natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez tahela 24 lut 2012, 07:20
albertodrake,
to zes się rozpisał a w sumie najbardziej mnie rozbawiło jak pani refren bo w sumie nie wiem jak ma na imie stwierdziła,że nie jestem religijna a mam natręctwo religijne ze jestem skoro to tak jak z zoofilem, zupełnie nie zrozumiała ze to był przykład mechanizmu jaki działa w natręctwach a ona przełożyła przykład zupełnie dosłownie na moją wzmiankę o natręctwie religijnym ręce opadają czasami, bardziej przerażające jest to ,ze ta pani jest polonistką mam tylko nadzieję,że nie uczy polskiego w jakiejkolwiek szkole bo strach pomyśleć jaką wiedzę mogła by przekazywać dzieciom i młodzieży o jednokierunkowej i zakłamanej analizie lektur i tego co autor miał na myśli nie wspominając tak samo jak o twierdzeniu ,ze natręctwa sa objawem konfliktu wewnętrznego konflikty wewnętrzne to ja i może mam ,ale z NN to one nie maja nic wspólnego, choćby dlatego ze są w jakiko=lwiek sposób uzasadnione np. pewnymi przekonaniami, które są podparte pewną wiedzą i takie tam inne pierdoły , np. konflikt wewnętrzny czy ten film był fajny czy nie był bo miał fajne efekty specjalne ,ale treść to mozna sobie darować albo czy mam iśc na siłownie czy na basen ,ale żebym nie była gołosłowna pojade Hamletem ,, oto jest pytanie ,, i to jest konflikt wewnętrzny a nie natręctwo
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 24 lut 2012, 22:06
Jeśli chodzi o słowo "miewają" , to było niedopatrzenie, miałam na myśli, że też zdarza się, że takie osoby mają nerwice natręctw.

albertodrake:
Przyczyną zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego są zmiany patologiczne w rejonie kory oczodołowo-czołowej, prążkowia i zakrętu obręczy oraz zaburzenia w przekaźnictwie serotoninergicznym.


To tylko jedna z koncepcji, według mnie zresztą marna, bo pomija całkowicie przyczyny psychologiczne, a przy nerwicy wydaje mi się to bezsensowne. Skopiuję z Wiki, bo nie mam czasu na szukanie ciekawszych źródeł :

"Źródłem zaburzeń nerwicowych są nierozwiązane nieuświadomione konflikty wewnętrzne, najczęściej pomiędzy dążeniami jednostki a jej możliwościami, potrzebami a obowiązkami, pragnieniami a normami społecznymi. Pojawiają się wtedy, kiedy wrażliwa i nieodporna na stresy osobowość poddawana jest presji sytuacji (często świadomie akceptowanej), a wymagającej od niej funkcjonowania sprzecznego z nieuświadomionymi tendencjami. Przyczyną nerwic może być także deficyt opieki rodzicielskiej w dzieciństwie lub nieodreagowany uraz (trauma)."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_nerwicowe

Na temat nerwicy natręctw jest wiele różnych, znaczących tez na temat przyczyn - psychologicznych.


Co do Gombrowicza, to ten jeden cytat rzeczywiście nie potwierdza, są też inne według mnie ciekawe ślady w Dziennikach na temat "dziwnych myśli" narzucających mu się - na temat diabła i coś związanego z ciałem, z ręką. Natomiast czy miał natręctwa nie da się stwierdzić, bo nie żyje i nie możemy go zbadać. Nie wiem więc czy miał nerwicę, nie wydaje mi się. Z natrętnymi myślami jest tak, że wszyscy je MIEWAJĄ, a nerwica natręctw polega na ich dużej ilości i objawach towarzyszących (lęk, błedne koło nerwicowe itp). Ciekawe jest dla mnie to, że niewierząca osoba może mieć natrętną myśl na temat diabła. Poza tym bycie wierzącym i niewierzącym jest względne o tyle, że zarówno jedni jak i drudzy mogą mieć w swej postawie wątpliwości i związany z tym strach.

