Piekło!!!POMOCY

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Piekło!!!POMOCY

przez siorka 17 sie 2010, 19:12
Zacznę od tego, że mój brat jest chory na nerwice natrectw od 2 lat, na poczatku bylo to do wytrzymania jednak teraz juz jest beznadziejnie.Leczyl sie, jednak stwierdzil ze mu leki nie pomagaja i przestal je brac. Cala rodzina wykonuje rytualy za niego, nie moze wyjsc z pokoju zanim tata nie zrobi czegos tam, mama z kolei inna rzecz musi robic, oczywisice musimy myc rece milion razy. Buntujemy sie bo wiemy ze to jeszcze bardziej poglebia jego natrectwa, jednak o wpada wtedy w panike,krzyczy,ze go w calym bloku slysza, wiec mama sie lituje i robi to co jej kaze zeby wyszedl do kuchni i cos zjadl czy poszedl do wc. Jestesmy bezsilni, traktuje nas strasznie, wyzywa od najgorszych, nie ma w ogole w sobie zadnej pokory,a my przeciez tak sie poswiecamy! co robic? jak go namowic do leczenia w szpitalu? jak sprawic zeby nie robic rytualow za niego,i w ogole jak do niego dotrzec?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 sie 2010, 18:54

Re: Piekło!!!POMOCY

przez marciatka 18 sie 2010, 11:41
Może pomogłoby, gdyby ktoś poświęcił mu dużo czasu i dużo z nim rozmawiał, coś opowiadał, razem robił. Odwracanie uwagi od nn sprawia, że człowiek tak się w nią nie angażuje. ale nie wolno tez pozwolić, żeby brat uzależnił się od jednej osoby.
Twój brat jest chyba bardzo zestresowany i sam się nakręca. Leczenie jest konieczne, to nie ulega wątpliwości. Nie wiem, jak dopuściliście do tego, że ktokolwiek zaczął wykonywać polecenia brata. Teraz będzie bardzo trudno to jakoś ogarnąć.

Najlepiej pójść do lekarza i jego się poradzić, co robić.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: Piekło!!!POMOCY

przez siorka 18 sie 2010, 13:43
Razem robic sie nic nie da, on wszystkiego sie brzydzi, kazdy z nas jest "skazony" dla niego, nie ma mowy o jakimkolwiek kontakcie i wchodzeniu do jego pokoju. Doprowadzilismy w ten sposob, iz on bral leki tylko wtedy jesli wykona sie odpowiednie czynnosci, wiec juz sie poswiecalismy i robilisymy to co chcial tylko po to zeby bral te leki. Kazdy lekarz mowi co innego jedni kaza robi to co chce inni nie. Ostatnio byl lekarz nawet w domu, przepisal mu leki, ale on ich i tak nie chce brac. Nikt w domu juz nie wytrzymuje nerwowo...a uzalezniony jest od innych osob bo sam nie ejst w stanie zrobic sobie jedzenia czy wykonac pewnych czynnosc, bo sie brzydzi.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 sie 2010, 18:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Piekło!!!POMOCY

Avatar użytkownika
przez eligojot 18 sie 2010, 14:31
Ile brat ma lat? Jak dla mnie jest to już schorzenia zakrawające o psychozę/schizofrenię. Czasem NN mogą zaczynać się poważniejsze choroby psychiczne. Moim zdaniem powinniście już uciec się do bardziej drastycznych środków, siłowe przekazanie brata na oddział psychiatryczny. Oczywiście dla jego dobra i waszego bezpieczeństwa. Skumulowana agresja wywoływana przez tę postać NN, a może czegoś innego, może wkrótce przerodzić się w agresję fizyczną - tak się zdarza. Moim zdaniem brat już teraz nie kontroluje swojego zachowania każąc wam wykonywać rytuały, i przez to jak najbardziej kwalifikuje się do czasowego ubezwłasnowolnienia dla jego dobra i przymusowego leczenia w szpitalu. Decyzja leży w waszych rękach.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Piekło!!!POMOCY

przez siorka 21 sie 2010, 23:03
23 lata, agresji fizycznej raczej nie bedzie, bo on uwaza ze my jestesmy brudni, i brzydzilby sie nas dotknac, ale oczywisice gdyby tego nie bylo na pewno doslzo by do czegos zlego. Szpital jest wyjsciem ,ale brat szantazuje nas ze on popelni samobojstwo jesli tam sie dostanie, a nawet jesli wyjdzie. Wbrew pozorom jest bardzo wrazliwy i jesli bylby wynoszony sila z mieszkania, watpie, ze pozniej wrocilby do tego srodowiska wiedzac, ze inni o wszytskim wiedza co z nim bylo. Chcielismy namowic go na leczenie dobrowolne do pewnej kliniki jednak przeszkadza mu to ze bedzie musial dzielic z kims pokoj, nie ma w Polsce osrodkow podobnego typu?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 sie 2010, 18:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 9 gości

Przeskocz do