Natręctwo niewiary. A jeżeli to nie nerwica.....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez czarna741 03 lip 2006, 00:02
dawno nie miałam takiej dawki humoru :mrgreen: :mrgreen:
agnes już teraz zrozumiałam całą bajkę o moniczce :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
był sobie snob.......
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Moniczka 03 lip 2006, 09:48
A ja mam wam do powiedzenia tylko jedno: nie jestescie ludzmi godnymi by doradzac i pocieszac ludzi na tym forum, by sie wypowiadac na temat nerwicy bo nic a nic nie rozumiecie.Wiecie co, wy chyba jestescie sami egoistycznymi snobami. Czy to, ze ktos pisze prace naukowa na dany temat oznacza,ze jest snobem????Jezeli ktokolwiek tak mysli,to ma w glowie niepoukladane!Myslalam,ze mam w was jako w forumowiczach przyjaciol,ktorzy uciesza sie z mojego doktoratu,wykaza radosc i zainteresowanie bo nie jest to temat do chwalenia-kazdy moze napisac doktorat,ale widocznie co niektore bardziej zapatrzone w soboie osoby tak to dotknelo,ze odwrocily kota ogonem.Musialy to zrobic,by pokazac ze ja jestem niby snobem (tu sie usmialam, kompletna paranoja) a oni nie, oni sa tacy cacy i poukladani. Poza tym wmawianie mi,ze doktorat to nie szczyt ambicji tez nie ma sensu.Dla mnie rowniez najbardziej liczy sie rodzina,moj narzeczony,wiara a doktorat jest tylko w tle!
Poza tym,jezeli kogokolwiek smieszy to ,ze ja ciagle biegam po lekarzach i mam liczne objawy to nie powinien siedziec na tym forum skoro nie rozumie,ze u niektorych osob wlasnie na tym polega nerwica a forum ma za zadanie pomoc,dac wsparcie,przyjazn.
Ale widocznie ja za wiele wymagam od was,za bardzo sie nastawiam,musze zaczac stosowac wasz sposob :"olej wszystko,zniszcz kazdego,pokaz mu jaki jest beznadziejny".
Dzieki za wsparcie koledzy,grubo sie zastanawiam czy warto z wami gadac dalej
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez czarna741 03 lip 2006, 11:54
Moniczka napisał(a):A ja mam wam do powiedzenia tylko jedno: nie jestescie ludzmi godnymi by doradzac i pocieszac ludzi na tym forum, by sie wypowiadac na temat nerwicy bo nic a nic nie rozumiecie.Wiecie co, wy chyba jestescie sami egoistycznymi snobami. Czy to, ze ktos pisze prace naukowa na dany temat oznacza,ze jest snobem????Jezeli ktokolwiek tak mysli,to ma w glowie niepoukladane!Myslalam,ze mam w was jako w forumowiczach przyjaciol,ktorzy uciesza sie z mojego doktoratu,wykaza radosc i zainteresowanie bo nie jest to temat do chwalenia-kazdy moze napisac doktorat,ale widocznie co niektore bardziej zapatrzone w soboie osoby tak to dotknelo,ze odwrocily kota ogonem.Musialy to zrobic,by pokazac ze ja jestem niby snobem (tu sie usmialam, kompletna paranoja) a oni nie, oni sa tacy cacy i poukladani. Poza tym wmawianie mi,ze doktorat to nie szczyt ambicji tez nie ma sensu.Dla mnie rowniez najbardziej liczy sie rodzina,moj narzeczony,wiara a doktorat jest tylko w tle!
Poza tym,jezeli kogokolwiek smieszy to ,ze ja ciagle biegam po lekarzach i mam liczne objawy to nie powinien siedziec na tym forum skoro nie rozumie,ze u niektorych osob wlasnie na tym polega nerwica a forum ma za zadanie pomoc,dac wsparcie,przyjazn.
Ale widocznie ja za wiele wymagam od was,za bardzo sie nastawiam,musze zaczac stosowac wasz sposob :"olej wszystko,zniszcz kazdego,pokaz mu jaki jest beznadziejny".
Dzieki za wsparcie koledzy,grubo sie zastanawiam czy warto z wami gadac dalej


