Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez kinguajs 07 sty 2011, 15:33
Witam..
mam pewien problem, moje myśli są tak natrętne, że nie potrafię się na niczym skupić, idzie mi coraz gorzej z nauką... jestem przerażona:/ Kiedyś byłam bardzo dobrą uczennicą, ale odkąd mój tata zaczął pić i zaczęłam cierpieć na nerwicę, to jest masakra.... Mam pięć dwój na semestr, czuję się jak ostatni tuman:( Strasznie mi z tym źle... i to chodzę to bardzo słabej szkoły... jak ja zdam maturę?!?!
Moja nerwica objawia się tak, że prawie cały czas boli mnie brzuch [stres]. Stresuję się wszystkim. Codziennie to samo- natrętne myśli, ból, biegunka, zmarnowany dzień.
Co się nauczę to mi wypada z głowy....
nawet nadrabiać nie mogę referatami itp. bo się boję odzywać na forum klasy......

co mam robić? na ten moment- żeby skoncentrować swoje mysli [wiem, że śmieszne, ale naprawde nie mam nad nimi kontroli], muszę się nauczyć do 4ech testów....

;(
Wielkość człowieka polega na jego postanowieniu by być silniejszym niż warunki czasu i życia- A. Camus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
01 sty 2011, 17:03

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

przez ewaryst7 07 sty 2011, 16:16
Witaj.Potrzebujsz leczenia i do lekarza powinnaś skierowac swoje kroki.Do lekarza od dusz..Nie czekaj , szukaj pomocy.Po co cierpiec??
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez kinguajs 07 sty 2011, 16:22
ewaryst7 napisał(a):Witaj.Potrzebujsz leczenia i do lekarza powinnaś skierowac swoje kroki.Do lekarza od dusz..Nie czekaj , szukaj pomocy.Po co cierpiec??



problem w tym, że ja chodzę do psychologa od września, i nie widzę żadnej poprawy a z nauką jest jeszcze gorzej
Wielkość człowieka polega na jego postanowieniu by być silniejszym niż warunki czasu i życia- A. Camus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
01 sty 2011, 17:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez linka 07 sty 2011, 17:11
kinguajs, Chodzisz na wizyty u psychologa czy na terapię do terapeuty? To jest różnica.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez kinguajs 07 sty 2011, 17:49
do psychologa.
A czym się różni jedno od drugiego? chyba cel jest ten sam- radzić sobie z problemem
Wielkość człowieka polega na jego postanowieniu by być silniejszym niż warunki czasu i życia- A. Camus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
01 sty 2011, 17:03

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez linka 07 sty 2011, 18:03
Cel jest ten sam tylko jak widać po tobie - rezultaty zgoła inne. Człowiek zwany psychologiem, który skończył studia psychologiczne ( z całym szacunkiem) niewiele może pomóc......niestety a często pogarsza sprawę.

Od takich problemów potrzebny jest dobrze wyszkolony terapeuta który poświęcił cześć życia na szkolenie się konkretnie :jak pomagać ludziom, zwykle prowadzi terapię w konkretnym nurcie który ma swoje zasady, wytyczne i osiąga się dzięki niemu rezultaty.

Jak wyglądają twoje wizyty u psychologa? Opowiadasz co się działo tak po prostu i luźno rozmawiacie o tym?
Czy dostajesz "prace domowe"? Czy psycholog uczy cię jak rozpoznawać stres? Naprowadza cię na techniki pomagające go uniknąć? Czy pracujesz z jego pomocą nad własnym zachowaniem?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez kinguajs 07 sty 2011, 18:14
linka napisał(a):Cel jest ten sam tylko jak widać po tobie - rezultaty zgoła inne. Człowiek zwany psychologiem, który skończył studia psychologiczne ( z całym szacunkiem) niewiele może pomóc......niestety a często pogarsza sprawę.

Od takich problemów potrzebny jest dobrze wyszkolony terapeuta który poświęcił cześć życia na szkolenie się konkretnie :jak pomagać ludziom, zwykle prowadzi terapię w konkretnym nurcie który ma swoje zasady, wytyczne i osiąga się dzięki niemu rezultaty.

Jak wyglądają twoje wizyty u psychologa? Opowiadasz co się działo tak po prostu i luźno rozmawiacie o tym?
Czy dostajesz "prace domowe"? Czy psycholog uczy cię jak rozpoznawać stres? Naprowadza cię na techniki pomagające go uniknąć? Czy pracujesz z jego pomocą nad własnym zachowaniem?



