Dziwne natrectwa.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Dziwne natrectwa.

przez mysliciel123 15 gru 2010, 23:18
Cześć. Mam temat w dziale nerwica lekowa ale doszedlem do wniosku ze chyba mam natrectwa. Mam takie cos ze ustawiam rzeczy w taka strone zeby nie wskazywaly na dane miejsce ktorego sie boje:(;/ to chore ,wiem. albo spluwam tyle razy zeby liczba nie byla taka ktora odpowiada jakiejs osobie ,rozne pierdoly, ale takie banalne ze na pewno jest nie tak,nie wiem czy bedzie to prawdopodobne dla was, niestety to prawda;/
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: Dziwne natrectwa.

przez Śnieżka* 15 gru 2010, 23:49
Twoje objawy wskazują na nerwice natręctw, jesli ci to bardzo utrudnia normalne funkcjonowanie powinienes udac się do psychiatry i do psychologa.
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: Dziwne natrectwa.

przez mysliciel123 15 gru 2010, 23:52
Śnieżka*, Chodzę od roku, myslalem ze to depresja ale jednak nie, w moim temacie Problemy w szkole jest wszystko, To jest dziwne bo jak nie zrobie czegos jak chce to po prostu mysle ze bedzie tragicznie.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwne natrectwa.

przez ironmike 16 gru 2010, 00:03
Mam tak samo odkąd moja pamięć sięga. Na początku myślałem, że to normalne, ale potem zaczęło mnie to wkurzać. Mam na to pewien sposób. Np mam natręctwo, żeby ostatni schodek przy wychodzeniu ominąć. Wiem o tym i myślę sobie (teraz będzie głupie ale mi pomaga), jak ominę schodek wszystko będzie dobrze, jak wejdę to przewrócę się i skręcę kark, wtedy specjalnie wchodzę na ten stopień, na przekór. Przestało mi to przeszkadzać, ale mam teraz inne natręctwo. Mam nadzieję, że znajdę na nie sposób, już mam kilka pomysłów, które dopracuję i wcielę w życie. Jak mi się też uda to opiszę moje własne metody. Trzymaj się dasz radę! Każdy da radę! Nie wolno się poddawać.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 gru 2010, 16:41

Re: Dziwne natrectwa.

przez Śnieżka* 16 gru 2010, 00:13
mysliciel123 napisał(a):Śnieżka*, Chodzę od roku, myslalem ze to depresja ale jednak nie, w moim temacie Problemy w szkole jest wszystko, To jest dziwne bo jak nie zrobie czegos jak chce to po prostu mysle ze bedzie tragicznie.


A bierzesz leki na natręctwa??
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: Dziwne natrectwa.

przez mysliciel123 16 gru 2010, 00:14
Nie poddaje sie, staram sie radzic, najgorsze wlasnie stanac na przekor, ale tez probuje,Czesto wlasnie pojawiaja sie nowe, w liczeniu np tak mam ze musze wypowiedziec iles slow nie wiecej nie mniej, ironmike, musze to powiedziec psychologowi bo nic o tym nie wie. A Wy jakie macie jeszcze dziwne natretne zachowania?

[Dodane po edycji:]

Śnieżka*, Wlasni nie biore, bralem na depresje asentre, w lipcu skonczylem, ale nie bylo tak jak dawnie, tyle ze jakos szlo teraz powiem dokladnie jak sie zachowuje,
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: Dziwne natrectwa.

przez ironmike 16 gru 2010, 00:27
Mój problem opisałem w przyklejonym temacie troszkę wyżej. Skomplikowany i uciążliwy ehh. Teraz akurat mam moment dobrego nastroju i jestem w stanie się z tego śmiać, z tych moich wyobrażeń :yeah:
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 gru 2010, 16:41

Re: Dziwne natrectwa.

przez mysliciel123 16 gru 2010, 00:28
mam to samo, ale jutro jest dzien i szkola i sie zacznie;/ Jutro napisze jak bylo,:)dobranoc cierpiacym.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: Dziwne natrectwa.

przez mysliciel123 20 gru 2010, 00:21
Witam, przez te pare dni staralem sie nie ulegac natrectwom , ale strasznie ciezko, choc to najlepszy sposob.Watpliwe ze poradze sobie bez lekow,Jak wy sobie z nimi radzicie? i chcialbym zeby napisal tez ktos kto ma to wszystko za Soba;/ Czy jest tak jak przed choroba czy nigdy nie bedzie tak jak kiedys?
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: Dziwne natrectwa.

przez trek 20 gru 2010, 01:11
Masz nerwice natręctw i to co opisałeś wcale się nie wydaje nieprawdopodobnym dla kogoś kto zna tą chorobę z autopsji. Ja też mam nerwice natręctw, kiedyś były to proste czynności, jak deptanie lewą nogą w określony sposób po płytkach, dzisiaj są to głównie formułki słowne o przeciwnej do negatywnej myśli pozytywnej treści. I żeby jeszcze było tak, że wykonam wypowiem tą formułkę i mam spokój. Ale ja zazwyczaj robie tak by zsynchronizować słowa z oddechem, ruchem, przełykaniem śliny i myślami. Przez co nieraz wykonanie poprawnie danej formułki słownej zajmowało mi kilka godzin. Wczoraj wykonywałem pewną formułkę(bardzo trudną i skomplikowaną), w pewnym momencie po najlepszym jej wykonaniu przestałem i do teraz umysł trawią mi wątpliwości czy początek mówienia ostatniego słowa był równoczesny z początkiem kiwnięcia głową. Poczekam jeszcze kilka dni jak napięcie się nie zmniejszy to może powrócę do tej formułki by ją wykonać tak żebym miał spokój.

