Natrętne myśli o oddychaniu

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

przez whoami 23 gru 2009, 22:57
powiedzcie czy ja moge sie udusic??jestem przebadany na wszystkie sposoby 100% zdrowy czy moge nie zlapac powetrza?? wezcie wytlumaczcie mi bo zawariuje:((
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 gru 2009, 20:16

Re: Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

przez magdalenabmw 23 gru 2009, 23:29
Whoami- jak Cie kopne w dupe zaraz!!!! :evil: Litości facet!

Opowiedzieć Ci kawał?

Leży blondynka na plaży i słucha walkmana. Nagle umiera. Wiesz co było na taśmie?
-Wdech, wydech, wdech....

Organizm ma naturalną funkcję obronną aby oddychać, przestaniesz oddychać jak sobie usta zatkasz na siłę. Sam nie możesz przestać oddychać. Spróbuj wstrzymać oddech - zobaczymy ile wytrzymasz :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

Avatar użytkownika
przez Majster 23 gru 2009, 23:33
whoami, to tylko nerwica - taka wredna szuja ktora zasymuluje Ci kazdy objaw o jakim wyczytasz lub uslyszysz. Zrob ten experyment o jakim pisze magdalenabmw, a przekonasz sie sam:P Nie doceniasz sil przyrody :D
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

przez bzyq09 30 gru 2009, 21:43
Hej
Nie przejmuj się tym, ja tak miałem jakieś 4 lata temu, kiedy 1 raz przechodziłem epizod depresyjny. Myśl o tym była nie do zniesienia, cały czas się skupiałem na tej myśli. Oddychanie sprawiało mi wiele trudności a raczej nieustanne myślenie o tej czynności. Miałem wrażenie jakby jakiś duży ciężar przygniatał mi klatkę piersiową i utrudniał tą podstawową czynność. Zgłosiłem się do psychiatry ten przepisał mi leki (fevarin z tego co pomiątam) i skierował do psychologa. Po około 2 miesiącach te przykre objawy minęły. Zaczynałem dochodzic do siebie, mój umysł zaczął normalnie funkcjonować. Dlatego przyjmuj leki, nie rezygnuj z terapii a wszystko będzie dobrze tylko trochę cierpliwości a na pewno dasz radę. Pozdrawiam :mrgreen:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 gru 2009, 23:08

Re: Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

Avatar użytkownika
przez serek87 31 gru 2009, 10:24
nigdy tak nie miałąm ale tez miewam natretne mysli.sluchaj.uswiadom sobie ze za oddychanie odpowiedzialny jest mozg.wypopzycz kilk ksiazek do fizjologii i przeczytaj w kazdej o tym rozdzial.moze wtedy to do ciebie dotrze tak...wizualnie.nie ty oddychasz a twoj mozg nic z tym nie zrobisz:D sprobuj moze pomorze
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Natrętne myśli o oddychaniu

