"chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

"chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez gregory21 14 sty 2010, 04:44
:( Witajcie moi znerwicowani... :D zagoscilem na tym forum niedawno... i czasem mam wrazenie ze ja tu sam mam taki problem...
Mam do was takie pytanie... czy podczas swoich natrectw,... podczas nakrecania ich w swoich glowach,,,... mieliscie tak ze swiadomie..,, badz nieswiadomie robiliscie komus krzywde..??(bicie kogos, kaleczenie , zabijanie??) jestem ciekawy jak u was wygladaja nn... bo powiem szczerze ze moje chwilami mnie przerazaja...(ja mam problem z widokiem noza... chwilami juz sam sie nakrecam na maksa..)jakie macie sposoby aby poradzic sobie w czasie takiego napadu mysli?? macie jakies skuteczne leki o ktore moge zapytac psychiatre>>??pozdrawiam i dzieki za szczere odpowiedzi:))

(ja biore tylko cital 10mg/20mg)
gregory21
Offline

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez Słowianka 14 sty 2010, 09:51
Obsesje bywały różne,ale nie realizowałam ich nigdy i nie mam zamiaru.Zresztą w nn właśnie chyba chodzi o to,że masz te m.in natrętne myśli,ale to tylko myśli.Jesteś świadomy,że to jest złe.Jeśli coś źle napisałam,proszę mnie poprawić.
Co do leków to psychiatra sam decyduje co Ci może pomóc,on Cię zna i powinien najlepiej wiedzieć co będzie dla Ciebie dobre.To,że jakiś lek jest dobry dla mnie,nie znaczy,że będzie dobry dla Ciebie.
"Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Roman Dmowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
22 paź 2009, 07:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez mała26 14 sty 2010, 14:30
Ja miałam tak często w stosunku do najbliższych,już widziałam jakieś noże i te sprawy którymi mogłam zrobić krzywdę najbliższym, to było tak silne i tak się bałam że mogę to zrobić że pewnego dnia poszłam na izbę przyjęć do szpitala psychiatrycznego bo wiedziałam że jak tam będę to nic nikomu nie zrobię, ale lekarz przepisał leki uspakajające i odesłał do domu,później terapia leczenie, i mimo tego że dowiedziałam się że to nerwicowe dalej się pojawiały te myśli może nie tak intensywne ale nadal a najbardziej wtedy kiedy chciałam się ich pozbyć, więc potem wzięłam się na sposób i przestałam je odpychać żeby spokojnie sobie były, było ciężko ale po jakimś czasie ustały, co nie twierdzę że nigdy nie wrócą.A jeżeli chodzi o ten problem, uwierz nie jesteś sam jest tu dużo ludzi z taki myślami jest to jeden z licznych objawów nerwicowych, a co do leków do już musi lekarz zadecydować, mi bardzo pomógł anafranil i mimo tego że te stany przeszły leki muszę brać jescze przez następne 4 miecha.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
28 paź 2009, 19:54
Lokalizacja
ZAGŁĘBIE

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez kotecek 14 sty 2010, 14:56
mała26 po jakim czasie zaczął działac u Ciebie anafranil??
Ze wszystkiego najbliższy wiary jest, być może, najbardziej zagorzały ateizm.
— Fiodor Dostojewski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 16:47

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez VasqueS 14 sty 2010, 14:59
Witam! Ja mam tak często z osobami które lubię lub kocham w gimnazjum jak z kolezanka mi sie dobrze rozmawialo to chcialem ja udezyc.. A czasem mam uczucie nienawisci do mojej dziewczyny tylko wtedy sie pojawiaja różne myśli ale nie żeby uderzyć nie moge patrzyć w tym momencie na jej zdjecia to jest tak silne
VasqueS
Offline

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez gregory21 14 sty 2010, 15:14
mała26 napisał(a):Ja miałam tak często w stosunku do najbliższych,już widziałam jakieś noże i te sprawy którymi mogłam zrobić krzywdę najbliższym, to było tak silne i tak się bałam że mogę to zrobić że pewnego dnia poszłam na izbę przyjęć do szpitala psychiatrycznego bo wiedziałam że jak tam będę to nic nikomu nie zrobię, ale lekarz przepisał leki uspakajające i odesłał do domu,później terapia leczenie, i mimo tego że dowiedziałam się że to nerwicowe dalej się pojawiały te myśli może nie tak intensywne ale nadal a najbardziej wtedy kiedy chciałam się ich pozbyć, więc potem wzięłam się na sposób i przestałam je odpychać żeby spokojnie sobie były, było ciężko ale po jakimś czasie ustały, co nie twierdzę że nigdy nie wrócą.A jeżeli chodzi o ten problem, uwierz nie jesteś sam jest tu dużo ludzi z taki myślami jest to jeden z licznych objawów nerwicowych, a co do leków do już musi lekarz zadecydować, mi bardzo pomógł anafranil i mimo tego że te stany przeszły leki muszę brać jescze przez następne 4 miecha.



witaj mala26, ja tez juz mam takie mysli aby udac sie do jakiegos szpitala,chwilami mam tak ze juz nie robie nic nikomu nie dopuszczam tych mysli...ale ten np cholerny noż poprostu sie pojawia, mam chwile kiedy nic nie robie i sam sobie go wyobrazam, to jest silniejsze odemnie... mam dzis dzwonic do psychiatry,mam nadzieje ze da mi cos na to...
gregory21
Offline

