Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

Avatar użytkownika
przez ewap99 16 lut 2011, 09:11
Hmmm dziwne stwierdzenie,gdzie rozmawiałam z psychologami to raczej uwazali ze masturbacja o ile nie jest obsesja czy nałogiem uniemozliwiajacym normalne funkcjonowanie miesci sie w granicach normalnych zachowań...poza tym nie rozumiem co moze miec wspolnego masturbacja która dotyczy przeciez naszego ciała z krzywdzeniem innych?
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez killer1983 21 lut 2011, 10:14
Zauważyłam że im mniej o tym myślę to jest lepiej, ale jest bardzo ciężko. Najgorsze jest to odczucie podniecenia. Kurcze nawet nie myślę o sexie, nie wyobrażam sobie takich rzeczy a ciągle to czuję. Tak się tego wystraszyłam że cały czas mnie to prześladuje. Zwariować można. Już zaczęłam myśleć o sprawach medycznych. Biorę pigułki na torbiele jajników - może to od tego??? Podejrzewam że to stres, bo jak tylko zaczynają w głowie kłębić się myśli i zaczynam się denerwować, to pojawia się to sztuczne podniecenie, robi mi się gorąco i słabo. Straciłam nawet apetyt. Czy ktoś tak miał??? Czy strach może mieć aż tak duże oczy???;-)
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez izaak17 22 lut 2011, 00:09
Słuchaj...Oczywiście,że strach może spowodować wiele objawów somatycznych takie jak szybsze bicie serca,pocenie się,a zwłaszcza podniecenie.Układ nerwowy to jedna złożona machina wzajemnie wpływających na siebie reakcji.Jeżeli chodzi o twoje podniecenie w stosunku do własnego dziecka to od razu powiem,że nie może być ono prawdziwe.Powiem więcej JEST ONO KOMPLETNIE FAŁSZYWE,gdyż wywołane właśnie przez strach...Powiedz mi jedno.Czy przy robieniu tego dziecka odczuwałaś te same objawy?.Jestem przekonany,że nie.A już na pewno podczas seksu nie towarzyszyły ci uczucie lęku,strachu,obrzydzenia do samej siebie,przerażenia itp itd.W literaturze zagranicznej to zjawisko "podniecenia" nazywane jest "groinal response".Możesz o tym poczytać.Miałem to samo podczas oglądania pornografii homoseksualnej(tego dotyczyła moja nerwica).Przy ich oglądaniu tak bardzo się stresowałem,że mój mózg wywoływał zjawisko sztucznego podniecenia.Podniecenie seksualne powinno,jest skorelowane z przyjemnością i satysfakcją,a nie z lękiem i obrzydzeniem,poczuciem winy.Jak by ten świat wyglądał,gdyby twoje podniecenie było prawdziwe...nie chcę sobie tego nawet wyobrażać...świat nerwicy natręctw
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 21:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez killer1983 22 lut 2011, 10:53
Bardzo Ci dziękuję. Rzeczywiście to podniecenie jest jakby inne. Przede wszystkim cały czas czuję lęk, strach, serce wali mi jak młot. Najgorsze jest to, że te myśli i odczucia sprawiają, że człowiek traci pewność siebie. Coś co jeszcze m-c temu było oczywiste, dzisiaj brzmi, a może jednak....To horror, koszmar. Czuję się jak w złym śnie. wszystkim dzieje się wbrew mnie. A czy byłeś z tym u specjalisty??? Co on na to???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez Stinkfist 22 lut 2011, 19:03
Hej
Tez tak mam; od 2 miesięcy meczy mnie to czy jestem pedofilem czy nie i boje się ze może dzieci mnie podniecają chociaż jeszcze 2 miesiące temu jak by mi ktoś to powiedział to bym go wyśmiał. Wtedy miałem inne natręctwo dużo mniej mnie przytłaczające. Do końca nie wiem skąd mi się mogły takie myśli do głowy przypałętać. Tez mam ataki leku, kołatania serca i spięte mięśnie. Może ten motyw z urojoną pedofilą jest częstszy niż się wydaje; fakt, że jest bardzo uciążliwy w życiu codziennym bo zamiast skupiać się na bieżących sprawach człowiek szamocze się pętli lęków i domysłów "a może jednak jestem", cały czas monitoruje swoje zachowanie i doszukuje się w sobie cech zboczeńca:/ mogłoby już przejść, wszystkie inne natręctwa były lepsze niż to:/
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 lut 2011, 10:25

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez Eldritch 23 lut 2011, 01:17
Cześć wszystkim,

Piszę pierwszy raz na forum i przechodzę od razu do rzeczy.

