Czy to natręctwo?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Czy to natręctwo?

Avatar użytkownika
przez Thazek 20 mar 2011, 01:14
Moim problemem jest to,że jak idę do sklepu coś kupić
to wszystko sprawdzam! Sprawdzam daty ważności i to po kilka razy!
Np. kupuję coś i data jest np 18.04.2011 to szukam tego samego ale np
z inna datą... choćby to miała być data,która ma termin trwałości jeden dzień dłuższy...
:oops:
ostatnio kupiłem sobie sok,który miał datę ważności do 2012 otwarłem
i był zepsuty... :shock:
tak samo jak kupuję jakieś mięso,czy rzeczy z ,których robię obiad to wszystko wącham
sprawdzam i dotykam!
Mam jakąś manię czy to natręctwo?
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Czy to natręctwo?

przez izaak17 25 mar 2011, 00:09
Gdyby tak wyglądała nerwica natręctw wychwalałbym Boga po chóry anielskie....człowieku ciesz się życiem i nie szukaj problemów bo czasem można je znaleźć:)
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 21:18

Czy to natręctwo?

Avatar użytkownika
przez Thazek 25 mar 2011, 00:09
izaak17, Myślisz?
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to natręctwo?

przez paradoksy 25 mar 2011, 00:10
przecież to normalne, zapobiegawcze sprawdzanie żarcia
głupotą jest tego nie robić
paradoksy
Offline

Czy to natręctwo?

Avatar użytkownika
przez Thazek 25 mar 2011, 00:12
paradoksy, No ale ja mam świra na tym punkcie!
Wszystko sprawdzam a jak mi się coś nie spodoba to nie zjem...
nie jem na mieście nie jem rzeczy z Fastfodów nic takiego!
Nie potrafię iść do knajpy i zjeść coś tam bo od razu mi nie dobrze!
W pracy też nie jem... :roll: a jak kupuję jedzenie to wszystko dokładnie sprawdzam... wącham i patrzę na daty ważności...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Czy to natręctwo?

przez paradoksy 25 mar 2011, 00:14
Dysforia, raczej dobrze na tym wyjdziesz
trochę pedantyczne podejście, ale nie traktowałabym tego jako natręctwo


Natręctwo to nieodparta potrzeba zachowywania się w pewien sposób, nawet mimo świadomości, że jest on nieracjonalny.


to nie jest nieracjonalne.

tak przynajmniej ja myślę.
paradoksy
Offline

Czy to natręctwo?

Avatar użytkownika
przez Thazek 25 mar 2011, 00:16
Czyli mam się nie obawiać? :roll:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Czy to natręctwo?

przez paradoksy 25 mar 2011, 00:16
zapytaj swojego psychiatry najlepiej, bo ze mnie żaden specjalista.
paradoksy
Offline

Czy to natręctwo?

Avatar użytkownika
przez Thazek 25 mar 2011, 00:19
paradoksy, nie chodzę do psychiatry ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Czy to natręctwo?

przez QMS_propaganda 25 mar 2011, 01:09
Wszystko zależy od tego jakie są skutki uboczne tego. Jeżeli odbija się to na tym, że mniej jesz, tracisz na wadze a za tym idzie fakt, że cierpi Twój organizm, powinieneś zgłosić się do specjalisty.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 mar 2011, 00:12

Czy to natręctwo?

Avatar użytkownika
przez Thazek 25 mar 2011, 01:13
QMS_propaganda, No ale ja nie dam rady nic wcisnąć jak jestem poza domem
bo od razu mnie żołądek boli :roll:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Czy to natręctwo?

Avatar użytkownika
przez linka 25 mar 2011, 01:17
Ja bym raczej tegi nie łączyła, to o czym piszesz w pierwszym poście - ja też tak samo jak paradoksy, uważam, ze to normalne, sama tak mam, wącham wszytsko co mam zamiar zjeść, jeśłi sama tego nie przyrządzałam, sprawdzam daty itd. To normalne, nazywa się instynkt samozachowawczy.

A to co piszesz o jedzeniu i żołądku - to dla mnie klasyczna somatyzacja przy nerwicy. Na to albo leki, albo porządne treningi na terapii.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Czy to natręctwo?

Avatar użytkownika
przez Thazek 25 mar 2011, 01:20
linka, No ale mnie to drażni... :roll:
nawer jak mama robi obiad to wącham wszystko i sprawdzam a ją to denerwuje ...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Czy to natręctwo?

przez CichoCiemny 25 mar 2011, 08:32
Bardzo dobrze, że się nie obżerasz w fastfoodach jak reszta społeczeństwa, tak trzymać!
Na mnie to też źle działa, przestałem się żywić "na mieście" i od razu się lepiej zacząłem czuć, bo to "jedzenie" to praktycznie sama chemia przecież. Nie ma to jak domowy obiadek.
Ewentualnie czasem "w biegu" zjem drożdżówkę lub pączka z cukierni, ale nigdy więcej śmiecio-żarcia.

BTW:




:D



Ogólnie też zawsze wszystko wąchałem, nie tylko jedzenie ale i różne przedmioty, ubrania, szczególnie nowe, bo mają taki fajny zapach nowości. :P
CichoCiemny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do