-- 24 lut 2012, 22:21 --

tahela
najbardziej mnie rozbawiło jak pani refren bo w sumie nie wiem jak ma na imie stwierdziła,że nie jestem religijna a mam natręctwo religijne ze jestem skoro to tak jak z zoofilem, zupełnie nie zrozumiała ze to był przykład mechanizmu jaki działa w natręctwach a ona przełożyła przykład zupełnie dosłownie na moją wzmiankę o natręctwie religijnym


Nie przełożyłam dosłownie, zadałam to pytanie podążając logiką Twojej wypowiedzi, żeby wykazać jej bezsens:

bo ta dyskusja jest bez sensu, wiesz jak ktos ma natrectwo na punkcie , że jest zoofilem bo ten pies tak fajnie macha ogonem jak mnie widzi i tak sie patrzy i prosi zeby go głaskac to nie znaczy ,ze nim jest, z natręctwami religijnymi jest tak samo , jak ktos ma to wcale nie znaczy,że od razu jest jakis super religijny czy wierzący ech


mam tylko nadzieję,że nie uczy polskiego w jakiejkolwiek szkole bo strach pomyśleć jaką wiedzę mogła by przekazywać dzieciom i młodzieży o jednokierunkowej i zakłamanej analizie lektur i tego co autor miał na myśli nie wspominając tak samo jak o twierdzeniu ,ze natręctwa sa objawem konfliktu wewnętrznego konflikty wewnętrzne to ja i może mam ,ale z NN to one nie maja nic wspólnego, choćby dlatego ze są w jakiko=lwiek sposób uzasadnione np. pewnymi przekonaniami, które są podparte pewną wiedzą i takie tam inne pierdoły , np. konflikt wewnętrzny czy ten film był fajny czy nie był bo miał fajne efekty specjalne ,ale treść to mozna sobie darować albo czy mam iśc na siłownie czy na basen ,ale żebym nie była gołosłowna pojade Hamletem ,, oto jest pytanie ,, i to jest konflikt wewnętrzny a nie natręctwomam tylko nadzieję,że nie uczy polskiego w jakiejkolwiek szkole bo strach pomyśleć jaką wiedzę mogła by przekazywać dzieciom i młodzieży o jednokierunkowej i zakłamanej analizie lektur i tego co autor miał na myśli nie wspominając tak samo jak o twierdzeniu ,ze natręctwa sa objawem konfliktu wewnętrznego konflikty wewnętrzne to ja i może mam ,ale z NN to one nie maja nic wspólnego, choćby dlatego ze są w jakiko=lwiek sposób uzasadnione np. pewnymi przekonaniami, które są podparte pewną wiedzą i takie tam inne pierdoły , np. konflikt wewnętrzny czy ten film był fajny czy nie był bo miał fajne efekty specjalne ,ale treść to mozna sobie darować albo czy mam iśc na siłownie czy na basen ,ale żebym nie była gołosłowna pojade Hamletem ,, oto jest pytanie ,, i to jest konflikt wewnętrzny a nie natręctwoeeeeeeeed



To, że natręctwo nie jest konfliktem wewnętrznym, nie znaczy, że nie może być nim spowodowane. Przyczyna i objaw to nie jest to samo.
"Źródłem zaburzeń nerwicowych są nierozwiązane nieuświadomione konflikty wewnętrzne" http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_nerwicowe
- a więc te, z których nie zdajemy sobie sprawy. Z treści natręctw zdajemy sobie sprawę.

Poza tym pisałam, że to moja teza, interpretacja, a nie twierdzenie na podstawie badań.

