Natrętne myśli o oddychaniu

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natrętne myśli o oddychaniu

przez Marco1979 29 wrz 2008, 15:15
Cześć. Mój problem postaram się Wam sprecyzować krótko i zwięźle. Mam natrętne myśli o moim oddychaniu, to znaczy myślę cały czas o tym jak oddycham, kontroluję wdech i wydech, ruchy przeponą. To jest o tyle uciążliwe, że po dłuższym czasie po prostu zaczyna mnie boleć przepona, a po za tym, np. podczas rozmowy z kimś, nie skupiam się na tym co ktoś do mnie mówi tylko na moim oddychaniu, przez co "uciekają" mi słowa rozmówcy.
Powiedźcie, czy to jakaś choroba psychiczna czy coś mniej groźnego i jak sobie z tym radzić? Wiem, że najlepiej jest wtedy myśleć o czymś innym ale to nie takie proste:)
Czy konieczny będzie specjalista czy samemu można sobie z tym poradzić?
Pozdrawiam.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 maja 2008, 15:41

Re: Natrętne myśli o oddychaniu

przez Alexandra 03 paź 2008, 03:45
A mozesz blizej powiedziec, dlaczego myslisz o oddychaniu ? Czy boisz sie, ze cos jest nie tak z Twoim oddechem, ze masz cos z sercem czy po prostu te mysli pojawiaja sie znikad? Ja jak bylam dzieckiem i myslalam o oddychaniu to nie moglam tchu zlapac i wydawalo mi sie, ze serce mi zle pracuje.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Natrętne myśli o oddychaniu

przez PaulinaDziewczyna 03 paź 2008, 16:57
ja mam to samo tylko ze o biciu serca :(((
Posty
3
Dołączył(a)
03 paź 2008, 16:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natrętne myśli o oddychaniu

przez BeOk 03 paź 2008, 17:55
Ja tez mam to oddychanie. Czasami mozna juz walnac. Dam Ci rade, zacznij wtedy szybko myslec o czyms innym, i zacznij gleboko oddychacm, powahluj sie czyms... zeby zrobilo sie lzej dookola.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
02 paź 2008, 12:28
Lokalizacja
Wrocław

Re: Natrętne myśli o oddychaniu

przez Mafju88 04 paź 2008, 10:57
TEz to mialem. Zarowno o sercu jak i oddychaniu. Idz do psychiatry albo psychologa ;) Po co samemu sie meczyc skoro mozna uzyskac pomoc ;)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: Natrętne myśli o oddychaniu

Avatar użytkownika
przez grown-up19 07 paź 2008, 10:13
Miałem coś takiego na początku choroby. Non stop kontrolowałem swój oddech w obawie, że mógłbym się udusić, tak sam z siebie, albo, że po prostu nagle przestanę oddychać. Męczyło mnie to dobre parę miesięcy, ale na szczęście minęło. Pomogły leki (efectin) i kilka spotkań z psychologiem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Re: Natrętne myśli o oddychaniu

przez mieciu 08 paź 2008, 13:56
Ja też to miewam czasami. Trzeba nauczyć się odwrócić od tego uwagę i ani się obejrzysz zaczniesz oddychac autmomatycznie. Neurotycy sprawdzają wszystko począwszy od niezamkniętych drzwi a kończąc na tym, że kontrolują bicie serca i rytm oddychania. Im bardziej będziesz myślał o oddychaniu tym bardziej będzie Ci się wydawało, że ciężej oddychasz lub bardziej nierówno, tak jak z serduchem... Wg. mnie nauczenie się odwracania uwagi od tego nie jest trudne więc głowa do góry.
Gdzieś jest ten lepszy świat...
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

przez whoami 19 gru 2009, 01:02
Witam mam natrętne myśli o oddychaniu poprostu juz wymiękam mianowicie czuje straszna depersonalizacje i derealizacje zaczelo sie to po wakacjach jak przecholowalem z alkoholem i słońcem:( mianowicie nie moge sobie juz poradzic z oddechem nie wiem kieys o tym ne myslalem a teraz caly czas mysle ze nie umiem oddychac zastanawiam sie jak ja to robie i ze zaraz nie zlape powietrza to takie straszne drealnienie od oddychania :(:( czuje sie jak bym nie byl w sobie nie moge nic normalnie robic bo caly czas ei zastanwanawiam jak oddychac i czy sie nie udusze nie moge o tym wogole zapomniec , probowalem wszystkiego i nic:( kiedys duzo cwczylem i mialem duzy wysilkem fizyczny a teraz sie boje co kolwiek robic bo jak sie mecze to szybciej trzeba oddychac noi ja sieboje ze nie bede umial zrezygnowalem juz ze wszystkich sportow poprostu załamka:(:((( czy ktos z was juz tak mial prosze o pomoc:((
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 gru 2009, 20:16

Re: Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

Avatar użytkownika
przez Majster 19 gru 2009, 09:28
Tak mi sie wydaje, ze juz ten wątek czytałem.. Czyzby na tym forum?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 19 gru 2009, 12:31
tak pomoże psychiatra i psychoterapeuta
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

przez whoami 19 gru 2009, 17:55
bylem juz i nic nie pomaga:(
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 gru 2009, 20:16

Re: Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

Avatar użytkownika
przez Victorek 20 gru 2009, 04:50
Tak ja też już ten wątek czytałem :) Myślę że tutaj ktoś pisze o swoich objawach pod przynajmniej trzema różnymi nickami :)
Przeczytałem trzy identyczne historię, myślę że bardzo się boisz tych objawów, i one już cię coraz bardziej dołują, pisałeś pod innym nickiem że paliłeś kiedyś dużo trawki, wtedy miałeś pierwsze dd, w innym poście i pod innym nickiem piszesz, że bardzo boisz się otrucia, że ktoś ci cos dosypuje. Słuchaj czy chociaż jednemu z psychiatrów, bo pisałeś że odwiedziłeś ich dużo, powiedziałeś kompletnie wszystkie te objawy i zdarzenia jakie miały miejsce w twoim życiu, tak jak przedstawiasz je na forum??
Wiele wskazuje tu na przede wszystkim okropne lęki, i silne zaburzenia, czy jesteś też pod opieką jednego konkretnego specjalisty psychiatry czy wkoło chodzisz do innego?
Z oddychaniem ja miałem kiedyś takie natręctwa, miałem wrażenie że muszę sam oddychać, bo inaczej przestane, i bedzie koniec, po 3 miesiącach puściło, teraz jest co innego. Ciebie też to puści.
A i co mówił lekarz o tych obawach dotyczących otrucia??
Trzymaj się
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 20 gru 2009, 10:53
to trzeba znaleźć takiego który pomoże i nie zniechęcać się samo nie przejdzie, nerwica to choroba a może jkaieś techniki relaksacyjne?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Natrętne, niedozniesienia myśli o oddychaniu.ktos pomoze?

Avatar użytkownika
przez Donkey 20 gru 2009, 11:21
Wlasnie -jeśli jeden lekarz nie pomógł to wybierz się innego. lekarz który właściewie zdiagnozuje Twoje zaburzenia dobierze dopowiednie lekarstwa i Tobei pomoże. Tylko musisz być szczery z lekarzem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do