natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 12 paź 2016, 15:04
Jak powiedział mi pewien ksiądz na ten temat "nie każdy, kto bierze do ręki nóż, chce kogoś zabić".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3421
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Lilly86 12 paź 2016, 17:14
Refren, jeszcze dodam - aby było wszystko jasne - że pisząc: "Przed ślubem trzeba odpychać od siebie takie myśli", przytoczyłam znane mi stanowisko kościoła, nie moje osobiste zdanie ;)

Ja popadłam w straszny perfekcjonizm, m.in. przez lęk przed piekłem. Rozumiem dylematy take.

Agnieszkaaa886, rozmowa z duchownym, który jest jednocześnie psychologiem, to dobry pomysł. Nie trzeba dodatkowo tłumaczyć, czym jest nerwica natręctw itp. Nie poddawaj się, na pewno znajdziesz odpowiednią osobę :)
Kiedyś na kazaniu usłyszałam słowa, które dodają otuchy. Może i Tobie pomogą. Ksiądz powiedział: "Nie ma takiego grzechu, którego popełnienie sprawi, że Bóg przestanie nas kochać".
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
19 sie 2016, 21:21

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez take 12 paź 2016, 19:45
Lilly86 napisał(a):Take, o ile dobrze pamiętam, to kościół "zezwala" na myśli o treści erotycznej, jeśli odnoszą się do męża/ żony. Przed ślubem trzeba odpychać od siebie takie myśli. Jeśli w naszej głowie pojawią się takie nieproszone myśli i je odepchniemy, to grzechu nie ma i można iść do komunii. Takie jest stanowisko kościoła.

Dodaj do tego lęk przed piekłem (wieczną karą) i nic dziwnego, że człowiek ma nerwicę natręctw.

agnieszkaaa886 napisał(a):Take, ja również mam straszne lęki gdy pomyślę o piekle.

Lilly86 napisał(a):Ja popadłam w straszny perfekcjonizm, m.in. przez lęk przed piekłem. Rozumiem dylematy take.

Widać, sprawa piekła to bardzo trudny temat. Mnie "przerasta".
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2220
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez madelajn 16 lis 2016, 23:05
Ja teraz chyba popadłam w natręctwa religijne i zaczęłam się zastanawiać czy kiedyś nie podpisałam jakiegoś paktu z diabłem (nawet że powiedziałam jakieś zdanie typu, że prosiłam szatana o coś) i że tego nie pamiętam.. Boże.. Realne są bardzo te myśli i nawet widzę jak to mówię . Czy to prawda czy natręctwa? :(
Offline
Posty
275
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Michellea 17 lis 2016, 00:39
madelajn, przestań sobie wkręcać ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2704
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 18 lis 2016, 10:17
Może słabe leki bierzecie :mrgreen: od wszystkiego można się wyleczyć.Powodzenia :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18323
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 21 lis 2016, 15:46
Pomijając Jezusa to wszelcy mityczni bogowie potrafili mieć swoje humory. Nigdy nie było wiadomo co sobie wymyślą. Nic dziwnego, że się ludzie boją, czego przejawem mogą być natręctwa. Jeśli ktoś nadal wierzy, pomimo wspomnianych w wątku utrudnień to chyba wie co powinien robić. Różaniec, Biblia, KKK, Msza Św. oraz Eucharystia. Uczynki miłosierne względem ciała oraz duszy. Cnoty kardynalne oraz boskie. Post, pokuta, adoracja Najświętszego Sakramentu. Zgłębianie pism Kościoła oraz żywotów świętych. Podporządkowanie papieżowi oraz hierarchom Kościoła.

A jak ktoś ma dysonans poznawczy tak jak ja, to najlepiej się opowiedzieć po jednej ze stron. Takie albo-albo i wieczna analiza tematu potrafiła mnie wykończyć. Nawet gdzieś w Biblii jest napisane: bądź ciepły, albo zimny. Jako antidotum mogę polecić literaturę ateistyczną, obserwację przyrody. Jak wiadomo religia to kosmologia i eschatologia. Dlatego po wyjęciu z tych slotów słów Pisma, trzeba wsadzić coś w zamian. Geologia, która obala tezę, że Ziemia ma kilka tysięcy lat jak twierdzili scholastycy. Teoria ewolucji wyjaśniająca pojawienie się gatunku ludzkiego, zaprzeczająca kreacjonizmowi. Także astronomia, ukazująca miejsce Ziemi we wszechświecie i znikome znaczenie człowieka i jego historii. Jak na razie nie udało mi się w pełni zastąpić myślenia religijnego jakimiś spójnymi systemami. Utknąłem w panteizmie, z resztą to dość popularne zjawisko dla osób niereligijnych. Jak widać potrzeba religii jest zakorzeniona w ludzkim umyśle.