A w szkole nie uczę, bo załamuje mnie, że ludzie kompletnie nie umieją czytać ze zrozumieniem i piszą bez logiki, więc nie dałabym rady, cholera by mnie wzięła.
refren
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez bigfish 24 lut 2012, 22:56
"Źródłem zaburzeń nerwicowych są nierozwiązane nieuświadomione konflikty wewnętrzne"


Nie tylko, ZOK występuje też w osobowości anankastycznej a także "Występowanie nerwicy natręctw stwierdza się także u osób, które doświadczyły urazu porodowego, psychicznego, fizycznego lub po przebytym zakażeniu, a nie wykazujących cech osobowości anankastycznej. Wówczas objawy mają tendencje do stopniowego wygasania, choć mogą również występować długo, ale ich nasilenie jest bardzo słabe." http://www.nerwica24.pl/nerwica_anankastyczna_nerwica_natrectw.htm

Krótko mówiąc Wiki kłamie 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez tahela 24 lut 2012, 23:03
przestań juz z tym nawracaniem na forum ,czy Ty nie widzisz,ze wszyscy mają juz dośc tych akcji sławiących Boga i religie katolicką i dlatego piszą co pisza bo ich zwyczajnie denerwujesz, sorry za szczerośc ,ale taka prawda, to robi sie wkurząjace i tyle
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez albertodrake 25 lut 2012, 02:22
Wikipedia jest rzeczywiście wyjątkowo wiarygodnym źródłem wiedzy i informacji, zwłaszcza na tematy z dziedziny medycyny i psychologii. Widzę, że dla wielu prezydent Bronisław Komorowski stał się natchnieniem i inspiracją po tym jak pojawił się na konferencji z wydrukiem z Wikipedii. Łączę się w „bulu i nadzieji”.

Hipoteza nierozwiązanych nieuświadomionych konfliktów wewnętrznych, konfliktów intrapersonalnych jako głównych przyczyn zaburzeń nerwicowych wywodzi się bezpośrednio z Freudowskiej koncepcji psychoanalitycznej i późniejszego ruchu psychodynamicznego. Wedle tego ujęcia zaburzenia nerwicowe (w tym nerwica natręctw) to wynik konfliktu pomiędzy Id reprezentującym sferę biologiczną, pierwotne popędy (w tym seksualny) i potrzeby człowieka, a Superego czyli sumieniem, sferą moralną człowieka, która odpowiada za system kar i nagród, oraz indukowanie poczucia winy. Konlikt pojawia się wtedy, gdy ego, którego głównym zadaniem jest utrzymywanie wewnętrznej homeostazy - równowagi pomiędzy Id, a Superego, oddaje się w pełni służbie Superego (sumieniu), a lekceważy impulsy i sygnały napływające od Id, wypiera ze świadomości życzenia, nie zaspokaja elementarnych potrzeb człowieka i ignoruje biologiczne popędy. Tak rodzi się nerwica natręctw na tle religijnym i skrupulatyzm. Np.:

- Jasiu chce się onanizować, aby zredukować wewnętrzne napięcie seksualne i dyskomfort seksualny, gdyż taka jest naturalna, biologiczna potrzeba człowieka reprezentowana przez Id, normalne zachowanie człowieka na etapie jego rozwoju psychoseksualnego w okresie gdy nie ma stałego partnera seksualnego i nie podejmuje aktywności seksualnej - tak mówił lekarz seksuolog, świecki psycholog i pani od biologii. Jednak Superego stoi na straży norm moralnych i podpowiada: katechetka na religii mówiła, że to grzech, ksiądz mówił, że to grzech, Onan w Biblii rozlewał nasienie, a Bogu się to nie spodobało i go zgładził. Może grozi mi piekło? Może Bóg odetnie mi za karę rękę?
- Kasia chce przeczytać podczas wakacji "Harrego Pottera", zwykłą książkę z gatunku fantasy, która weszła nawet do kanonu lektur w szkołach podstawowych w Polsce (nie jestem pewien czy obowiązkowych czy ponadobowiązkowych). Jednakowoż superego jest innego zdania: papież Benedykt XVI jeszcze jako kardynał Joseph Ratzinger przestrzegał przed Harrym Potterem, międzynarodowej klasy demonolog i konsultant egzorcystów ks. Aleksander Posacki przestrzegał przed Harrym Potterem, wielu teologów katolickich przestrzegało przed Harrym Potterem. Przecież Harry Potter to zło wcielone, satanizm, okultyzm i promocja czarnej magii.
- Antek chce jechać do kolegi Józia na przyjęcie urodzinowe. Id tego pragnie. Jednak wypada to w tym samym czasie, w jakim Antek powinien być na niedzielnej Mszy Świętej. Superego ma coś do powiedzenia w tym względzie: przecież rodzice zawsze mi powtarzali, że jak opuszczę niedzielną Mszę Św. to pójdę do piekła, że Pan Bóg będzie na mnie zły, że czeka mnie kara.

