Czy nerwica natręctw jest uleczalna?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez amellas 19 lis 2006, 14:27
Nerwice powodują zaburzenia w pracy mózgu, mógłbym nawet wysunąć tezę ze są w jakiś sposób uwarunkowane genetycznie. Nie, nigdy nie poczujesz sie jak dawniej, bo z nerwica czy nie, z dnia na dzień jesteś innym (zazwyczaj lepszym) człowiekiem. Nie zamęczaj sie rozmyślaniem o przeszłości!! Teraźniejszość drogą, a tyś odkrywcą tego, co jeszcze nie zaistniało :D
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
03 paź 2006, 17:41
Lokalizacja
Suwałki

Avatar użytkownika
przez the rza 19 lis 2006, 21:23
Nigdy nie poczuje sie jak dawniej ? Takiego gwozdzia do trumny wlasnie mi brakowalo.
I am free from you, so unleash me
There's nothin' else you can do to teach me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:22

przez amellas 19 lis 2006, 21:45
Nie, nie rozumiesz mnie :D Nigdy nie wróci to, co było- co nie znaczy, ze nie możesz poczuć sie lepiej, nawet w stosunku do przeszłości. Po prostu nie należy o niej zanadto rozmyślać.
Wcale nie zamierzałem dawać ci kolejnego powodu do samobójstwa. Bynajmniej. To forum ma być dla Nas wszystkich wsparciem, pamiętaj o tym.

Aby ugotować zupę, nie wystarczy sam garnek. A to właśnie robisz. Skup sie na dolaniu don wody- zamiast marzyć o tym, co było, weź ster życia w swoje ręce i zacznij wszystko od nowa. Marz czas. Mnóstwo czasu. Czas jest właśnie tym, czego żadne natręctwo ci odebrać nie morze. I druga szanse- ta z kolei dostałeś od Boga.
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
03 paź 2006, 17:41
Lokalizacja
Suwałki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez the rza 19 lis 2006, 21:52
Nie mam czasu. Ja chce zeby byla gitara z predkoscia przyrzadzenia zupy chinskiej.
I am free from you, so unleash me
There's nothin' else you can do to teach me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:22

przez amellas 19 lis 2006, 21:55
...

Idź do psychologa. Poważnie. To już nie sa żarty. Straciłeś ster, a na horyzoncie skały!!
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
03 paź 2006, 17:41
Lokalizacja
Suwałki

Czy nn może być nieuleczalna?

przez Tranxenka 13 sty 2007, 02:17
Hej! Podczas pobytu w klinice psychiatrycznej w Poznaniu lekarze oznajmili mi że moje natręctwa są tak silne, że nigdy to zupełnie mi nie przejdzie. Mogą się ona wyciszyć, ale w najlepszym razie zmniejszą się o 50% gdyż w moim przypadku są one tak silnie zakorzenione w mojej psychice. Oczywiście to oznaczało branie tropów do końca żywotu:( To mnie przeraziło, zabrali mi nadzieje. Na początku nie wierzyłam w to, przecież pewności nie mają nawet najlepsi specjaliści. Lecz z upływem czasu widzę ze chyba mieli racje, chodź maleńka nadzieja jeszcze jest:) Czy ktoś z Was również spotkał się z taką diagnozą? Czy leki na całe życie, tylko można zmniejszyć dawki, lecz wtedy jest ryzyko że stan zdrowia może się pogorszyć.
ŻE TUTAJ JESTEM TO NIE NATRĘCTWO :] ]
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 sty 2007, 18:12
Lokalizacja
wielkopolska

Avatar użytkownika
przez alusia 13 sty 2007, 10:14
Witam Cię. Wiesz ja mam drastyczne natręctwa. Najpierw pojawiją się myśli związane z tym że poprostu się zabijam a potem mam straszne lęki. Boję się wszystkiego a najbardziej samej siebie-to takie przykre i trudne walczyć ze sobą samym :(:(:( Ja chodze tylko na terapie(nie biorę leków) i psycholog stwierdziła że takie lęki są w 100% wyleczalne, wspomnienia(myśli) mogą przychodzić zawsze ale nie będą wzbudzać tych lęków. Wiesz moim zdaniem lekarze stawiają tak jak im się podoba-przynajmniej mi się tak wydaje.
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

pytanie

przez mis78 13 sty 2007, 20:51
Witam. Mam 28 lat i żyję z nerwicą natręctw, przede wszystkim natrętnymi myslami. Czy ktos wie, czy jest jakas mozliwośc jej leczenia we Wrocławiu? Będę wdzięczny za każdą informację.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 sty 2007, 19:36
Lokalizacja
wrocław

