Zapalone światło w nocy :/

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez shadow_no 10 maja 2006, 00:38
Ja zawsze wolałem spać w głębokim cieniu. Chociaż czasami Marta lubi usnąć przy świetle (mała lampka oświetlająca może 1/4 pokoju), wtedy nie ma problemu, ale z natury w ogóle nie lubię sztucznego światła, no... chyba że mówimy o akwariach :mrgreen:
Ale jako mały chłopiec, długo spałem przy lampce.

To jest też pewnie uzależnione w dużym stopniu od tego czy mamy nyktofobie (lęk przed ciemnością), nie wiązał bym tego z nerwicą.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

przez aska 10 maja 2006, 21:26
a ja mało że śpię przy zapalonym świetle to jeszcze zawsze z kimś.nie usnęłąbym sama w łóżku nigdy .chyba że po piwku ..... ale nie po jednym tylko trzech.nigdy sama nie spałam .boję się duchów .mama kiedyś mi mówiła ,że z tego wyrosnę.mam 32,5 lata i jakoś nie wyrosłam
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

Avatar użytkownika
przez bubo 10 maja 2006, 21:29
aska napisał(a):a ja mało że śpię przy zapalonym świetle to jeszcze zawsze z kimś.nie usnęłąbym sama w łóżku nigdy .chyba że po piwku ..... ale nie po jednym tylko trzech.nigdy sama nie spałam .boję się duchów .mama kiedyś mi mówiła ,że z tego wyrosnę.mam 32,5 lata i jakoś nie wyrosłam

No. Ja też. Duchów zmarłych. Śpię zawsze z kimś i muszę mieć ciemność z ciszą. Gdybym miała spac sama to przy zapalonej lampce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
30 kwi 2006, 16:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez mamukaroli 10 maja 2006, 22:07
A ja się nie boję duchów ani zmarłych, ani zombie,wampirów itp ale MUSZĘ mieć chociaż malutką lampkę o dzieciństwa tak mam.Teraz mam 32 lata troje dzieci i one śpią po ciemku a ja nie:).
Za to zaden telewizorek nie da mi usnąć.
Jak jestem sama to nie lubię nawet radia słuchać.
Chyba,że w samochodzie ale tylko jak jadę gdzieś sama daleko.
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Werty 10 maja 2006, 23:11
casiulek napisał(a):Chciałam zapytać czy ktoś z was ma taki problem że żeby zasnąć potrzebuje mieć zapalone jakieś światło chociaż mała lampka nocna?? ja odkąd pamiętam (podobno od urodzenia) śpię przy zapalonym światełku i nikt nie wie dlaczego poprostu wtedy jestem spokojna inaczej się budzę przerażona nie wiem dlaczego.



identyko jak ja

bubo napisał(a):Ja też nie mogę spać przy zgaszonym świetle (gdy jestem sama w domu). Wydaje mi się, że ktoś nade mną stoi i na mnie patrzy (jakiś zmarły). Shocked Embarassed


znam ten bol.... :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

przez glutek93 11 sie 2006, 15:36
jak byłam mała moja siostra zawszemnie straszyła jak było ciemno..łapała za noge itd..do dzis boje sie być sama i boje sie ciemności..zawsze ja ide spać odsłaniam żaluzje w gore zeby było jasno ..i szbko zamykam oczy nie otwierając ich puki nie zasne bo sie boje za ktoś kolo mnie stoi i sie patrzy albo ze mnie złapie a ręke czy coś w tym stylu .. ah jak dobrze ze jest takie forum .. chociaż jak na nim jestem nie czuje sie ,,inna''
! Uwazaj jak tańczysz życiowy parkiet bywa śliski !
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2006, 12:37
Lokalizacja
LBN:*

Re: Zapalone światło w nocy :/

przez corvetta666 20 lis 2009, 23:41
ale czy wy coś z tym robicie? Z tym lękiem, i co na to Wasi psychoterapeuci? Bo ze mną ostatnio gorzej, to chyba przez ogólne stresy.... Generalnie zasypiam przy tv, mąż się z tym męczy niestety....Bez tv się boję.... spytacie czego, a ja nie wiem.... że ktoś stoi, dotknie mnie, no teraz to już nawet sobie nic nie wyobrażam, bo po co ... z automatu się boję... no to włączam tv i znikam uspokojona jakby mi ktoś tabletkę na sen podał... Ostatnio zasypiałam szybciutko, zmęczona i bez tv.... wtedy całą noc męczyły mnie koszmary, mój mąż do mnie "wstawał" jak do dziecka... mówi, że to było ponad 5 razy i tak dwie noce pod rząd.... włączamy tv i ja lulam... wyłączamy koszmar nieważne czy na jawie czy w śnie... generalnie mam dość. przyglądam się temu zjawisku z boku ale pomysłów jak się przestać bać i czuć spokojną przed zaśnięciem nie potrafię... ehhh, Od jutra trenuję medytację a do tego valused.. zobaczymy jakie będą stany.. z tv mam zamiar zrezygnować.... tylko jak się pytam czego i dlaczego ja się boję i skąd to się wzięło?, bo mam tak odkąd pamiętam.... ostatnio wykryłam, że tern strach dodatkowo podkręca oddech mojego męża...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 lis 2009, 22:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do