natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 21 maja 2012, 16:41
Dzięki, może kiedyś. Aktualnie z poradników duchowości czytam tylko "Jak prowadzić dom i nie zwariować".
refren
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez rafka 21 maja 2012, 17:03
hm...dobre są też Dzieła św. Jana od Krzyża. Osobiście bardzo lubię literaturę religijną.
np. O. Augustyn Pelanowski - Wolni od niemocy

Ostatnio tez się dowiedziałam że coś tam nie bardzo z książkami Anselma Gruna. A mam kilka.
rafka
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 21 maja 2012, 17:07
Uwielbiam Pelanowskiego, jest niesamowity.
http://archiwum.voxdomini.pl/mp3/pelan_mp3.html
Polecam też Badeniego. Wszystko, a zwłaszcza "Tajemnica Bożej obecności"
refren
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez rafka 21 maja 2012, 17:22
Zgadzam się. Ostatnio na YT słuchałam o ''zazdrości''.
A masz może jakieś wartościowe książki o tematyce religijnej?
rafka
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 21 maja 2012, 20:00
Joachim Badeni: "Tajemnica Bożej obecności" (!) , "Uwierzcie w koniec świata" i inne
"Tabletki z krzyżykiem. Pierwsza pomoc w lękach związanych z Bogiem, końcem świata, czyśćcem i duchami" Szymon Chołownia
"Wyznania" św Augustyn
"Przesłuchanie Ojca Pio. Odtajnione archiwa Watykanu" - Francesco Castelli
"Ojciec Pio. Święty na przekór" Edward Augustyn
"Ojciec Pio. Tajemnica życia" Antonio Socci
"Listy starego diabła do młodego" C.S Lewis
"Nierządnice pustyni" Benedicta Ward SLG

-- 21 maja 2012, 20:08 --

A przy okazji natręctw bardzo polecam:

1. tekst o Edypie w książce "Imiona losu" Jadwiga Mizińska (w czytelniach, bibliotekach naukowych, studenckich)
(nie dotyczy religii, dobre na wszelkie myślenie magiczne)
2. "Neurotyczny obraz Boga" w skrypcie Sekty i Kulty (wydawnictwo wydziału filozofii UW)
3. filozofię Jaspersa - na przykład w "Główne nurty filozofii współczesnej" Andrzej Miś - fajne opracowanie
refren
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 maja 2012, 20:22
refren napisał(a):A przy okazji natręctw bardzo polecam:

1. tekst o Edypie w książce "Imiona losu" Jadwiga Mizińska (w czytelniach, bibliotekach naukowych, studenckich)
(nie dotyczy religii, dobre na wszelkie myślenie magiczne)
2. "Neurotyczny obraz Boga" w skrypcie Sekty i Kulty (wydawnictwo wydziału filozofii UW)
3. filozofię Jaspersa - na przykład w "Główne nurty filozofii współczesnej" Andrzej Miś - fajne opracowanie


Rozumiem, że to typowo na natręctwa religijne/skrupulatyzm czy ogólnie na natręctwa?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 21 maja 2012, 21:05
Pierwsze na magiczne myślenie i fatalizm, co nieraz produkuje natręctwa. Jaspers na magiczne myślenie na tle religijnym. "Neurotyczny obraz Boga" na neurotyczny obraz Boga.

-- 21 maja 2012, 21:07 --

Ogólnie wszystkie trzy polecam na irracjonalne poczucie zniewolenia przez coś/kogoś.
refren
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2012, 23:00
Nietykalna94 napisał(a):Podejrzewam u siebie nerwicę.

