złośliwość

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

złośliwość

przez ANONIMeek 31 sty 2011, 20:24
Witam, ostatnio zauważyłem u siebie dziwne zachowania i nie umiem nad tym zapanować. Czym bardziej próbuje tym gorsze są wyniki. Krótko mówiąc "jestem dla siebie złośliwy". Co przez to rozumiem? Jednym z wielu przykładów jest na przykład próba przypomnienia sobie byle jakiej sytuacji bez znaczenia kiedy ona miała zajście. Przy próbie zawsze działa to wręcz przeciwnie od razu mi się zamazuje obraz oczywiście zdarzają się wyjątki. Kolejnym z przykładów jest moje zachowanie: "mówię sobie nie rób tego, a ja co? Z chęci zobaczenia jakie będą konsekwencje czy z resztą nawet nie wiem z jakiego powodu ja na przekór sobie". Chciałbym nad zapanować ponieważ męczy mnie ta "złośliwość". Nawet nie wiem czego to są objawy... nie jestem pewny czy ma to nazwę. Oczekuje, że ktoś będzie w stanie mi to wyjaśnić, a jeśli to moja paranoja jakaś także bym prosił bym o takową odpowiedź. Z góry dziękuje...

P.S mam 17 lat, mieszkam w mieście, nie mam problemów z nauką (tzw nie miałbym gdyby mnie się chciało), leń
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 sty 2011, 20:13

złośliwość

przez ernest00 09 lut 2011, 16:58
Stary, nie jestes sam. Mam prawie to samo tylko ze jak narazie odnotowalem milion razy wieksze skutki. Skutki nieodwracalne i jak dla mnie tragiczne.
Dokladnie robie to samo sam sobie "szkodze" nie wiem kreci mnie to albo co chce zobaczyc konsekwencje swoich czynow.
Juz nie zlicze nawet jedynek otrzymanych w szkole za to ze czegos nie wiedzialem albo nie napisalem nic na klasowce. A to dlatego ze NIE CHCIALEM nie dlatego ze nie wiedzialem, wszystko wiedzialem (dobrze sie ucze) odpowiedz krazyla mi po glowie doskonale wiedzialem co napisac czy odpowiedziec ale za cholere nie moglem i zawsze mowilem ze nie wiem! Totalne nieporozumienie
Z wieloma czynnosciami tak jest ze robie sobie zle, mimo ze moge zyc jako zadowolony czlowiek to zyje jako jakis tragiczny obraz samobojcy ktory sie sam torturuje....
Przez to gowno zerwalem ostatnio ze swoja dziewczyna :-| Ot tak po prostu bez zadnych powodow, kocham ja do tej pory ale dalem jej kosza tylko dlatego ze meczyla mnie tak cholerna mysl i sie to wkoncu stalo. Nie moglem nawet jej sensownie wytlumaczyc dlaczego to zrobilem :x
Nie wiem co mam zrobic powoli niszcze sobie zycie. Chcialbym teraz do niej wrocic ale wiem ze to moze sie powtorzyc, zreszta jak bylem z nia w zwiazku to nawet dreczyly mnie mysli ze nie chce sie z nia spotykac chociaz bardzo chcialem sie do niej przytulic, zobaczyc sie z nia. A nie moglem! Bo jakis wewnetrzny glos mi nie pozwalal sie z nia spotykac choc mialem mnostwo wolnego czasu.
Moglbym tu pisac wieki ale juz sobie zaoszczedze, prosze tylko o jakas sensowna rade i raczej nie wysylanie do psychologa czy psychiatry bo dobrze wiem ze sie raczej nie otworze przed nim, chyba ze by sie jakis cud stal
Propranolol - doraźnie 40mg
Depakine 300- 2x dziennie
Zolpic-20mg na sen
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
09 lut 2011, 16:48

złośliwość

przez agapek 09 lut 2011, 21:10
ja mam to samo! zabraniam sobie uczyc sie, chodzic do szkoly byc madra zadwowolona zabraniam sobie kochac przezywac emocji, sama siebie blokuje wbrew sobie i przez to marnuje sobie zycie podobno to nerwica natrectw myslowych ale czy ja wiem.. jakas blokade mam w srodku ostatnio zabrnonila mi isc do szkoly i przez caly dzien walcze z tym i sama nie wiem juz czy to nerwica czy co ale moje zycie po prostu jest bez sensu budze sie rano z mysla ze znow caly dzien bede swie meczyla. zabraniam sobie dobrych rzeczy tylko...Boze to jakis horror

-- 09 lut 2011, 20:12 --

dla innych moze sie to wydac smieszne ale to naprawde jest cholerna meczarnia... uwolnic sie z niej moge jedynie poprzez sen...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 lut 2011, 19:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do