natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez softy_girl 25 lip 2012, 23:18
Czy to schizofreniczne "głosy"?

Najpierw miałam typowe nerwicowe objawy. Odkąd przeczytałam historię o Abrahamie, który miał zabić syna zaczęłam się bać, że Bóg i mnie każe zabić. Nigdy wcześniej głosów nie miałam. Tę historię już kiedyś opisywałam, ale nie o to mi chodzi. Czy jeśli ten niby Bóg nie miał żadnej barwy głosu tylko pojawiał się tak jak myśl w głowie i tylko wtedy kiedy myślałam o tym, że może on każe mi to zrobić to można uznać, że to schizofrenia?
Ostatnio edytowano 02 sie 2012, 00:54 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
"Któregoś dnia rzucę to wszystko i wyjdę rano niby po chleb..."

"Samotność to taka straszna trwoga, ogarnia mnie, przenika mnie..."

"W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
07 sie 2011, 19:09

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Kaprysia 01 sie 2012, 22:56
Nie wiem czy mam prawo odpowiadać na Twoje pytanie. Lekarzem nie jestem, ale swoje już, jeśli chodzi o nerwicę natręctw, przeszłam. Wydaję mi się, że te Twoje myśli ze schizofrenią nie mają nic wspólnego. Sama często zastanawiam się czy nie mam rozdwojenia jaźni. Kiedyś zapytałam pani psycholog czy ktoś z zaburzeniami schizofrenicznymi może je sam u siebie stwierdzić. Pani psycholog odpowiedziała, że taka osoba nie przyjmuje do wiadomości, że ma problemy z osobowością. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie to trochę uspokaja;)
Twoje myśli to, moim zdaniem, kolejny objaw nerwicy. Bo nerwica to przecież mnożące się lęki i obawy, strach przed nieznanym, przed tym czego nie można wyartykułować, wytłumaczyć.
Z tego typu myślami radzę sobie na dwa sposoby - olewam je i nie zastanawiam się nad ich przyczynami i znaczeniem (wiem, że strasznie ciężko ich nie analizować), albo modlę się i ofiarowuje to Panu Bogu. Nie wiem tylko czy jesteś wierząca.
Czasem jest strasznie ciężko, moje lęki mnie paraliżują, wydaje mi się, że świat się wali. Ale nigdy się nie wali, wszystko toczy się dalej.
Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie najgorszy jest brak zrozumienie ze strony bliskich.
No i do tego dochodzi jeszcze wstyd.
Ciężko jest, ale trzeba żyć. Mam nadzieję, że z tego wyjdę:)
Pozdrawiam, Kaprysia
Ostatnio edytowano 02 sie 2012, 00:54 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 sie 2012, 22:43

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Sian 01 sie 2012, 23:59
Jak dla mnie to też jest nerwica. Miałam kiedys bardzo podobne natręctwa dotyczące Boga i tego, że być może
to On każe mi kogoś skrzywdzić lub też że ja sobie to kiedys wmówię i to zrobię. Wyobrażam sobie że bardzo
cięzko sobie z tym poradzić, ale mi po pewnym czasie przeszło, Tobie na pewno też przejdzie.
Ostatnio edytowano 02 sie 2012, 00:55 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 15:54
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez zuzka320 27 sie 2012, 01:22
softy_girl Co do Twojego postu to nie wiem, dlatego Ci nie pomogę w tym zbytnio. Ale martwi mnie Twój stały cytat (ten pierwszy z tych, co są pod każdymi postami). Chyba nie myślisz o samobójstwie? Błagam, nie popełniajcie tego... Życie jest zbyt cennym darem, który a sens! Nie popełniaj(cie) samobójstw, błagam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 sie 2012, 01:05

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Leon2oo6 23 wrz 2012, 09:47
Przepraszam jeżeli mój post jest w złym temacie.

Mam dosyć ostrą nerwicę myśli na tle religijnym. Zdecydowałem się leczyć. Gdzie powinienem się zgłosić: psycholog chrześcijański czy psychiatra?
Ostatnio edytowano 23 wrz 2012, 09:57 przez Artemizja, łącznie edytowano 2 razy
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
15 lis 2011, 14:25

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Misiomiś 23 wrz 2012, 10:07
Leon2oo6 napisał(a):Zdecydowałem się leczyć. Gdzie powinienem się zgłosić: psycholog chrześcijański czy psychiatra?


Psychiatra po pierwsze i on skieruje do psychologa.
A psycholog najlepiej Gestalt.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 09:40
Lokalizacja
Poznań

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Leon2oo6 23 wrz 2012, 10:21
Dzięki :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
15 lis 2011, 14:25

