znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez rikuhod 03 cze 2013, 22:03
wiecie szelkie obawy przed tym, że możecie zrobić komuś krzywdę biorą się z tego, że natrętne myśli doprowadziły was do tego że wierzycie w nie :(

Wiara to bardzo potężna rzecz. Tak na prawdę to raczej nie ma tak, że niektórzy rodzą się mnie lub bardziej zdolni do nauki czy sportu. Są tylko ludzie pewni siebie wierzący, że sport czy nauka przychodzi im łatwo wierzą w to i dlatego przychodzi im to łatwo. Za to słabi uczniowie ciągle żyją w przekonaniu że są słabi i nie potrafią osiągnąć lepszych wyników choćby nie wiem ile pracowali.

Żeby zwalczyć takie natrętne myśli powinniście:
1. Ignorować wszelkie natrętne myśli, dać im przejść, nie zastanawiać się nad nimi. Stopniowo będą męczyć mniej aż w końcu odejdą. (im więcej myślimy o tym, zastanawiamy się nad tym, albo odrzucamy na siłe tym nasilamy natręctwa :( )
2. Kiedy macie umysł czysty zacznijcie wierzyć w to co wy naprawde chcecie i czego wy chcecie. Np zacznijcie wierzyć w swoje możliwości, że jesteście ludźmi dobrymi możecie osiągnąć swoje marzenia.

Natrętne myśli jakie mamy są przeciwieństwem naszego charakteru, wogóle nie są związane z naszym charakterem (dlatego nas tak przerażają, sami często myślicie jak ja mogłem tak pomyśleć to nie jestem ja! bo sami tak nie myślimy). Pojawiają się pod wpływem zbyt dużego stresu i frustracji. Dotykają ludzi nieśmaiłych bo oni nie mają pewności siebie, nie wierzą że mogą cokolwiek osiągnąć a to powoduje frustracje. Może się też pojawić jeśli człowiek ciągle pracuje, stresuje się i nie czerpie radości z życia. Człowiek musi jeść musi pić, ale musi też się bawić, zajmować się swoim hobby i czerpać radość z życia.

Treść natrętnych myśli zwykle bierze się z naszej przeszłości (ale nie tak jak większość z nas myśli XD) zobaczyliśmy jakiś film, zniesmaczyło to nas albo przeraziło. Pod wpływem stresu się pojawiło i zaczęło nas znowu straszyć. Przez to że jej odpędzaliśmy, zastanawialiśmy się jak się tego pozbyć nasilaliśmy to.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez poem 04 cze 2013, 11:02
Mam jeszcze jedną straszną obawę, ale jest tak okropna, że wstyd mi przed samą sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez rikuhod 06 cze 2013, 00:30
poem, jakie kolwiek to objawy ignoruj je :( wierzysz w nie i dlatego cię męczą. One nie są prawdziwe. Przerażają cię bo są całkowitym przeciwieństwem twojego charakteru :( Pomyśl jakbyś naprawdę tak myślała te myśli by cię nie przerażały i nie szokowały.

Przerażają cię bo się pojawiają nagle i wiesz, że nie chcesz tak myślec. Bardzo kochasz swoich bliskich a tu nagle takie obrzydliwe myśli o zrobieniu im krzywdy :(

Ignoruj te myśli w końcu odejdą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez Yoko Ono 28 lis 2013, 15:56
rikuhod - swietny post!

Gratuluje, najlepsza porada jaka do tej pory slyszalam!

Nie musze dodawac ze tez sie zmagam z podobnymi myslami i najgorsze jest to ze te mysli sa "natretne" nawet jak juz przechodza i o nich zapominam to tu bach i natretnie wracaja, masakra.
Ale twoje porady najlepsze ze wszystkich znalezionych i sie podpisuje.

Jedno co moge dodac to jeszcze wskazowka jak ignorowac skutecznie te mysli to wyobrazac sobie wszystkie mysli jako fale na plaskiej tafli naszego umyslu, fale pojawiaja sie z nikad i rozplywaja sie. Trzeba je zauwazac i pozwolic przeminac jak fali na wodzie :-)

Polecam tez medytacje :-)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 lis 2013, 15:46

