Okropne urojenie...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Okropne urojenie...

Avatar użytkownika
przez serek87 03 sty 2010, 22:35
"Empatia-a coś słyszałam zupa z azji..."eehh..niestety wiem z doswiadczenia ze empatia dla nas moze sie czesto skonczyc litoscia..
Ostatnio edytowano 03 sty 2010, 23:00 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: za powyższy post użytkownikowi zostało przyznane ostrzeżenie.
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: Okropne urojenie...

przez Archie 12 sty 2010, 18:59
A ja wrócę do tematu wątku i powiem ci, ronaldinho, że miałem bardzo podobny problem. I wcale nie byłem przesadnio wierzący, moja wiara rozwinęła się bardzo dopiero wtedy, gdy zacząłem walczyć z "grzechem" masturbacji. Gorąco Ci radzę, udaj się do psychologa, albo porozmawiaj z rodzicami, jeśli są w porządku (ja nie mam tego szczęścia, niestety), bo takie wypieranie naszych naturalnych potrzeb odbija się potem na psychice. Pamiętaj, potrzeby seksualne i masturbacja są w pełni naturalne.

I zgodzę się z tym, że Kościół robi wiele szkody rozpowiadając różne bajki na temat naszej seksualności jako uświęcone prawdy.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
28 paź 2009, 20:44
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do