Ach, Ci lekarze....oczekuje pomocy, a dostaję.....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Ach, Ci lekarze....oczekuje pomocy, a dostaję.....

przez madeline20 25 maja 2006, 10:29
chcialabym poruszyc temat lekarzy, ktorzy maja na pomocwyzdrowiec ...ja juz zaliczylam dwoch ...jeden olewal mnie drugi dawal mi konskie dawki lekow po ktorych czulam sie jak cpun...jak znalezc dobrego specjaliste?? czym sie kierowc w wyborze? moze macie jakies sugstie , bo chcialabym , zeby moje lecznie dawalo mi w koncu jakied efekty...
najgorsze jest to , ze oni nas wcale nie rozumieje, tylko podczas naszej opowiesci potakuja tepo glowami, to chyba jakis koszmar..nie mowiac , ze przysiegali "primum non nocere" przede wszystkim nie szkodzc , i chyba tylko na tym sie zatrzymali , bo i rzdako pomagaja...
Kochac siebie to przemawiac do siebie naprawde łagodnie i czule.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 maja 2006, 19:00

Avatar użytkownika
przez NcL 25 maja 2006, 12:59
siemka madeline niestety tez to przezylem i mysle ze nie tylko my... przeszedlem juz 3 lekazy 2 psych i 1 neurologa i wiem ze psychiatrzy sa powaleni... kreca glowa i mowia ten lek ci pomoze on jest nowy bla bla bla potem sie dowiaduje w necie czy tv ze np dany lek wyszedl na rynek i lekaze przepisuja go chodz dobrze nie zostal sprawdzony bo oni z tego kaskek maja ;/ i jak tu sie leczyc jak oni pakuja leki woogle nie na to co trzeba lecze sie rok i sam niewime co mi jest dwoch mowi ze mma nerwice niewiadomo tylko jaka :) 3 mowi ze mam zaburzenia schizoafektwyne i depresyjne ;/ ale ten 3 to woogle ma sam chyba schizy rowalil mnie tym bo probuje mi wcisnąc ze slysze cos albo widze haha rozumiesz ?? i on jest swiecie przekonany ze ma racje hehehe boshe... teraz bylem u Mnichow powiedzieli ze to Nerwica i dostalem ziola i chodze woogle jak cpun tak mnie uspakaja ale juz mam dosc chcialbym zyc ,smiac sie cieszyc !! :) pozdrawiam a tobie co powiedzial ze co masz ?
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

przez madeline20 25 maja 2006, 17:49
czesc NcL :) wiesz u mnie lekarz swtierdzil "nadwrzliwosc nerwowa" ja mu tlumacze ze mi sie zyc czsami nie chce a on ze ma supre lek , ze mi pomoze, czyli standard, dzisiaj lekarz nie chial mnie przyjac mowiec" kochanie do mnie to trezba z trzymiesiecznum wyprzedzeniem" piprzony konowal...czasami wydaje mi sie , ze lepiej radzimy sobie z tym sami niz z pomoca pseudo lekarzy...
pozdrawiam trzymaj sie cieplutko
Kochac siebie to przemawiac do siebie naprawde łagodnie i czule.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 maja 2006, 19:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez NcL 25 maja 2006, 20:02
madeline napisalem ci wczesniej co lekaz chcial mi wcisnac sluchaj oczywiscie boje sie schizofreni wogole szuaklem u siebie roznych objawow ale niemoge nic znalesc chodz nie ktore wystepuja i w nerwicy i w depresji itd.. ale lekaz naprawde nic mi w sumie nie pomogl od paru dni biore ziolka od mnichow i zyje bez lekow i jest ogolnie wporzadku tylko te zab. depresyjne mnie mecza troszke.. Ale niemozna zawsze sluchac lekazy bo naprawde sie zwariuje. Ja sobie radze tak jak napiosalas sam najelepiej :) tobie tez tak radze chyba ze wiesz bedziesz umierajaca to w ostatecznosci psychiatra bo oni sami sa pierdolnieci... buziak :)
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

przez madeline20 26 maja 2006, 11:18
raidzc sobie sama?? wiem chcialabym ale tak sie sklada ze dostalam dzis skierowanie do szpitala:( boje sie cholernie , nie chce byc zamknieta nawet na dzien... po prostu sie boje
Kochac siebie to przemawiac do siebie naprawde łagodnie i czule.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 maja 2006, 19:00

Psychoterapeuta

przez Maciek 13 lip 2006, 15:54
Czy chodzicie do psychoterapeuty ?
Czy wam pomaga ?

Jak wygląda wasza psychoterapia ?

Jak powinna wyglądać prawidłowa psychoterapia ?

