natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez jetodik 26 gru 2015, 14:10
ale Ty się zadręczasz, masz obsesje na punkcie piekła, potępienia...
ja mam taki światopogląd: z grubsza 3opcje

a) wszystko to chaos i lepiej nie być niż być, po śmierci nastepuje koniec ewidentny
b) wszelkie stworzenie zmierza do jakiegoś cudownego punktu wiecznej szczęśliwości
c) coś czego nie jestem w stanie sobie wyobrazić więc nie warto o tym myśleć
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez take 26 gru 2015, 14:20
Moja autystyczna natura jakby "wrodzenie" wierzyła w to, co pod b), że nawet Szatan będzie zbawiony na wieki, nawróci się; uznaje, że zwierzęta są nieśmiertelne, choć bezrozumne, bezosobowe i każde z nich po śmierci osiąga jakiś rodzaj wiecznej szczęśliwości. Dla niej wieczne potępienie czy torturowanie jest jedynie "bezsensownym sadyzmem".
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 27 gru 2015, 23:02
take napisał(a):Zdaje mi się, że osoby z tego rodzaju problemami mają szczególne tendencje do ateizmu, może i do nieortodoksyjnego patrzenia na religijność. Stwierdziłem, że tacy jak ja powinni mieć limit grzechów wypowiadanych podczas jednej spowiedzi, przed rozgrzeszeniem (np. do dziesięciu). Liczba tego, co należałoby powiedzieć na spowiedzi, "przerażała" mnie.


Nie wiem czy mają akurat skłonność do ateizmu, osoby z Aspergerem po prostu inaczej funkcjonują w świecie i w religii też. Co do nieortodoksyjnego patrzenia na religię, to jesteś od niego bardzo daleko, wręcz o lata świetlne :) Myślę że Twoje problemy wynikają raczej z doświadczeń w rodzinie. Dzieci z Aspergerem wiele rzeczy robią "nie tak" i nie rozumieją czemu, nie wiedzą, czego inni od nich oczekują. Z tego co pisałeś, to Twój ojciec był bardzo surowy i nawet dla zwykłego dziecka to by było ciężkie, a Ty w dodatku nie byłeś zupełnie winny swoich nietypowych zachowań. Znam osobę z tym problemem i wiem, że tacy ludzie nie uczą się w sposób naturalny typowych zachowań społecznych i mają problem z oceną zachowań innych, ale intelektualnie są w stanie wszystko zrozumieć, o ile im się to wytłumaczy.

take napisał(a):Liczba tego, co należałoby powiedzieć na spowiedzi, "przerażała" mnie.


Nie wiem czemu zakładasz, że trzeba powiedzieć "wiele grzechów", wydaje mi się, że zwykle nie ma ich szczególnie dużo. Kolejny raz powiem, że powinieneś mieć specjalny, prosty rachunek sumienia, może i to ograniczenie liczbowe byłoby dla Ciebie dobre, nie jestem spowiednikiem, ale myślę że w tym limicie 10-u grzechów to się zupełnie zmieścisz i jeszcze wolne miejsce zostanie. :) Jak trafisz kiedyś na spowiednika, który będzie życzliwy i poczujesz, że Cię rozumie, to umów się z nim na rozmowę, niech Ci ustali specjalny, krótki i jasny dla Ciebie rachunek sumienia. Jeśli jesteś z Warszawy, to kogoś mogę polecić.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Online
Posty
3281
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 sty 2016, 16:27
Ja miałam kiedyś tak, że widok rzeczy kojarzących się z religią, księży, wywoływał u mnie natręctwa, więc ich unikałam. A jak się z nimi zetknęłam, to czułam jakiś irracjonalny gniew, że się pojawili, że są. I jakby pojawiało się kolejne natręctwo, taki przymus obrażania ich w myślach. Jakby było mi lepiej, bo znikało napięcie psychiczne, ale pojawiały się wyrzuty sumienia, że coś takiego pomyślałam, a przecież kocham Boga i nie jestem antyklerykałem :(
Miał ktoś z Was coś takiego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2221
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Ana_88 11 sty 2016, 20:17
Michellea, ja zawsze kiedy jestem w kościele, a rzadko mi sie to zdarza, przewaznie to tylko w swieta na przyklad z rodzina, mam takie glupie mysli, ze zaraz zrobie cos strasznego i glupiego, np. zaczne krzyczec, albo przeklinac, pojawiaja mi sie w glowie takie sceny z filmu egzorcysta ;)
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
28 gru 2015, 21:55