Posłuchaj killer1983 - myślę, że powinnaś sobie uzmysłowić, że Twoje natręctwo jest z gatunku tzw. kontrastowych - krótko mówiąc myślisz obsesyjnie o tym czego naprawdę się boisz (w sensie realnego strachu - właściwego i PORZĄDANEGO w przypadku człowieka w pełni zdrowego i nie borykającego się z problemem nerwicy). Natręctwo kontrastowe ma swoje dobre i złe strony. Dobra jest taka, że skoro myślisz o ewentualnym skrzywdzeniu dziecka to twoja podświadomość daje Ci znak, że nigdy tego NIE ZROBISZ (gdyby było Ci obojętne co się stanie - nie myślałabyś o tym - krótko mówiąć nie miałabyś nerwicy. Ale, że sprawa nie jest dla Ciebie obojętna - czujesz lęk i nakręcasz się. Krótko mówiąc - sama możliwość zaistnienia takiego faktu wpędza Cię w nerwicę. Przemyśl to: jak bardzo musisz kochać swoje dziecko skoro sama możliwość zrobienia mu krzywdy potrafi u Ciebie wywołać chorobę !). Zła strona natręctw kontrastowych jest taka, że chociaż wiesz jak sprawy stoją to jednak natręctwa torturują Cię myślą : "a jeśli jednak coś zrobię (bo mi odbije, stracę kontorlę etc.)". I to Cię męczy.
A teraz najważniejsze: Te dwie strony natręctw (dobra i zła) tak naprawdę zlewają się wa całość - bo zła strona - "myśli w stylu: a jeśli ..." są to tylko wzmocnieniem Twojego realnego lęku o dziecko. Krótko mówiąc: boisz się o nie tak bardzo, że podświadomie obawiasz się, że nawet Ty - kochająca matka - mogłabyś je skrzywdzić. Jak myślisz o czym świadczy taki schemat myślenia ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 lut 2011, 00:25

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez killer1983 23 lut 2011, 09:41
Ty mi to powiedz o czym to może świadczyć? Mnie najbardziej przeraziło to uczucie podniecenia. A ponieważ tak bardzo się tego przeraziłam to czuje to non stop. Nie znoszę tego uczucia. Nie mogę sobie tego wybaczyć (taka już jestem), nawet teraz ryczę. Wczoraj nawet nie mogłam kochać się z mężem bo załączyłam sobie chyba jakąś blokadę PRZECIWKO PODNIECENIU. Na szczęście mam kochanego męża i jest moim ogromnym wsparciem. Był nawet moment że odsunęłam od siebie córcie (znowu ryczę) MÓJ NAJDROŻSZY SKARB, bo strach mnie przerósł. KULKA W ŁEB!!!!!!!!!
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez Stinkfist 23 lut 2011, 14:28
Hej killer myślę, że powinnaś się uspokoić troszkę. Jesteś normalna; po stylu w jakim piszesz widzę, że wpadłaś w panikę po prostu. Im będziesz bardziej się bać i panikować tym będzie gorzej. Weź to na logikę. Ja też panicznie bałem się takich myśli; wciąż mi towarzyszą ale wydaje mi się, że w coraz mniejszym stopniu. Zboczeńcem, pedofilem etc nie zostaje się w ciągu dnia czy tygodnia od przeczytania jakiejś książki czy artykułu. My nerwicowcy mamy przeolbrzymią tendencja aby brać do siebie to co przeczytamy. Skoro ktoś tak zrobił to czemu my nie możemy itp. To co się w Tobie dzieje wydaje Ci się straszne a mnie wręcz trochę bawi(oczywiście bez obrazy). Też przeżywałem takie akcje, nic przyjemnego ale są okresy kiedy przechodzi(tak jak mi teraz) i mam nadzieję, że niedługo się z tym totalnie rozprawię.

