Natręctwo niewiary. A jeżeli to nie nerwica.....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez Aga1 05 cze 2006, 15:23
Moniczko tak nie można żyć, mieszkasz w pięknym miasteczku, musisz być finansowo niezależna skoro piszesz ze badali Cię najlepsi specjaliści.Jeżeli nie będziesz wierzyła ze mozesz być zdrowa nikt Ci nie pomoże. Postarej się nie skupiac tylko na własnym ..ja.. Jezeli ty sama nie będziesz chciała sobie pomóc nikt choć bardzo będzie się starał nie będzie w stanie Ci pomóc. Wiecej wiary w siebie.Pozdr :D

[
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez Moniczka 21 cze 2006, 15:13
Melduje sie,ze nadal nie wierze ze jestem psychicznie zdrowa.Ciagly lek przed psychozami siedzi we mnie od rana do wieczora,meczy mnie i zamuca.Mam wielkie doly a chlopak mi mowize zachowuje sie jak niezrownowazona,ciagle zmieniam zdanie,nie wiem czego chce,chodze jak z krzyza zdjeta.Jest ze mna zle bo nawet doktor psychiatrii napisala mi na skierowaniu ze mam nerwice lekowa z napadami paniki a ja to czytam i i tak wmawiam sobie swoje.Czy jest jakas rada,cokolwiek co sprawi,ze przestane sie zajmowac swoja psychika i zachowaniem??Napomkne,ze zajmowanie sie czymkolwiek u mnie nie przynosi skutku,podobnie jak leki i terapia :cry:
Moniczka
Offline

przez Angelika 21 cze 2006, 21:52
Witaj w klubie-u mnie podobnie nikomu nie ufam i nie wierze dopoki sama nie zobacze albo znajde jakies dowody na to iz jest to prawda.Smiechu warte to wszystko jest i komiczne i uciazliwe dla wielu moich bliskich.
Angelika
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez magdalena4 27 cze 2006, 19:53
hej moniczko!musze ci napisac,ze ja mam tak samo,caly czas boje sie chorob psychicznych,ale sa momenty gdy sie ich nie boje.Mialam taki czas ze cokolwiek robilam to i tak myslalam o tych chorobach,ale psycholog uswiadomila mi ze to jest wlasnie mechanizm lekowy,ja czulam lek caly czas,ale nie zdawalam sobie sprawy z tego,tylko skupialam sie na tym ze boje sie chorob psychicznych.pozniej jak myslalam o tym ze moge zachorowac na chorobe psychiczna to mowilam sobie to tylko lęk,on wie czego sie boje i chce mnie przestraszyc,pomoglo na tyle ze jak juz oddalam sie jakiemus zajeciu to o tym nie myslalam,teraz tez sie boje ale juz nie tak,potrafir go olac i sie nie bac.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Avatar użytkownika
przez czarna741 29 cze 2006, 14:16
Moniczko ostatnio czytatam że najepszy na stresy, nerwice ,depresje jest seks. Relaksuje , odpręża itp
Zrelaksuj się kup dobre wino i zaproś chłopaka.
Napomknę tylko że to zajęcia zapewne CIę zrelaksuje :lol: :lol: :lol: :lol:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Moniczka 30 cze 2006, 09:57
Powiem czarna,ze jako jedyna na tym forum zaczynasz mi dzialac na nerwy.Biegasz po moich tematach i wypisujesz glupoty.Tak sie sklada,ze seks i te sprawy sa u mnie i narzeczonego w porzadku ale jak nie wiesz to nerwicy nie leczy sie w ten sposob.Bylas oburzona,ze osobie z nerwica mozna napisac "wez sie w garsc", a sama radzisz mi cos w tym rodzaju.Wiesz,nie mialas nigdy pewnie takich strasznych natrectw o chorobie psychicznej bo inaczej bys mnie rozumiala.Nigdy Ci nie zycze takich obsesji
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez czarna741 30 cze 2006, 22:47
Biegam moniczko i będę biegała.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
TYlko pomyśl dlaczego po Twoich tematach :roll: :roll: :roll: :roll:
To że seks relaksuje i pomaga w takich stanach jest udowodnione naukowo :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
Czytaj uważniej co ktoś do Ciebie pisze , nie napisałam że leczy he he tylko pomaga się zrelaksowac i odprężyc . Tak samo jak pobyt na saunie czy solarium. Solarium oczywiście małych dawkach. Czasami zastępuje słonecczko, którego czasami brak.
Nie jest to głupota , poczytaj coś może na ten temat :lol: :lol:
Ja też panicznie boję się depresji, ale staram się nie myślec ciągle o tym.
Przeżyłam to więc mi nie mów że nie wiem co to znaczy. Czytam Twoje wypowiedzi , ludzie próbują Cię pocieszac a TY ciągle swoje.
Jeszcze jedno skoro z seksem wszystko dobrze to znaczy że nie jest tak żle jak piszesz.
Na koniec życzę CI więcej poczucia humoru bo widzę że z tym to kiepściutko u Ciebie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