Avatar użytkownika
przez alusia 14 sty 2007, 10:13
Witam. Ja mam takie klimaty że nawet boję się o nich pisać i mówić. Boje się samej siebie, swoich myśli :( Prawie codziennie wyobrażam sobie jak można się zabić, co można sobie zrobić, a potem przychodzą lęki-to jest straszne :( nie mogę powstrzymać tych głupich myśli, boję się siedzieć sama w domu... Chciałabym żyć normalnie tak jak kiedyś ale czasami nie daję już rady, wszystko mnie dobija, zastanawiam się czy warto żyć na tym świecie, myśli mnie przerastają :(:(:( ale jeszcze jakoś ciągnę, zkażdym dniem budząc się rano zastanawiam się co dzień przyniesie czy dam radę go przetrwać to jest przykre i tak bardzo boli w serduszku :(:(:(
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez From_NewYork 24 sty 2007, 13:52
LUDZIE IDZIE DO PSYCHIATRY TO NIC WSTYDLIWEGO JA BYLEM POGADALEM ZAPISALA MI LEKI I JEST OK POWOLI WSZYSTKO PRZECHODZI PRZED TEM 3 LATA MECZYLEM :/TERAZ ZASTANAWIAM SIE PO CO TYLE CZEKALEM :DPRZEPISZE WAM LEKI NA NATRECTWA I ZNIKNą :d
Szlachetne zdrowie nikt sie nie dowie jako smakujesz aż sie zepsujesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:04

przez Klezus 24 sty 2007, 16:52
Witam. Moim zdaniem leki nie pomogą na Nerwice Natręctw. Wiadomo że łagodzą objawy ale tylko wtedy jak je bierzesz gdy odstawisz jest jeszcze gorzej... Kto chce do końca życia łykać tabletki nie mówiąc o skutkach ubocznych? Nerwica Natręctw żyje w podświadomości najważniejsze jest nauczyć się ją kontrować. Jak leczyc się to u psychoterapeuty (na początek wystarczy psycholog), psychiatrów odradzam bo oni oprócz zapisania psychotropów nic nie pomogą. Dużą role w terapi odgrywa otoczenie, dobrze mieć jakąś zaufaną osobe która zrozumie twój problem i pomoze w najgorszych chwilach. Sam mam NN ale udaje mi sie juz ja kontrować pomału z doświadczenia własnego wiem co pomaga a co nie :)
Człowiek jest tyle wart ile jest w stanie zrobić dla drugiego człowieka...

Chcesz porozmawiać na temat NN pisz na pw...
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
24 sty 2007, 16:27
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez alusia 24 sty 2007, 22:58
Klezus masz całkowitą rację popieram. Moim zdaniem leki powinni brać ludzie którzy naprawdę są na skraju wyczerpania ale i tak warto walczyć.
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez n-monika 25 sty 2007, 14:38
moja terapeutka twierdzi ,ze nerwica natrectw jest uleczalna ale ja nie mam przekonania.poprostu sa mysli i leki ktore wydaje mi sie ze jak u mnie to nie mam mozliwosci zeby je usunac.ale pozostaj mi trwac w wierze,pozdrawiam wszystkich
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

Avatar użytkownika
przez alusia 27 sty 2007, 13:22
Moniczko i to właśnie sa Twoje lęki boisz się że nie wyjdziesz z tego że napewno nie Ty! Ja mam tak samo! Czasami mam takie dni kiedy wszystko mnie poprostu dołuje i nakręcam się włanie w ten sam sposób jak Ty- nie dam rady, nikt mnie nie rozumie i nie pomoże. Moja psycholog tak samo mi mówiła lęki są w 100% wyleczalne tylko potrzeba wiary, nadzieji, czasu, cierpliwości no i cierpienia :( ale warto żyć, cieszyć się każdą chcwilą!!!!!! 3mam za wszystkich kciuki bo wiem jakie to jest męczące, walka ze samym sobą, walka o przetrwanie kolejnego dnia, walka o przyszłość................
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do