Historia O tesciach i dziewczynie mej :)

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Historia O tesciach i dziewczynie mej :)

przez e5ni 05 cze 2010, 13:03
Witam wszystkim forumowiczów :) zwracam się do was z wielką prośbą życiową ....o do rade mi w problemiku . Moja Historia brzmi tak :

Jestem 19-sto latkiem pozytywnie usposobiony do życia nie imający się zagrożeń życia :) stawiam wszystko na jedna kartę i twierdze ze za siebie nie wolno się oglądać bo to niszczy schemat przyszlej przyszlości którą sobie budujemy sami . Mój problem tkwi w tym że moi przyszli teściowie tzn rodzice mojej dziewczyny (mowie teściowie potocznie) uznali iż odebralem im córkę z domu rodzinnego tym że jestem z nią, choć oni nie byli i nie są fer do tego życia ich wlasnego czy ludzi ich otaczających (problemowi multum szukają pretekstów do klutni czy nawet ręko czynów ) . Każde oskarżenie spada na mnie co ich córka nie zrobi lub coś co chce zrobić ona sama lub nawet ludzi trzecich ze coś mowią na ich temat jestem oskarżany JA ZA TO :( choć nie interesuje ich życie bo mam swoje (twierdząc najlepiej grzebie się w swoim ogrodzie życia niż czyimś ). Nawet dochodzi do tego ze on planuje zamach na moja osobę czyli ręko czyn ... :P wiecie chce zbić mnie hehe :) czy to on czy jego jacyś znajomi (tym się nie przejmuje bo należę do grupy buntowników zmieniających stary schemat życia w nową ideeee... życia codziennego :) oczywiście mówiąc pozytywnie tego slowa znaczeniu na bazie schematu Buddystycznemu czyli POKOJ WSZEDZIE chodz nie jestem buddysta :) tylko ze ta religia jest najbardziej pokojowa religia ) Jestem osoba bardzo humanitarna nie lubie krzywdzenia ludzi i wyznaje zasade wspólpracy zab za zab oko za oko ( mowiac o zab za zab oko za oko o czynach dobrych niz krzywdzacych !!mowiac starym schematem przemocy mozna uzmyslowic sobie ze mozna stare nawyki zmienic w nowe czyli wtlaczajac sobie w umysl nowy wzorzec zycia :) pozytywnego lamiac stary to tylko takie odemnie dodanie :) )byscie mnie zle nie zrozumieli ! ! .


A wiec jeszcze cos o mojej dziewczynie ona tez nie ma za fajnego charakteru ma dużo wad cóż każdy je ma nawet i JA :) ale jest takie przyslowie nie pamietam kogo "BEZ WAD NIE MA ZALET A BEZ ZALET NIE MA WAD" :) a wiec ona tez jest jedynaczka co może zmieniac obraz rodziców i ich dziwnego syndromu nie pamietam jak sie on nazywa . Dalej mowiac ona stranie jest samo lubna mysli o wlasnych potrzebach i ma trudnosci z wyrazaniem uczuc (tez spowodowane jest to przez rodzicow ) czy rozmowa o problemach wlasnych ... czy naszych ... o zwiazku co powoduje wemnie dziwne zachowanie typu jestem podejrzliwy (to ze ona mi nic nie mowi ) Jak wy to oceniacie normalny odruch ?? :( . Przy klutni zaczyna mi mowić i odgryzac tym samym slowe co jej uzasadniono powiedzialem np o jej zachowaniu czy czynie wobec mnei czy ogolem sytuacji i oskarza i mowi zebym szedl do jakiejs ANI ELI I ITP dziewczyn ktore nie interesuja mnie ... bo jestem z nia i jej dusza optloczona zmyslowa kobiecoscia i delikatnoscia moje serce skradla :) ... I wracajac dalej nie umie wytluamczyc swoego zachowania ... i np jak juz sie przyzna ze jest zle i mowi ze sie zmieni i wszystko bedzie ok i ze ruzmie swoj bload za tydzien jest to samo na poczatku dawalem jej wyrozumialosc i cierpliwosc ale nie mam sily by tak zyc w ciuciu babke lub kotek lapie myszke :( albo obecanki cacanki glupiemu radocha .

Dokoncze dalej ta wypowiedz i prosbe o dorade . Musze wlasnei jechac z przyczyn anonimowych :) ale powiedzcie mi co mam z tym wszystkim zrobic ogolem do mojej osoby ?????.
PS: Usmiech to podstawa czytelniku mego tekstu mam nadzieje ze tez twoja aura jest pozytywnie nastawiona do aury wiecznosci :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 cze 2010, 12:15

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: agatriczeee i 13 gości

Przeskocz do