Co mi jest?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Co mi jest?

przez thru2 29 mar 2010, 21:39
Witam wszystkich, forum śledzę od jakiegoś czasu i właśnie się zebrałam żeby napisać.. Hmm, może zacznę od tego, że moja mama choruje na depresję, pierwsze objawy miała jakies 10lat temu, po kilkumiesięcznym leczeniu przeszło, jakiś dobry roku tamu a może i juz dwa lata mama choruje i nie może z tego wyjść.. Według mnie choruje przez ojca, nigdy jej nie oszczędzał, pracowała po 12h codziennie, żeby mnie i mojej siostrze zapewnić mniej więcej godne życie a mój ojciec miał to zawsze gdzieś. Najważniejsze były imprezki, przelotne romanse i dobra zabawa. Od dwóch lata tata ma kochankę,mama niby się domyśla ale nie dopuszcza do siebie tej myśli,że ojciec mógłby odejść albo może bardziej to że zostanie sama. W sumie sama nie wiem czy to ważne że mama choruję w mojej sprawie :)

To tak ogólnie nie mogę narzekać, jestem w szczęśliwym, trzyletnim związku, mieszkamy razem od 2lat. Jestem na III roków studiów, niby wszystko ok. Jednak mam pewien problem, cierpię na bezsenność, nawet po 12 godzinach w pracy, kiedy jestem zmęczona nie mogę zasnąć.. Od bardzo dawna nie pamiętam nawet od kiedy przed snem wyobrażam sobie różne historie, całkowicie wymyślone np. że przychodzę do pracy rozpłakana i wymyślam reakcje pracowników, albo idę przez miasto ktoś mnie zaczepia, że się z kimś kłócę. Albo nawet jakieś flirtowanie z kimś, albo że jestem na imprezie i kogoś kokietuje. Przez te historie właśnie nie mogę spać, w mojej głowie są ciągle jakieś myśli.. Zaczyna mi to bardzo przeszkadzać bo nawet jak siedzę w autobusie i nic nie robię do mojej głowy napływają jakieś myśli i wyobrażają się historię, że np. zaraz autobus wjedzie do rowu i trzymam się mocno siedzenia, meczy mnie to strasznie.. Jednak wierzę, że coś z tych wyobrażeń się spełni i wtedy muszę trzy razy wysunąć chociaż tylko milimetr języka z ust. musi to być 3 razy.. Nie robię tego często bo tylko po jakiś złych wyobrażeniach.. Czasem nawet mam tak, że kładę się do łóżka i nie śpie i wyobrażam sobie, że ktoś obok mnie jest i z nim gadam.. Takie zachowanie nie jest normalne, martwie się co jest ze mną nie tak.. Druga sprawa - mama dała mi kiedyś przed snem tabletkę IMOWAVE (pół lub nawet 1/4), po tych tabletkach czułam się super po przebudzeniu, wyspana, wypoczęta, poszlam do lekarza po nie a lekarz rodzinny mi powiedział, że te tabletki może mi wypisać tylko psychiatra i dał mi STILNOX (1/4 tabletki) po którym po przebudzeniu czuje się strasznie, gorzej niż jakby nic nie spała więc ich nie biorę. Nie mam jakiś skłonności depresyjnych, nie zamartwiam się niczym, poziom stresu jest według mnie normalny.. Tylko te wyobrażenia, nie panuję już nad tym... Co to może być? Czy mam się udać do psychologa?

Dziękuję za odpowiedzi..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 mar 2010, 22:43

Re: Co mi jest?

przez thru2 30 mar 2010, 21:25
Dziękuję bardzo za odpowiedz :smile: Jednak zastanawia mnie skąd ta nerwica? Moje dzieciństwo było normalne, o problemach rodziców dowiedziałam się będąc już prawie pełnoletnie, żadnej traumy, żadnych przeżyć... jakiś nerwowych sytuacji też nie było i nie ma, nawet jak mam sesje to się nie denerwuję przed egzaminami. Jestem opanowana.. Czy to ma jakieś znaczenie? Czy taka nerwica nie musi być niczym spowodowana, po prostu jest? Myślałam zawsze że taka choroba bierze się ze stresu, nerwów, przeżyć... Wczoraj położyłam się spać i nie mogłam zasnąć dopóki sobie czegośc nie wyobraziłam.. no szok :cry:


Właśnie to nie tyle są natrętne myśli co wyobrażenie,np. żeby podróż autobusem szybko minęła zakładam słuchawki na uszy i słucham muzyki, a co za tym idzie wyobrażenia, że jestem na dyskotece i tańczę, że jestem tak ubrana, że to, że tamto... Próbuje tego nie robić to się tak znudzę, że muszę.. Ale faktycznie,poza tym, ciągle o czymś myślę, ciągle coś analizuję, zaistniałe sytuację w ciągu dnia analizuję i bardzo często wymyślam sobie inny tok całego wydarzenia.. Nie wiem jak to tłumaczyć, po prostu uciekam w swój świat...
Ostatnio edytowano 30 mar 2010, 21:33 przez thru2, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 mar 2010, 22:43

Re: Co mi jest?