[ Dodano: Pon Lip 03, 2006 12:31 pm ]
Moniczko a może warto się czasami zastanowic dlaczego inni tak piszą.
Czasani warto coś w sobie zmienic. Zobacz ile osób tutaj próbowało CI doradzac. Pocieszyc. Czy TY to robiłaś? Nie można tylko brac ale tak że dawac coś od siebie. Nie widziałam nigdy żebyś przywitała nowych . Może się mylę ?
Widzę że jesteś na tym forum dosyc długo. Tylu ludzi tutaj pisze o pozytywnym myśleniu, poczytaj sobie to.Jestem tutaj krótko ale wypowiedzi niektórych ludzi, bardzo mi pomogły. Twoje wypowiedzi(bez urazy) czasami potrafią zdołowac.Każdy z nas to przeżywa, zobacz ilu jest tutaj ludzi, którzy są w strasznym stanie.
Moniczko nikogo nie śmieszy że biegasz po lekarzach i boisz się chorób. tO NIE JEST POWÓD DO ŚMIECHU. śmieszy to że w twoich postach jest tylko to co Ci dolega. O niczym innym nie piszesz.
Zastanów się czy próbujesz to zmienic. Odpowiem CI nie. Po pierwsze nie wierzysz lekarzom , nie wierzysz ludziom.
Spróbuj porozmaiwac z ludzmi tutaj nie tylko o swoich problemach( swoich dolegliwościach) a zobaczysz że będzie inaczej.

:mrgreen: :mrgreen:
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 03 lip 2006, 13:14
Moniczka napisał(a):.W moim doktoracie rozwazam problem nerwicy lekowej i wszelkich z nia powiazan.Pisze go w wersji anglojezycznej a na powtarzanie moich slow przez agnes635 moge tylko abo zamilczec albo zapytac sie :"a czym Ty mozesz sie pochwalic w zyciu..?" Tak sie sklada,ze wasza panikujaca Moniczka ma tez glowe na karku i potrafi nawet z nerwicy zrobic ambitny uzytek.


Wiesz, szkoda mi słów..... Może jestem ten tego, troche inny umysłowo... :D Ale ja Twój post odebrałem jako post zadufanej w sobie osoby, która chce udowodnić jaka jest mądra.....

