natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 20 maja 2012, 22:13
Mad_Scientist, myślę, że lepiej wierzyć niż nie, zwłaszcza jak się jest w szpitalu. Alternatywą jest skończenie samodzielnie medycyny. Ogólnie nie do końca mam zaufanie do psychiatrii jako nauki, leczenie jest szukaniem po omacku, ale jednak lekarze mają większe szanse niż reszta, w końcu pracują z chorymi, więc się napatrzą na różne przypadki i mogą trafić z lekami na zasadzie analogii, choć dalej nie będzie wiadomo, dlaczego akurat ten lek zadziałał, a inny nie...

-- 20 maja 2012, 22:17 --

Myślę, że psychiatrzy potrafią rozpoznać psychozę czyli "jednostkę chorobową, na którą być może pomogą neuroleptyki" (taka moja robocza definicja).
refren
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 20 maja 2012, 22:22
Brałem kilkadziesiąt leków z różnym skutkiem, najczęściej marnym, zaordynowanych przez kilkunastu psychiatrów. Jak do tej pory najlepiej zareagowałem i odczułem znaczną poprawę po trzech lekach, które sam sobie wykoncypowałem bazując na anglojęzycznych artykułach, forach, publikacjach, i sam załatwiłem na lewo.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Lukrecja. 20 maja 2012, 22:37
Wlasnie.Jakos do tej pory lekarze nie ustawili mi dobrych lekow.
Na chybil-trafil je przepisuja.
A ja biedna mecze sie juz rok, bo trafnosc lekow jest znikoma.
Lukrecja.
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 20 maja 2012, 22:48
Mad_Scientist, piszę przede wszystkim w kontekście psychozy i pobytu w szpitalu. W tych dwóch wypadkach (często łączących się) jest się skazanym na lekarzy, nie ma innej możliwości, więc wątpliwości, to tylko dowalanie sobie. Nie pomoże, a może nakręcić depresję i spowolnić poprawę. A nawet jeśli lekarz zrobi bład, to i tak trzeba czekać, aż poprawi, ewentualnie inny lekarz poprawi.
Co do życia "na wolności" i nerwic, to myślę, że im człowiek się lepiej czuje, tym więcej powinien robić dla siebie, bo psychiatria nikogo nie zbawi. A dobry lekarz powinien uwzględniać potrzeby pacjenta. Mój zna mnie już kopę lat, i nieraz go informuję, że właśnie sobie zwiększyłam czy zmniejszyłam leki, bądź że musiałam przez 3 tygodnie brać awaryjnie dodatkowy, ale już ok itp. A on wypisuje stosowną receptę bądź zwolnienie czy zaświadczenie do pracy, że czegoś nie mogę czy że coś już mogę. Ale myślę, że rola lekarza jest dość ograniczona, bo rola leków też jest dość ograniczona w wieloletnich nerwicach, zaburzeniach osobowości itp.

A jeśli chodzi o Lukrecję - z tego co pisałaś, to objawy wskazują na psychozę i nie widzę powodów by nie dać szansy lekarzom i skreślać ich z góry.

-- 20 maja 2012, 23:16 --

PS. Mad_Scientist, hi hi, widzę że też Ci kiedyś wlepili "zaburzenia adaptacyjne". Ja dostałam to raz, jak byłam w szpitalu dobę, bo rzygałam po odstawieniu leku i nie mogłam jeść. Nie wiedzieli co napisać pewnie, więc dali to. Ale mój hit z moich rozpoznań to "zaburzenia osobowości bliżej nieokreślone"
refren
Offline

Re: natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez rafka 21 maja 2012, 13:22
kris1966 napisał(a):Oj,oj,RafQ ,im bardziej się czegoś wyrzekasz,tym silniej się z tym wiążesz :papa:
.

Bardzo ciekawe stwierdzenia.

Ale taką sytuację mogłabym w ten sposób zobrazować.
Tak jak piasek który przechodzi przez sito. Jak ktoś zaczyna trząść sitkiem to piasek przechodzi.
Im bardziej ktoś jest słaby tym bardziej będzie podatny na owe ''trzęsienie'' i wszelkie nieciekawe rzeczy będą w niego wpadać.
rafka
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 21 maja 2012, 14:10
To powiedział de Mello i uzasadniał, że nie chodzi o to, żeby sobie zabronić czegoś, bo wtedy natychmiast będziemy tego chcieć, ale żeby uświadomić sobie prawdziwą wartość tego czegoś, i jeśli zrozumiemy, że to bezwartościowe, to przestaniemy chcieć.
refren
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez rafka 21 maja 2012, 15:22
refren napisał(a):To powiedział de Mello i uzasadniał, że nie chodzi o to, żeby sobie zabronić czegoś, bo wtedy natychmiast będziemy tego chcieć, ale żeby uświadomić sobie prawdziwą wartość tego czegoś, i jeśli zrozumiemy, że to bezwartościowe, to przestaniemy chcieć.