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Streetpunk 18 paź 2012, 23:45
Witam, również mam natręctwa religijne, a mianowicie u mnie chodzi o tzw przysięganie. Tzn kiedy nie moge się powstrzymać samą wolą przed jakimś grzechem natury seksualnej, np masturbacją, i się zastanawiam czy to zrobić, to jakoś sobie taki mechanizm wykształciłem że wtedy "przysięgam" Bogu że tego nie zrobie, a jesli zrobię to niech Bóg ukarze mnie, tu na ziemi. No i jak mimo tej "przysięgi" zrobię to, to oczywiście doł i rozważania co to teraz będzie. Tak samo jest z szatanem - czasem mówie tak do siebie, a raczej takie natrętne myśli przychodza, że jak np dokonam masturbacji to niech szatan zrobi mi coś złego tu na ziemi, np zniszczy coś co na czym mi zależy itp. No i jak nie dotrzymam "umowy" , to boję się że coś się stanie. O ile w przypadku Boga to jakoś czasem mam przebłyski rozsądku i tłumaczę sobie, że Bóg wie że to nerwica, że nie karze tu na ziemi, to w drugim opisywanym przypadku jest gorzej, bo się boje po prostu czy coś sie stanie itp. Zaznaczę, żeby było jasne - jeśli dokonam tej przykładowej masturbacji BEZ wcześniejszego "przysięgania", to nie mam aż takiego strachu przed karą, a jedynie "normalny" wyrzut sumienia że to grzech itp . Podobnie w drugim przypadku. Zdaję sobie sprawę, że to troche brzmi absurdalnie i pomyślicie że mam niezłe schizy ale taki sobie mechanizm wykształciłem niestety, nerwicowy. No można iść do spowiedzi, tylko wiadomo, nie chce latać co tydzień do spowiedzi, a czasem nie ma fizycznej możliwości żeby od razu iść do konfesjonału i trzeba odczekać np te 2 dni do niedzieli ale wtedy człowiek świruje.. pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 paź 2012, 23:29

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez bittersweet 19 paź 2012, 14:38
Streetpunk, witaj :P jeśli masz nerwice natręctw, to pewnie logika Ci nie pomoże, ale pomyśl : czy Boga naprawdę interesuje to, czy sie zmasturbowałeś ? i jest to fakt tak znaczący, że będzie kary nasyłał ? w takim razie każdy powinien być ukarany, no może oprócz 1% aseksualistów ;) ale ci na pewno maja inne grzeszki na sumieniu :mrgreen:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Streetpunk 19 paź 2012, 22:16
Witam, dzięki za wypowiedź, no na pewno coś jest w tym co piszesz, przemyślę to, pozdrawiam :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 paź 2012, 23:29

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez sadi31 20 paź 2012, 10:36
Streetpunk

hehe
kompletnie pomieszlaes istote Bozego milosierdzia
ale nie lam sie wielu ludzi wychowanych w duchu Boga karzacego tak ma - stad tez niestety nerwice eklezjogenne sie biora- wiele ludzi Boga sie boi zamiast Go kochac i mu ufac - nasze wyobrazenie Boga jest nam wpojone jako tego ktory nasz nienawidzi i karze nas oraz tego , ktory czeka tylko na nasze potkniecia - to chory obraz wymyslony przez nasze ulomne rozumowanie.

- nie przysiegaj Bogu ze tego nie zrobisz - bo nie jestes az tak mocny zeby przysiegi dochowac - zrobisz to i to nie raz - a dlaczego - bo jestes czlowiekiem i masz czlowiecza ulomnosc
przysiegajac cos bogu a pozniej upadajac - co w konsekwencji w twoim wyobrazeniu wyglada jako nie dotrzymywanie slowa powoduje u ciebie poczucie winy - a co za tym idzie oczekiwanie na kare - a to kompletna bzdura

Bog nie oczekuje od ciebie twojego przysiegania - tylko dazenia do bycia przy nim - to ze upadasz - to normalne - swieci upadali tym bardziej i my zwykli ludzie

najwazniejsze Bog ma wladze na szatanem i nie pozwoli cie skrzywdzic - jesli sam nie zechcesz - a nawet wtedy bog nie przestanie cie kochac - na tym polega wlasnie jego wielkosc

nie zalamuj sie tak nad tym
masturbacja to normalne zjawisko u facetow - kazdy seksuolog ci to powie - ba slyszalem nawet ze w niektorych wypadkach nie est traktowana jako grzech
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez softy_girl 28 paź 2012, 20:47
zuzka320 napisał(a):softy_girl Co do Twojego postu to nie wiem, dlatego Ci nie pomogę w tym zbytnio. Ale martwi mnie Twój stały cytat (ten pierwszy z tych, co są pod każdymi postami). Chyba nie myślisz o samobójstwie? Błagam, nie popełniajcie tego... Życie jest zbyt cennym darem, który a sens! Nie popełniaj(cie) samobójstw, błagam...

nie, nie myślę o samobójstwie. chcę żyć. dziękuję za wsparcie. pozdrawiam :)
"Któregoś dnia rzucę to wszystko i wyjdę rano niby po chleb..."

"Samotność to taka straszna trwoga, ogarnia mnie, przenika mnie..."

"W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
07 sie 2011, 19:09

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez trek 29 paź 2012, 00:52
a bo religie wkrecaja czlowiekowi takie bzdurne przekonanie ze mozna grzeszyc myslami itd, jakies poczucie winy, tworza wokol siebie atmosfere sakrum, ze nawet pomyslec np. o seksie z zakonnicą to niby grzech, ehhh. Te świętości, to jest idealna pozywka dla natrectw.
trek
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez a_l_e_x 29 paź 2012, 20:42
powiem szczerze, jestem bardziej wątpiącym, niż wierzącym.
ale sama religia daje mi jakieś poczucie bezpieczeństwa. tego nie da się od tak przekreślić.
Obrazek nigdy nie trać z oczu własnego celu życiowego.
Chcę zobaczyć jak walczysz o to, co (naprawdę!) ważne jest dla ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 19:53
Lokalizacja
okolice Warszawy

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do