Na co powinien ukierunkować się terapełta lecząc osobę z nerwicą natręctw
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:43
Lokalizacja
okolice Bydgoszczy

przez samotny 13 lip 2006, 22:10
Witaj ja powiem tyle, że ze swojego doświadczenia wiem i z doświadczenia innych, że jeżeli cierpisz na nerwicę natręctw to kluczową rolę odgrywa tutaj psychiatra i jego diagnoza... a potem ...to akurat nie są moje słowa ale wiem że się sprawdzają w 100% ..on decyduje co dalej zrobić i jak się leczyć...ponoć najlepsza jest kuracja farmakologiczna i psychoterapia... ja swoje leczenie zacząłem marnie i trochę inaczej...bo najpierw chodziłem do psychologa ale to nic nie dawało a on mi nic wielkiego nie powiedział tylko słuchał i mówił że czas wizyty się skończył nic więcej...dlatego że był mało efektowny a terapia działała na zasadzie gadania do słupa szybko zrezygnowałem....teraz zamierzam niebawem wybrać się do psychiatry i jak najszybciej podjąć leczenie swoich natręctw które są tylko natrętnymi myślami stanowiącymi w 99% barierę w codziennym funkcjonowaniu i cieszeniu się życiem...mam 19 lat i teraz zamierzam realizować swoje marzenia i iść na studia dlatego okres wakacji jest świetny do tego aby podjąć leczenie . A w terapii najważniejsza jest diagnoza i umiejętne wykorzystanie profilaktyki leczenia środkami adekwatnymi do danego przypadku
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

przez Maciek 19 lip 2006, 15:35
dlaczego nikt nie odpowiada

chciałbym wiedzieć coś o psychoterapi w nn
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:43
Lokalizacja
okolice Bydgoszczy

przez Footloose and Fancy Free 19 lip 2006, 20:46
Miałem właśnie założyć podobny temat, więc dołączam się do pytań zadanych przez Maćka. Widzę, że na forum wypowiadają się osoby, które są w trakcie leczenia, więc mam do tych osób ogromną prośbę aby chociaż krótko odpowidziały na pytania zawarte w pierwszym poście tego tematu. Dodam jeszcze jedno swoję pytanie: Na czym polega 'konflikt wewnętrzny', który jak czytałem na tym forum jest przyczyną nerwicy natręctw? możecie podać parę przykładów takiego konfluktu? Z góry dzięki.
I belive
Posty
9
Dołączył(a)
19 lip 2006, 03:00

przez Maciek 04 sie 2006, 20:19
piszcie
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:43
Lokalizacja
okolice Bydgoszczy

przez malami 05 sie 2006, 18:23
Ja zaczelam chodzic na psychoteriape z NFZtu. I za przeproszeniem gowno mi to daje. Bo an pierwsza wizyte czekalam miesiac, wizyta trwala 1h bylo ok( skupialo sie glownie na moich przykrych przezyciach z dziecinstwa i kontaktow z rodzina). Nastepna wizyta znow po miesiacu trwala jakies 15 min, psycholozka spytala sie jak sie czuje, czy leki dzialaja i co robie w wakacje. Nastepna wizyte mam... za miesiac ! Wkurza mnie ta psycholozka, nie stac mnie na wizyty prywatne, a wiem ze dobra psychoteriapia dziala cuda. Wrrrryyyyyyy
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
14 cze 2006, 11:45

przez edyta695 31 sie 2006, 12:24
Słyszałam, że dobrze robi jakiś wyjazd, np., na psychoterapię w jakimś szpitalu albo coś takiego. Chodzi o to aby codziennie być w kontakcie z lekarzami, terapie grupowe itd. Podobno pomaga ale aby się tam zgłosić naprawdę trzeba odwgi, bo takie leczenie trwa kilka tygodni, a nawet miesięcy. Życzę odwagi. POWODZENIA
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
14 sie 2006, 11:31

przez okoego 04 paź 2006, 05:06
witam
psychoterapia to jedyna metoda leczenia każdej nerwicy
leki służą tylko złagodzeniu objawów
niech Pani sobie daruje wizyty 1 raz w miesiącu, skoro ktoś nie ma czasu
w PZP psychoterapia zawsze wygląda tak jak prywatnie, źle Pani trafiła
zresztą większość osób na forum natręctw, z tego co czytałęm ma zab. osobowości anankastyczne nie nerwicę, a osobowości lekami sie już zupełnie nie zmieni
pozdrawiam
jarek
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 paź 2006, 05:01
Lokalizacja
opole

przez monika73 05 paź 2006, 22:00
okoego napisał(a):witam
psychoterapia to jedyna metoda leczenia każdej nerwicy
leki służą tylko złagodzeniu objawów
niech Pani sobie daruje wizyty 1 raz w miesiącu, skoro ktoś nie ma czasu
w PZP psychoterapia zawsze wygląda tak jak prywatnie, źle Pani trafiła
zresztą większość osób na forum natręctw, z tego co czytałęm ma zab. osobowości anankastyczne nie nerwicę, a osobowości lekami sie już zupełnie nie zmieni
pozdrawiam
jarek


czesc!lecze sie na nn i depresje juz 4 lata;chodze 1 raz w miesiacu do psychologa i do psychiatry.caly czas na lekach;anafranil i doraznie tranxena.mam 33 lata i obawiam sie ze leczenie zaczelam zbyt pozno.nic mnie nie cieszy,zmuszam sie do kazdego zajecia.mam cudownego meza i 7 mio letnia corke a nie odczuwam do nich zadnych pozytywnych uczuc.z tego rodzi sie ciagłe poczucie winy,brak akceptacji siebie,a często agresja do samej siebie,dalej natrętne myśli samobójcze i mordercze do moich bliskich,głownie do córki oliwki.miałam jedną probę samobójcza,ale na szczęście coś mnie wtedy uratowało.chociaż nie wiem czy to było aż takie szczęście,bo dalej każdego dnia walcze,nie żyję tylko wegetuję.ciagle mam myśli że krzywdze siebie i bliskich.pomóżcie.monika73 :cry: :szukam: :cry:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 paź 2006, 20:16
Lokalizacja
wadowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do