Tak , pracuję nad swoim zachowaniem z nim , ale tego efekty niby pozytywne są tylko pozorne... No bo, np. moja mama i siostra widzi poprawę, a ja czuję się tak właściwie samo w środku... z tego co widzę, to po prostu nauczyłam się świetnie tłumić w sobie ból a nie sobie z nim radzić....

:(

Czy wizyty u terapeuty kosztują? moim rodzicom ledwo starcza na podstawowe rzeczy, bo tata wszystko wydawał na alko i teraz mamy długi....

:(
Wielkość człowieka polega na jego postanowieniu by być silniejszym niż warunki czasu i życia- A. Camus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
01 sty 2011, 17:03

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez linka 07 sty 2011, 18:16
kinguajs, można znaleźć dobrego terapeutę na NFZ zupełnie za darmo, także bez strachu. Skoro czujesz, ze z tych wizyt nic nie wynika...to może czas poszukać czegoś innego :bezradny:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez kinguajs 07 sty 2011, 18:26
Ehh... na to wygląda:(
Nie jestem tym zachwycona, znowu będę musiała się przełamać i mówić o tym od samego początku obcej osobie :(
Ale skoro ma pomóc...
Wielkość człowieka polega na jego postanowieniu by być silniejszym niż warunki czasu i życia- A. Camus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
01 sty 2011, 17:03

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez Sorrow 08 sty 2011, 12:16
Wygląda na to, że powinnaś się pozbyć części rodziny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez SamiraQ 08 sty 2011, 16:29
Tak najłatwiej powiedzieć. Rodzina nie jest rzeczą. Uwolnienie się od problemów rodzinnych, uzależnienia od ich członków, od ojca (w moim przypadku matki) alkoholiczki jest niemal nie do przebrnięcia. Kinguajs, trzymam za Ciebie kciuki. Sama mam to samo i już nie wiem co z tym zrobić. Tylko ja już zdążyłam zawalić dwa kierunki studiów... Nie dało się uczyć do sesji... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
299
Dołączył(a)
06 sty 2011, 23:23
Lokalizacja
Kraków

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez kinguajs 08 sty 2011, 18:52
SamiraQ napisał(a):Tak najłatwiej powiedzieć. Rodzina nie jest rzeczą. Uwolnienie się od problemów rodzinnych, uzależnienia od ich członków, od ojca (w moim przypadku matki) alkoholiczki jest niemal nie do przebrnięcia. Kinguajs, trzymam za Ciebie kciuki. Sama mam to samo i już nie wiem co z tym zrobić. Tylko ja już zdążyłam zawalić dwa kierunki studiów... Nie dało się uczyć do sesji... :(


I to jest w tym wszystkim najgorsze, że to MY ponosimy konsekwencje za ich czyny, nie ONI SAMI. Też się boję, chociaż jestem dopiero w liceum, ale nie wiem jak ja zdam maturę....
Kiedyś byłam bardzo dobrą uczennicą, odkąd tata zaczął pić jest masakra... On mnie po prostu niszczy.
Też trzymam za Ciebie kciuki, kiedyś się tego wyzbędziemy :)

[Dodane po edycji:]

Sorrow napisał(a):Wygląda na to, że powinnaś się pozbyć części rodziny.


Tzn. iść do domu dziecka?
Czy może zamordować ojca? :bezradny:

żadnych ciotek, babci itd nie mam od razu zaznaczam- tzn. ciotkę mam, ale mnie nie chcę.

pozdrawiam...
Wielkość człowieka polega na jego postanowieniu by być silniejszym niż warunki czasu i życia- A. Camus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
01 sty 2011, 17:03

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez Sorrow 08 sty 2011, 19:20
kinguajs napisał(a):
Sorrow napisał(a):Wygląda na to, że powinnaś się pozbyć części rodziny.


Tzn. iść do domu dziecka?
Czy może zamordować ojca? :bezradny:

żadnych ciotek, babci itd nie mam od razu zaznaczam- tzn. ciotkę mam, ale mnie nie chcę.

pozdrawiam...

Może jakaś szkoła z internatem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Co mam zrobić? przecież ja w końcu nie zdam do następnej kla

Avatar użytkownika
przez linka 08 sty 2011, 20:19
Sorrow, czytaj, kasy ledwo starcza.....a szkoła z internatem to spory wydatek.....

kinguajs, a ni ma opcji przeprowadzki do dziadków ? Gdzieś gdzie będziesz miała spokój?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do