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 30 mar 2010, 21:32
Może masz skłonności genetyczne do zab. psychicznych? Twoja mama choruje na depresję, a jej problemy małżeńskie też pewnie nie pozostały bez wpływu na Twoje dzieciństwo. Myslę, ze trapią Cię myśli obsesyjne. Nie zaszkodzi, jak odwiedzisz psychologa w poradni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co mi jest?

przez thru2 30 mar 2010, 21:35
Jest na forum może ktoś z Opola? Możecie mi poradzić jakiegoś "dobrego" psychologa? będę bardzo wdzięczna :)

[Dodane po edycji:]

Śmiertelniczka napisał(a):A może jesteś perfekcjonistką? Podobno ta choroba dotyka też przede wszystkim osób inteligentnych... Nie wiem, czy to prawda, ale wydaje mi się, że coś w tym jest.



Hmm, lubię mieć czysto w domu, jednak gdy mi się nie chcę to nie sprzątam, jednak moi znajomi mówią, że u mnie można z podłogi jeść, co mój chłopak komentuje, że jak przychodzą to jest świeżo posprzątane :) na studiach też staram się mieć te 5 ale jak mam 3 to cieszę się ze zaliczone :p ale np. czasem koleżanką robię tipsy bo twierdzą, że nikt im tego "tak" dokładnie nie zrobi.. Czy znaczy, że jestem perfekcjonistką? :) Fakt, jeśli coś robię to staram się idealnie. Ale moja mama jest straszną pedantką, wszystko musi być od linijki, więc może mam po niej skłonności, że robić coś dokładnie. Ehh sama nie wiem..


Przed studiami chodziłam do dwóch szkół, zwykłego LO i prywatnej szkoły w której uczono tylko po angielsku. Byłam przewodniczącą klasy przez 3lata i szkoły przez 2lata. Dodatkowo prowadziłam Punkt Informacji europejskiej EuroDesk... Tyle rzeczy naraz, może coś mam z tej perfekcjonistki...


W sumie dawno się nie modliłam, ale gdy byłam dzieckiem i gdy się modliłam, musiało to wyglądać mniej więcej tak:
Proszę o zdrowie dla mamy. Ojcze nasz...
Proszę o zdrowie dla taty. Ojcze nasz...
itd za każdą osobę, bo inaczej to się nie spełni i ktoś zachoruje...

Albo jadąc do szkoły musiałam sto razy powtórzyć "nie będę dziś pytana z geografii" żeby mieć pewność, że nie będę... Żeby coś się spełniło musiałam coś zrobić... Teraz, żeby coś się NIE spełniło muszę wysunąć trzy razy język...

[Dodane po edycji:]

Honey_lady napisał(a):Może masz skłonności genetyczne do zab. psychicznych? Twoja mama choruje na depresję, a jej problemy małżeńskie też pewnie nie pozostały bez wpływu na Twoje dzieciństwo. Myslę, ze trapią Cię myśli obsesyjne. Nie zaszkodzi, jak odwiedzisz psychologa w poradni.



Na pewno się wybiorę... Czyli takie wyobrażanie sobie nierealnych wydarzeń to mogą być myśli obsesyjne? Jednak to nie przeszkadza mi w nauce, uczę się dość szybko, skupiam się na tym co robię, czasem jak mam problemy to faktycznie się rozmyślam i trudno mi się uczyć jednak zazwyczaj nie mam problemów z nauką.. Myśli pojawiają się w wolnym czasie, gdy niczym się nie zajmuję....

[Dodane po edycji:]

Nie wiem czy to ważne ale lubię żyć według harmonogramu, gdy sprzątam to w punktach lubie sobie rozpisać co i kiedy, co po czym.. Sto tysięcy różnych notatników, kalendarzy, wykreślanie wydarzeń które były itd...

Jestem oszczędna tak, że czasem się sama tym denerwuję, bo szkoda mi wydać pieniądze bo JAKBY się coś wydarzyło a ja bym nie miała...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 mar 2010, 22:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do