Oczywiście to bardzo przekoloryzowana i wyjaskrawiona wizja, bo mówimy o wyobrażeniach dzieci na podstawie zasłyszanych z zewnątrz informacji. A wątpię, że dzieci czytają do poduszki Katechizm Kościoła Katolickiego i znają pojęcia "grzechu niezawinionego, nieświadomego" czy "zredukowanej odpowiedzialności moralnej" w pewnym okresie.

Wedle jednej z możliwych interpretacji koncepcji Freudowskiej aby u powyższych osób została zachowana równowaga pomiędzy Id, a Superego, a tym samym aby w przyszłości uniknęli zaburzeń nerwicowych:
- Antek powinien pojechać do Józia na przyjęcie urodzinowe, a na Mszę Św. pójść o innej godzinie;
- Kasia powinna przeczytać Harry'ego Pottera, a w przyszłości po radę w kwestiach wiary powinna zwracać się do mniej nawiedzonych autorytetów;
- A Jasiu za przeproszeniem powinien "zwalić gruchę", bo Pan Bóg z tego powodu mu ręki nie upierdoli;

Spotkałem się nawet z opiniami w środowiskach psychiatrycznych, które jako główną przyczynę nerwicy natręctw i skrupulatyzmu wskazywały agresywną indoktrynację religijną w dzieciństwie i fanatyzm religijny w najbliższym otoczeniu i rodzinie. W jaki sposób wyjaśnić jednak natręctwa religijne u osób niewierzących? Moim zdaniem są to po prostu tzw. słabi ateiści, w głębi serca bliżej im do agnostycyzmu, którzy nigdy tak do końca nie rozstali się z doktryną katolicką.

refren napisał(a):To tylko jedna z koncepcji, według mnie zresztą marna, bo pomija całkowicie przyczyny psychologiczne, a przy nerwicy wydaje mi się to bezsensowne.


Wyjdę na uszczypliwego ale zapytam: Na filologii polskiej są prowadzone zajęcia z neurofizjologii?
Udowodniono w randomizowanych badaniach klinicznych wysoką skuteczność leków przeciwdepresyjnych (głównie klomipraminy (TLPD), w mniejszym stopniu SSRI) w leczeniu zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego. Zdarzają się jednak przypadki lekooporności, gdy brak jest wyraźnej odpowiedzi klinicznej organizmu na leczenie farmakologiczne. Jeżeli pacjent ze zdiagnozowanym zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym przez wiele lat przyjmował leki psychotropowe, korzystał z psychoterapii poznawczo behawioralnej i nie przyniosło to żadnego rezultatu, jest to dobrze udokumentowane w aktach medycznych, a stopień zaawansowania i uporczywości zaburzenia całkowicie uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie, można go w takiej sytuacji zakwalifikować do zabiegu chirurgicznego. Wykonuje się obustronną przednią cingulotomię czyli nacięcie w rejonie zakrętu obręczy. Pierwszy taki zabieg wykonano w Polsce w Bydgoszczy w 2002, a do tej pory wykonano ich w naszym kraju 14. Istnieje nowocześniejsza metoda, która nie wymaga dokonywania nieodwracalnych zniszczeń w mózgu czyli tzw. głęboka stymulacja mózgu. Polega na wszczepienia stymulatora do głębokich obszarów mózgu - obustronnym zaimplantowaniu elektrod do jądra półleżącego. Pierwszy taki zabieg wykonano w Bydgoszczy w 2011. Czytałem wywiad z jednym z pacjentów Bydgoskiej Kliniki Neurochirurgii i komfort jego życia po operacji, mimo początkowych pooperacyjnych skutków ubocznych, poprawił się znacznie. Nie odczuwał już natarczywych impulsów i sygnałów.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
24 lut 2012, 04:53