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Reynevan 16 sty 2016, 15:01
^ Adekwatna reakcja na spierdolenie Kościoła i jego nauk.
Reynevan
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez take 09 mar 2016, 13:13
Mojej naturze "nie chce się zawracać głowy" przypominaniem sobie swoich grzechów. Uważa ona obowiązek rachunku sumienia za coś złego i szkodliwego, co może rodzić skrupuły. W niedzielę nie przyjąłem komunii, bo bałem się, że zgrzeszyłem ciężko podczas awantury z siostrą w sobotę (kiedy zresztą miałem wyraźną akatyzję po Abilify) i przez to, że nie przełączyłem na inny kanał, kiedy w pokoju był brat, gdyż wolałem posłuchać i obejrzeć w czwartek prognozę pogody, w której prezenterka miała niezbyt porządny strój (mogłem zgorszyć brata i narazić go na grzech ciężki przez zobaczenie niezbyt przyzwoicie ubranej kobiety). U spowiedzi byłem w czwartek, kiedy to zaczęła się moja akatyzja, wtedy też wziąłem pierwszą dawkę Abilify i już podczas spowiedzi miałem akatyzję.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez take 10 mar 2016, 10:21
Po tym, jak nie przyjąłem Komunii w Niedzielę, mama się "zdenerwowała" na mnie, nie spodobało jej się to. Jestem "pogubiony" w sferze religijnej. Dla mnie obowiązek rachunku sumienia i wyznawania grzechów jest "ciężarem", do którego "mogę nie wiedzieć, jak się zabrać". Mam też myśli, że skoro jestem chory, to spowiedź nie jest konieczna, gdyż "srogo" wygląda szukanie w takiej ułomnej umysłowo osobie grzechu ciężkiego. Dla mojej natury "nie ma czegoś takiego, jak grzech ciężki". Natura "nie zgadza się" z pewnymi dogmatami, które są trudne. Ale to natura się nie zgadza, nie wola.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez take 10 mar 2016, 11:47
Moja natura nie chce większego zaangażowania w religię niż np. chodzenie w dni nakazane do kościoła, pacierz dwa razy na dobę, modlitwa przed posiłkami, od czasu do czasu akty strzeliste. Według niej praktyka rachunku sumienia w przypadku kogoś takiego jak ja powinna być wręcz zakazana(!), bo to źródło skrupułów, zastoju w funkcjonowaniu... I "wierzy" ona, że osoby takie jak ja nie mogą popełnić grzechu ciężkiego (mimo braku niepełnosprawności intelektualnej) ze względu na to, co się z nimi dzieje i jakie mają objawy, czyli że są w pewnym sensie jakby "aniołkami". Nie czuję raczej tak bardzo lęku religijnego, tylko "niechęć" do angażowania się w pewne praktyki. Mam wielki zamęt w sferze religijnej. Dla natury praktyki religijne wyglądają na coś często bardzo niewskazanego w moim przypadku.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 10 mar 2016, 18:24
take, taka sugestia, zacznij pisać o sobie: czego Ty chcesz, co czujesz, czego się boisz. Pisanie "moja mentalność" i "moja natura" jest moim zdaniem niedojrzałe i nierozwijające. Nie nawiązujesz sam ze sobą kontaktu, pisząc o jakiejś mitycznej, nieokreślonej naturze.
Co do rachunku sumienia, pisałeś o tym wiele razy, moim zdaniem rozwiązaniem jest znalezienie stałego spowiednika, z którym będziesz mógł porozmawiać o swoich problemach. Powinieneś wspólnie z nim ustalić rachunek sumienia odpowiedni dla Ciebie. Wklejałam Ci też link do rachunku dla skrupulantów, krótki i ograniczający się do bardzo podstawowych spraw.
Żeby coś się zmieniło, to trzeba podjąć jakieś działanie, choćby minimalne. Chyba że chcesz zawsze tkwić w tym miejscu albo czekać na powiadomienie od Pana Boga, że nie musisz chodzić do spowiedzi, bo nie popełniasz grzechów.
Avatar użytkownika
Online
Posty
3281
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez take 10 mar 2016, 18:27
Dziś byłem u spowiedzi i u Komunii, przez ponad godzinę byłem w kościele. Byłem u tego samego spowiednika, co przed tygodniem. U mnie problemy religijne mogą łatwo wynikać z mojej ułomności, pewnego rodzaju autyzmu, który sprawia, że osoba ma "z natury" inne nastawienie do rzeczywistości.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 13 mar 2016, 00:46
Może tak być. Co tydzień to raczej za często, żeby chodzić do spowiedzi. Nie wiem co na to ksiądz, ale zaleca się raz w miesiącu, a i tak rzadko kto tak robi.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Online
Posty
3281
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez boleQ 13 mar 2016, 01:34
take, wstawiłbyś jakieś foto w ludzi z forum?
boleQ
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez take 13 mar 2016, 10:36
Nie. Nie chcę się ujawniać publicznie. Nie chcę być oczywiście w takim postępowaniu złośliwy.

Lęk przed Piekłem, grzechem (śmiertelnym zwłaszcza), karą za grzechy może mnie paraliżować. Jak przez sekundę pomyślę o małżeństwie, to łatwo mogę poczuć nieczyste poruszenie i boję się, że popełniłem grzech śmiertelny przez bardzo krótką chwilę. Jeżeli patrzyłbym na to "logiczniej", to takie krótkie zjawiska mogą w ogóle nie być grzechami, tylko pokusami związanymi z popędem seksualnym. Ale samo marzenie o małżeństwie może mimowolnie wzbudzać uczucia seksualne czy reakcje seksualne organizmu, których nie chcę. Mam też ten problem, że może "mi" się bardzo nie podobać życie w celibacie, bez żony, a powierzenie małżeństwa i jego skonsumowania komuś takiemu jak ja wygląda na coś bardzo nieodpowiedzialnego.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do