Prześladują mnie bzdurne myśli

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez Nieperfekcyjna 02 mar 2010, 20:14
miki74, jakie to się wydaje proste. ;) To nie jest tak, że nauka sama z siebie jest dla mnie nieprzyjemna, bo ja nawet lubię się uczyć (a właściwie lubiłam :( ). Mnie po prostu ciągle musi coś prześladować. Zazwyczaj jest tak, że im bardziej próbuję się skupić, tym bardziej natrętne myśli dają o sobie znać. Książek już nie czytam (kiedyś je pochłaniałam), właśnie przez nerwicę. Kiedyś byłam normalną, w miarę szczęśliwą osobą. W życiu bym nie pomyślała, że będzie mi się coś takiego działo. :cry:
Nieperfekcyjna
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez zdesperowany1 02 mar 2010, 20:27
typowe objawy natręctw..:) musisz sie z tym pogodzic bo niczym tego nie wyleczysz..po prostu nalezy to ignorowac..

ja np mam problem nawet z tym zeby lezec i sluchac muzyki w sluchawkach bo tak mi one przeszkadzaja ze przyjemnosc ze sluchania po prostu sie ulatnia:P

natrectwa towarzysza mi od malego ale juz przez nie nie placzę:) aczkolwiek o jakimkolwiek wypoczynku w ciagu dnia nie ma mowy.
zdesperowany1
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez miki74 02 mar 2010, 21:05
Nieperfekcyjna, nie ma powodu, by sobie żartować z tego, co mi się wydaje. Ja Cię nie znam, więc trochę na oślep podpowiadam Ci różne metody do wypróbowania. Jednym pomaga to, innym coś innego. I fakt, że dana metoda nie pomaga, nie oznacza, że jest kiepska czy też zbyt prosta. Po prostu akurat komuś nie pomaga, bo ma inne problemy.
miki74
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez Gringo 02 mar 2010, 22:07
To tyle jesli chodzi o moją krótka zadume nad sensem liczb, dziekuje za uwage i pozdrawiam wszystkich ktorzy sie przy tym usmiechneli

Ja poczulem irytacje.

Nieperfekcyjna: Pierwszy post: uroczy ;-)

typowe objawy natręctw..:) musisz sie z tym pogodzic bo niczym tego nie wyleczysz..po prostu nalezy to ignorowac..

Bzdura, bzdura, bzdura. Oczywiscie, ze mozna to wyleczyc. Nie latwo, ale mozna.

Problemem w nerwicy jest to, ze za pomoca myslenia probujemy pozbyc sie problemow wywolanych mysleniem.
Przezwyciezanie, walka, opieranie sie, tlumienie, ignorwanie, banie sie tych wszystkich dolegliwosci, czy to natretnych mysli, czy leku, czy objawow somatycznych, to droga donikad.
Gringo
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez Nieperfekcyjna 02 mar 2010, 22:45
miki74 napisał(a):Nieperfekcyjna, nie ma powodu, by sobie żartować z tego, co mi się wydaje. Ja Cię nie znam, więc trochę na oślep podpowiadam Ci różne metody do wypróbowania. Jednym pomaga to, innym coś innego. I fakt, że dana metoda nie pomaga, nie oznacza, że jest kiepska czy też zbyt prosta. Po prostu akurat komuś nie pomaga, bo ma inne problemy.
Przepraszam, jeśli Cię uraziłam. Chodziło mi o to, że to się wydaje proste do zrealizowania, ale w moim przypadku takie nie jest. Ogólnie myślę, że masz rację i w większości przypadków taka metoda by poskutkowała. To mój przypadek jest chyba po prostu beznadziejny.
Gringo napisał(a):Nieperfekcyjna: Pierwszy post: uroczy ;-)
Rozumiem, że to ironia? Wy się pewnie ze mnie śmiejecie, bo to jest naprawdę głupie, ale mi do śmiechu nie jest. :(
Gringo napisał(a):Problemem w nerwicy jest to, ze za pomoca myslenia probujemy pozbyc sie problemow wywolanych mysleniem.
Przezwyciezanie, walka, opieranie sie, tlumienie, ignorwanie, banie sie tych wszystkich dolegliwosci, czy to natretnych mysli, czy leku, czy objawow somatycznych, to droga donikad.
To co ja mam zrobić?
Nieperfekcyjna
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez zdesperowany1 02 mar 2010, 22:49
.
Bzdura, bzdura, bzdura. Oczywiscie, ze mozna to wyleczyc. Nie latwo, ale mozna


Chorujesz,chorowales na nerwice natrectw?