Inną reakcje wywołałby napewno post w stylu..... "Mimo nerwicy piszę doktorat o niej, nie jest to łatwe, ale daje radę....." w subforum Kroki Do Wolności, i napewno postem o podobnej treści wzbudziłabyś wiekszy sacunek niż tym powyżej.....po co pisać o wersji angielskiej.....nie rozumiem. Żeby się dowartościować???? Dlatego odpisałem tak a nie inaczej....
A co do pytania do Agnes..... To chyba jasne że nie kazdy musi pisać doktorat, aby byc wartościowym człowiekiem... Nieraz człowiek bez doktoratu ma wiecej oliwy w głowie , niz ten z doktoratem.....
Pozdrawiam!!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Moniczka 03 lip 2006, 20:04
"Skończ waść, wstydu oszczędź". Dlaczego doktorat po angielsku?BO JESTEM ANGLISTĄ!!!!Ale kogo to obchodzi jak widzicie tylko to,ze rzekomo pisze tylko o swoich objawach.Na psychologow nikt z was by sie nie nadawal.Dolujecie ludzi.Zastanawiam sie,czy warto tutaj pozostac skoro w jawny sposob atakuje sie wszystko co czlowiek pisze.Ale was ten doktorat boli..W kolko o nim...No...no... :oops:
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez czarna741 03 lip 2006, 20:15
że tak powiem szkoda słów :roll: :roll: :roll:
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Moniczka 03 lip 2006, 21:15
Masz racje czarna, szkoda slow-robisz sobie z tego forum posmiewisko a na dodatek jawnie wynika z twoich postow ze masz w nosie innych forumowiczow i w ogole nie dzialaj mi na nerwy dziewczynko bo cokolwiek napiszesz (a jest tego niewiele) to sie tutaj wokol mnie koledzy smieja jacy ludzie to siedza na forum. Skonczmy te marudzenia i wrocmy do tematu nerwicy. Wlacz sobie Phila Collinsa, Eltona Johna albo Grzegorza Turnaua.Wierze,ze jeszcze dobra muzykoterapia moze Cie zrelaksowac, pokonasz swoja zgorzknialosc i neuroze. Jeszcze bedzie dobrze...Milych snow
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez czarna741 03 lip 2006, 22:00
Wrómy wrócmy. Napisz co znowu Cię boli , co Ci drętwieje i co Ci sztywnieje.
Jeżeli masz takich wspaniałych inteligentych kolegów to po cholerę siedzisz na forum i rozmawiasz z prostakami droga pani doktorantko. Po każdej Twojej wypowiedzi utwierdzam się w przekonaniu że jesteś snobką, egoistką nie widzącą więcej niż czubek swojego nosa. I nie pisz do mnie dziewczynko.
Zastosuje się do twojej rady posłucham muzyki a Ty weż chłopaka i jak już pisałam uprawiaj ten swój wspaniały seks. Jeżeli masz chłopaka. Bo kto chciałby taką zgorzkniałaa i marudzącą babę. Chyba szalony.
Pośmiewiskiem to jesteś Ty tutaj, zauważ to proszę . Zastanów się czemu akurat Ciebie ludzie atakują. Jest to forum dla ludzi z nerwicami , co nie znaczy że mamy tutaj rozpaczac i jeszcze bardziej się pogrążac.
Zresztą brak mi już słów na Ciebie, nic nie dociera
Pogrążaj się bardziej w swojej chorobie. Twoje życie , Twój wybór. Tylko nie strasz ludzi tutaj
Tak na koniec słyszałaś kiedyś że inteligencja idzie podobno w parze z poczuciem humoru.
Dark Angel jesteś fajniastym i inteligentym facetem. Oby więcej takich ludzi jak TY.
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 04 lip 2006, 02:01
Moniczko...ja napewno nie nadaje sie na psychologa...bo gdybym sie nadawał, to pewnie taki bym sobie zawód obrał......ale z tego wynika że również z Ciebie kiepski psycholog.....
Czarna, masz racje...tylko pozazdroscić takich kolegów Moniczce....mozna ich gdzies kupić? TESCO? REAL? IKEA? Chętnie sie zaopatrzę....Nie to zebym narzekał na brak własnych, ale parę "ineligetnych inaczej" sie przyda....
Moniczko, dla mnie mozesz nawet osiaśc na tym forum na stałe...wykup abonament na nastepne 50 lat...ewentualnie mozesz zanleźć inne (hmmm ciekawe na jak długo :roll: ) lub załozyc swoje...np. "50 lat mineło"....

Czarna dzięki za miłe słowa, ale nie jestem bardziej ineligetny niz Ty, czy jakikolwiek inny uzytkownik forum....co do poczucia humoru, przyznam sie bez bicia, że mam specyficzne i nie kazdemu podpasuje....ale taki jestem.....i na pewno sie nie zmienię... W koncu nie każdy musi mnie lubić ;)
I jeszcze jedna sprawa przejrzałem sobie dzisiaj wszystkie Twoje posty Moniczko,
wszystkie 328.... i cóż znalazłem może z trzy posty w których próbujesz komus pomóc.....Wiec nie pisz mi kobieto, ze komukolwiek pomogłas... Co do swoich postów sie nie wypowiem...jednym pomagają, a drugim nie....takie jest zycie... Więcej dawaj, a mniej bierz...moja rada....
Znikam równiez z tego tematu......bo nie przywykłem do rozmowy ze ścianą.....
Pozdrawiam!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez Myka 04 lip 2006, 17:52
Moniczka napisał(a):Powiem czarna,ze jako jedyna na tym forum zaczynasz mi dzialac na nerwy.Biegasz po moich tematach i wypisujesz glupoty.Tak sie sklada,ze seks i te sprawy sa u mnie i narzeczonego w porzadku ale jak nie wiesz to nerwicy nie leczy sie w ten sposob.Bylas oburzona,ze osobie z nerwica mozna napisac "wez sie w garsc", a sama radzisz mi cos w tym rodzaju.Wiesz,nie mialas nigdy pewnie takich strasznych natrectw o chorobie psychicznej bo inaczej bys mnie rozumiala.Nigdy Ci nie zycze takich obsesji