przez hex 09 maja 2012, 16:15
podzielę się swoimi sposobami. wiadomo że moment w którym myślimy o czymś innym jest bardzo ulotny i wiemy że myślimy o oddychaniu dopiero w momencie gdy sobie o tym przypomnimy. robiłem wywiad z ludźmi z mojego otoczenia, zdrowymi psychicznie. jedni gdy mówiłem im o oddychaniu, stwierdzali że nie myślą o tym wogóle, inni zauważali że o tym myślą, ale im to nie przeszkadzało. Nieliczni mieli to wcześniej, a ja im niechcący przypominałem o tym tak że nie oddychali normalnie. Za to normalne jest że zdarza nam się myśleć o oddychaniu w momencie wysiłku fizycznego albo w spoczynku, podczas zasypiania, czasem gdy się po prostu nudzimy i nie mamy innych bodźców.
Podzielę się moimi metodami :
1. podstawowa metoda to, jeżeli oddychanie a raczej myślenie o konieczności robienia wdechu przeszkadza Ci, robić małe przerwy między wdechami ( zauważ że wydech robisz już zupełnie automatycznie, trzeba naprawdę mocno przytrzymać powietrze by przepona nie opadała, normalnie ona sama opada , czasami po prostu przerywanym rytmem jeżeli akurat zaczynasz o tym myśleć) , człowiek dorosły oddycha od 8-20 razy na minutę. Jeżeli potrzebujesz mocnego skupienia, osiągaj dolną granicę robiąc mocne wdechy (niestety wtedy jest to trochę szarpane), a normalnie jeżeli Ci to też przeszkadza albo masz jeszcze inne natrętne myśli, rób wdech co średni 5 sekund, po pół godziny zauważysz że robisz to tak płynnie jakby chodzenie lub zmywanie naczyń, masz świadomość że to robisz ale praktycznie momentami kompletnie o tym zapominasz :) ja już tym sposobem poradziłem sobie z tym, tak że kompletnie zapomniałem więc oceniam to jako dobrą metodę.Przerwy służą tu temu, by w tym czasie poświęcić się właśnie zupełnie innym myślom. Gdy trzeba skupić się na dłuższy czas, można próbować (oczywiście przez pewien czas )po prostu ignorować potrzebę nabierania wdechu, czasem towarzyszą temu jakieś lęki, czasem kompletnie się o tym zapomina, generalnie jednak osiąga się zamierzony efekt czyli skupienie przez pewien czas na jednej czynności. Wtedy też można myśleć w sposób "będę oddychał/a zaraz"
2. Można też próbować robić tak, by to organizm wymuszał wdechy a nie robić je siłą woli, momentami zauważysz że wstrzymujesz oddech albo go spłycasz, ale nie przejmuj się tym bo to pozorne, oczywiście jest też pewna granica skupienia a raczej nazwałbym naszej aktywności świadomości powyżej której rzecywiście dalsze skupianie się na siłe powoduje nie to że zapominamy o oddechu ale to że wstrzymujemy więc trzeba tym trochę balansować :) i generalnie ignorować fakt tego że w danym momencie się nabiera wdech.
Nie należy absolutnie celowo przyspieszać oddechu tak że robi się to cały czas świadomie w sposób ciągły (wdech i od razu wydech i od razu wdech a czas cyklu trwa 3 sekundy albo jeszcze krócej) z myślą że tak powinno być bo tak oddychają inni gdy ich podpatrzysz. To ciągłe myślenie sprawia że nie będziesz mógł się rzeczywiście na niczym innym skupić i to pogłębi uczucie lęku. Natomiast myślę że w momencie gdy nie musimy się skupiać (oglądanie filmu, nudne fragmenty książki, nudna wypowiedź, bieg i inna aktywność fizyczna) można pozwolić sobie na zupełnie świadome oddychanie(oczywiście w momencie gdy to nam się przypomni i narzuca, w innym przypadku albo nie pomyślimy albo gdy myśl pojawia się jednorazowo co jakiś odstęp czasu to wiadomo - ignorować) w rytmie jaki nam odpowiada, bo bodźce i tak do nas docierają, tak samo jak myśli które pojawiają się cały czas w naszej świadomości mimo świadomego oddychania , tylko są rozpraszane przez tą fizjologiczną czynność. Nie nadużywać jednak tego za bardzo bo można po prostu zasnąć :)
Dzielcie się wrażeniami z tych metod które tu przedstawiłem, chcę znać Waszą opinię ponieważ samemu zdarza mi się myśleć o oddychaniu, raz myślałem z krótkimi przerwami przez 3 miesiące i wiem co to znaczy. Niestety w internecie sam szukałem podobnych porad ( nawet na forach anglojęzycznych) i nic nie znalazłem, nie wiem czy nikt który ma te dolegliwości i dodatkowo opisuje to na forum(!) rzeczywiście nic z tym nie robi tylko tak sobie oddycha cały czas, nie rozumiem tego.
hex
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 maja 2012, 15:48

Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

przez hex 09 maja 2012, 16:25
Generalnie odsyłam do wątku : post869267.html#p869267 tu się rozpisałem
tu pokrótce :dla mnie podstawowa zasada to robić krótkie przerwy między wdechami, wdech robić co 5-6 sekund, trochę głębszy niż "normalnie", na wydech kompletnie nie zwracać uwagi bo przepona jak łatwo zauważyć gdy ktoś np. nagra się na kamerę albo po prostu dotknie brzucha, opada sama, czasem tylko w sposó przerywany gdy zaczynamy to kontrolować. po jakimś czasie zauważysz że wdechy robisz jak "zmywanie naczyń", masz świadomość że to robisz ale momentami o tym zapominaszm, do tego już w momencie nabierania wdechu zaczynasz myśleć o czymś kompletnie innym. Utrwalone myślenie o oddychaniu tak jak każda kompulsja/lęk będzie towarzyszyło Tobie dłuższy czas, w końcu na coraz dłuższe okresy czasu będziesz kompletnie zapominał/a o tym.
Dzielcie się wrażeniami, to dla mnie ważne by wiedzieć jak moje metody są w stanie pomóc.
hex
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 maja 2012, 15:48

Natrętne myśli o oddychaniu

Avatar użytkownika
przez tahela 09 maja 2012, 18:25
Ja mam problem z tym oddychaniem chociaż mnie się to bardziej kojarzy z NN, czesto sie zastanawiam czy mam oddech nie za płytki. Poza tym jak spie z kims i ktos zasypia i ja nie moge słysze oddech osoby obok i jest on w innym rytmie niz moj i wtedy nie moge zasnąć. , Próbuję nawet dopasować moj oddech do kogoś ,ale wtedy zupelnie wypadam z własnego rytmu oddychania, czasem moge przez to w ogole nie przespac nocy.
Mam to od lat wielu, wielu i mozna to rozproszyć ale w dzien natomiast noca jak sie lezy jest ciężko bardzo.W ogóle wchodzą mi od razu myśłi,że osoba , która obok spi moze źle oddycha i sie udusi i wtedy już jest nieciekawie bo sen z głowy i tak to trwa sobie od lat i jakos żyję z tym.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10979
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Aligheri i 11 gości

Przeskocz do