.
Przezwyciezanie, walka, opieranie sie, tlumienie, ignorwanie, banie sie tych wszystkich dolegliwosci, czy to natretnych mysli, czy leku, czy objawow somatycznych, to droga donikad


Chyba sie lekko zagalopowales...albo rzeczywiscie oprocz ingorowania(czytaj "pozwolic myslom zaistniec i odplynac") znasz jakis magiczny sposob na pozbycie sie tych myśli.
zdesperowany1
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez miki74 02 mar 2010, 23:03
Nieperfekcyjna napisał(a):Przepraszam, jeśli Cię uraziłam. Chodziło mi o to, że to się wydaje proste do zrealizowania, ale w moim przypadku takie nie jest.
Ok, nie ma problemu i nie ma tematu.
Nieperfekcyjna napisał(a):To mój przypadek jest chyba po prostu beznadziejny.
Bardzo w to wątpię. Po prostu jeszcze nie znalazłaś tej właściwej metody na swoje problemy. Wierzę jednak, że prędzej czy później ją znajdziesz. Oczywiście życzę Ci, by to nastąpiło prędzej niż później. ;)
miki74
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez Nieperfekcyjna 02 mar 2010, 23:18
miki74 napisał(a):Spróbuj założyć z powrotem konto na youtubie z małą literą i cyfrą w środku.
Zrobiłam wczoraj tak jak mi poradziłeś. Dałam nawet nie jedną, a dwie cyfry, w dodatku parzyste (moja nerwica "woli" nieparzyste). I nawet mi to nie przeszkadza. Ale wciąż mi strasznie przeszkadza mój adres e-mailowy, nie wiem dlaczego! Odwala mi po prostu!
miki74 napisał(a):Po prostu jeszcze nie znalazłaś tej właściwej metody na swoje problemy. Wierzę jednak, że prędzej czy później ją znajdziesz. Oczywiście życzę Ci, by to nastąpiło prędzej niż później. ;)
Bardzo dziękuję, ja też mam nadzieję, że w końcu wyzdrowieję i będę się z tego wszystkiego śmiać. Ale prawdę mówiąc wątpię, żeby kiedykolwiek to nastąpiło. Jeśli przejdzie mi to natręctwo, pojawi się kolejne... Zawsze tak jest. Natura (czyt. mój umysł) nie lubi próżni.
Nieperfekcyjna
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez Gringo 02 mar 2010, 23:19
Rozumiem, że to ironia? Wy się pewnie ze mnie śmiejecie, bo to jest naprawdę głupie, ale mi do śmiechu nie jest.

Nie, nie, wcale sie z tego nie smieje, wiem, ze to dla Ciebie problem. Po prostu forma w jakiej przedstawilas swoje zmagania z nickami na youtube mi sie spodobala. Wybacz, nie mialem na celu, zebys tak to odebrala.

Chorujesz,chorowales na nerwice natrectw?

No nie. Moze i nie powinienem sie wypowiadac w tym temacie, ale uwazam, ze obiema nerwicami (lekowa i natrectw) kieruja te same mechanizmy.

Chyba sie lekko zagalopowales...albo rzeczywiscie oprocz ingorowania(czytaj "pozwolic myslom zaistniec i odplynac") znasz jakis magiczny sposob na pozbycie sie tych myśli.

Mam pewien pomysl, byc moze zbyt szybko sie ciesze, ale ostatnie kilka dni troche z tym eksperymentowalem i rezultaty sa obiecujace. Wlasnie chec pozbycia sie mysli sprawia, ze caly czas siebie kontrolujesz, a mysli czaja sie gdzie niedaleko. Wszystkie metody sa wycelowane w strone wyeliminowania niechcianej czesci psychiki, jednak to nie jest wykonalne, bo nie mozesz uciec od samego siebie. Walka z lekiem, czy myslami jest podobna do ucieczki przed wlasnym cieniem, im szybciej uciekasz tym bardziej sie meczysz, a cien "goni" Ciebie coraz szybciej. Wydaje Ci sie, ze cien cie dogania, czujesz lek i biegniesz jeszcze szybciej. Po pewnym czasie sie zmeczysz i zauwazasz, ze cien rowniez zwolnil, jednak wtedy ponownie pojawia sie mysl, ze co jesli Cie zlapie i ponownie zaczynasz uciekac.
W przypadku nerwicy taka ucieczka przed objawami sa wlasnie wymienione wczesniej sposoby na radzenie sobie z myslami/lekiem, one daja od czasu do czasu zludzenie robienia postepow, ale nie na dlugo.
Wszystkie metody, ktorymi probujesz podejsc swoj umysl od tylu, tak, aby go ujarzmic nie zdaja egzaminu, bo to one sa tym co podtrzymuje nerwice. Kiedy probuje sie zrelaksowac w tych nieprzyjemnych uczuciach, myslach, emocjach, itd. BEZ PROB ich przezwyciezenia, to umysl po pewnym czasie przestaje zwracac na nie uwage (nudzi sie i zapomina o nich) a te sie same rozladowuja (nie na zawsze, ale mysle, ze to kwestia cwiczen, zmiany nawyku z "probowania zrobienia z nim czegos" na "nic nie robienie").
Sprobuj na przyklad na godzinke, dwie bez zadnego celu, prob, oczekiwan, itd. usiasc, lub polozyc sie i nic nie robic. Po prostu zrelaksowac w tym co jest, bez prob zmiany.
Narazie to tylko pomysl...
Gringo
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez Nieperfekcyjna 02 mar 2010, 23:27
Nieperfekcyjna napisał(a):Ale wciąż mi strasznie przeszkadza mój adres e-mailowy, nie wiem dlaczego!
No nie mogę, jaka ja jestem głupia. Prawie się popłakałam ze śmiechu. Nie wierzę, że to się dzieje MNIE.
Nieperfekcyjna
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez miki74 02 mar 2010, 23:33
Nieperfekcyjna napisał(a):
miki74 napisał(a):Spróbuj założyć z powrotem konto na youtubie z małą literą i cyfrą w środku.
Zrobiłam wczoraj tak jak mi poradziłeś. Dałam nawet nie jedną, a dwie cyfry, w dodatku parzyste (moja nerwica "woli" nieparzyste). I nawet mi to nie przeszkadza. Ale wciąż mi strasznie przeszkadza mój adres e-mailowy, nie wiem dlaczego! Odwala mi po prostu!
Mówi się trudno i żyje się dalej. Po prostu patrz na niego i podziwiaj go. Może go nawet trochę poprzepisuj w Wordzie? Po jakimś czasie Ci się "opatrzy". Mnie trochę uwiera to, że Warszawa w moim profilu jest napisana z małej litery. I dlatego tak zostanie. :twisted:
Nieperfekcyjna napisał(a):
miki74 napisał(a):Po prostu jeszcze nie znalazłaś tej właściwej metody na swoje problemy. Wierzę jednak, że prędzej czy później ją znajdziesz. Oczywiście życzę Ci, by to nastąpiło prędzej niż później. ;)
Bardzo dziękuję, ja też mam nadzieję, że w końcu wyzdrowieję i będę się z tego wszystkiego śmiać. Ale prawdę mówiąc wątpię, żeby kiedykolwiek to nastąpiło. Jeśli przejdzie mi to natręctwo, pojawi się kolejne... Zawsze tak jest. Natura (czyt. mój umysł) nie lubi próżni.
Bzdura. Dołujesz się tylko niepotrzebnie. Będzie dobrze, tylko musisz znaleźć sposób na siebie samą. Z pomocą psychoterapeuty powinno Ci się udać. To zajmie pewnie dużo czasu i wysiłku, ale będzie dobrze. Wierzę w to i trzymam kciuki za Twoje powodzenie. ;)
miki74
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez zdesperowany1 02 mar 2010, 23:53
Gringo bardzo mądre rady:) aż z 5 razy przeczytalem Twoją wypowiedz(oczywiscie to nie kolejna obsesja;P).


