kilka ciekawych pytań... ;))

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez kochanie 28 sie 2010, 14:03
Marciatka
Czy Tobie psychiatra stwierdził konkretnie nerwice natrectw, czy jakąś nną nerwice?? Chodzi mi tylko o diagnoze lekarza, wiem, że Ty możesz mieć inne zdanie na temat swoich dolegliwości.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
26 sie 2010, 15:02

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez marciatka 28 sie 2010, 14:06
Nigdy nie byłam u psychiatry. Mam NN, zespół jelita nadwrażliwego i lekką nerwicę wegetatywną.
Jeszcze nie odczuwam potrzeby zasięgnięcia porady u lekarza, jestem z tych hardych, którzy radzą sobie sami, na ile potrafią. Jeżeli poczuję, że bardzo się tym wszystkim krzywdzę, przestanę sobie radzić, zapewne pójdę do psychiatry.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez kochanie 28 sie 2010, 14:30
Myślę że możesz mieć objawy zespołu obsesyjno kompulsyjnego na tle innych zaburzeń. Natręctwa towarzyszą wielu chorobom i zaburzeniom psychicznym. Nerwice natrectw czyli zaburzenie obsesyjno kompulsyjne można stwierdzić jedynie w wypadku, gdy jest pewność, że natręctwa nie są objawem zupełnie innego zaburzenia takiego jak schizofrenia, depresja czy nerwica wegetatywna. Zanim rozpoznasz u siebie nerwice natrectw, mimo wszystko proponowałabym wizyte u psychiatry. Stawianie diagnozy sobie samemu, bez wykształcenia w tym kierunku jest bez sensu. Przypuszczam, że gdybyś zajrzała do opisu np nerwicy lękowej, też moglabyś stwierdzić, ze to własnie Ci dolega.

Szczerze mówiąc spodziewałam sie takiej Twojej odpowiedzi, bo po tym co napisalas na moje zadane pytania, wynika,że niewiele wiesz o tym, jak ciezkim zaburzeniem jest nerwica natrectw. Dlatego mysle że Ty jej nie masz..
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
26 sie 2010, 15:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez kochanie 28 sie 2010, 14:42
Marek77 napisał(a):Mniejsza o nomenklature... napewno NN objawem zdrowia psychicznego nie jest.. jest patologią,zaburza zycie codzienne ,nalezy ją leczyć...


A przeczytałeś dokładnie to co napisalam?? Chyba nie do końca, bo nic nie zrozumialeś...
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
26 sie 2010, 15:02

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez kochanie 28 sie 2010, 14:53
sory, myślałam że piszesz na temat tego, co napisałam do Marciatki..
Fajnie by było gdybyś jeszcze odpowiedział na moje pytania..
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
26 sie 2010, 15:02

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez marciatka 28 sie 2010, 17:54
kochanie, widzę, że jesteś samozwańczym ekspertem od wszelkiego rodzaju zaburzeń i chorób.
Niestety, wiem, co mi jest. I jest to bardzo złożone, jak u każdego z nas. Myślę, że ciężko trafić na kompetentnego lekarza, jak dotąd nie mam zaufania do psychologów i psychiatrów, chyba zbyt wielu znam tak prywatnie i widzę, że mają więcej problemów ze sobą, niż ja. I co gorsza, kiepsko sobie z tym radzą. Większość studiuje takie kierunki, bo podświadomie uważa, że może sobie pomogą.
Nie kieruję się tu jakimiś stereotypami, na pewno są różni lekarze, jednak dopóki jest, jak jest, nie chcę tracić mnóstwa czasu i nerwów na szukanie jakiegoś ogarniętego i mądrego psychiatry.

Do takiej wizyty trzeba być gotowym, nie chcę się zmuszać do niczego.

Mówisz o nerwicy lękowej. Cóż ja poradzę, że mam wspaniałą mieszankę objawów z wielu nerwic? Ogólnie mam nerwicę, jestem jej świadoma i staram się z tym po prostu żyć. Nie chcę na razie, żeby mi ktoś w procentach wyliczał, na ile która nerwica u mnie występuje, ponieważ wiem, że to się ciągle zmienia.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez kochanie 28 sie 2010, 18:03
marciatka napisał(a):kochanie, widzę, że jesteś samozwańczym ekspertem od wszelkiego rodzaju zaburzeń i chorób.
Niestety, wiem, co mi jest. I jest to bardzo złożone, jak u każdego z nas. Myślę, że ciężko trafić na kompetentnego lekarza, jak dotąd nie mam zaufania do psychologów i psychiatrów, chyba zbyt wielu znam tak prywatnie i widzę, że mają więcej problemów ze sobą, niż ja. I co gorsza, kiepsko sobie z tym radzą. Większość studiuje takie kierunki, bo podświadomie uważa, że może sobie pomogą.
Nie kieruję się tu jakimiś stereotypami, na pewno są różni lekarze, jednak dopóki jest, jak jest, nie chcę tracić mnóstwa czasu i nerwów na szukanie jakiegoś ogarniętego i mądrego psychiatry.

