Ach, Ci lekarze....oczekuje pomocy, a dostaję.....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez Footloose and Fancy Free 07 paź 2006, 00:50
okoego napisał(a):witam
psychoterapia to jedyna metoda leczenia każdej nerwicy
leki służą tylko złagodzeniu objawów
niech Pani sobie daruje wizyty 1 raz w miesiącu, skoro ktoś nie ma czasu
w PZP psychoterapia zawsze wygląda tak jak prywatnie, źle Pani trafiła
zresztą większość osób na forum natręctw, z tego co czytałęm ma zab. osobowości anankastyczne nie nerwicę, a osobowości lekami sie już zupełnie nie zmieni
pozdrawiam
jarek


a czy mógłbyś w skrócie opisać na czym polega taka psychoterapia, co jest kluczem, który otwiera drogę ku wolności?
I belive
Posty
9
Dołączył(a)
19 lip 2006, 03:00

przez Marha 07 paź 2006, 11:47
A ja miałam szczęście i trafiłam na rewelacyjną pania psycholog. Tyle, że sporo brała za godzinę, ale warto było... Wyleczyła mnie ze wszystkich objawów nerwicy jakie miałam. Była to ciężka, długa droga przez zakamarki mojej pamięci ale warto było. Grunt to poznać przyczynę swojej choroby a branie lekarstw w tym napewno nie pomoze. Życzę wszystkim oby udało się trafić na takiego psychologa, z którym ja miałam przyjemność współpracować.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
23 cze 2006, 16:37
Lokalizacja
Koszalin

przez Maciek 30 paź 2006, 21:53
Marha napisał(a):A ja miałam szczęście i trafiłam na rewelacyjną pania psycholog. Tyle, że sporo brała za godzinę, ale warto było... Wyleczyła mnie ze wszystkich objawów nerwicy jakie miałam. Była to ciężka, długa droga przez zakamarki mojej pamięci ale warto było. Grunt to poznać przyczynę swojej choroby a branie lekarstw w tym napewno nie pomoze. Życzę wszystkim oby udało się trafić na takiego psychologa, z którym ja miałam przyjemność współpracować.

może opowiedz jak przebiegała terapia... ? co na niej robiłaś ?
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:43
Lokalizacja
okolice Bydgoszczy

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spokojnie

przez lawyer 30 paź 2006, 22:10
monika73 napisał(a):.mam cudownego meza i 7 mio letnia corke a nie odczuwam do nich zadnych pozytywnych uczuc.z tego rodzi sie ciagłe poczucie winy,brak akceptacji siebie,a często agresja do samej siebie,dalej natrętne myśli samobójcze i mordercze do moich bliskich,głownie do córki oliwki.miałam jedną probę samobójcza,ale na szczęście coś mnie wtedy uratowało.:cry: :szukam: :cry:


Spokojnie, te mysli swiadcza o tym jak mocno kochasz swoja rodzine. Bo NN to wlasnie taka choroba, ktora atakuje to co uwazamy za najcenniejsze, a to co jest dla nas obojetne NN omina. Przewrotne, prawda? Dla tych dla ktorych najwazniejsza jest rodzina, drecza mordercze mysli, tych ktorzy stawiaja na religie, drecz bluznierstwa, pracocholikow najczesciej dreczy strach przed bezrobociem, etc. Przestan wiec sie martwic i miec wyrzuty, bo nic twojej corce ani mezowi z twojej strony nie grozi. Przeciwnie, bardzo ich kochasz, o czym swiadcza twoje natrectwa. PS zmien psychiatre i psychologa, bo ci do ktorych chodzisz to najwyrazniej straszni partacze, zwlaszcza jesli ci tego nie powiedzieli, co pisze powyzej.

Pozdrawiam! I glowa do gory. :)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
30 paź 2006, 21:15

Avatar użytkownika
przez ewa125 22 lis 2006, 13:05
POZWOLE SOBIE WKLEIC TUTAJ WYPOWIEDZ BLACKWITCH: "Chciałam zapytać o czym, rozmawiacie ze swoimi psychologami. Swoja psychoterapie zaczęłam miesiąc temu (indywidualnie) i byłam na razie na 4 spotkaniach. Zdziwiło mnie to że choć problemy których doświadczam wiązą sie z moim obecnym miejscem pracy, moim związkiem i relacjami z obecnymi znajomymi, pani psycholog rozmawia ze mna na temat dzieciństwa i bardzo odległych wspomnień. Tego z czym obecnie sie borykam prawie wogole nie omawiamy. Myśle ze jest w tym metoda- prawdopodbnie to przecież dzieciństwo generuje nasze przyszle zycie- ale nie wiem czy nie powinna sie skupic bardziej na tym co teraz. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czekam na mądre posty.
P.s. a tak przy okazji...z czym kojarzycie swoje dzieciństwo? Choć przez caly czas zylam w przekonaniu ze moje bylo szczesliwe, to wiekszość wspomnien, które wydobywa ze mnie pani psycholog i które mam, sa w jakis sposób bolesne... (poczycie ciągłej samokontroli, dyscypliny, odrzucenia i wstydu)
P.s.2. Nawet jeśli moje problemy miały początek kiedy bylam dzieckiem, to dlaczego ujawnil sie dopiero 3 lata temu, podaczas gdy przetem potrafiłam sie cieszyć pełnią życia? (nie przeżyłam zadnej konkretnej traumy w tym okresie). Czy wam też dzieciństwo dało sie we znaki po dlugim okresie nie zdawania sobie sprawy z jakichkolwiek problemów z sobą samym? Proszę o dopowiedzi. Pozdrawiam "

A TERAZ MOJA ODPOWIEDZ bylam ostatnio u psycholog i tez sie nad tym zastanawialam.wydawalo mi sie zawsze ze moje dziecinstwo bylo ok, nikt mnie nie maltretowal, rodzice mnie kochali. pani psycholog kazala mi opowiadac a ja nawet nie wiedzialam o czym mam mowic. potem rysowalam moja rodzine i sie okazalo ze rzezcywiscie cos bylo nie tak i ONA powiedziala mi ze bylo duzo nieprawidlowisci w moim dziecinstwie. a mi do glowy przyszlo- czy to nie jest wymyslanie na sile przyczyny? dobra moze mozna sie doszukac nieprawidlowosci ale czy ktokolwiek ma idealna rodzine i czy jest taka osoba u ktorej nie mozna sie niczego dopatrzyc? narazie ufam tej Pani, mozliwe ze cos w tym jest w koncu ma doswiadczenie i wie co robi ale .... podchodze do tego bardzo sceptycznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez JanRO 24 lis 2006, 22:48
Witam.Ja chodze od 3 miesiecy na indywidualna terapie,prywatnie,mam niezłego psychoterapeute,szybko doszlismy w czym problem,na poczatku przezywałem prawdziwy koszmar,mega objawy.Teraz jest minimalnie lepiej,ale nie jest jeszcze OK ,mysle ze waznym czynnikiem jest w terapii czas.Tez mialem moment niewiary w terapie i chciałem przerwac,ale za duzo zainwestowałem zdrowia i emocji ,bede chodził dopoki nie odczuje wyraznej poprawy,wam tego tez zycze.Nie zrazajcie ,choc na poczatku jest bardzo ciezko ,sam w to nie wierzyłem,ale trzeba to przetrwać.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:30
Lokalizacja
Slask

przez wk 27 lis 2006, 19:07
Moje dzieciństwo było normalne. Nie widzę w nim powodów NN (nie mówię, że ich nie ma, ale ja ich nie dostrzegam). A objawy zaczęły się już w tym właśnie okresie.
wk
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 20:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do