuje. Pani psychiatra uspokoiła mnie trochę. Krok po kroczku, było trochę lepiej, zaczęłam lekceważyć te myśli. po 2 tygodniach zaczęłam już normalnie pracować, spotykać się z chłopakiem, oczywiście myśli pojawiały się , ale już nie z takim natężeniem.Można nawet powiedzieć , że przez tydzień było już super, myślałam, że jestem zdrowa. Do czasu.
3 tygodnie temu jak zwykle jechałam spotkać się z chłopakiem, zostawił mnie. Może przestraszył się mojej nerwicy. Był to dla mnie szok.
I następnego dnia wszystko wróciło. Może opiszę objawy w punktach.

- natrętne myśli i wyobrażenia, że zabiję kogoś. Pojawia się to w przypadku moich rozmówców, najgorzej jest jak dotyczy to moich bliskich.

- przeplatanka myśli , czasem myślę już , że zwariowałam.

- śpiewanie piosenek w myślach. Wbrew pozorom , to też jest męczące. Często jak ktoś coś do mnie mówi( najczęściej jest to ostatnie zdanie) nucę to zdanie w rytm ostatnio usłyszanej piosenki.

-nie wiem jak to opisać, ale boję się, że stracę nad sobą kontrolę. Kiedy np wyciągam po coś ręce, w sekundę pojawia się myśl , że to nóż i że zaraz go komuś wbiję. Muszę cały czas się,, tak jakby kontrolować ,, i przeciwstawiać temu i ,,hamować ,,.

- Moje myśli nie dotyczą tylko ostrych przedmiotów, np kiedy czasem palę papierosa w towarzystwie kogoś- pojawiają się myśli , że odgaszam go na ciele rozmówcy.

- kiedy ktoś np się odwraca, pojawia się myśl, że go kopię w tyłek, bądź popycham.

- boję się , że pod wpływem jakichś złych emocji, np. podczas kłótni z kimś,nie zapanuję nad sobą i że za sekundę stanie się
tragedia.

- kiedy np wychodzę ze swojego pokoju, idę do mamy, wchodzę do brata, idę po coś, wykonuję gwałtowne ruchy itp. zaraz pojawia się myśl, że idę kogoś zabić.

- pogorszyła mi się strasznie pamięć i koncentracja. kiedy z kimś rozmawiam: odpływam, kiedy czasem chcę zrobić sobie herbatę zaglądam np do szafki z mąką itp. Przez to rozkojarzenie boję się jeszcze bardziej.

- co dziwne, nie umiem tego do końca wytłumaczyć. Ale kiedy z kimś rozmawiam, pojawia się myśl, że chcę go dotknąć, uszczypnąć itp czy to też natrętne myśli? Wydaję mi się , że od zrobienia tego dzieli mnie sekunda i że też muszę to powstrzymywać.

Wydaję mi się, że te myśli są przez moje wyobrażenia. Kiedy jest źle , wyobrażam sobie coraz to gorsze rzeczy a później staje się to natrętne, zaczynam się tego bać i tak to się powtarza w kółko. Naczytałam się sporo o różnych chorobach, bo cierpię też na hipochondrię , boje się np schizofrenii i ,, szukam na siłę objawów,,


czy to da się wyleczyć?? w poniedziałek mam wizytę u psychiatry, podobno najlepszego w Łodzi.
czy ktoś z Was ma podobnie??
mam nadzieję ,że nie da się od tego zwariować.
przepraszam , że się tak rozpisałam, mam nadzieję , że ktoś to przeczyta i odpowie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Re: Agresywne myśli

przez kris1966 06 lis 2010, 15:42
Też miałem kiedyś takie wyobrażenia,że kopię tego z kim rozmawiam w jaja,albo uderzam dłonią w twarz i inne jeszcze gorsze.Albo,że robię sobie krzywdę.
Wszystko zaczęło się zmieniać po kilku latach bycia we wspólnocie w kościele,kiedy moje życie zaczęło się gwałtownie odradzać.W planach był ślub,natręctwa zaczęły ustępować,odstawiłem rispolept.Miałem takie noce,że nie spałem tylko całą noc waliłem w poduszkę wywalając wściekłość.
Do dzisiaj mam zahamowania emocjonalne,ale nie stanowi to już takiego problemu.
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Agresywne myśli

przez bartek21 06 lis 2010, 16:47
czesc, mozesz mi napisac jak sie nazywa i gdzie przyjmuje ten psychiatra??
"Przeszłości już niema a przyszłość jest tajemnicą"
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 paź 2010, 17:57
Lokalizacja
łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Agresywne myśli

Avatar użytkownika
przez astalavista 06 lis 2010, 17:17
kris co rozumiesz przez zahamowania emocjonalne???
nie jest to pocieszające wiedzieć , że czeka mnie kilka lat męczarni;/



Bartek chciałabym pomóc,ale ten psychiatra przyjmuje tylko z polecenia, wizyta kosztuje 150 zł. Jest psychiatrą sądowym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Re: Agresywne myśli

przez hapo 06 lis 2010, 21:05
witam mialam takie mysli wobec moich dzieci od roku normalnie funkcjonuje bylam nawet w szpitalu bo myslalam ze zwaryjuje nadal biore leki i jest lepiej
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 lis 2010, 20:51

