znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez Lutek 08 gru 2013, 22:36
comatom, mnie też mam już dosyć tego wszystkiego ...

-- 08 gru 2013, 21:40 --

karoll007, chorujesz na nn czy na coś innego chyba na nn skoro piszesz w dziale nn, chciałem się tylko zapytać czy jeśli jesteś chora na nn to czy Ci ten Lit pomaga na nn ? pozdrawiaqm cieplutko :*
Give me more serotonina
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
24 lis 2013, 22:10

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez ladywind 08 gru 2013, 23:00
Lutek, co u Ciebie w kwestii ocd ? Poprawilo się ?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez Lutek 08 gru 2013, 23:07
hej ladywind, jak to miło że o mnie pamiętałaś, nie znam Cię a już Cię lubię. W kwestii nn nawet się pogorszyło bo byłem u nowej psychiatry i mi postanowiła odstawić powoli te leki któe brałem, tzn. fluanxol poszedł z dnia na dzień stopniowo zmniejszam Fevarin i pozbęde się też olanzapiny na rzecz wenlafaksyny paroksetyny a w dalszym czasie mianseryny na razie biore Lexotan który nic nie pomaga i po nim będe brał ketilept. No zobaczymy jak się to wszystko ułoży, a u Ciebie jak z nn, jak się czujesz ?
Give me more serotonina
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
24 lis 2013, 22:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez ladywind 09 gru 2013, 00:07
Lutek, to trzymam kciuki aby nowe leki były skuteczniejsze od obecnych .
U mnie po klomi nn ustąpiła w 96%, a co za tym idzie lęki i depresja też .
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez Lutek 09 gru 2013, 00:35
ladywind, to się ciesze że chociaż u Ciebie jest lepiej bo ja teraz płaczę kurva tak mi jest smutno ... nie moge już uwierz mi ...
Give me more serotonina
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
24 lis 2013, 22:10

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez ladywind 09 gru 2013, 01:17
Lutek, ja Cie doskonale rozumiem ,bo w podobnym do Ciebie stanie byłam jeszcze miesiąc temu ,ale uwierz mi , że Ci się poprawi ,tylko trzeba trafić z lekiem i dać mu odpowiednio dużo czasu w przypadku nn .
Zobaczysz jeszcze będzie i u Ciebie dobrze
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez Lutek 10 gru 2013, 00:13
ladywind, oby było tak jak mówisz, pozdrawiam

-- 09 gru 2013, 23:48 --

bo dzisiaj byłem w opłakanym stanie i pojechałem z tego wszystkiego do mojej nowej lekarki ale że ona musiała akurat wyjśc załatwić jakąś pilną sprawe to jej mąż przyjmował i znowu mi zmienił leki o sto procent mam teraz obok Setaloftu i Lexotanu brać Klozapol którego nie moge brać ponieważ pisze na ulotce na nim jak byk że przy nim trzeba palić stałą ilość papierosów lub wogóle nie palić a ja raz pale a raz nie bo jest to spowodowane moimi natręctwami i tak 100 + koszt leku poszły się yebać.

-- 10 gru 2013, 18:59 --

Dzisiaj próbuje leku Klozapol - zobaczymy co z tego wyjdzie.

-- 10 gru 2013, 19:00 --

ladywind jak się zaprasza na tym forum to znajomych bo chciałem Cię zaprosić do znajomych ?

-- 11 gru 2013, 16:03 --

kurva chuy mnie zaraz strzeli ... ale do rzeczy zrobił mi się lęk nie wiadomo z czego że jak nie zapalę papierosa to mamę zabiję. (a właśnie dzisiaj miałem rzucić to kurevskie ścierwo bo wczoraj za każdym papierosem mi się taki odruch wymiotny robiłe że nie mogłem tego znieść aż mi się hepało siarką z brzucha jak smokowi wawelskiemu i mimo takich udręk dalej w to brnę to jest chore ta choroba nie ma sensu) i mimo tego że mój nowy doktor mi mówił że to są bzdury, że to jest nieprawda, zę to jest fikcja, że to się nigdy nie wydarzy to ja i tak poszłem zapalić, co lepsze wcale mi nie ulżyło to natręctwo wpędziło mnie w jeszcze gorsze że mi się zrobiło że jak zapaliłem to że mamę zabiję, Boże tak się boje tak się boje tak się boje tak się boje Jezus jak się boje POMOCY POMOCY POMOCY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

-- 11 gru 2013, 16:05 --

zamiast kurva posłuchać doktora, przeanalizować to, zastanowić się nad tym co powiedział i podjąć ,,ryzyko" i wprowadzić to w życie co doktor powiedział i do godziny 24:00 wytrzymać bez papierosa mimo że by mnie skręcało z lęku i się przekonać czy się coś stanie to ja nie miękka ci*a jestem i tyle kurfa mać.