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez kadzielnia 14 sty 2010, 16:00
Ja mam tak samo. Byłem u psychiatry. Dał mi seroxat raz dziennie i na początek Alprox doraźnie jak mnie złapie. Na razie jestem w 20 dniu kuracji lekami i jest tak sobie - cały czas biorę ten Alprox. Idę na drugą wizytę 22.01 - zobaczymy.
Jak mi coś powie nowego to dam znać. Jednocześnie apeluję do zainteresowanych tym wątkiem do dzielenia się doświadczeniami z kuracji Seroxat + Alprox. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 sty 2010, 14:44

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez gregory21 17 sty 2010, 02:58
witam:) bylem dzis u psychiatry , opowiedzialem jej historie co ja i dlaczgo ,co wiedze i co sie ze mna dzieje... musze powiedziec ze 2 dni nie mialem zadnych natrectw prawie... do dzis , znowu sie zaczely z tych najgorszych..:(pani psychiatra stierdzila ze citalopram (cital) to jak dla mnie dobry lek i mam to brac jeszcze przez nast 4 tyg pozniej stwierdzimy czy pomaga czy nie.,, i psychoterapia... ja nie wiem czy naprawde lekazy niewiele obchodzi co sie z nami dzieje??pani powiedziala ze mam nerwice lekowa, i skutkami sa natrectwa ale to nie jest nn... i ze nie da mi na to nic bo nie widzi potrzeby... czy trzeba biegac z nozem po mieszkaniu zeby otrzymac pomoc??a moze ja to naprawde bagatelizuje?? kochanie czy macie tak ze przy pewnych osobach,sytuacjach wam sie to nasila..?? co myslicie cital + xanax??
gregory21
Offline

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez Victorek 17 sty 2010, 04:24
gregory21, przede wszystkim pamiętaj, że nie zrealizujesz tych myśli, to sa myśli podpowiadane przez lęk, cholernie duża liczba osób ma takie objawy o jakich piszesz, i jeszcze nie słyszałem, aby to się sprawdziło, szczególnie ten objaw jeżeli chodzi o noże, niektórzy je nawet chowają, takie natręctwa mogą występować i przy nerwicy lękowej nie musi byc to nerwica natręctw, może lekarka miała powód żeby tak stwierdzić. Ale możesz też skonsultować to z innym doktorzyną :)
I jak na to nie da ci nic? Przepisała ci Cital tak?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez gregory21 22 sty 2010, 02:48
Hej, ja tu w uk nie mowilem lekarce o tych jazdach z krzywda , zabijaniem itp bo mogli by to zle zrozumiec...a jakbym mial w kaftan ladowac to chyba wole w polsce... a citalopram dal mi jeden lekarz ktoremu to powiedzialem...biore i mysle ze czuje sie lepiej od 4 dni nie mialem zadnych takich mysli do dzis pojechalem do kolegi i jakis glupi przeblysk na temat jego zony... znam ich i starsznie lubie , to bylo takie dziwne uczucie niezidentyfikowane jeszcze... ale pozniej oczywiscie jak zwykle skierowalem swoje mysli na zrobienie krzywdy i przyszlo cos czego mi nie brakowalo ,,,strach i uczucie goraca w klatce piersiowej , mam duzy nie smak...boje sie tych mysli:( a moze ja jestem jakims psychopata...juz nawet takie mysli mam.. wtedy decyzja bedzie jedna... the end of live...
gregory21
Offline

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez kadzielnia 22 sty 2010, 15:32
Ja biorę seroxat od miesiąca i zauważam powoli porawę - może to Ci pomoże.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 sty 2010, 14:44

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

przez gregory21 22 sty 2010, 16:42
kadzielnia napisał(a):Ja biorę seroxat od miesiąca i zauważam powoli porawę - może to Ci pomoże.



hej , a mialas podobne objawy??
gregory21
Offline

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 22 sty 2010, 16:52
gregory21 napisał(a):boje sie tych mysli:( a moze ja jestem jakims psychopata...juz nawet takie mysli mam..


ja takze miewam takie mysli.

Ja mam czasami takie mysli i widze krew i siebie w jakiejs akcji, ale umiem to powstrzymac. Kiedys biłam meza az do utraty moich sił a w trakcie takiego napadu uwierzcie mam jej bardzo duzo. Ale juz nie uzywam przemocy fizycznej w stosunku do niego. Teraz wybucham krzykiem i ogólnym rozdraznieniam na wszystkie gesty i słowa. Nauczyłam sie te złe natrectwa odreagowywyac na własnym ciele ale walcze i z tym ,ale wielu z was wie ze nie jest to proste. Zaczynam odkrywac w sobie pewne rzeczy które wczesniej udawało mi sie tłumic- to takie moje przemyslenia co do ogólnego stanu psychicznego.


A macie czasami takie akcje ze jak kładziecie sie spac to widzicie rózne twarze, takie powykrzywiane lub zakrwawione, takie straszne i nie mozecie przestac o tym myslec???
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: "chęć zrobienia komuś" KRZYWDY...????

Avatar użytkownika
przez Słowianka 23 sty 2010, 22:42
Bylejaka napisał(a):
gregory21 napisał(a):boje sie tych mysli:( a moze ja jestem jakims psychopata...juz nawet takie mysli mam..


ja takze miewam takie mysli.


A macie czasami takie akcje ze jak kładziecie sie spac to widzicie rózne twarze, takie powykrzywiane lub zakrwawione, takie straszne i nie mozecie przestac o tym myslec???

Mam tak.....
Co do przemocy słownej i fozycznej to też potrafię.... :cry:
"Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Roman Dmowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
22 paź 2009, 07:44
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do