Re: Agresywne myśli

Avatar użytkownika
przez astalavista 06 lis 2010, 22:21
to dobrze, że już jest lepiej.
mam nadzieję, że wyjdę z tego. na pewno się da. musi się dać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Re: Agresywne myśli

przez kris1966 06 lis 2010, 22:42
Właśnie wróciłem z wizyty u mojego psychiatry.Wizyta nazywała się: Eucharystia we wspólnocie,w kościele,a psychiatra nazywa się Jezus Chrystus i jest ober-psychiatrą wszystkich psychiatrów,dodam tylko że za wizytę zapłaciłem 0 zł.
Dobra,ale bardziej serio,trzeba w tej sytuacji miec jakas grupe ludzi ktorzy akceptuja Cie taka jaka jestes
klawiatura mi wysiadla,brak polskich znakow,to na pewno byl diabel :D
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Agresywne myśli

Avatar użytkownika
przez astalavista 06 lis 2010, 23:52
jutro jest niedziela , to chyba dobry czas żeby iść do kościoła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Re: Agresywne myśli

przez kris1966 07 lis 2010, 00:22
Zawsze jest dobry czas,by iść do kościoła.I jak pomyślę,że kiedyś uważałem ten czas za stracony...
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Agresywne myśli

Avatar użytkownika
przez astalavista 07 lis 2010, 15:29
ponawiam pytanie . czy jest na tym świecie osoba, która wyszła z tego????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Re: Agresywne myśli

przez kris1966 07 lis 2010, 15:34
Napiszę Ci krótko co rozumiem przez zahamowania emocjonalne.Mam problemy z wyrażaniem,że tak powiem,na gorąco,takich uczuć jak wściekłość,nienawiść,kiedy ktoś przekracza moje granice,jakoś narusza mój obszar wewnętrzny.Zawsze w dzieciństwie byłem brutalnie "doprowadzany do ładu" za takie reakcje.Poza tym za to,że tłumimy takie reakcje,odpowiedzialny jest lęk przed odrzuceniem.
Mam też takie zahamowania,że nie potrafię otwarcie pokazać kobiecie,że mi się podoba,nie potrafiłem nigdy podrywać dziewczyn,teraz i tak już jest lepiej.
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Agresywne myśli

przez kris1966 07 lis 2010, 15:34
Napiszę Ci krótko co rozumiem przez zahamowania emocjonalne.Mam problemy z wyrażaniem,że tak powiem,na gorąco,takich uczuć jak wściekłość,nienawiść,kiedy ktoś przekracza moje granice,jakoś narusza mój obszar wewnętrzny.Zawsze w dzieciństwie byłem brutalnie "doprowadzany do ładu" za takie reakcje.Poza tym za to,że tłumimy takie reakcje,odpowiedzialny jest lęk przed odrzuceniem.
Mam też takie zahamowania,że nie potrafię otwarcie pokazać kobiecie,że mi się podoba,nie potrafiłem nigdy podrywać dziewczyn,teraz i tak już jest lepiej.
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Agresywne myśli

Avatar użytkownika
przez astalavista 07 lis 2010, 15:44
ok rozumiem, dziękuję. ja zawsze byłam zamknięta w sobie, np. nie potrafiłam powiedzieć mamie , że ją kocham, nie potrafiłam powiedzieć komuś kiedy coś mi się nie podoba, bo bałam się odrzucenia itp.
myślę , że należy się zmienić , otworzyć.

nadal czekam na odpowiedź. czy ktoś już się z tego wyleczył???chodzi mi o agresywne myśli

i mam jeszcze prośbę. jak zachowywać się wobec tych myśli,jak je lekceważyć? mówić do nich??co robić z czasem, czym się zająć???


dodam jeszcze to , że ja już po drugiej wizycie u psychologa zrozumiałam jak bardzo jestem samotna , mimo tego , że mam wspaniałych znajomych. uświadomiłam sobie , że należy mówić wszystkim prawdę i niczego nie ukrywać, bo to JA jestem najważniejsza dla samej SIEBIE, to o siebie trzeba się martwić, a ich opinia mnie nie obchodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Re: Agresywne myśli

przez hapo 07 lis 2010, 23:01
Jak pisałam czuje się lepiej choruję na nerwicę natręctw myślowych już 3 lata 2lata były okropne ciągłe te myśli że zrobię krzywdę moim dzieciom nie mogłam pojąć co to jest dlaczego tak strasznie myślę czy ja jestem normalna tak się załamałam że znalazłam się na oddziale psychiatrycznym tam trafiłam na lekarza który uświadamiał mi że tak naprawdę to nie moje myśli tylko to ta podstępna nerwica tak się objawia od roku jest lepiej co nie znaczy że myśli nie nachodzą bo tak nie jest nauczyłam się je ignorować innej rady chyba nie ma po za tym biorę leki rispolept i asertin mam 35 lat inadzieję że nie będzie mnie to nękać całe dalsze życie Pozdrawiam cierpiących na nerwicę kontrastową
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 lis 2010, 20:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do