Powód do cieszenia się

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Powód do cieszenia się

przez Receptor1 07 cze 2010, 10:22
Od małego zawsze muszę mieć jakąś myśl, do cieszenia się typu "jak rodzice kupią mi tą zabawkę to będę wtedy szcześliwy" no i rodzice kupowali mi wybraną zabawkę, a kiedy już ją miałem radość przechodziła i chciałem następną i znowu ta chwila radochy i dobrego humoru jak sobie myślałem o tej nowej zabawce, że jak będę ją miał to będzie super. I tak jest do dziś, że nie potrafię się cieszyć bez powodu tylko myśl "jak przytyję i przypakuję to będę już pewny siebie i szcześliwy" tak zrobiłem i euforii nie ma, tylko a ten wygląda lepiej, a ten jest bardziej pewny siebie. Do dziś nie ma cieszenia się i humoru bez jakiejś myśli, o przyszłości, żeby być zadowolony w teraźniejszosci. Tylko mam skrajności od złości do euforii od lęku do pewności siebie. W poniedziałek już myślę o piątku bo jak pojadę do dziewczyny to będę szczęsliwy i to mi poprawia humor jak nie pomyśle o czymś co mnie gnębi. A jak już pojadę to się stresuje, mam natręctwa. Nie wiem jak to wyjasnić. Słucham jakiejs piosenki mam doła muszę ją przełączyć włączam jakąs co mi daje powera i jestem pewny siebie i zadowolony. Co to może być? Chodzi o to, że cały czas musze mieć pragnienia, i zachcianki, ale gdy to już mam to wymyślam jakiś problem, dylemat i pragnę czegoś nowego. Już rano myślę o tym i poprawiam sobie humor tym, że ale bedzie fajnie jak będzie wieczór bo bede lezał w łóżku, a gdy już leże w łóżku myślę o ranku...
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
17 lut 2010, 13:54

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do