znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez IwciaZeschizowana 18 mar 2011, 22:40
już było tak dobrze, od lipca miałam spokój i znowu to samo. Znowu boje się, ze zwariuje i zabije mamę którą kocham ponad wszystko. Boje się, że w szale ją zabiję choć tak na prawdę tego nie chce. Ostatnio dołączyły się do tego kolejne lęki , że być może tylko tłumacze sobie że nie chce jej zabić żeby się usprawiedliwić a w podświadomości jestem psychopatką która chce zabić matkę. Boje się też że od tego wszystkiego zamkną mnie w szpitalu i naszprycują lekami po których nie będę kontaktować. Szczerze mówiąc przestałam już wierzyć w to że to mozna wyleczyć. Trzeba byłoby zmienić swój charakter a uważam, że to jest trudniejsza (np. dla porównania) z wygraniem z nałogiem narkotykowym.
Twoja myśl kształtuje Twoją rzeczywistość. Uczę się optymizmu :D
Diagnoza: osobowość zależna, nn, dda.

Obrazek
Posty
75
Dołączył(a)
16 maja 2009, 09:18
Lokalizacja
Śląsk

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez paradoksy 19 mar 2011, 09:26
przypomnij, jaką masz diagnozę?
paradoksy
Offline

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez IwciaZeschizowana 19 mar 2011, 17:22
nerwica natręctw, i osobowość zależna. A czemu pytasz, podejrzewasz coś innego? :)

-- 19 mar 2011, 17:34 --

panicznie boje się także noży, boje się że mogłabym zrobić komuś krzywdę, a najbardziej boje się, że mogłabym skrzywdzić mamę bo ją kocham najbardziej pod słońcem. Nie rozumiem dlaczego nerwica kieruje nasze lęki akurat na rzeczy które najbardziej kochamy lub boimy się utracić. Wcześniej przechodziłam klasyczną nerwice z zawałami serca itp. Od kiedy przestałam się bać chorób somatycznych pojawił się lęk przed zwariowaniem i zrobieniem komuś krzywdy, tzw, natręctwa o charakterze agresywnym. Jak myślicie czy takie myśli mogą się zrealizować?
Twoja myśl kształtuje Twoją rzeczywistość. Uczę się optymizmu :D
Diagnoza: osobowość zależna, nn, dda.

Obrazek
Posty
75
Dołączył(a)
16 maja 2009, 09:18
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez kitki 20 mar 2011, 03:33
ja mam to samo,pociesz sie ,ze nie jestes sama,pomysl ,ze to tylko pojebane mysli ...ale ty mysli nie są nami
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
18 gru 2008, 12:48

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez krzywy92 22 mar 2011, 14:20
w jaki sposób płynąć ? niezbyt rozumiem co masz na myśli
Jestem tu po to by wygrać z tą chorobą i pokazać Wam, że jest to możliwe.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
19 mar 2011, 15:48

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez linka 22 mar 2011, 14:26
krzywy92, a chodzisz na jakąś terapię?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez krzywy92 22 mar 2011, 15:05
linka, mój problem opisałem w temacie "Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?", więc odnosząc się do tego, tak chodzę. nie mniej jednak, problem dotyczy czego innego, jednak jest taki sam, temu pytam..
Jestem tu po to by wygrać z tą chorobą i pokazać Wam, że jest to możliwe.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
19 mar 2011, 15:48

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez margarita200 22 mar 2011, 23:15
Iwcia nie bój sie tego ,ja mam to samo ,byłam na terapi i wytłumaczono mi że tych mysli nigdy sie nie realizuje,kiedys były bardzo mocne ,również boje sie noży,ale po terapi przestałam sie tego tak bac jak p[rzed bo zrozumiałam mniej wiecej jak działa ten mechanizm.
To nie są nasze mysli to tylko natretne mysli .
Jesli bedziesz pracowac nad nerwica najlepiej terapia by popracowac nad przyczynami naszej choroby to wówczas i one zmniejsza nasilenie
.
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
23 gru 2010, 00:57

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez IwciaZeschizowana 23 mar 2011, 08:44
margarita200 napisał(a):Iwcia nie bój sie tego ,ja mam to samo ,byłam na terapi i wytłumaczono mi że tych mysli nigdy sie nie realizuje,kiedys były bardzo mocne ,również boje sie noży,ale po terapi przestałam sie tego tak bac jak p[rzed bo zrozumiałam mniej wiecej jak działa ten mechanizm.
To nie są nasze mysli to tylko natretne mysli .
Jesli bedziesz pracowac nad nerwica najlepiej terapia by popracowac nad przyczynami naszej choroby to wówczas i one zmniejsza nasilenie
.