Witam. Otóż mój problem zaczął się 5 miesięcy temu. Jestem osobą wierzącą a na religii mieliśmy lekcję o egzorcyzmach. Nie przespałam nocy, bo miałam głupie myśli. Na drugi dzień było normalnie i w ogóle. Potem się zaczeło, miałam takie natrętne myśli a w zasadzie jedna za mną krążyła: szatan. I tak co chwile. Raz było lepiej raz gorzej. Kiedy już mi się wydawało, że się pozbyłam tej myśli, pojawiły się nowe o tej samej tematyce. Najgorsze jest to, że jak się uporam z jedną myślą to pojawiają się inne. Czasami muszę się pilnować cały dzień, a i tak one się pojawią. Czasami już po prostu nie mam siły się cały czas pilnować i czekam aż przyjdzie noc, żeby móc iść spać i nie myśleć po prostu. Ostatnio mam myśli, że "powierzam się temu na sz.." chociaż wcale tego nie chcę i nieustannie mam poczucie winy z tego powodu. Czasami nie wiem czy to grzech, modlę się itd. Ale dzisiaj znowu mam załamkę. Nie potrafię się cieszyć życiem tak jak kiedyś :( A jak mam lepszy dzień i udaje mi się ani razu o tym nie pomyśleć, to mam tak że czuję, że ta myśl gdzieś tam krąży i czeka aż przestanę się pilnować, żeby we mnie uderzyć. Rozważam pójście do psychologa, ale chciałabym żeby ktoś mi udzielił odpowiedzi, czy moje podejrzenia są słuszne. Bo to powoli niszczy mnie od środka :( A wiem, ze nikt nie zrozumie mnie lepiej z tymi natrętnymi myślami, których tak szczerze nienawidzę. Pozdrawiam.

Myślę, że pod wpływem tematów poruszanych na lekcjach religii mógł uaktywnić się u Ciebie lęk, który generuje natręctwa.
Dobry pomysł z tym psychologiem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez vifi 22 maja 2012, 23:09
Mogę jeszcze dorzucić:
1) Skrupulantom na ratunek. Działa Emanuel OP - mała książeczka, ale lepsze to niż nic
2) Świat moralnych lęków, Wokół Reguł o skrupułach św. Ignacego Loyoli (tego jeszcze nie czytałem)
Nie wiem co miałoby być złego w książkach Anselma Gruna.
hmm. dużo książek. Acha:
3) Biblia
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez rafka 22 maja 2012, 23:21
vifi napisał(a):Nie wiem co miałoby być złego w książkach Anselma Gruna.
hmm. dużo książek. Acha:
3) Biblia


Jak najbardziej Biblia nr 1. Mnie czytanie pisma bardzo uspakaja.
Też mam kilka książek A. Gruna:
Autosugestia
Życzę Ci przyjaciela
Szanować granicę, stawiać granicę
Rozwijać poczucie własnej wartości
Przebaczyć samemu sobie
Doświadczyć Boga całym sobą
Zamienić rany w perły

Jeśli chodzi o jego książki to dla mnie super. Ale jak byłam na mszy w Częstochowie to ksiądz mówił, coś na temat New Age. Być może jakieś treści podchodziły pod to.
rafka
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez vifi 22 maja 2012, 23:35
Nie wiem, można znaleźć osoby które widzą zagrożenia duchowe w niemal że wszystkim, nawet u Tolkiena, nie mówiąc już o Harrym Potterze.
Też poczytałem trochę książek, ale czy wiele u mnie zmieniły to nie wiem :roll:
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez rafka 22 maja 2012, 23:50
vifi napisał(a):Też poczytałem trochę książek, ale czy wiele u mnie zmieniły to nie wiem :roll:


Mam Johna Powella ''Twoje szczęście jest w Tobie''.
ks. Reczek - To Jezus uzdrawia złamanych na duchu

Bardzo dobre są książki Valerio Abisetti. Psychoterapeuta i autor książek poradnikowych poświęconych psychologii. Również pisze o sprawach duchowych.
rafka
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez vifi 23 maja 2012, 00:05
Dzięki za propozycje. Przyjrzę się im. Natomiast chodziło mi o to że sam teologiczny mózg, który wchłonął wiele książek chyba teraz nie za wiele mi pomoże. Są rzeczywiście dobre i pomocne książki, ale żeby nie było tak jak by dwoje ludzi zakochało się i zamiast spędzać ze sobą czas czytaliby książki o relacjach damsko-męskich. Poza tym po roku nerwicy jestem dość sceptycznie nastawiony do wielu rzeczy..
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 23 maja 2012, 08:15
*Monika* napisał(a):
Nietykalna94 napisał(a):Podejrzewam u siebie nerwicę.