Może kiedyś napiszę jakąś stronę internetową na ten temat. Moje duchowe poszukiwania trwają 10 lat, ostatnio sobie trochę odpuściłem. Ale pewnie jak życie mi dopiecze to niedola zmusi mnie do poszukiwań. Jedyna praktyka to medytacja oraz rozważanie mitów, archetypów, symboli i motywów w kulturze: filmy, gry komputerowe.
Wcześniej monk.2000
http://natlaminess.blogspot.com/
Oficjalny blog, na który serdecznie zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez nvm 18 cze 2017, 23:21
Skrupulactwo bierze się z wiary w to, że zbawienie jest procesem mechanicznym...jeśli spełnię odpowiednie warunki, to komputer na sądzie ostatecznym "wypluje" odpowiedź: kwalifikuje się. Jest to podejście podobne do tego, które prezentowali faryzeusze i uczeni w Piśmie, a z czym walczył Jezus. Na forum poświęconym nerwicy nie muszę chyba przypominać, że tego typu neurotyczne podejścia mają w zwyczaju wracać tylnymi drzwiami...

Coś w skrupulacie rozpoznaje absurd takiego postępowania i stąd się bierze wewnętrzny konflikt. Głębokie uwarunkowania chcą się trzymać zewnętrznych reguł, lecz w głębi duszy skrupulat rozpoznaje, że przecież chodzi tak naprawdę o bezpośrednią relację z Bogiem. Trzeba mieć gigantyczną odwagę, żeby zaufać bezpośrednio Bogu, wbrew wszelkim wątpliwościom, podsycanym przez nic nie rozumiejących innych ludzi. Nie dziwota, że apostołowie się ukryli po ukrzyżowaniu Jezusa. Nie dziwota, że Św. Piotr się trzykrotnie zaparł Chrystusa.

A ile razy Ty się zaparłeś/zaparłaś Chrystusa, ulegając swoim skrupulackim lękom? Musisz wybrać: służysz Chrystusowi czy innym ludziom. Całkowite podporządkowanie się autorytetom to gigantyczna, przemożna pokusa. Dająca ogromne poczucie bezpieczeństwa. Niestety nie jest to opcja dla wszystkich, bo niektórzy rozpoznają w swoich sercach fałsz takiego zachowania.

Ci, którzy wybierają podporządkowanie się autorytetom, prozelitom i apologetykom, mogą się trochę zdziwić po drugiej stronie:

21 Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

22 Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?"

23 Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"
Jeśli zaś wybierzecie Chrystusa, to wiedzcie, że Chrystus nigdy was nie opuści. Ześle na was Ducha Pocieszyciela. Ześle na was mądrość. Ale najpierw musicie zaufać.

"Błogosławieni, którzy nie ujrzeli, a uwierzyli".

12 Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. 13 Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. 14 Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. 15 Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. 16 A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. 17 I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. 18 Ale włos z głowy wam nie zginie. 19 Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.


I zgadzam się z Natlą - bądźcie zimni albo gorący. Albo zaufajcie Chrystusowi, albo tym, którzy reprezentują ten sam stan świadomości, który doprowadził do ukrzyżowania Jezusa. Ale jeśli chcecie zakończyć wewnętrzny konflikt, to musicie być im bezwzględnie posłuszni. Dajcie się zwolnić z myślenia. Przyjmujcie wszystko co mówią za dobrą monetę. Oni na pewno wam udowodnią, dlaczego to są jedyną słuszną drogą i dlaczego reprezentują Jezusa i są jedyną drogą do zbawienia. Bez obaw - szkolili się w tym 2000 lat. Z ego nie wygrasz jego własną bronią. Jeśli jesteś gotowy/gotowa się całkowicie podporządkować - to droga wolna.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
661
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez nvm 18 cze 2017, 23:34
nvm napisał(a):Jeśli jesteś gotowy/gotowa się całkowicie podporządkować - to droga wolna.
Nie zdążyłem edytować, a chciałem jeszcze dopisać jedną rzecz:

Znajdźcie sobie wówczas kierownika duchowego i bezwzględnie mu się podporządkujcie. Niech zwolni on was z myślenia. Najwyżej na Sądzie powiecie: "Ależ ja wykonywałem/wykonywałam tylko rozkazy!".
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
661
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Michellea 14 lip 2017, 14:35
Jest jeszcze na forum ktoś z tym problemem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2704
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez NoLajf 18 lip 2017, 19:47
Michellea napisał(a):Jest jeszcze na forum ktoś z tym problemem?