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez bedzie.dobrze 28 lis 2013, 19:39
agresywne, natretne mysli zazwyczaj powstaja w wyniku tłumienia zlosci. Załoze sie, ze wiekszosc z Was..uwaza sie, ze sie nie zlosci, ze jest sie opanowanym i trudno Was wyprowadzic z rownowagi. Człowiek tak tłumi emocje...bo, zazwyczaj rodzice nie pozwalaja na ich wyrazanie...potem to sie tak kumuluje i bum zlosc kontaktuje sie z nami w postaci natrectw. Zlosc jest normalna emocja..wystarczy uswiadomic to sobie i natrectwa ida w pizdu..wiem co pisze..sama miałam takie mysli..jestem w terapii:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
27 mar 2013, 07:51

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez Lutek 28 lis 2013, 20:19
ja też mam że się boję że mamę zabije. Też mam lęk przed ostrymi narzędziami.
Give me more serotonina
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
24 lis 2013, 22:10

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez Yoko Ono 29 lis 2013, 11:11
I jeszcze jedna porada znana ale inaczej:

Myslisz o tym czego nie chcesz - Mysl o tym czego chcesz!

Proste, sprobuj! :-) Mysli beda sie zastepowac. Ale nie mysl co powinnam chcec :-)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 lis 2013, 15:46

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez poem 29 lis 2013, 17:32
bedzie.dobrze napisał(a):agresywne, natretne mysli zazwyczaj powstaja w wyniku tłumienia zlosci. Załoze sie, ze wiekszosc z Was..uwaza sie, ze sie nie zlosci, ze jest sie opanowanym i trudno Was wyprowadzic z rownowagi. Człowiek tak tłumi emocje...bo, zazwyczaj rodzice nie pozwalaja na ich wyrazanie...potem to sie tak kumuluje i bum zlosc kontaktuje sie z nami w postaci natrectw. Zlosc jest normalna emocja..wystarczy uswiadomic to sobie i natrectwa ida w pizdu..wiem co pisze..sama miałam takie mysli..jestem w terapii:)

Z pewnością masz rację. Ja rzadko okazuję złość czy inne emocje, bo jak się "denerwuję" to słyszę co? Magiczne "Nie denerwuj się" z ust mojej matki ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez bedzie.dobrze 04 gru 2013, 14:22
Rodzice czesto mowia ' nie zlosc sie, nie placz,'..kiedy dziecko to robi, rodzic je chce 'ukarac' i np. obraza sie-co jest rownoznaczne z odrzuceniem dziecka...albo osmiesza wyrazane przez dziecko emocje...albo probuje wzbudzic poczucie winy "mama tak cie kocha, a ty sie zloscisz'....dziecko zaczyna tłumic zlosc i smutek, bo chce byc akceptowane przez rodziców.....ludzie nie rozumieja zazwyczaj, ze zlosc jest naturalna emocja i kazdy ja odczuwa..i odczuwanie jej wcale nie oznacza, ze jest sie złym czlowiekiem. Taka stłumiona zlosc kumuluje sie w organizmie...bo przeciez emocje to procesy biochemiczne..ta energia niewyrazona, zostaje w organizmie...no i w koncu jest tego tyle, ze człowieka dopadaja nerwica, depresja..jeszcze inni ze stłumionymi emocjami radza sobie w sposob taki jak np. alkohol, naroktyki. Ja miałam/mam agresywne mysli...boje sie, ze strace kontrole nad soba i zrobie komus krzywde....najwazniejsz, to, to, aby dopuscic do swiadomosci to, ze przezywamy zlosc. Tak naprawde natrectwa sa mechanizmem obronnym, ktore maja nas 'chronic' przed dopuszczeniem wlasnie do swiadomosci tego, ze jest w nas wscieklosc. Łatwiej nam zaakcpetowac natrectwo niz, to, ze ktos moze nas doprowadzic do wscieklosci.....bo mamy zakodowane z dziecinstwa w glowie, ze wyrazanie zlosci= brak akcpetacji ze strony rodziców. I to dalej funkcjonuje w nas..wciaz czujemy sie jak male, zalezne od rodziców dzieci. A KAZDY CZLOWIEK MA PRAWO DO DANEJ EMOCJI, MOZE TEZ JA WYRAZIC W KONSTRUKTYWNY SPOSOB. Jasne..jak tyle lat sie tej wscieklosci tyle nazbieralo..to nie dziwota, ze az czuje 'sie parcie' zeby komus cos zrobic. Ale co innego mysli, a co innego czyny. My mamy problem z odroznieniem mysli od rzeczywistosci. Boimy sie, ze to co pomyslimy, to to zrealizujemy. Agresywne mysli sa normalne...czesto słyszymy jak np. matki mowia wsciekle do dziecka ' ja cie kiedys udusze'...ale nie robia tego. My mamy bardzo mocna cenzure..moralnosc..juz sama taka mysl nas niepokoi...ludzie, ktorzy nie maja problemu z emocjami, traktuja takie mysli jak kazde inne. TO JEST NORMALNE, ZE MAMY AGRESYWNE MYSLI...PRZYJMIJCIE TO DO WIADOMOSCI. Jak sobie z tym radzic? Przede wszystkim nie pozwalac, aby ktos nam mowil co mozemy czuc, a czego nie...jesli sie zloscimy..przezywajmy ta zlosc swiadomie, wyrazajmy ja konstruktywnie. np' Mamo, zlosci mnie, kiedy mowisz, co moge czuc, a czego nie', 'przykro mi jak tak sie zachowujesz'. Ja sama przez powiedzmy 24 lata tłumilam emocje..bo w rodzinie alkoholowej juz tak jest. Ja nawet nie wiedziałam, ze przezywam zlosc czy smutek...uwazałam, ze jestem opanowana i nic mnie nie obchodzi. Dopiero w trakcie psychoterapii, kiedy odblokowały sie emocje..uswiadomiłam sobie, jakie poklady żalu, zlosci, smutku sa we mnie..bo rodzice nie umieli uszanowac moich emocji. Takie uswiadamienie sobie zlosci i agresji w nas nie jest latwe...toz cale zycie myslimy o sobie, ze jestesmy mega zrownowazeni...boimy sie, ze jak damy przyzwolenie na zlosc to nas ona opanuje. Osoby z nerwica natrectw sa zazwyczaj bardzo wrazliwe i czule..i stad ten dylemat jak zaakcpoetowac w sobie zlosc. Poczytajcie sobie o zlosci i jej wyrazaniu. Ja zaczełam stawiac granice ludziom..zaczelam mowic jak mnie cos zlosci...łatwo nie jest. No ale w koncu na swoje zaburzenie pracuje sie cale zycie, wiec, nie da sie tego 'zlikwidowac' w rok. Polecam psychoterapie...ale taka głęboką. Terapia 3 miesieczna jest dobrym wstepem...ale trwałe zmiany wydaje mi sie, ze moze przyniesc tylko głębokie zrozumienie siebie. No i potrzeba czasu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
27 mar 2013, 07:51

