Myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Myśli...

przez Vin 22 lut 2010, 14:29
Czasami tak. Głownie jednak chodzi o to głupie wmówienie sobie, że moje uczucia to kłamstwo...Bagatelizowałam to przez tyle czasu, a teraz mogę Go stracić...Nie chce mi się żyć...
Vin
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
21 lut 2010, 22:04

Re: Myśli...

przez agucha 22 lut 2010, 15:19
EJ!! nie mow tak! Masz dla koo zyc!!! Kochasz go napewno! :)
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Myśli...

przez Vin 22 lut 2010, 15:46
Tak, kocham i wiem o tym. Ale co mi z tego, jak on chce odejść przez tą moją nerwice..Mówi, że go wykończyłam psychicznie...Dlatego nie widzę sensu już...
Vin
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
21 lut 2010, 22:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Myśli...

przez agucha 22 lut 2010, 16:09
On nie odejdzie od CIebie! To nie ran go juz.. nie mów mi o tym. Udawaj ze jest ok :) To pomaga.. JA tez mam takie uczucie ze nie kocham.. ze mi sie juz nie podoba.. ze jak mówie ze go kocham to niby tylko tak.. a naprawdę jest inaczej. Wiem ze to bzdura bo jest wiele osob z takim typem nn.
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Myśli...

przez Vin 22 lut 2010, 16:18
Oby stało się tak, jak mówisz...Szczerze mówiąc to nie spodziewałam się, że ktoś oprócz mnie ma takie problemy...Czytanie tego forum pomaga...Jak uświadamiam sobie jakie ludzie naprawdę mają z tym kłopoty, to dochodzę do wniosku, że ze mną w cale nie jest tak źle...Że obchodzi to się ze mną łagodnie...
Vin
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
21 lut 2010, 22:04

Re: Myśli...

przez agucha 22 lut 2010, 16:20
No:) A weszlaś na temat: co by bylo gdbym przestala Kochac? Tam właśnie są poruszane takie problemy.. i pisze tam wiele osob niestety:(
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Myśli...

przez Vin 22 lut 2010, 16:24
Tak, zaglądałam tam. A jaka jest Twoja historia? Jak to się u Ciebie zaczęło?
Vin
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
21 lut 2010, 22:04

Re: Myśli...

przez agucha 22 lut 2010, 16:27
To mozesz przeczytać w mojej histori.. wejdz na moj profil i moje posty.. Bo to dluuga historia:)
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Myśli...

przez polakita 23 lut 2010, 10:54
Vin napisał(a):Tak, szukam właśnie jakiegoś lekarza...Jestem obecnie w Krakowie...Nie stać mnie niestety na wizyty prywatne - pozostaje zatem tylko NFZ. Myślałam o Krakowskiej Poradni Terapii Nerwic, ale nie znalazłam o tej placówce żadnej opinii..Może ktoś z Was ma o niej pojęcie?

Vin, zanim znajdziesz opinię, po prostu się zapisz. Zamiast opinii o placówce pewnie bardziej miarodajne są opinie o lekarzach poszczególnych - wiadomo że co człowiek to człowiek. Natomiast nazwa tej placówki dla mnie brzmi bardzo fachowo - jest ukierunkowana na leczenie właśnie tego co nam dolega - a nie schizofrenii, depresji, i wszystkiego innego - więc skoro masz taką możliwość to KORZYSTAJ !!! Tym bardziej że jest to państwowo i za darmo. Nic cię nie kosztuje spróbować i pójść do lekarza.

Nie oczekuj od swojego chłopaka że on cię uzdrowi, bądź co bądź o takich zaburzeniach nie ma on pojęcia. A z drugiej strony niech on nie oczekuje że tobie się nagle poprawi... raczej są to rzeczy z którymi się żyje, tylko się można nauczyć nad tym panować... żebyś nie musiała się na nim "uwieszać".
polakita
Offline

Re: Myśli...

przez Vin 23 lut 2010, 13:10
Najgorsze jest to, że ja już raz byłam przekonana, że się wyleczyłam. Przez około pół roku żyłam normalnie, praktycznie bez ani jednej myśli...Tak bardzo wierzyłam w to, że to już koniec, a tu kilka miesięcy temu od nowa..Nie mam siły...
Vin
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
21 lut 2010, 22:04

Re: Myśli...

przez polakita 23 lut 2010, 13:19
Vin napisał(a):Nie mam siły...

właśnie dlatego zgłoś się do poradni. Samemu nie jest łatwo walczyć. I tak terminy w państwowych klinikach są długie, więc zapisz się od razu, będziesz czekać trochę, akurat trochę czasu na zebranie myśli ;) Ja idę jutro do pani psychiatry państwowo, biorę ze sobą różne badania które miałam wcześniej robione (że jestem zdrowa na ciele ;) )
polakita
Offline

Re: Myśli...

przez Vin 23 lut 2010, 13:31
Tylko teraz nie wiem co mam zrobić..uderzać od razu do psychiatry po jakieś leki, czy iść najpierw do psychologa?
Vin
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
21 lut 2010, 22:04

Re: Myśli...

przez polakita 23 lut 2010, 13:36
Zadzwoń do tej kliniki (albo jak możesz pójść to pójdź) i ich zapytaj. Oni mają swoje "procedury". Najczęściej pierwsze spotkanie (albo dwa) służą diagnozie, i wtedy oni cię kierują odpowiednio na leczenie u lekarza psychiatry albo do psychologa, albo jedno i drugie. Oni ci powiedzą co najlepiej masz robić. Naprawdę nie bój się, od tego są takie kliniki, i oni się wydają wyspecjalizowani właśnie w nerwicach, może właśnie masz szczęście że możesz pójść do takiej kliniki w dużym mieście! Musisz wziąć ze sobą dowód ubezpieczenia i dowód osobisty.
polakita
Offline

Re: Myśli...

przez Vin 23 lut 2010, 13:39
Z tego, co wyczytałam, to oni się specjalizują w grupach terapeutycznych, a zajęcia trwają 3.5h dziennie przez 12 tygodni...Nie mam możliwości uczestniczenia w nich...
Vin
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
21 lut 2010, 22:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do