byłam już na terapii grupowej 2 razy. Zawsze jest poprawa jednak po mniej więcej roku znowu nerwica mnie dopada. Ja chyba nawet nie boje się tak samych tych myśli bo gdzieś tam w podświadomości wiem, że nie zabiłabym mamy ale bardziej przeraża mnie to, że w ogóle mam te myśli. Najgorsze jest to że jak on się nasilają to, czuje się przy mamie tak samo jak na widok noży, boje się ich, robię się sztywna, wystraszona. Masakra. A jeszcze gorsze jest to, że jak wytłumacze sobie, że od tego nic mi nie będzie to nerwica zmienia objaw i zaczynam bać się czegoś innego - tyle razy już to przerabiałam. Aż się boje czego się zaczne bać jak to już się skończy.
Twoja myśl kształtuje Twoją rzeczywistość. Uczę się optymizmu :D
Diagnoza: osobowość zależna, nn, dda.

Obrazek
Posty
75
Dołączył(a)
16 maja 2009, 09:18
Lokalizacja
Śląsk

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez margarita200 23 mar 2011, 22:54
a zmieniasz cos w swoim życiu po tych terapiach czy wracasz do tego co było przed?
bo sama terapia tez nie załatwia za nas wszystkiego
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
23 gru 2010, 00:57

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez aga123 01 kwi 2011, 12:12
Iwcia ja mam tak jak ty tylko moje obawy dotyczą tego ze zrobie krzywde mojemu 2 letniemu synkowi. Zresztą opisałam to w temacie chęć skrzywdzenia bliskich. U mnie natręctwa te powoduja totalne doły. Na dodatek chyba wmówiłam sobie ze ja naprawde tego chce i ta mysl sie mnie uczepiła. Wydaje mi sie że jestem do szpiku zła a przeciez kocham mojego aniołka. Na każdym kroku jednak moje mysli na jego temat sprawiaja mi ból.Wariuje juz i nie wiem jak mam z tym skończyc.To strasznie przykre mysli. Myslałam ze NN nie wróci. Miałam 5 lat spokoju i nagle bum. :cry:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 mar 2011, 09:55

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez Blair 15 maja 2011, 15:28
Z nerwicą natręctw->zwlaszcza tych myślowych jest tak,że owe myśli dotyczą tego czego najbardziej się boimy.
Np. nie wyobrażamy sobie straty bliskich a nasze mysli dotyczą tego ,że ich mordujemy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
14 maja 2011, 18:45
Lokalizacja
seaside

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

Avatar użytkownika
przez carmen1988 15 maja 2011, 15:59
Tak właśnie jest, ja mam ciągle wrażenie,że zapadnę na jakąś chorobę, nawet gdy nie mam symptomów. Potrafię o tym myśleć bardzo długo.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

znowu lęk przed zwariowaniem i przed zabiciem kogoś

przez None0 25 sty 2012, 23:02
Jedyne co mogę tu dodać to to, że borykam się z takim lękiem od bodajże 10 lat. Nie leczyłem tego i sam uspokajam swój strach, psycholog, hmm, może by pomógł, ale z czasem nauczyłem się bardzo głęboko patrzeć w swoje wnętrze i tłumaczyć sobie to i owo co potrzebne by zrozumieć, że w gruncie rzeczy nie ma się co bać. Wątpie by ktoś inny mógł spojrzeć we mnie równie dokładnie i prawdziwie. Nie napiszę tutaj dokładnie podłoża lęku, które ogólnie siedzi w różnych durnych koncepcjach. Podczas tego czasu nauczyłem się, że jednak nikogo nie zabiłem, więc sam strach, durne myśli itd. nie doprowadzają do tego, a naprawdę uwierzyć warto, że przerobiłem to z 10000 razy albo i więcej i to różnych myśli. Tyle mogę pomóc komuś, kto się też z tym męczy. We mnie została rana po tym jednak i raczej jej nie do końca zaleczę, chyba za dużo czasu z tym, ale jednak w gruncie rzeczy powoli z roku na rok sobie przetłumaczam, że to wszystko niemożliwe na takiej bazie. Nauczyłem się też ten strach kontrolować, sprawiać by znikał. Sam strach nie doprowadził nigdy do niczego podobnie inne myśli o tym. Ja mam tak, że jestem hiper dokładny i to mnie gubi, póki co, ale ktoś mniej uparty na dowiedzenie się czegoś na 100% albo raczej na 1000% powinien sobie z tym poradzić szybciej i zrozumieć, że nie da się poprostu zabić kogoś na takich warunkach jak mysli czy strach o to. Pozdrawiam i mam nadzieję, że pomogłem.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 sty 2012, 22:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do