Mój problem.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Mój problem.

przez PanKoszałek 06 mar 2011, 00:16
Witam. Chciałbym podzielić się z wami moimi przeżyciami. Na nerwicę natręctw choruję już około 6 lat (mam 20). Na początku miałem natręctwa myślowe (jak czegoś nie zrobię to stanie się to i to). Wymyśliłem sobie takie coś, że wiek mojej mamy nie może być np. na zegarze gdyż mogłoby się jej coś stać (musiałem przeczekiwać jak będzie nastepna cyfra). Tak sobie myślę, że w porównaniu to tego co się teraz dzieję to miałem klawe życie. Od świąt zacząłem natrętnie myć ręce. Zaczęło się to od pożyczenia koledze książki, gdy ją oddał to niby naniosło się brudu, zarazków a nawet nasienia. Od tego czasu nie mogę normalnie funkcjonować. Musiałem wyczyścić książkę, ale o nic nie dało więc a jakże by inaczej prawie cały pokój. Gorzej, że to przeniosło się na domowników, że niby wszyscy brudni, od nasienia itp. Teraz nie mogę normalnie pooglądać telewizji gdyż piloty są brudne, fotel jest brudny. Zawszę muszę prosić mamę żeby mi przeczyściła te rzeczy. Jak się otrę o brudną rzecz to od razu trzeba przetrzepać. Teraz najgorsze, zawsze przed pójściem do komputera muszę umyć ręce przynajmniej 2 razy. Teraz to się troszkę zmniejszyło, że muszę tylko wypłukać ręce po łokcie, potem umyć dłonie, a potem już normalnie. Potrzebuję tak około jedno mydło na dzień nie licząc opłaty za gaz. Dobrze, że nie trzeba płacić za wodę lecz z drugiej strony nie ma nieskończonej ilości w studni. Nie wiem dlaczego komputer traktuję za jakąś świętość czy co, że trzeba iść do niego jakoś specjalnie wymyty. Przestałem wychodzić z domu (tylko tam gdzie już muszę) gdyż potem trzeba odprawić cały rytuał umyć włosy potem ręce itd. Strasznie mnie to już męczy i zwracam się do was z prośbą o powiedzenie mi, że tak wcale nie trzeba (tyle myć) lub jakichś inny porad. Leczę się, biorę leki ale znaczącej poprawy nie widać. Pozdrawiam.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 mar 2011, 00:12

Mój problem.

przez CichoCiemny 06 mar 2011, 01:34
PanKoszałek, mam podobne problemy (tyle, że bez takiego mycia rąk, ale zanim coś dotknę muszę to wytrzeć). Najgorsze jest to, że zdajemy sobie sprawę z tego, że to jest takie głupie, ale i tak "musimy" to robić.
Jakie leki konkretnie bierzesz? Jeżeli Ci nie pomagają to może warto sięgnąć po coś innego? Chodzisz na jakąś psychoterapię?
CichoCiemny
Offline

Mój problem.

przez PanKoszałek 06 mar 2011, 18:10
Dokładnie, głupie ale cóż poradzić. Anafranil 25mg, psychoterapii jeszcze nie próbowałem. Na czym ona polega dokładnie?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 mar 2011, 00:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój problem.

przez CichoCiemny 07 mar 2011, 00:25
To zależy od jej konkretnego rodzaju chyba, ale sam Ci nie powiem dokładnie, bo też właśnie nie próbowałem jeszcze. Tzn. zapisałem się tylko na terapię grupową, ale to tak ogólnie w ramach walki z depresją, bo nie jest to konkretnie tylko dla tego typu zaburzeń.
CichoCiemny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do