"chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez gregory21 24 sty 2010, 07:00
witajcie... kontynujac temat.. u mnie sie jakos dziwnie to odbywa.. na poczatku byly to mysli konkretne typu widze noz , robie krzywde byly intensywne i zaplataly sie w slepy zaulek jak juz zaczolem myslec nie potrafilem sie uspokoic z tym... zle bylo...mam wrazenie jakby u mnie to ewoluowalo.. teraz kiedy taka mysl mnie najdzie jest ok w sensie ze sie nie boje no chyba ze ta mysl zacznie sie rozkrecac..wtedy mowie sobie qr** chlopie co ty wyprawiasz,,,jak mozesz wogole tak myslec wtedy poce sie dlonie , strzelam palcami i czuje sie zle.. czesto ostatnio tez mam tak ze czuje nieogarniety strach... i wtedy nakierowuje go podswiadomie na sytuacje z ktora mam najwiecej problemow w tym momencie wlasnie te cuda o krzywdzie,... i wtedy sie zaczyna.. najgorsze to ze czasem sie zastanawiam czy ja byl bym zdolny do czegos takiego...mial z was ktos tak?? mam nadzieje ze nigdy nie bede musial sprawdzac...myslicie ze z tego da sie wyleczyc>>?? ja ciagle na citalu.. czuje sie chwilami lepiej ale te mysli..pozdrwiam
gregory21
Offline

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 sty 2010, 08:27
gregory 21

Bo Lęk u Ciebie nakreca kolejny lęk. Boisz się, a w emocjach czlowiek myśli emocjonalnie. Naprawdę do tego leku przydałaby sie Tobie terapia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez gregory21 24 sty 2010, 08:41
staram sie znalesc terapeute..ale chyba w srode rusze jednak do naszego pieknego kraju:)
gregory21
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 sty 2010, 08:46
gregory21

To chyba najlepszy pomysł :-) Dasz radę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez gregory21 24 sty 2010, 08:51
ogólnie sa tylko dwa wyjscia... dam rade albo ... :)wole 1sze:)
gregory21
Offline

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 sty 2010, 09:20
Dasz rade bo chcesz i szukasz pomocy, piszesz, opowiadasz o swoich doznaniach, nie chcesz przyjmować tylko leków.A to już duży postep.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez gregory21 24 sty 2010, 19:59
wlasnie wstalem... zly.niewiedziec czemu.. z metlikiem w glowie ..niewiedziec czemu... z myslami j.w niewiedziec czemu..trzesac sie w srodku.. hmm niewiedziec czemu... live is ...:))
gregory21
Offline

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez tet 24 sty 2010, 20:09
nie wiedzieć czemu?

odpowiedź zawiera się w słowie nerwica, czyż nie?
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez gregory21 24 sty 2010, 20:58
Ladny masz avtar kolego:) to Twoje prawdziwe zdjecie??

leze sobie i rozmyslam ,boze jak ja to lubie.. zastanawiam sie moze to glupie (jesli jestem psychopata prosze o szybka smierc)
czy jednak posuna bym sie do zrobienia komus krzywdy... czasem kiedy pozwalam mysla posunac sie dalej one nie powoduja u mnie wiekszego strachu...no ale przeciez naprowadzac sie do zrobienia komus krzywdy... naprowadzac..zle slowo czasami to jest jakis chory mylotok i kiedy dopuszcze to wszystko do glosu w mojej glowie staje sie cos czego nie potrafie ogarnac.. gdyby podaczas tych mysli ogarnial mnie strach .. przerazenie.. rozumial bym to.. ale nie zawsze a ostatnio coraz zadziej tak jest.. czasem mam wrazenie ze to uczucie zrobienia czegos jest bardzo silne.. wtedy mowie sobie stop.. ale ciezko mi sie od tego uwolnic.. nie jest tak caly czas ale kiedy zacznie sie ten myslotok to nie jest fajnie... wiec moze ja nie mam nerwicy... moze po 28 latach to poczatek transformacji w psychopate??tylko ja nie chce nikogo skrzywdzic...wiec moze pora wylaczyc poduszki powietrzne i obrac jakis drzewo na dlugiej prostej..tak zeby nie bolalo..gdzie szukac pomocy??dlaczego te mysli mnie nie przerazaja..:((

ps kazdego dnia mowie sobie ze to normalne... ale to nie jest normalne...
gregory21
Offline

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 26 sty 2010, 22:38
Ja lekarzowi nie mówiłam o tych moich dziwnych akcjach, myslach . Boje sie ze zle zrozumie , ze juz wogóle przyczepi mi karkę "niebezpiecznie chora psychicznie" , jeszcze mnie zamkną w jakimś zakładzie. Ogólnie mam problemy z mówieniem co mi jest, mam takie rozdwojenie jazni czasami...Jedna mówi mówic a druga ze nie. Jedna zauwaza ze cos jest nie tak z ta drugą ale nic nie mówi bo sie boji oceny innych i samej siebie. To dziwne ale tak jest. Tu na forum moge pisac co mysle i czuje , tu czuje sie bezpieczna.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 sty 2010, 01:52
Bylejaka