Moniczko zupełnie nie rozumiem Twojego podejscia:> Mi nawet pani lekarz powiedziała,ze sex pomaga :) Albo przynjamniej sprawia,ze choc na troche zapomnisz o swojej chorobie:)A nawet taka mała ulga jest powodem do radości i jeszcze jednym argumentem dla ktorego niemozemy sie poddawac tej beznadziejnej chorobie ,a walczyc ,walczyc walczyc!!!:)
Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
08 lut 2006, 17:29

ZOK moje natręctwa - śmieszne a jednak bolesne

przez ZOK 31 lip 2006, 11:44
witam jest to mój pierwszy post.
Szybko i na temat bez fachowego słownictwa tylko fakty z mojego życia.
Zaczeło sie jakieś dwa lata temu (18lat) albo i wcześniej. Moi rodzice dobrze zarabiają i pare ludzi mi to powiedziało( ty masz pieniądze to po co sie uczysz.... np cos takiego). Strasznie mnie to dotkneło - pomyślałem wtedy moze żeczywiscie je mam (choć tak do końca to nie prawda), chyba miał racje ze nie musze sie uczyc, własciqwie to nic nie musze bo mam pieniadze, życie nie ma sensu bo mam pieniądze.

To mnie męczyło dlugo aż coś we mnie wybuchło i sie zaczeło:
Lat 20 myśli na temat raka mózgu (musiałem sobie zrobić EKG głowy) nic nie wykazała - ale może sie pomylii i tak w kółko, potem zmiana aids, kurde pocałowałem sie z nią(obca dziewczyna na imprezie -bez sexu), napewno mam Aids, on mnie dotknął - może miał aids i teraz ja mam. Dzwoniłem pod linie zaufania po pare razy w tygodniu ze uzyskać informacje ze mogłem sie zarazic. Mówili nie ma takiej możliwości a ja dalej swoje ze mam. Zrobiłem sobie test IV generacji nic nie wykrył i to mnie troche uspokoiło. Następne, jechałem samochodem z kolegami, mieliśmy trobkę futbolwa , trabnołem na gościa na poboczu. po godzinie w domu moze on na zawął serca zmarł przez to. Zadzwoniłem na pogotowie czy erka wyjeżdzała, nie wyjeżdzała uslyszałem.


I to tak wyglada czekam teraz na nowe doznania myśląć cały czas ze mogłęm go zabic i nie trafie do nieba a pieklo mnie zabierze!!!

jezeli mocie ochote i chęc skomentujcie to i podpowiedzcie jak z tym walczyc . Pozdrawiam
ZOK
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
31 lip 2006, 11:28

przez Maga 31 lip 2006, 21:17
Też mam to analizowanie sytuacji, lęk przed chorobą, ale nie swoją. Może zabrzmi to banalnie, ale te Twoje myśli to, jak wiesz zapewne, wynik nerwicy. Jak z tym walczyć? Nie powiem Ci: nie mśl o tym, nie powiem Ci: zapomnij. Może powiem: jak zachowaliby się twoi koledzy, czy by się przejeli, czy w ogóle by o tym myśleli? Wiesz, że masz nerwicę anankastyczną, więc musisz sobie uświadomić sobie, że tu tkwi przyczyna.