Ja. Chociaż może nie tyle na tle religijnym co związanym z wyrzutami sumienia. Od pewnego czasu mam pewną obsesje na punkcie uczciwości. A ostatnio to sięgnęło apogeum. W ostatni czwartek obroniłem prace licencjacką. Wszystkie prace są teraz sprawdzane przez program antyplagiatowy. Bardzo się tego bałem, ale mi praktycznie nic nie wykazało (moi znajomi mieli wyższy procent ode mnie), ale mimo to ciągle mam wyrzuty sumienia, że popełniłem plagiat. To trochę dziwne bo męczy mnie jeden akapit, który antyplagiat mi nie wykrył, ale ja czuje ze to ściągnąłem. To jest strasznie głupie bo ja praktycznie większą część pracy pisałem w taki sposób jak ten akapit, a męczy mnie tylko on, bo wzrok mi na tym utkwił. Prace pisałem w taki sposób, że miałem przed sobą podręcznik i zmieniałem szyk zdań i nie wiem czy to jest plagiat, czy powinno się bardziej czytać i własnymi słowami pisać. Niby oczywiste jest, że trzeba własnymi słowami pisać, ale niektórych pojęć się nie da napisać własnymi słowami tylko zmieniać szyk zdań. Sam już nie wiem. Może po prostu boje się przyznać ze popełniłem plagiat, chociaż program go nie wykrył, ale przecież wiecie że można oszukać maszyne. To natręctwo urosło już do skali obsesji, ponieważ żadna logiczna argumentacja moich myśli ich nie powstrzymuje. Zamiast się cieszyć, to się męcze. Straciłem jedyną rzecz, na której mi zależało, mianowicie na studiach. A teraz przez całe życie będzie to za mną chodzić, że w nielegalny sposób zdobyłem wykształcenie. Już przed obroną miałem myśli że to plagiat ale nie chciało mi się go zmieniać (tego akapitu) i nie wiem czy mógłbym w inny sposób to napisać, a jakbym usunął to popsuło by mi cały rozdział.

P.S. W sumie to głupie są te prace licencjackie bo skoro trzeba pisać z książek i nic od siebie, to po co sprawdzać przez program antyplagiatowy. Moim zdaniem plagiat to jest użycie tego samego kontekstu i szyku pracy, a nie tylko przepisywanie słowo w słowo.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 cze 2017, 01:42

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Michellea 19 lip 2017, 12:23
NoLajf, też mam coś takiego, tylko niekoniecznie z uczciwością. Wiem jakie to potrafi być upierdliwe :(
Dużo osób tak pisze licencjat. Skoro antyplagiat nie powstrzymał Cię przed obroną, to nie zdobyłeś wykształcenia nielegalnie. Zresztą chyba nie da się nie mieć choć 1% plagiatu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2704
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Michellea 21 lip 2017, 01:04
Albo mam tak, że jeśli jestem na kogoś zła i będę o nim źle myśleć (nie raz pomyślę, tylko więcej), to potem mam wyrzuty sumienia i myślę, że jestem złą osobą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2704
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez NoLajf 03 sie 2017, 02:08
Michellea napisał(a):Albo mam tak, że jeśli jestem na kogoś zła i będę o nim źle myśleć (nie raz pomyślę, tylko więcej), to potem mam wyrzuty sumienia i myślę, że jestem złą osobą...


Też tak kiedyś miałem. Nawet nie wiem jak to się stało że teraz się tym w ogóle nie przejmuje i nie mam natretnych myśli z tego powodu.
Na tej sferze życia mi nie zależy. Wolę postępować według własnych odczuc nawet jeśli to zrani druga osobę. Wiesz dlaczego tak myślę? Bo życie jest zbyt ciężkie żeby tego nie robic, a dzięki temu pozbywasz się złych emocji. Prawie codziennie zdarzy mi się sytuacja w której poczuje się urażony. Np ktoś mi zwróci uwagę, coś skomentuję, powie coś niemilego i owszem przejmuje się tym Ale krótko. Ciężko jest mi to wytłumaczyć słowami, ale chodzi mi o to że ja się z tego wyleczylem właśnie poprzez robienie tego co inni mi robią. Wiem że tak się nie zmienia świata, ale sam i tak go nie zmienisz to czy nie lepiej się przystosować i mieć uspokojone nerwy? Pomyśl też tak ze jesli myśli ci mówią że zrobiłeś coś złego to tak naprawdę tego nie zrobiłeś i jesteś dobry. Teraz zauważyłem że każdy musi przez to przejść i musi minąć odpowiednia ilość czasu zanim wyleczysz się z tego. Ale niestety co w nn nie budzi już lęku i niepokoju to ta choroba uderza w inne sfery życia.
Ja już miałem kilka takich zmian, a wszystkie myśli skupialy się na tym na czym mi najbardziej zależało.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 cze 2017, 01:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do