NO i oczywiście powiem że ja postaram się to zmienic, czyli będę biegała po Twoich tematach, chyba że napiszesz skargę do adm że jakaś czarna za Tobą biega :mrgreen: :mrgreen:
Stałaś się moją ulubienicą i nie zostawię Cie tak łatwo :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dobra tutaj kończę looknę jeszcze co napisałaś w innych tematach.
Twój cień i więcej uśmiechu moniczko :mrgreen: :mrgreen:
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

Avatar użytkownika
przez czarna741 01 lip 2006, 00:28
AGA 1 dobrze to ujęłaś :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Moniczko poczytaj to polecam :mrgreen: :mrgreen:


Hipochondria przejawia się poczuciem nieuzasadnionego lęku o własne zdrowie, przekonaniem o istnieniu ciężkiej choroby. Niepokojące doznania pozostają poza kontrolą człowieka, który mimo zapewnień o dobrym stanie swojego zdrowia nie jest zdolny do zapanowania nad nimi.

Prawdopodobnie każdy z nas użył kiedyś słowa "hipochondryk", opisując kogoś przesadnie - jak nam się wydawało - zainteresowanego swoim zdrowiem. Na ogół wypowiadamy je tonem pełnym politowania i zniecierpliwienia. Tymczasem hipochondria jest schorzeniem zaliczanym do silnych nerwic i może być powodem ogromnego cierpienia dotkniętych nim osób.

Hipochondria przejawia się poczuciem nieuzasadnionego lęku o własne zdrowie, przekonaniem o istnieniu ciężkiej choroby. Liczne dolegliwości, na jakie skarżą się chorzy, mają nieraz zmienny i krótkotrwały charakter, bywają jednak i takie, które są bardzo utrwalone. Niepokojące doznania pozostają poza kontrolą człowieka, który mimo zapewnień o dobrym stanie swojego zdrowia nie jest zdolny do zapanowania nad nimi.

[ Dodano: Sob Lip 01, 2006 12:31 am ]
W dolegliwościach hipochondrycznych przeważnie dominuje uczucie bólu, zlokalizowanego w różnych częściach ciała, nie spowodowanego jednak żadną chorobą somatyczną.

Często bywa tak, że hipochondria ma charakter ucieczki w chorobę, spowodowanej niepowodzeniami lub brakiem satysfakcji życiowej.

Nerwica ta rzadko występuje samodzielnie, częściej towarzyszy innym zaburzeniom psychicznym, np. depresji. Jej zdiagnozowanie jest bardzo trudne i trwa zwykle długo. Poprzedza je bowiem wiele badań, które prowadzą do powstania swoistego błędnego koła. Lekarz, by zlokalizować źródło odczuwanego przez pacjenta bólu, zaleca przeprowadzenie szczegółowych badań. W efekcie pacjent, zauważając troskę lekarza, nabiera pewności, że rzeczywiście jest ciężko chory. Takie postępowanie prowadzi do utrwalenia hipochondrii jako zaburzenia jatrogennego - czyli takiego, które jest spowodowane leczeniem.