Może nie brzmią te moje słowa wiarygodnie, ale życzę Ci dużo siły i wytrwałości. Tak jak i samej sobie:)
"W życiu piękne są tylko chwile"
"Czemu mnie zostawił, czemu się oddalił?"
"Chcę spotkać w tym dniu człowieka co czuje jak ja..."
"Być człowiekiem znaczy być sztucznym"
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
31 lip 2006, 18:24
Lokalizacja
XYZ

przez Kruszynka 01 sie 2006, 12:29
Hej! Mam podobna sytuacje do Twojej. Jestem pod opieka psychologa ale szczerze mowiac jakos nie daje to wielkich efektow. Mozliwe, ze ja chcialabym od razu wielkie efekty, ale tak to jest jak czuje, ze bez sensu sie denerwuje i chce byc normalny tak jak wczesniej. Jesli jestes osoba wierzaca, a na to wyglada to wiara moze duzo pomoc. Zawsze gdy czuje, ze zaczynaja mi sie jakies glupie mysli nasuwac zaczynam mowil zdrowaske albo inna modlitwe. Probuje zaglebic sie w to i mowic ja ze zrozumieniem. Brzmi to pewnie jakos dziwnie ale zeby radzic sobie z tym trzeba znalezc jaki srodek. Ja znalazlam to. Pomaga mi ale mysle, ze do lepszych rezultatow jest potrzebny dobry terapeuta. Pozdrawiam Cie bardzo i trzymaj sie!!! Damy jakos rade! :D
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
11 maja 2006, 13:53
Lokalizacja
zagranica

Uważam, że jestem szalony...

Avatar użytkownika
przez grown-up19 16 sty 2007, 16:38
Witajcie. Może mi coś poradzicie, bo ja już wymiękam. Wmawiam sobie, że jestem chory psychicznie. Nie jest to jakaś konkretna choroba, bo uważam, że jestem pierwszym takim przypadkiem... Czuję się jak jakiś kretyn jak to piszę, ale tak właśnie jest. Cały czas wydaje mi się, że mógłbym w każdej chwili coś sobie zrobić i boję się, że jestem do tego zdolny. Kazałem mamie pochować wszystkie leki i noże. Nie jest ok, bo zostały jeszcze sznury, przecież mógłbym się powiesić. Wiem, że to nienormalne, ale uważam, że jestem do tego zdolny i co gorsza chcę sobie udowodnić, że potrafię to zrobić... Boję się czegokolwiek planować, bo przecież nie wiem czy za chwilę mi nie odbije totalnie i czegoś nie odwalę. Chwilami łapie mnie takie uczucie paniki jakbym za chwilę miał zwariować. Boję się poczuć dobrze, śmiać się, przenosić myśli na coś innego, bo to i tak wraca. Jak jestem gdzieś na imprezie, tańczę chwilę i za moment dopada mnie takie właśnie uczucie, że przecież mogę sobie coś zrobić. Tak samo w szkole, gdy siedzę na zajęciach. Dzisiaj mama mi powiedziała, że za miesiąc przyjeżdża do nas w odwiedziny siostra z dziećmi, a ja już zacząłem swoje, że pewnie tego nie dożyję, bo sobie coś zrobię. Biorę leki: Anafranil 150mg i Asentrę 50mg + Depakine Chrono 300mg 2x dziennie. Anafranil biorę już od 1,5 miesiąca, Asentre i Depakine Chrono od tygodnia. Od jakiegoś czasu myślę, że to po lekach mam takie jazdy, bo nigdy wcześniej tego nie było. Jeszcze jak przeczytałem, że leki antydepresyjne mogą powodować myśli samobójcze i prowadzić do samobójstwa to totalnie zwątpiłem. Chcę wszystko odstawić, ale boję się, że wtedy nadal będzie tak samo. Chore to wszystko, już sam nie wiem czy to nerwica, depresja czy może jakaś nowa choroba psychiczna, o której jeszcze nikt nie wie...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do