-- 11 gru 2013, 16:06 --

zanim zapaliłem trzeba było to przenalizować głęboko przemyśleć i zaryzykować i przystać na to.
Give me more serotonina
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
24 lis 2013, 22:10

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez 1989 09 lut 2014, 01:45
Witam..Ok 5 lat temu zauwazylam w sobie zmiany samopoczucia... Zaczelo sie od zwyklych lekow typu ze sie rano nie obudze itd..Kiedy slyszalam ze ktos umarl balam sie ze mi tez cos sie stanie albo komus z moich bliskich..Kiedy widzialam rozne krzywdy na swiecie zaraz przekladalam to na siebie ,ze moze u mnie tez tak byc i zaczynalam sie tego bac..Pewnego dnia corka znajomej zaczadzila sie podczas kapieli i zmarla ,zaczelam sie bac piecykow gazowych .. duzo tego ale podjelam sie terapi u psychologa zwalczylam to i przestalam sie tego bac... Lecz po 3 latach wrocilo z nasilonymi objawami ,mam tak bynajmniej mi sie wydaje ze mam nerwice natrectw... Mam okropne mysli do osob ktore uwielbiam ,kocham... Boje sie ze zrobie komus krzywde chociaz bardzo bym tego nie chciala i gdzies tam podswiadomie wiem ze nie bylabym do tego zdolna... Zaczelo sie to od tego ze kiedys obejrzalam program o seryjnych mordercach i pojawila sie mysl w mojej glowie "przeciez oni nie urodzili sie tacy" wiec co bedzie jak mi odbije i ja taka bede ? i stad zaczelam sie tego bac,tak bynajmniej mysli..Posiadam w sobie strach przed zwariowaniem,choroba psychiczna i tym ze moge zmarnowac sobie zycie jezeli zrobie komus krzywde..Jestem chyba nadwrazliwym czlowiekiem i wszystko dotyka mnie za bardzo doglebnie.. Sa momenty gdzie radze sobie swietnie a sa momenty gdzie mysli sie nasilja i przychodzi jedna mysl "jestem zlym czlowiekiem bo mam mysli i strach ze moge kogos skrzydzic a moze jestem psychopatka i tylko z soba walcze' mama mi ciagle powtarza bo oczywiscie rozmawiam z nia o tym otwarcie ze nie moge byc taka bo bym sie tego nie bala ale ja nie potrafie sobie pmoc :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 lut 2014, 01:31

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez hiki 30 lip 2014, 19:59
Witam, podłączę się pod temat i mam nadzieje że ktoś coś podpowie, bo to co chce napisać ściśle wiąże z tym co tu ludzie przeżywają. Od pewnego czasu przechodzę przez te natrętne piekło, i jestem na skraju załamania. Nikt tutaj nie wspomina o zanikach pamięci które pojawiają się podczas ataku takich agresywnych myśli lub tuż po nich, a takie coś właśnie mam i właśnie te dziury pamięciowe wprowadzają w mojej głowie totalny chaos. Nie pamiętając dokładnie sytuacji w której miałem myśli o zabiciu kogoś, nie wiem jak to nazwać "wkręcam sobie" że ta osoba nie żyje, a to że jak po jakimś krótkim czasie widzę że jest z tą osobą wszystko w porządku mnie nie przekonuje. Czy to już jakieś urojenia ? bo z tej paniki już nie wiem co na prawdę robię, i jeżeli podczas momentu ataku takich myśli pamięć jest, to za parę minut mam już mętlik i chore, nierealne wkręty. Przez to wszystko żyje z poczuciem jak bym kogoś naprawdę zabił albo że jestem w innym świecie, bo tego logicznie nie da się wytłumaczyć że ktoś nie żyje a jednak żyje. :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 lip 2014, 19:23

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez sylwek31 30 lip 2014, 20:37
hiki, hej
w sumie zdziwił mnie twój wpis "Nikt tutaj nie wspomina o zanikach pamięci które pojawiają się podczas ataku", przyznam się szczerzę że pierwszy raz o tym słyszę jeżeli chodzi oczywiście o nasze zaburzenie. Borykam się z tym już ok. 10 lat, teraz jestem w okresie praktycznej remisji choroby, jednak zawsze ze szczegółami pamiętałem wszystko. Wiadomo wracałem myślami do różnych dziwnych sytuacji po x razy jednak zawsze o tym pamiętałem.
Nie wiem czy byłeś już ale warto udać się do specjalisty. Szkoda kolejnych dni w ponurym nastroju.
pozdrawiam
sylwek31
Offline

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez hiki 30 lip 2014, 21:06
Z tego co wiem to natręctwa oraz zaniki pamięci występują w stanach depersonalizacji. Nie wiem czy przechodziłeś przez to. U mnie wszelkiego rodzaju myślowe natręctwa także te agresywne są tak silne że głęboko w nie wierze i często sprawdzam "100 razy" czy nic nie stało się mi, komuś lub czemuś, ale od pewnego czasu sprawdzanie nie pomaga, bo przestałem wierzyć w to co widzę, a wszystko przez to że nic nie pamiętam i nie mam już nawet odrobiny pewności.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 lip 2014, 19:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do