Witam. Otóż mój problem zaczął się 5 miesięcy temu. Jestem osobą wierzącą a na religii mieliśmy lekcję o egzorcyzmach. Nie przespałam nocy, bo miałam głupie myśli. Na drugi dzień było normalnie i w ogóle. Potem się zaczeło, miałam takie natrętne myśli a w zasadzie jedna za mną krążyła: szatan. I tak co chwile. Raz było lepiej raz gorzej. Kiedy już mi się wydawało, że się pozbyłam tej myśli, pojawiły się nowe o tej samej tematyce. Najgorsze jest to, że jak się uporam z jedną myślą to pojawiają się inne. Czasami muszę się pilnować cały dzień, a i tak one się pojawią. Czasami już po prostu nie mam siły się cały czas pilnować i czekam aż przyjdzie noc, żeby móc iść spać i nie myśleć po prostu. Ostatnio mam myśli, że "powierzam się temu na sz.." chociaż wcale tego nie chcę i nieustannie mam poczucie winy z tego powodu. Czasami nie wiem czy to grzech, modlę się itd. Ale dzisiaj znowu mam załamkę. Nie potrafię się cieszyć życiem tak jak kiedyś :( A jak mam lepszy dzień i udaje mi się ani razu o tym nie pomyśleć, to mam tak że czuję, że ta myśl gdzieś tam krąży i czeka aż przestanę się pilnować, żeby we mnie uderzyć. Rozważam pójście do psychologa, ale chciałabym żeby ktoś mi udzielił odpowiedzi, czy moje podejrzenia są słuszne. Bo to powoli niszczy mnie od środka :( A wiem, ze nikt nie zrozumie mnie lepiej z tymi natrętnymi myślami, których tak szczerze nienawidzę. Pozdrawiam.


Kiedyś dużo gadałam z alkoholikami i potem miałam jazdę, że też jestem uzależniona od alkoholu. Tak się wczułam, że jak szłam ulicą, to wydawało mi się, że wszystkie puby mnie "wołają" - bo coś takiego mi opowiadali. Ale to nie był pociąg do alkoholu, tylko lęk przed nim. Naprawdę one mnie nie "wołały" tylko straszyły. Piszę, żeby pokazać, jak działają natręctwa - zwrócenie uwagi na jakiś temat może wywołać lęk przed czymś, przed jakimś zagrożeniem i ten lęk produkuje natrętne myśli, a nawet różne "objawy". Tak jak pisze Monika.

-- 23 maja 2012, 08:30 --

vifi napisał(a):Dzięki za propozycje. Przyjrzę się im. Natomiast chodziło mi o to że sam teologiczny mózg, który wchłonął wiele książek chyba teraz nie za wiele mi pomoże. Są rzeczywiście dobre i pomocne książki, ale żeby nie było tak jak by dwoje ludzi zakochało się i zamiast spędzać ze sobą czas czytaliby książki o relacjach damsko-męskich. Poza tym po roku nerwicy jestem dość sceptycznie nastawiony do wielu rzeczy..


Coś w tym jest, czytałam, że w nerwicy natręctw przerost analizy intelektualnej wypiera uczucia i przeżycia, a m.in przez ich osłabienie człowiek nie może zdobyć pewności, co do tego kim jest i uspokoić się w swoich natręctwach. Sam mózg bowiem może bez końca podsuwać kolejne wątpliwości, możliwości i nigdy nie skończyć.
Błędne koło.

-- 23 maja 2012, 08:35 --

Nie wiem, czy to nie było o osobowości anankastycznej, nie mogę teraz sprawdzić.
refren
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do