[ Dodano: Sob Lip 01, 2006 12:34 am ]
Przeczytaj wszyskie swoje posty i to co pisze u góry i mam nadzieję że zrozumiesz bo jesteś przecież inteligentną dziewczynką :mrgreen: :mrgreen:
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Moniczka 01 lip 2006, 19:12
Czarna,ale widzisz Ty sie boisz depresji a ja pisalam o chorobach psychicznych typu schizofrenia.Sama depresja nie budzi we mnie leku ale widze,ze Ty sama niedokladnie czytasz posty.No ale biegaj sobie za mna, niech Ci bedzie.W koncu nie od dzisiaj wiem,ze jestem ciekawa osobowoscia,pisze doktorat i z pewnoscia jeszcze nie raz o mnie uslyszysz wiec biegaj za mna i co nieco sie ucz :mrgreen:
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez agnes635 01 lip 2006, 22:38
Moniczka napisał(a):W koncu nie od dzisiaj wiem,ze jestem ciekawa osobowoscia,pisze doktorat i z pewnoscia jeszcze nie raz o mnie uslyszysz wiec biegaj za mna i co nieco sie ucz


Czarna!!!zrozumiałaś??!! :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 01 lip 2006, 22:44
Moniczko, a jak tam z Twoim na 90% pewnym stwardnieniem rozsianym....którym starszyłas inne osoby na forum? Bo pierwsze było stwardzienie, teraz schizofrenia, a co następne...rak? :twisted:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Moniczka 02 lip 2006, 11:19
Moze bedzie rak-to zalezy.Nie ja jedna choruje na natrectwa myslowe i mnie samej one najbardziej przeszkadzaja.W moim doktoracie rozwazam problem nerwicy lekowej i wszelkich z nia powiazan.Pisze go w wersji anglojezycznej a na powtarzanie moich slow przez agnes635 moge tylko abo zamilczec albo zapytac sie :"a czym Ty mozesz sie pochwalic w zyciu..?" Tak sie sklada,ze wasza panikujaca Moniczka ma tez glowe na karku i potrafi nawet z nerwicy zrobic ambitny uzytek.
Przykro mi,ze choruje na nerwice........
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez agnes635 02 lip 2006, 12:26
Moniczka napisał(a):a na powtarzanie moich slow przez agnes635 moge tylko abo zamilczec albo zapytac sie :"a czym Ty mozesz sie pochwalic w zyciu..?"


To ja Ci podpowiem;zamilcz :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 02 lip 2006, 13:28
Moniczko, sama przyznasz, że coraz to nowe objawy które opisujesz zaczynaja wzbudzać, juz nie współczucie, ale smiech......
Na początku udało Ci się wzbudzić współczucie, ale z kolejnymi postami coraz bardziej przekonywałem sie, że w spółczucie przeradza sie pożałowanie......
Kobieto robisz z siebie juz nie hipochondryczke, ale paranoiczkę wzbudzając smiech, kolejnymi wizytami u lekarzy..... Moze dobrą rada dla Ciebie było by zaprzestanie takich wizyt.....bo skoro i tak nie wierzysz w diagnozy, to po co wogóle chodzic do specjalistów?????
Zapoczatkowałas zbiorowa paranoję piszac o stwardnieniu rozsianym, teraz zaczynasz pisać o schizofreni (której na 100% nie masz).... Dziwewczyno kopnij w tyłek i zacznij działać..... Zrób coś w kierunku wyleczenia.....samo biadolenie o róznego rodzaju chorobach, które żekomo Cie dopadły mija się z celem......
Nie rozumiem również jaki cel miało pochwalenie się pisaniem doktoratu o nerwicy w wer. ang???? WOW!!!! Gratuluję, naprawdę gratuluję.....moze w przyszłości napiszesz jeszcze wersje Francuską, Japońska i Chińską..... Tego Ci zyczę.....
To że go piszesz nie stawia Cie na wyższej pozycji od innych uzytkowników forum i ogólnie świata.....A jeżeli tak myślisz...żal mi Ciebie....
A tym stwierdzeniem tylko udowodniłas ze tak myslisz..... :

Moniczka napisał(a)::"a czym Ty mozesz sie pochwalic w zyciu..?"


Znam duzo tępych ludzi (nie mówię teraz o Tobie) piszących teraz doktoraty.....Więc to czy piszesz go w wersji anglojezycznej, czy jakies innej wcale nie swiadczy o twojej inteligencji.... Dla jednych ważnym osiągnieciem w życiu jest np: stworzenie kochajacego domu, dla drugich :osiagnięcie szczytu kariery zawodowej,a dla trzecich: osiaganie celów w zyciu, aby móc sie nimi pochwalić..... mozna by tak wymieniać bez końca.... ale nie o to chodzi.... Zastanów sie nad tym co napisałem...

Pozdrawiam i zyczę udanej podróży przez droge usłana gabinetami lekarskimi (chociaż wiem ze mozna byłoby wybrac inna drogę)...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do