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 28 lut 2012, 15:32
tahela:

przestań juz z tym nawracaniem na forum ,czy Ty nie widzisz,ze wszyscy mają juz dośc tych akcji sławiących Boga i religie katolicką i dlatego piszą co pisza bo ich zwyczajnie denerwujesz, sorry za szczerośc ,ale taka prawda, to robi sie wkurząjace i tyle


Nikogo nie nawracam, nie sławię ciagle Boga i jak masz dość, nie musisz pisać na tematy związane z wiarą. A jeśli coś Cię denerwuje, to masz problem, nie ja. Mnie nic nie denerwuje.

-- 28 lut 2012, 15:44 --

bigfish napisał(a):
"Źródłem zaburzeń nerwicowych są nierozwiązane nieuświadomione konflikty wewnętrzne"


Nie tylko, ZOK występuje też w osobowości anankastycznej a także "Występowanie nerwicy natręctw stwierdza się także u osób, które doświadczyły urazu porodowego, psychicznego, fizycznego lub po przebytym zakażeniu, a nie wykazujących cech osobowości anankastycznej. Wówczas objawy mają tendencje do stopniowego wygasania, choć mogą również występować długo, ale ich nasilenie jest bardzo słabe." http://www.nerwica24.pl/nerwica_anankastyczna_nerwica_natrectw.htm

Krótko mówiąc Wiki kłamie 8)


Dla mnie to masło maślane - przyczyną nerwicy natręctw jest osobowość anankastyczna. Coś jak "przyczyną nerwicy jest osobowość nerwicowa". A skąd się bierze taka osobowość, rodzimy się z nią czy jak?

Nie chodzi mi o dowodzenie, że za natręctwami zawsze musi stać konkretny konflikt, idzie mi o to, że ma podłoże psychologiczne. A przynajmniej trzeba najpierw spróbować zacząć od tego, na co możemy mieć wpływ, a potem szukać wyjaśnień w stylu "uraz okołoporodowy". Na to zawsze jest czas, by tak stwierdzić, a na terapię i zmierzenie się z sobą też potrzeba wiele czasu, więc szkoda go marnować.

-- 28 lut 2012, 15:48 --

albertodrake
Wyjdę na uszczypliwego ale zapytam: Na filologii polskiej są prowadzone zajęcia z neurofizjologii?


Nie, ale to nie forum naukowców i każdy może dyskutować. Rozumiem, że Ty masz specjalność z neurofizjologii. Gratuluję, to muszą być trudne studia.

-- 28 lut 2012, 15:49 --

Spotkałem się nawet z opiniami w środowiskach psychiatrycznych, które jako główną przyczynę nerwicy natręctw i skrupulatyzmu wskazywały agresywną indoktrynację religijną w dzieciństwie i fanatyzm religijny w najbliższym otoczeniu i rodzinie. W jaki sposób wyjaśnić jednak natręctwa religijne u osób niewierzących? Moim zdaniem są to po prostu tzw. słabi ateiści, w głębi serca bliżej im do agnostycyzmu, którzy nigdy tak do końca nie rozstali się z doktryną katolicką.


