Częste oddawanie moczu

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Częste oddawanie moczu

Avatar użytkownika
przez JERZY62 03 sty 2016, 17:31
Innym dużo tańszym niż Vesicare lekiem jest Tolzurin, to nie jest zamiennik ale lek działający na to samo czyli nadreaktywność pęcherza.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Częste oddawanie moczu

Avatar użytkownika
przez khaleesi 03 sty 2016, 18:50
JERZY62, ale to nie temat na to. Tu chodzi o nerwicowe parcie na pęcherz bez faktycznych fizycznych problemów z pęcherzem, :D
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Częste oddawanie moczu

Avatar użytkownika
przez JERZY62 03 sty 2016, 18:57
khaleesi, ja to wszystko mam na tle nerwowym a te leki na to pomagają podobno. Mam Tolzurin 2 mg ale jeszcze go nie brałem. Też sikam bardzo często a moczu jest nie wiele. Wim że te częste sikanie mam na tle nerwowym bo jak jestem spokojniejszy to mniej rzadziej sikam.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Częste oddawanie moczu

przez hashim 03 sty 2016, 19:02
khaleesi napisał(a):
hashim napisał(a):często korzystam z toalety i w dzień i w nocy,oddaje małe ilości moczu, ale mam trochę w pęcherzu i już czuje parcie i lecę do łazienki
a psychiatra żadnych leków na głowę Ci na to nie zapisał? Problemem jest lęk, że nie zdązysz do wc dlatego jak czujesz minimalne parcie lecisz do wc.

zawsze zdążąm, nie popuszczam, tylko to parcie

nie byłem z tym u żadnego magika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
14 mar 2011, 20:02

Częste oddawanie moczu

Avatar użytkownika
przez khaleesi 03 sty 2016, 22:05
JERZY62, tak nie wątpie w to :D Gorzej, że u zdrowego może to przynieść w czasie pózniejszym straty. Chorując na głowę czyt np hipochondrie nie eczmy się czylu nie zazywajmy leków na choroby które sobie sami wymyśliliśmy. To tak jakbym zażywała leki na tasiemca którego nie mam :D
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Częste oddawanie moczu

Avatar użytkownika
przez estera1 05 sty 2016, 15:52
jesli bedziesz miec vesicare przepisany od lekarza na nfz bedzie tanszy.Ja bralam kilka lekow na naderekatywnosc a wybór jest ale wiekszosc ma mase uboków a vesicare nie.Kazdy zrobi jak uwaza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Częste oddawanie moczu

przez hashim 08 sty 2016, 08:02
vesicare jest najlepsze zeby spac w nocy przy takich problemach?

i drugie czym różni sie pęcherz nadreaktywny od neurogennego?
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
14 mar 2011, 20:02

Częste oddawanie moczu

przez idoes 25 sty 2016, 11:00
Mogę tylko powtórzyć to, co pisało już kilkanaście osób: to wszystko jest w głowie i trzeba nad sobą pracować. Oczywiście są różne przypadki, nie zaszkodzi zrobić sobie podstawowych badań (choć jak ostrzegał wklejony tu artykuł, chorzy uwielbiają sobie wmawiać jakieś inne, "niewykryte" dolegliwości i tych przyczyn można szukać w nieskończoność), bo mogą być to jakieś poważne, neurologiczne schorzenia. Ale to przecież przypadki jednostkowe na milion. Nie ma co dopytywać o leki, które same z siebie jak ręką odjął nam pomogą czy liczyć na cud u psychologa tylko dlatego, że zapłaciliśmy za wizytę. U mnie "spustem" sensacji z pęcherzem były problemy zdrowotne, operacja i pobyt w szpitalu itp. Zawsze byłem szalenie aktywny, kochałem sport i nawet nie taka znowu ciężka dolegliwość kompletnie mnie wytrąciła z psychicznej równowagi, bo zawsze byłem wrażliwą, neurotyczną osobą. Jak już się nad tym zastanowiłem, to od małego zaczęły się u mnie konotacje stresu z fizjologią - bóle brzucha, biegunki przed sprawdzianami itp., natomiast dopiero niedawno sam pęcherz wszedł na stałe do menu moich procesów myślowych. Niedawno w autobusie dostałem niemalże jakichś spazmów , bo myślałem, że nie wytrzymam - po czym wyszedłem z niego, poszedłem do urzędu, załatwiłem jakąś sprawę i dopiero wracając załatwiłem się na pełnym spokoju. Innym razem nie byłem w stanie wytrzymać na rehabilitacji 15 minut - co zabieg latałem do toalety, przed wyjściem siku, jazda autobusem raptem 10 czy 12 przystanków zakończyła się trzykrotnym wysiadaniem, żeby się wysikać. Łącznie podejrzewam sikałem z 8 razy w ciągu 2 godzin. Kompletna panika, jak żyć? Każde wyjście z domu i od razu za progiem myśli o sikaniu. Zdarzyły się też nieprzespane noce, bo przecież coś tam mnie męczy, zasikam się i dopiero zwariuję itp. Trafiłem na dość oschłego psychiatrę, ale może to i lepiej, bo sprowadził mnie na ziemię zamiast się rozczulać i uświadomił, że nie ma innego wyjścia niż wzięcie się za siebie, nie można się poddać, to wszystko jest w głowie, żeby spróbować na początku bez leków i niszczenia sobie głowy. W momencie, kiedy zaczniemy się poddawać każdemu impulsowi to już równie dobrze można założyć pieluchę, spakować nocnik albo po prostu nie wychodzić z łazienki. Czy jestem już wolny od tego i zdrowy? Jasne, że nie. Głowa z przyzwyczajenia wierci dziurę, sprawdza, ale staram się to ignorować. Trzeba stawić czoła tym stresogennym sytuacjom, dlatego zacząłem częściej wychodzić, jeździć, bawić się itp. Na początku oczywiście małe kroki: tutaj krótki spacer, tu dwa przystanki autobusem, coś dłuższego obejrzeć w telewizji, żeby powoli przekonywać siebie, że można wytrzymać, że jak głowa zajmie się czymś innym, to nagle o tym pęcherzu się zapomina. Na początku każde wyjście to był koszmar, nerwy, stres i ciągłe parcie, ale im więcej czasu mijało i rósł bagaż pozytywnych doświadczeń, tym łatwiej było robić kolejne kroki. Też miewam gorsze momenty, też czasami odruchowo jeszcze spojrzę na zegarek, kiedy ostatni raz byłem i czy to byłoby "normalne", gdybym się teraz wysikał jak chce tego głowa, ale powoli i o tym zapominam; miewam całe dnie, kiedy praktycznie tego problemu nie mam albo jest na dalekim tle i tylko z myślowego (nerwowego) przyzwyczajenia się przypomni. Dlatego właśnie noce się tak trudne - człowiek zostaje sam ze swoją głową, ciemno, cicho i nerwy mają całe pole do popisu. W ciężkim stanie trzeba się wspomóc lekami czy poradą, ale nic samo, ot tak, się nie wyleczy, trzeba włożyć w to dużo psychicznej siły i starać się małymi krokami iść do przodu. U mnie też jeszcze daleka droga, żeby mi to kompletnie przeszło (jeśli w ogóle się uda), ale jestem w stanie normalnie funkcjonować, jakiekolwiek wyjście czy "próżnia" w głowie już nie powoduje takiego parcia i paniki w głowie.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 sty 2016, 17:57