Głowa do góry; 3m się

-- 23 lut 2011, 14:25 --

A tak btw poczytaj sobie; wiedza naprawdę pomaga. Cała ta strona jest świetna

http://www.moja-nerwica.republika.pl/strasznemysli.html
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 lut 2011, 10:25

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez killer1983 23 lut 2011, 15:32
Dzięki Stinkfist. Właśnie odpisałam na Twój post - NATRĘCTWA PEDOFILSKIE ;-) Mnie chyba tez to zaczyna bawić. Masz rację, spanikowałam, ponieważ dotknęło to mojego SKARBU, jakim jest moja córcia i dlatego tak mi ciężko sobie to wytłumaczyć, że to nie ja. W głębi duszy i serca wiem że te jazdy, to nie ja, bo znam siebie, no ale....Znasz to przecież;-)
Musze przyznać że myśli jest na prawdę już bardzo mało, zostały WYRZUTY SUMIENIA i to diabelskie ,,sztuczne podniecenie" co w moim przypadku jest chyba gorsze, bo to najbardziej mnie przestraszyło. Ale czuję poprawę, chyba. POZDRAWIAM wszystkich zeschizowanych;-)
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez Stinkfist 23 lut 2011, 15:48
Standardowe akcje; mnie to przeraża bo sobie myślę, że skąd w ogóle to się w mojej głowie wzięło. Już samo rozkminianie tematu powoduje wyrzuty sumienia, że człowiek się w ogóle nad tym mógł zastanawiać i tak napędza się jak koło zamachowe spirala natręctw. Patrząc z perspektywy czasu przypominam sobie, że moje inne wcześniejsze natręctwa wywoływały dokładnie te same objawy(czyli lęki, nastroje depresji i zrezygnowania, uczucie ciężaru w głowie itd). Jedynie treść myśli się zmieniła co skłania mnie ku optymistycznej tezie, że wszystko ze mną ok a schiza to kolejna odsłona nerwicy:P No może nie wszystko ok bo jednak jestem znerwicowańcem ale to pikuś; da rade wyjść z tego.

Jak coś to pisz; mi to forum mocno pomogło bo też kiedyś myślałem, że zwariuje.

Pozdrówka
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 lut 2011, 10:25

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez Eldritch 23 lut 2011, 20:57
Killer, a czy Twoi rodzice nie byli przypadkiem nadopiekuńczy w stosunku do Ciebie ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 lut 2011, 00:25

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez killer1983 23 lut 2011, 22:36
DZIĘKI WAM. CZUJĘ ULGĘ. TRZYMAM KCIUKI ZA WAS I ZA SIEBIE. A, I NIE ZAPOMNIJCIE O MNIE;-)

-- 23 lut 2011, 21:49 --

A jeszcze jedno, czy ktoś z Was był z tym problemem u specjalisty????
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez killer1983 24 lut 2011, 10:26
Na chwilę obecną czuję się lepiej, chyba mnie to opuszcza. Wczoraj nawet śmiałam się z mężem z tego i nie dowierzałam że coś takiego pojawiło się w mojej głowie. Jakbym była poza rzeczywistością przez ostatni czas. Wiem że to nie ja. Analizując swoje życie stwierdzam że miałam wcześniej dużo jakiś natrętnych myśli, ale dawałam sobie z tym radę, pewnie dlatego że nie trafiały w moje najczulsze punkty. Tym razem im się udało.
Zauważyłam że jak się denerwuję, pojawia się lęk, to pojawia się jeszcze to dziwne uczucie tego podniecenia. Nawet nie muszę myśleć o sexie. Widzę że mój organizm jest bardzo podatny na stres i jak sobie coś ubzduram to się na dobre coś zadomowi. Ale jest znaczna poprawa. Pozostały wyrzuty sumienia i strach przed chorobą psychiczną, bo w końcu to jakieś zaburzenie???? I pewnie zaraz się na coś znowu nakręcę;-)
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Proszę o odpowiedź, bo juz wariuję;-(

przez killer1983 24 lut 2011, 14:45
Masz rację piotrek_d04. Ten internet potrafi nieźle namotać;-)

-- 24 lut 2011, 13:46 --

Czyli mam rozumieć że Twój specjalista powiedział Ci, że jesteś normalny, a te myśli nie świadczą o chorobie psychicznej???

-- 25 lut 2011, 06:32 --

No i wpadłam jak śliwka w kompot. Pojawił się lęk przed chorobą psychiczną!!!! Czy u Was zdiagnozowano chorobę psychiczną???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do