Na czym polega leczenie nerwicy natręctw?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez edyta695 20 wrz 2006, 12:18
Hej. Nie jestem ekspertem w sprawach sercowych ale ja na jej miejscu wolała bym wiedzieć. To pewnie trudna decyzja - powiedzieć, czy nie. Moim daniem, to jeżeli jej na Tobie naprawdę zależy, to napewno Cię zrozumie. Przy okazji będziesz miał ten komfort, że nie będziesz miał przed nią wielkich tajemnic, za które mogłaby się kideyś pogniewać. Może ona też odpłaci Ci szczerością. Zastanów się nad tym, bo to chyba trochę ważna decyzja. Ale nie chciałabym abyś był na mnie zły, jak coś nie wyjdzie. Powodzenia.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
14 sie 2006, 11:31

przez Cytrynek 10 paź 2006, 23:01
Witam:) Ja chciałam wrócic do pytania zadanego na samym początku. Od pól roku chodze na terapię grupową. Są tam tez ludzie z innymi problemami(ja z nerwicą natręctw). Ale założenie terapii jest nastepujące- to co sie z nami dzieje to tylko objawy, problem tkwi gdzies wewnątrz i nalezy do niego dotrzec. Terapia opiera sie na spontanicznej rozmowie, nie ma z góry ułożonego planu terapii(chociaż takie tez są). Szukamy rozwiąznia problemu w dziecinstwie,w pewnych błednych schematach, które wynieslismy z domu, analizujemy uczucia.
Może dla jasności powiem, jak to wygląda u mnie. Moje natręctwa wiążą sie głownie ze sferą mysli. Moge pomyslec na swój temat najgorsza rzecz i nie mam pewności, na ile jest ona prawdziwa,a na ile fałszywa. Te mysli wywołuja we mnie poczucie winy. Z czesci tych mysli oczyszczałam sie "spowiadając" sie komus. Obecnie do mysli doszło intensywne mycie rąk. I to tez jest chyba jakas forma oczyszczania sie z poczucia winy. A to poczucie winy zakorzeniła we mnie moja mama, która jest alkoholiczką. Taka mam teorię na dzien dzisiajeszy.
Obecnie czuje sie duzo lepiej niz jakis czas temu. Czasem bywa zle, ale i tak widze, ze cos sie zmieniło. Jakos radze sobie z moimi myslami. Pomogło mi leczenie farmakologiczne. Ale od poł roku juz nie biore lekarstw. I ostatnio widze, ze cos drgnęło, ze cos sie zmienia w pewnych aspektach mojego życia. Mysle, ze to zasługa moja i terapii.
Sadze, ze terapia ma sens. Przede wszystkim pokazuje, ze nie nalezy skupiac sie na samych natręctwach, ale na ich zródle. za duzo energii tracimy na te parnoje. Powinnismy ją poswiecic na konstruktywne myslenie. pozdrawiam wszytskich:)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 paź 2006, 18:13

przez amellas 16 paź 2006, 19:29
Wg mnie skuteczna jest TYLKO psychoterapia. Lekami jedynie ZAleczamy objawy, nie ruszając ogniska choroby, do którego możemy dotrzeć jedynie na sposób kontrolowanej, świadomej rozmowy. Należy zrozumieć problem który powoduje niepewność i wyeliminować go. Choćby nie wiem jak tkwił głęboko. To jedyna droga. 8)

Wera- nie ma stanu sprzed-choroby. Ona jest z nami od zawsze, tj. predyspozycyjnie.

Ana- Co robi się na spotkaniach? Gada, gada, gada, gada...;) I gada, ale i to nie zawsze- zazwyczaj się...GADA!
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
03 paź 2006, 17:41
Lokalizacja
Suwałki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do