obsesja, nerwica natręctw a moze milosc?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

obsesja, nerwica natręctw a moze milosc?

przez anka2710 25 kwi 2010, 15:41
nie wiem do kogo sie zwrocic z tym pytaniem choc 2 lata chodze na psychoterapie nadal nie wiem co to jest dopiero teraz mysle ze moze jest to nerwica natręctw wyglada to tak

mam partnera jak wiekszosc ludzi ale problem polega na tym ze ciagle kolacza sie gdzies w glowie mysli o nim ciagle i nieustannie w sumie nawet nie wracaja bo ciagle sa nawet jka cos ogladam czytam robie cokolwiek innego ciagle mi towarzysza sa bardzo meczace potrafie zamkanc sie w pokoju i myslec o tym jak sie uwolnic od niego i od tych mysli to chore, bledne kolo do tego zamknelam sie w domu bo wydaje mi sie choc to tez paranoja ze jestem wtedy blizej niego jak go nie ma
jka nie dzwoni lub nie okazuje mi zainteresowania nie potwierdza ze mnie kocha pojawia sie wlasnie napiecie i panika ze go trace ze to nie ja o tym decyduje itd
czy myslicie ze to nerwica natręctw ????????????
pytalam terapeutki na sesji ale jak zwykle nic sie nie dowiedzialam
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 17:38

Re: obsesja, nerwica natręctw a moze milosc?

przez jac80 02 cze 2010, 19:54
bardzo jestem ciekawy jak wygląda twoja psychoterapia? A twój problem mnie kiedyś też dotyczył ale później mi przeszło. pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 cze 2010, 18:44

Re: obsesja, nerwica natręctw a moze milosc?

przez kezsicnarFf 02 cze 2010, 20:01
nie wiem do kogo sie zwrocic z tym pytaniem choc 2 lata chodze na psychoterapie nadal nie wiem co to jest


Psychoterapeuci często korzystają tego błędu.
Brak konkretnych pytań "co mi jest" oraz "jak to rozwiązać".
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
29 maja 2010, 04:03
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: obsesja, nerwica natręctw a moze milosc?

przez jac80 02 cze 2010, 20:43
no to bardzo ciekawa jest twoja historia:) jeśli dwa lata chodzisz na psychoterapię i rezultat jest taki że postanowiłaś sama doszukiwać się przyczyn problemów. Jeśli chodzi o twoje problemy to ja miałem kiedyś te same objawy. ale po jakimś czasie mi przeszło. Nie wie czy Twój związek jest świeży bo jeśli jest to to nie jest to tragedia. ale wiem że to jednak stanowi problem.

[Dodane po edycji:]

no i zupełnie nie rozumiem dlaczego psychoterapeuta nie chce powiedzieć ci na czym polega problem? czyżbyś miała tego samego pecha co ja z przed kilku lat kto wie:)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 cze 2010, 18:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do