Jak będę z tym polemizować, to znaczy, że kogoś nawracam?

-- 28 lut 2012, 15:57 --

Choć w dużym stopniu się zgadzam, wszystko co agresywne jest złe. Ale można być bardzo zasadniczym, nadmiernie wymagającym rodzicem i w innym światopoglądzie, a można stworzyć bardzo ciepły, religijny dom. Myślę, że każda indoktrynacja jest czymś szkodliwym, bo dzieci się wychowuje a nie indoktrynuje.
refren
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 28 lut 2012, 18:07
To i ja się wypowiem.

Osobowość anankastyczna (ang. osobowość obsesyjno-kompulsyjna, obsesyjno-kompulsyjne zaburzenie osobowości) i nerwica natręctw/zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (zwana w piśmiennictwie "zespołem anankastycznym", "anankazmem" czy "nerwicą anankastyczną") - to jakby dwie strony tego samego medalu.

Nerwicę natręctw/zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne rozpoznaje się w sytuacji, gdy obsesje i kompulsje są egodystoniczne, czyli sprzeczne z cechami osobowości pacjenta, a osobowość anankastyczną rozpoznaje się w sytuacji, gdy obsesje i kompulsje są egosyntoniczne, czyli stanowią integralną część osobowości pacjenta.

Szkopuł polega na tym, że zaburzeń osobowości nie powinno się diagnozować przed ukończeniem 18 roku życia (przynajmniej w teorii), dlatego w dokumentacji medycznej z okresu poprzedzającego osiągnięcie pełnoletności moja diagnoza oscyluje wokół NN/ZOK, a po tym okresie już wokół osobowości anankastycznej.

Doznałem urazu okołoporodowego (podaje się jako możliwą przyczynę nn). Pierwsze symptomy nn pojawiły się w wieku 8 lat. Zbiegło się to z traumą (podaje się jako możliwą przyczynę nn), nadkażeniem paciorkowcem (podaje się jako możliwą przyczynę nn) i zakażeniem wirusem EBV (podaje się jako możliwą przyczynę nn). Później po siedmioletniej przerwie objawy nn powróciły w wieku 15 lat - w tym samym okresie doznałem urazu neurologicznego (podaje się jako możliwą przyczynę nn), doszło kolejne nadkażenie paciorkowcem (podaje się jako możliwą przyczynę nn). Cholernie dużo tych "nieistotnych zbiegów okoliczności", nie uważasz?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 28 lut 2012, 18:21
a czy to normalne że miałem pierwsze myśli samobójcze już w wieku ok.7 lat a pochodzę z dobrej rodziny bez przemocy i alkoholu. Myśli samobójcze były związane z niebyt udanymi kontaktami z rówieśnikami i utrzymują się z przerwami od 25 lat.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 29 lut 2012, 19:35
Przykro mi, może zamknęłam się w swoim punkcie widzenia, bo u mnie było wszystko ok do 20 roku życia, a później się "zepsuło" i widzę przyczyny w swojej osobowości, predyspozycjach odziedziczonych, sposobie życia, trochę w domu (choć też nie był patologiczny, dom jak dom, nie ma idealnych).
Ale wierzę, że nawet jak coś się zaczęło w dzieciństwie, to może być lepiej. Carlosbueno, są różne poziomy wrażliwości, Ty masz może ponad przeciętny, delikatny układ nerwowy za to skomplikowany. I z takim czymś przeważnie są porażki w kontaktach ze światem i robi się błędne koło - poczucie odrzucenia i jeszcze trudniej się otworzyć.
refren
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez michal23 30 mar 2012, 16:07
Witam, piszę znowu po wizycie u psychiatry i psychoterapii która trwa cały czas.
Biorę Rispolept i Zoloft. Nic się nie polepszyło. Wręcz przeciwnie, pojawiły się nowe objawy. Słucham sobie w radiu jakąś piosenkę, po raz pierwszy w życiu, potem wyłączam radio, a potem w głowie "gra" ta muzyka, u każdego tak jest, no nie? No i wszystko by było dobrze, gdyby jakieś słowa w melodii zamieniały się na słowa "szatan", "Bóg to ch*j" "szatan z tobą" itp. I melodia i te słowa ;//
Co więcej, jak idę do Kościoła, to myśli się powiększają. To co, mam nie chodzić do kościoła?
I co jest najważniejsze, nie mam sił i chęci do nauki! Chce żeby było lepiej w szkole, ale mi się nie chce. Nie wiem, to przez tą chorobę? Jak już się zacznę uczyć np. j.ang. to przychodzi mi myśl "szatanie, pomóż mi to zapamiętać", albo "szatanie, pomóż." kurde, no! Te myśli są najgorsze. I o dziwo wtedy zapamiętuje te słowa! I jeszcze jak np. wychodzę z autobusu to przychodzi myśl do kierowy " szatan z tobą" albo "niech cię szatan przeklnie", albo np. były rekolekcje i cała szkoła była w kościele i wtedy przyszła myśl że "niech szatan przeklnie tych wszystkich co są w kościele". ;//
I co mam zrobić żeby to przechodziło? Bo biorę leki i nic! ;/ Mam nie odpowiadać/nie rozmawiać z tymi myślami? Bo to jest cięzkie.
np. przychodzi mi myśl": "szatan z tobą" ja odpowiadam cicho pod nosem "szatan nie będzie z tobą, to tylko głupia myśl". ITP.
I co zrobić żeby się wiecej/lepiej uczyć? Bo jak na razie to kiepsko idzie.
Prosze o pomoc tych co już przeszli tą chorobę, i w jakim czasie ten koszmar się skończył.
Bo już mnie rozdziera, kurna, zamiast się uczyć biologi czy angielskiego, jak się patrzę jak inni się uczą, i ja w tym samym czasie mógłbym być od nich lepszy, to cholera myślę o jakichś satanistycznych pierdołach! Jestem taki wkurzony na siebie! :x
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
06 lut 2012, 10:01