Do takiej wizyty trzeba być gotowym, nie chcę się zmuszać do niczego.

Mówisz o nerwicy lękowej. Cóż ja poradzę, że mam wspaniałą mieszankę objawów z wielu nerwic? Ogólnie mam nerwicę, jestem jej świadoma i staram się z tym po prostu żyć. Nie chcę na razie, żeby mi ktoś w procentach wyliczał, na ile która nerwica u mnie występuje, ponieważ wiem, że to się ciągle zmienia.


Masz rację, mam dość sporą wiedzę i doświadczenie na temat chorób i zaburzeń...
Cieszę się, że wiesz co Ci jest, najważniejsze to samoświadomość ;)
No i widzę, że Ty z kolei jesteś expertem od oceniania ludzi, zwłaszcza lekarzy.
Ostatnio edytowano 28 sie 2010, 18:17 przez kochanie, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
26 sie 2010, 15:02

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez marciatka 28 sie 2010, 18:27
kochanie, dlaczego nie podejdziesz do tego wszystkiego spokojnie?
Przecież nie powiedziałam, że każdy psycholog czy psychiatra ma ze sobą problemy, tylko zauważyłam, że wielu z nich tak właśnie ma.

I powiem tak. Może i nie mam tak wspaniałej wiedzy książkowej jak Ty, jednak bardzo dużo obserwuję i jestem wyczulona na to, co czują inni i sposób, w jaki się zachowują. Jak niemal każdy człowiek z nerwicą.

Nie mam zamiaru być lekarzem, jestem artystką i tego się trzymam. Innym mogę służyć tylko swoim doświadczeniem i umiejętnością słuchania.

Spróbuj odnaleźć w sobie trochę spokoju, Widzę, że od razu diagnozujesz każdego, kto ma jakiś problem. Taka kategoryczność w osądach nie każdemu pomoże. Możesz się pomylić i kogoś niepotrzebnie nastraszyć. Nie jest tak, że coś jest albo czarne, albo białe. W świecie jest wiele odcieni szarości. W ludzkiej psychice również.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez kochanie 28 sie 2010, 18:38
Ja przynajmniej nie diagnozuję lekarzy, o ktorych nic nie wiem..
Tutaj nie da się nikogo nastraszyć, każdy sam sobie stawia diagnoze i reszta go nie obchodzi.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
26 sie 2010, 15:02

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez marciatka 28 sie 2010, 18:41
A skąd wiesz, ile wiem o znanych mi lekarzach? O czym z nimi rozmawiam, w jakich sytuacjach ich widzę?

Nie jestem osobą, która sądzi pochopnie :)

Myślę, że nie ma się czym gorączkować. Wiem, że są wspaniali lekarze i jak na takiego trafię, na pewno go docenię. Jednak lekarze to też ludzie i jak to ludzie, są bardzo różni.

Nie nakręcajmy się, przecież jesteśmy tutaj po to, żeby na spokojnie porozmawiać o naszych problemach.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez kochanie 28 sie 2010, 19:13
A skąd wiesz, że ja nie wiem o tym, że na świecie są odcienie szarości, a nie tylko czarny i biały?? Tylko że każda choroba ma swoje kryteria. Ja nie minimalizuję niczyjego cierpienia. Po prostu denerwuje mnie, gdy ktoś sam sie błędnie diagnozuje.

No, skoro masz takich znajomych lekarzy psychiatrów, którzy zwierzają Ci sie ze swoich problemów emocjonalnych, a nawet wiesz dlaczego wybrali ten zawód i co mają w podświadomości to na pewno masz większą wiedzę książkową niż ja i większe doświadczenie..
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
26 sie 2010, 15:02

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez marciatka 29 sie 2010, 16:50
Z książek nie wyczytam, co który człowiek myśli. Po prostu rozmawiam, przebywam w ich towarzystwie i obserwuję.

Nie rozumiem, na jakiej podstawie stwierdzasz, że sama się błędnie diagnozuję? Jesteś zawodowym psychiatrą i masz lata doświadczeń, że po trzech postach na forum umiesz stwierdzić, co komu dolega? Przepraszam, ale trochę w to wątpię.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: kilka ciekawych pytań... ;))

przez misiaaaa 29 sie 2010, 17:33
nn jest najgorszą choroba jaka mogła mnie spotkać. Nikomu takiej choroby nie życzę. Czuję się gorsza od innych bo jak mi najdzie coś do głowy to nie wiem jak mam się zachować jak z kimś rozmawiam.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
11 mar 2010, 17:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do