Zapewne mówisz o Antony de Mello. Oglądałam jego filmiki na YT. Bardzo ciekawe
rafka
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 maja 2012, 15:37
To ciekawe bo w 1998 watykańska Kongregacja Nauki Wiary pod przewodnictwem ówczesnego kardynała Josepha Ratzingera- obecny papież Benedykt XVI- uznała działalność Anthony'ego de Mello za szkodliwą, destruktywną i niezgodną z wiarą katolicką. Coś wybiórcza ta Wasza wiara skoro inspirujecie się autorami, którzy w Kościele są "na cenzurowanym".

refren napisał(a):PS. Mad_Scientist, hi hi, widzę że też Ci kiedyś wlepili "zaburzenia adaptacyjne". Ja dostałam to raz, jak byłam w szpitalu dobę, bo rzygałam po odstawieniu leku i nie mogłam jeść. Nie wiedzieli co napisać pewnie, więc dali to. Ale mój hit z moich rozpoznań to "zaburzenia osobowości bliżej nieokreślone"


Ja miałem już z 20-30 rozpoznań. Te w stopce są najbliższe stanu faktycznego. :P
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez rafka 21 maja 2012, 16:00
Mad_Scientist napisał(a):To ciekawe bo w 1998 watykańska Kongregacja Nauki Wiary pod przewodnictwem ówczesnego kardynała Josepha Ratzingera- obecny papież Benedykt XVI- uznała działalność Anthony'ego de Mello za szkodliwą, destruktywną i niezgodną z wiarą katolicką. Coś wybiórcza ta Wasza wiara skoro inspirujecie się autorami, którzy w Kościele są "na cenzurowanym".


Racja też o tym słyszałam, że coś tam nie bardzo z tym jego nauczaniem.
Słucham tego jeszcze wtedy kiedy nie wiedziałam , że coś tam z tymi jego naukami jest nie tak.
Jak znajdę ten artykuł to podeślę.

o proszę:
http://www.vatican.va/roman_curia/congr ... lo_pl.html
rafka
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 21 maja 2012, 16:10
Mad_Scientis, trochę przesadzasz, Kongregacja uznała, że pewne treści mogą zaszkodzić wierze, a inne są wartościowe. Chodzi głównie o to, że de Mello rozmywa obraz Boga osobowego, ale jak ktoś tego nie traktuje jak Biblię, tylko poradnik, jak każdy inny, to ok. Nasza wiara nie jest wybiórcza, tylko ugruntowana, więc niezagrożona, poza tym umiemy myśleć.
refren
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez Nietykalna94 21 maja 2012, 16:18
Podejrzewam u siebie nerwicę.

Witam. Otóż mój problem zaczął się 5 miesięcy temu. Jestem osobą wierzącą a na religii mieliśmy lekcję o egzorcyzmach. Nie przespałam nocy, bo miałam głupie myśli. Na drugi dzień było normalnie i w ogóle. Potem się zaczeło, miałam takie natrętne myśli a w zasadzie jedna za mną krążyła: szatan. I tak co chwile. Raz było lepiej raz gorzej. Kiedy już mi się wydawało, że się pozbyłam tej myśli, pojawiły się nowe o tej samej tematyce. Najgorsze jest to, że jak się uporam z jedną myślą to pojawiają się inne. Czasami muszę się pilnować cały dzień, a i tak one się pojawią. Czasami już po prostu nie mam siły się cały czas pilnować i czekam aż przyjdzie noc, żeby móc iść spać i nie myśleć po prostu. Ostatnio mam myśli, że "powierzam się temu na sz.." chociaż wcale tego nie chcę i nieustannie mam poczucie winy z tego powodu. Czasami nie wiem czy to grzech, modlę się itd. Ale dzisiaj znowu mam załamkę. Nie potrafię się cieszyć życiem tak jak kiedyś :( A jak mam lepszy dzień i udaje mi się ani razu o tym nie pomyśleć, to mam tak że czuję, że ta myśl gdzieś tam krąży i czeka aż przestanę się pilnować, żeby we mnie uderzyć. Rozważam pójście do psychologa, ale chciałabym żeby ktoś mi udzielił odpowiedzi, czy moje podejrzenia są słuszne. Bo to powoli niszczy mnie od środka :( A wiem, ze nikt nie zrozumie mnie lepiej z tymi natrętnymi myślami, których tak szczerze nienawidzę. Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano 22 maja 2012, 22:58 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 maja 2012, 16:09

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 maja 2012, 16:19
Ks. Posacki by się z Tobą nie zgodził, mimo ugruntowania wciąż podlegasz zagrożeniom duchowym ze strony fałszywych proroków jak de Mello. :P
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 21 maja 2012, 16:30
Prawda, licho nie śpi, dlatego należy zachować czujność. Pycha może zgubić.
Czujność plus 10
<włącza>
De Mello nadal ok.
refren
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 maja 2012, 16:37
Jak Was interesują takie rzeczy to załatwcie sobie (antykwariat, allegro) książkę Śri Chinmoy'a pt. "Medytacja. Doskonalenie człowieka radością Boga" czy jakoś tak. Jestem zagorzałym ateuszem, a książka mi się podobała, mimo że gość cały czas nawija o Bogu. Tylko znowu zamieszczam warning przed zagrożeniami duchowymi i treściami niezgodnymi z wiarą katolicką. :P Bo tam jest mix chrześcijaństwa, buddyzmu, hinduizmu itd.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do