MOże dobrze by bylo gdybys zaczęła się przełamywać w kontaktach? Ciągle się lękasz. Lęki się nakładają, jeden na drugi, łączą się jak ogniwa jeden z drugim. Tymbardziej,że mówisz,że coś Ci jednak w głębi podpowiada,żeby się odezwać. Jeśli będziesz się ciągle lękała o to co powiedzą inni, co powie lekarz......nic z tego nie wyniknie, poza tym,że Ty ucierpisz najbardziej.Lekarz jest od tego,zeby Cię wysłuchać.Nawet lepiej,ze mu mozesz wszystko powiedziec. Nie bój się, nikt Ci etykietki nie przyprawi, projektujesz......
Spróbuj posłuchać czasammi tej swojej drugej połowy, ktora mówi "Tak"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez sadi31 27 sty 2010, 02:21
dla wszystkich
odsyłam tu
lek-przed-skrzywdzeniem-kogos-kogo-kocham-t16469.html
za długo aby przepisywac
mam , mialem to samo
poczytajcie zobaczycie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez gregory21 27 sty 2010, 03:41
Bylejaka napisał(a):Ja lekarzowi nie mówiłam o tych moich dziwnych akcjach, myslach . Boje sie ze zle zrozumie , ze juz wogóle przyczepi mi karkę "niebezpiecznie chora psychicznie" , jeszcze mnie zamkną w jakimś zakładzie. Ogólnie mam problemy z mówieniem co mi jest, mam takie rozdwojenie jazni czasami...Jedna mówi mówic a druga ze nie. Jedna zauwaza ze cos jest nie tak z ta drugą ale nic nie mówi bo sie boji oceny innych i samej siebie. To dziwne ale tak jest. Tu na forum moge pisac co mysle i czuje , tu czuje sie bezpieczna.


obiad zjedzony :evil: mozna troszke popisac:)

Witaj Bylejaka:) ja mialem takie same objawy jak Ty pod kątem strachu.. kiedy dostalem roznych chorych wizji pojechalem na oddzial ratunkowy, i poprosilem lekarza aby mnie zamkna...balem sie a on sie usmiechna przepisal citalopram i odeslal do domu po okolo 2 tygodni objawy jak sie pozniej dowiedzialem natrectw tak sie nasilily ze myslalem ze jestem jakims psychopata , zreszta kazdy by chyba tak pomyslal balem sie ze jak powiem lekarzowi o tym wszystkim pojde w kaftan i szpryca... ale leki na nerwice to nie draze z sklepu... wiec postanowilem , rowniez za namowa osob z forum ze powiem wszystko...bylo ciezko , bylem u 2 psychiatrow i 2 psychologow , i kazdemu zadalem pytanie czy juz sie zetkneli z takim czyms... powiedzieli ze to wbrew temu co nam sie wydaje czeste schorzenie... sposob na wyleczenie jeden... leki+terapia...bierzesz cos?? jak z leczeniem??
glowa do gory..ehh jak latwo komus radzic :cry: pozdrawiam
gregory21
Offline

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 27 sty 2010, 12:04
Gregory- ja sie leczę dopiero 1,5 miesiaca i jest tak ze na kazdej wizycie mówie mojej pani cos nowego, cos o czym akurat sobie przypomnę lub czuje sie na siłach by jej o tym powiedziec. Zdiagnozowano narazie depresje, nerwice i zaburzenia osobowosci, obserwacje w kierunku objawów psychotycznych. Skierowanie do szpitala czeka, nie ma miejsc a i ja juz zwatpiłam. Zapewne doskonale wam znane jest uczucie " ZATRACENIE POCZUCIE BYCIA"- tak sie czuje. Dzis mam pierwsza wizyte u psychologa, boje sie i nie moge sie doczekac - ciekawa jestem jak bedzie. Jak to zwykle bywa czy ona sie zapyta"z czym pani do mnie przychodzi??" bo jak tak to od razu wyjde. Tu wam mogę pisac, jest łątwo ale obcym osobom zaufac tak z góry to naprawde jest ciezko!!!!

Leki biore Mirzaten, pernazyna i depakina czasami relanium.



Monika- nie umiem patrzec ludziom w oczy i mówic o sobie , to mnie krepuje, wydaje sie bez sensu, wstydze sie. Boje sie oceny innych a z drugiej strony mam gdzies to co mysla inni. Jestem w dwóch osobach i niewiem która to ja, ta ja prawdziwa!!!!

Ogólnie to czuje sie taka beznadziejna we wszystkim, nie moge znalezc zeczy w której bym była dobra. Beznadziejna, bylejaka. Nie chce sie nad soba uzalac i nie prosze tu nikogo by mi mówił ze jestem super itd, chciałabym to znalezc w sobie i dazyc do czegos a narazie to ztaczam sie w dół.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do