Natręctwo niewiary. A jeżeli to nie nerwica.....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez Róża 16 sty 2007, 18:46
Grown -up,masz rację leki potrafią coś takiego powodować.A czy chodzisz na psychoterapię?
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez reneSK 16 sty 2007, 20:44
Powiedz lekarzowi o swoich myślach, może zmieni leki. Pozdrawiam!!!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 gru 2006, 21:46

Avatar użytkownika
przez silesiaster 16 sty 2007, 22:53
najlepsza rada tak jak poprzednicy : idź do psychiatry - on coś na to poradzi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
09 gru 2006, 20:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez wielokropek 16 sty 2007, 23:03
Leki mogą powodować myśli samobójcze :(
Sama tego właśnie doświadczam :( a nigdy ich nie miałam, może sporadycznie, a teraz pojawiają się dzień w dzień odkąd biorę lek. Ale podobno przechodzi po 2 tygodniach więc trzeba odczekać...
Ale Ty już bierzesz dłużej leki, więc najlepiej pójdź do lekarza tak jak radzą inni
Zdrowiej!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2007, 13:01

Avatar użytkownika
przez aniołek 17 sty 2007, 01:16
och duzo pisania...znowu :) niewiem jak jest u ciebie ale natretne mysli tego typu szcegolnie dopadaja czlowieka gdy jego umysl nie moze juz sobie poradzic wiec troszke wariuje!niewiem jakie mialas przezycia ale ja mialam bardzo ciezkie jak do tej pory zycie wiec skumulowalo sie to wszystko i mialam identycznie z ta tez roznica ze dostalam takiego lęku przed tym ze moge cos takiego zrobic(np noz w kuchni lub okno chociazby),że dostalam napadowego kołatania serca i juz nie bylo dla mnie ratunku musialam jechac jak najszybciej do szpitala!o szpitalu juz pisalam ze gowno za przeproszeniem mi dal wiec pozniej leczylam i lecze sie prywatnie!bralam mnostwo lekow ale tez bez przesady skonczylo sie ostatnio na anafranilu jest to swietny lek szcegolnie na natrectwa!moim zdfaniem nie powinnas sie dopatrywac mysli samobojczych w ulotkach leku bo narazie ty je masz a nie ulotki :)jedno co wiem i jest najwazniejsze musisz byc pod stala opieka zeby w kazdej chwili ktos mogl cie przekonac ze jest wporzadku!no i najwazniejsze to mie obrego lekarza i dowiedzic sie od niego ze leki musza dostac od ciebie troche czasu zeby mogly sie do ciebie dostosowac szczegolnie jesli bierzesz je pierwszy raz!!bedzie dobrze nie martw sie jest duzo ludzi na swiecie i tu na forum ktorzy przeszli podobne sytuacje i andal je przechodza musimy sobie radzic i wiem ze czasem jest strasznie ciezko wtedy konieczna jest opieka pamietajmy o tym wszyscy w tej chorobie musi nam ktos pomagac byc przy nas wlasnie w takich momentach!trzyamaj sie papa

sorki nie zwrocilam uwagi ze ty to on a nie ona :P
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

Avatar użytkownika
przez alusia 17 sty 2007, 17:24
grown-up19 tak jak już pisałam mam tak samo jak Ty dokładnie słowo w słowo. Boję się oglądać inforamcji i innych takich programow bo przerażają mnie wszystkie wiadomości zawarte w nich. Identyfikuje się z samobójcami, zabójcami itd. Mam lęki przed ostrymi narzędziami. Najpierw wyobrażam sobie co mogłabym sobie nimi zrobić a potem ten okropny lęk a co się z tym wiąże straszne oszołomienie-jestem ale jakoś jakby mnie nie było. Ludzie wydają się dziwni i świat jest dziwny.....
Mam tak samo jak Ty pochowałam wszystki noże, powyrzucałam żyletyki bo bardzo się boję że sobie coś nimi zrobie i kiedyś była nawet taka sytuacja że miałam nożyk introligatorski w ręce i tysiąc myśli przelatywało przez moją głowę a gdy go odłożyłam płakałam jak dziecko i cała się trzęsłam :(:(:( to było okropne...... Ale teraz gdy napiecie, emocje, lęki przeszły jest mi lepiej, potrafię funkcjonować pomimo tego że i tak głupie myśli nie dają spokoju....
Tak naprawę chce żyć, chcę zrealizować marzenia, plany, ale kiedy nadchodzą te dni tak samo jak Ty mam ochotę pokazać że mogę sobie coś zrobić ale coś mnie powstrzymuje.
Ja nie biorę leków, tylko chodzę na psychoterapie. Osobiście uważam że najważniejsze jest to abyś Ty sam zrozumiał siebie, swoją chorobę bo leki tego za ciebie nie zrobią one tylko wyciszą lęki, emocje. Walcz o siebie każdego dnia i może znajdź jakiegoś psychologa bo razem możecie dużo zdziałać. Kiedyś przeczytałam taką inforamcje o NN:
"Myśli często koncentrują się wokół chorobliwych myśli o śmierci, samobójstwie lub nieustannych fantazji o popełnieniu morderstwa w jakiś brutalny sposób. Silne obsesje mogą prawie całkowicie uniemożliwiać normalne funkcjonowanie – pacjenci mogą być tak przygniecieni ciągłymi natrętnymi myślami, że nie mogą skoncentrować się na jakichkolwiek innych myślach i nie są w stanie zapanować nad występowaniem czy kierunkiem myśli natrętnych.
Dla osoby ogarniętej myślami natrętnymi stanowią one barierę między afektem i działaniem, stają się ostateczną rzeczywistością, z którą ma ona wciąż do czynienia, zamiast narażać się na konsekwencje podjęcia upragnionego, lecz zakazanego działania".

Powoli zaczynam w to wierzyć i jest mi łatwiej choć ktoś kiedyś stwierdził że on dział inaczej że wie że chce sobie coś zrobić i że sobie zrobi-wiesz mi się wydaje że to tylko takie błędne koło tak jak u mnie....... ale skoro tak sądzi nie mogę go krytykować chociaż mam inne zdanie.
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez MaRiAnEk 14 maja 2007, 18:27
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:37 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez mieciu 17 maja 2007, 08:51
Marianek a jak wygląda Twoje życie? Może tam jest coś czego nie chcesz.
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez MaRiAnEk 17 maja 2007, 21:41
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 22:03 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez daablenart 19 maja 2007, 11:18
witam ! ostatnio doszło mi jakies nowe dziwactwo, obrażanie i przeklinanie w myślach,jestem na skraju rozpaczy,dręczy mnie to bo jest całkowita przeciwnością mnie.przechodziłęm już wiele,wymyslanie chorób,bałem się że jestem jakimś świrem, mordercą itp same straszne wizje, bałem sie że niekocham włsnej dziewczyny, czuje się spięty i zdołowany na nic nie mama ochoty,czuje się jak świr i chce mi sie płakać.jeszcze jak naczytałem sie o schiozfrenii to jestem pewny ze ją mam <masakra> cholernie się boje tej choroby
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

czy mozna na to zachorowac

przez altman 09 cze 2007, 21:24
witam wszystkich mam takie pytanie czy jezeli non stop sie mysli np o jakies chorobie to faktycznie mozna kiedys na to zachorowac ?????? strasznie sie tego boje np jezeli mysli sie caly czas o guzu w mozgu to mozna na to zachorowac czy to tylko nasze glupie mysli i ta nerwica nie dajaca spokoju
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do