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez xanonymous 31 mar 2012, 01:12
Do mad_scientist CZy można mieć osobowość anankastyczną jeśli nie ma się ani obsesji ani kompulsji?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 31 mar 2012, 01:33
Michał23, jeżeli panicznie będziesz się bał pomyśleć o czerwonym słoniu, to na pewno o nim pomyślisz. Tak to działa. Tak samo z myślami o szatanie.
refren
Offline

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez xanonymous 31 mar 2012, 02:15
W ogóle polecałbym Ci nie chodzić do kościoła. Gdzie po raz pierwszy dowiedziałeś się o szatanie, bogu? - w kościele. To Ci księżą zaśmiecili Ci umysł bogiem szatanem i innymi pierdołami i przez nich tak masz. W ogóle szatan i bóg nie istnieją. Więć to co ci się dzieje jest kompletnie bez sensu. Jak mozesz powiedziec ze szatana z toba jak szatana nie ma, albo bog to /cenzura/ skoro boga tez nie ma, jak coś co nie istnieje moze być /cenzura/?:) A dajesz kase na tace?:) Poprostu zainteresuj się czymś innym. A jak masz jakieś obsesje na tle religijnym to poczytaj jakieś książki jakiś osób które twierdzą żę doznali oświecenia. Jakiś guru, nauczycieli duchowych takich jakim np. był chrystus.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez refren 31 mar 2012, 09:47
Powiem bardzo delikatnie. Xanonymous, nie pomagasz. Takie rady dla osoby wierzącej z natręctwami są moim zdaniem warte funta kłaków. Tylko zaostrzają problem i są kompletnym niezrozumieniem tematu.

-- 31 mar 2012, 09:49 --

Zresztą nie tylko dla wierzącej.
refren
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do