Biore juz trzeci lek(na nerwice natręctw) i nie czuje żeby mi to pomagało, ale moze Tobie pomoze, napewno warto spróbować.
I jak sobie radze? Tak jak Ty staram sie wogole nie zaczynać formułek, bo jak już zaczne to jest ryzyko ze bede wykonywał ją przez kilka godzin. Bywało ze z nieudanej proby na probe utrudniałem sobie formułke, tzn dodawałem do niej elementy, bywało ze z kilku słów robiło sie kilka tysięcy(sic!).
trek
Offline

Re: Dziwne natrectwa.

przez milkfish 20 gru 2010, 06:24
TREK, wybacz ale te Twoje formułki to Twój główny problem. Ja też szukałem różnych sposobów na poradzenie sobie z danym problemem NN, zazwyczaj lądowałem w gorszym położeniu. Ty wylądowałeś już daleko poniżej "gorszy", wal formułki, nie szukaj sposobu który sam w sobie staje się elementem nerwicy natręctw który trzeba kontrolować, dopieszczać! Wal go łeb na szyję, nie szukaj innego, moja rada: nie szukaj żadnego. Radź sobie z problemem, a nie próbuj sobie poradzić z pseudo metodą na problem!
milkfish
Offline

Re: Dziwne natrectwa.

przez mysliciel123 20 gru 2010, 10:00
trek, Tez mam cos takiego, do tego dochodzi nie tylko to ze boje sie ze zle mowie i powtarzam ale tez ze za to ktos mnie pobije albo osmieszy, Ci przez ktorych nie chce chodzic do szkoly, tak samo omijam plytki na chodniku (staje na co drugą) pluje dana ilosc powtorzen, mam jeszcze takie cos ze pluwam ale nie slina tylko po prostu taki ruch robie i robie go 40 razy bo wynika z to z obliczen ze ta liczba mi nie zaszkodzi, tak samo jest z kiwaniem glowa . :? a i przede wszystkim nie nawidze tego ze ktos tego nie rozumie ze mam chorobe, nawet nie mowie ze nn ale od razu sie odwracaja , jeszcze zalezy kto , jeden prawie sie nie odzywa drugi sie kumpluje juz jako tako ale tez nie chce o tym gadac
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: Dziwne natrectwa.

przez trek 20 gru 2010, 14:55
Mysliciel, ja tez jak nie wykonam formułki dobrze to mam lęk ze cos złego sie przytrafi, nie będę pisał co konkretnie bo aż boję się to napisać. Z moich znajomych to tylko dwie kolezanki i kolega wiedzą, ze mam nerwice natręctw. Ale nikt z nich sie nie odsunął z tego powodu.

Milkfish, nie rozumiem stwierdzenia 'wal formułki'. Miałeś na myśli że wykonywać czy że przestać? Metody za pomocą których probowałem powstrzymać się od wykonywania formułek nie raz pochłonęła choroba, tu masz rację, i tak jak np perswadowałem sobie sobie, ze te formułki nie mają nic wspolnego z rzeczywistością. To ten zwrot 'nic wspólnego' stał się formułką wielokrotnie powtórzoną.
trek
Offline

Re: Dziwne natrectwa.

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 20 gru 2010, 15:09
panowie trzeba olewac te wszytskie natrectwa, olewac formulki inaczej beda sie pojawiac nastepne i nastepne az calkiem przejma kontrole nawet nad waznymi czesciami zycia, na pocieszenie powiem wam ze to dzila i nic sie nie dzieje, inaczej zabilbym juz rodzine i pol miasta, zabil sie 10 razy, zagazowalbym domownikow kilka razy, z conajmniej 100 dziewczyn mialbym dzieci, ja bliscy umieralibysmy na rozne grozne choroby, bylbym opetany i czcilbym szatana, bylbym pedofilem i morderca, zginalbym w conajmniej kilku wypadkach :shock: a Ci ktorzy znaja ta choraba wiedza ze gdyby nie bylo ze mna lepiej(a mam sie juz calkiem dobrze) to nie napisalbym rzadnej z tych rzeczy, bo nn by mi nie pozwolila, ale zyje mam sie calkiem ok, z nn radze sobie szybko jak probuje wrocic i staram sie zajmowac powazniejszymi problemami zycia codziennego, bo ich jest wystarczajaco duzo :o regulka tylko pogarsza sytuacje choc daje ukojenie na krotka chwile
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do