Częste oddawanie moczu

Avatar użytkownika
przez estera1 25 sty 2016, 18:05
mam defur 4mg zamiennik vesicare lek 3 generacji jak to mój urolog powiedział a vesicare jest 4.Szkoda ,że go nie posłuchałam bo żadnen lek nie dorówna vesicare.Coż mam 3 opakowania i musze jakos sie przemeczyc.Ja mam chyba juz tez na tle nerwowym
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Częste oddawanie moczu

Avatar użytkownika
przez Lukrecja. 09 lut 2016, 00:02
U mnie tłumiona na wszelkie sposoby nerwica i nie pozwalanie sobie na przeżycie smutku i jednocześnie stresu doprowadziło parę lat temu własnie do problemu z tzw parciem naglącym. Wtedy nie wiązałam tego problemu z głową. W końcu poszłam z tym do lekarza rodzinnego, bo już nie widziałam co robić, byłam przerażona tym że nie panuję nad własnym ciałem. I z tego całego stresu rozpłakałam się w gabinecie (a teraz jestem tak zblokowana, że na terapii ciężko jest mi się choć uśmiechnąć). Ale do czego zmierzam, dostałam lek Driptane i przeszło już na drugi dzień. Czułam się jak sahara :D Podkreślam, że chodzi tu o parcie naglące, czyli w ciągu sekund czujesz sygnał że musisz już,teraz,natychmiast skorzystać z toalety (zdarzyły mi się dwie przykre wpadki..). Poczucie że znów panuję nad pęcherzem mnie uspokoiło. (A tłumione emocje po czasie odezwały się i wyraziły w napadach obżarstwa..)

Nie znam jednak magicznego sposobu na częste o oddawanie moczu. Choć z tym też się borykam. Znam położenie chyba wszystkich publicznych toalet w mieście. Nie raz słyszałam docinki na ten temat. Najgorzej jest jak idę do terapeuty, bo mimo tego, że jadę tam 15 minut, to zdarzyło mi się w połowie drogi wstępować gdzieś do wc i oczywiście przed samą terapią także i najlepiej też i po. Strasznie to uprzykrza życie, jakby się miało nie dość innych objawów nerwicy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
24 sty 2016, 22:16

Częste oddawanie moczu

przez oceanborn 26 kwi 2016, 12:56
Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama. Od dawna mam ten problem, choć nasilił się dwa lata temu. Doszło do tego, że chodziłam do toalety co 5 minut. Najpierw oczywiście zrobiłam zwykłe badania na zapalanie pęcherza, które nic nie wykazały. Potem urolog. Powiedział mi, że pęcherz źle się opróżnia, ale nie wie dlaczego. Badanie urodynamiczne wykazało nieprawidłowości. Kolejny lekarz, który mnie badał też stwierdził, że nie wie dlaczego tak jest, bo nic nie wskazuje na to, że powinno mi coś być. Trzeci lekarz też nie wiedział. Brałam Vesicare, Cardura, które nic nie dały, a Tolzurin zatrzymał mi oddawanie moczu kompletnie, chociaż czułam ogromne parcie na pęcherz. Za każdym razem jak szłam do lekarza, czułam się jakbym zmyślała....
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 kwi 2016, 12:44

Częste oddawanie moczu

Avatar użytkownika
przez estera1 06 maja 2016, 21:08
Vesicare na nfz nierealne chyba ze się jest po zabiegu urologicznym.Tak to siedzi w naszej glowie.Idac spac latam co chwile sikać.Jak nie pójdę to mam wrażenie ze rozsadzi mi pęcherz.Nie pojde to i tak nie zasne bo mam takie parcie na pęcherz :( przez niego nabawilam sie bezsennosci
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do