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez karoll007 04 gru 2013, 19:38
u mnie brak emocjonalnosci i tlumienie emocji zaskutkowalo wlasnie w impulsywnym i agresywnym reagowaniu. Obok nozy lepiej mnie nie stawiac. Jak sie zdenerwuje to wszystko lata w powietrzu. Mi caly czas sni sie ze zabijam wszystkich na ktorych mi kiedys zalezalo. Nikt mi nie powie ze takie zachowania nie sa wina rodzicow, bo ja sobie borderline'a sama nie wygenerowalam.
Rowniez mam ogromne leki przed zwariowaniem, no a raczej przed wiekszym zwariowaniem. A zabicia drugiej osoby przestalam sie bac, a to raczej niefajna opcja.
Welcome to mindfuck.
“We can't win against obsession. They care, we don't. They win.” 
“They love without measure those whom they will soon hate without reason.” 
Lit
Anafranil
Rispolept
Avatar użytkownika
Offline
Posty
155
Dołączył(a)
03 paź 2013, 19:05

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez bedzie.dobrze 04 gru 2013, 19:55
dlatego trzeba nauczyc sie konstruktywnie wyrazac emocje..nie jest to latwe...ale do zrobienia..trzeba pracowac nad tym i sie nie zrazac. Chodzicie na psychoterapie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
27 mar 2013, 07:51

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez comatom 04 gru 2013, 20:06
Tez miałem takie myśli ze zwariuje ze zacznę krzyczeć na środku ulicy ze komuś zrobię krzywdę ze kopne kobietę w ciąży na ulicy....pojechane to strasznie ale udało mi sie nad tym zapanować - najgorsze były początki kiedy nie zdawałem sobie sprawy ze to nerwica....
comatom
Offline

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez Radek3 08 gru 2013, 21:17
To jest tak przerabane uczucie ze gdybym mial 2 palce oddac za spokój ducha to bym to zrobil!
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
30 lis 2013, 20:34

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez comatom 08 gru 2013, 21:50
Jesteśmy przewrazliwieni i uczciwi,ciekaw jesteś czy jakieś ścierwojady które mnie w życiu oszukały czy okradli mają problemy z takimi natręctwami....wku.....mnie to wszystko
comatom
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do