Zamierzam to samo odnieśc w stosunku do mojej dziwnej ,nazwałbym to :natrętnej przypadłosci.Wydaję mi się ze jak ktoś siedzi bokiem do mnie to jak będe próbowal przekrecic szyję zeby porozmawiac z dana osoba to doznam jakiegos tiku.Najgorsze w tym wszystkim jest to ze ja naprawde czuję jak mi te szyję wykręca i dla osób stojących obok wydawac by się mogło ze czegos boję się.Można by stwierdzic ze wynika to z jakies fobii ale co istotne ja tak mam nawet bedac samemu i doszlo do tego że specjalnie prowokuje takie skręty żeby sprawdzic czy wystąpi skurcz szyjii.Kurde no nie wiem jak z tym cholerestwem sobie poradzic...
zdesperowany1
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez Gringo 03 mar 2010, 01:14
zdesperowany1: Ty caly czas skupiasz sie na walce z objawami. Olej objawy, niech sobie sa. Przyjmij zalozenie, ze nie mozna ich zmienic, ze to nie mozliwe. Jesli skupiasz sie na objawach, to caly czas gdzies tam na skraju swiadomosci je obserwujesz i umysl nie moze sie rozluznic, jesli NAPRAWDE stracisz zainteresowanie objawami, to nawet nie zauwazysz momentu gdy te sie rozluznia. Po chwili kiedy to sie stanie mozesz pomyslec, cholera, co zrobic, zeby to nie wrocilo i w tym momencie to wroci, zaczynasz zabawe od poczatku. To jest tak, jak - hmmm - na przyklad, ktos niesmialy, caly czas kontroluje siebie, co inni o nim mysla, jak sie zachowuje, kontroluje swoj wstyd, lek przed osmieszeniem, itd. ale czasem gdy znajdzie sie w dziwnej, niespodziewanej sytuacji, np. wydarzy sie cos znaczacego, cos nieprzecietnego, wtedy jego umysl wytraci sie ze stanu rownowagi (zapomni na moment o ciaglej kontroli), bo zainteresuje sie czyms na zewnatrz i wlasnie w takiej chwili niesmialosc znika. Mialem tak kiedys, bylem niesmialy, probowalem byc smialy ( niemozliwe do wykonania, mozna tylko sztucznie sie do tego zmuszac), a jednak byly rzadkie momenty, w ktorych cos sie dzialo i nagle niesmialosc przechodzila, do czasu, az sobie o tym przypomnialem.
Gringo
Offline

Re: Prześladują mnie bzdurne myśli

przez VasqueS 03 mar 2010, 13:34
Nieperfekcyjna, A na jakąś terapię chodzisz ?
Wiem tez mam natręctwa choć już zdecydowanie mniejsze bo przy pomocy terapii da się z wszystkiego wyjść
VasqueS
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do